08.12.10, 12:54
Donald Tusk, premier, trzy lata temu w sejmie RP: CytatDrodzy Rodacy! Panie Marszałku! Panie Marszałku Senatu! Posłanki i Posłowie! Drodzy Goście! Chciałbym moje expose zacząć od kilku słów refleksji osobistej. Chciałbym podzielić się z Państwem, tu na tej sali, ale także ze wszystkimi naszymi rodakami, wielkim poczuciem dumy i satysfakcji, że po raz kolejny Polacy, tym razem 21 października, pokazali, że chcą i potrafią wziąć na siebie odpowiedzialność za losy Ojczyzny.
Chciał się podzielić i zachciankę spełnił. Nawet w pozwolił sobie na żart: CytatJa dzisiaj jestem w tym miejscu i mówię do Państwa dlatego, bo ponad 16 milionów Polaków 21 października zdecydowało się zagłosować i dało Polsce, dało naszej Ojczyźnie szansę na dobrą zmianę.Ktoś ma ochotę, może poczytać sobie całe ględzenie. Myślę, że równo trzy lata po fakcie, a niecały rok przed następnymi wyborami warto przypomnieć p. premierowi o czym był łaskaw zapewniać "stojąc w tym miejscu".
CytatPierwszym zadaniem naszego rządu będzie wyzwolenie pozytywnej energii z Polaków przy całej świadomości różnic między nami, także pozytywnej energii tu na tej sali. (...)

Wydaje się także, że Polacy 21 października odrzucili władzę, która wyrzekła się cnót podstawowych, kardynalnych w polityce. Takich cnót jak zdrowy rozsądek, umiar, powściągliwość, pokora. (...)

Chciałbym zadeklarować w imieniu Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, że zawiązując dzisiaj koalicję w parlamencie na rzecz nowego rządu zobowiązujemy się równocześnie wobec wszystkich Polaków, że strzec będziemy także samych siebie przed pokusą odejścia od tych twardych, zdroworozsądkowych zasad. (...)

W gospodarce rynkowej opartej na dobrowolnej współpracy obywateli zaufanie ma znaczenie pierwszorzędne. Oznacza ono przede wszystkim przekonanie, że korzyści jakie każdy czerpie ze swojej aktywności gospodarczej, pracy najemnej lub prowadzenia firmy będą proporcjonalne do realnych efektów tej aktywności. To oznacza prawo do sprawiedliwej płacy, ale też do uczciwie wypracowanego zysku. Będziemy stanowczo zwalczać naruszenia praw pracowniczych i będziemy równocześnie działać na rzecz umocnienia szacunku dla ludzi, których przedsiębiorczość i fachowość tworzy miejsca pracy dla innych.


Zapewne w związku z pogłębianiem zaufania zamiast zreformować KRUS, czy zracjonalizować wydatki państwa planowany jest skok na kasę Funduszy Emerytalnych.

CytatNaczelną zasadą polityki finansowej mojego rządu będzie w związku z tym stopniowe obniżanie podatków i innych danin publicznych. Dotyczy to i musi dotyczyć wszystkich. I tych mniej zamożnych i tych bogatszych. Wszyscy mają prawo do tego, aby państwo przyjęło wreszcie kierunek na obniżanie podatków i danin publicznych. Będziemy prowadzili tę politykę rozważnie, to musi być rozważny marsz. Ale chcę, aby to był marsz zawsze w jednym kierunku, zawsze w kierunku niższych podatków i zawsze w kierunku rezygnacji z nadmiernych, często zbędnych danin publicznych, jakie obywatel płaci na rzecz administracji.

Jednym z przejawów polityki finansowej i marszu w jednym kierunku jest niewątpliwie obniżenie stawki podatku VAT z brakujących do 100% 78% na 77%.

CytatBudowa wzajemnego zaufania wymaga, by polityka gospodarcza rządu oparta była na realnych podstawach, by jej horyzont wybiegał poza termin kolejnych wyborów. Państwo, które żyje na kredyt, nie będzie dla obywateli godne zaufania. Deficytu budżetu oznacza stały wzrost długu publicznego i wysokie koszty spłaty odsetek od tego długu. (...)

W polityce gospodarczej stajemy zatem wobec konieczności godzenia celów na krótką metę sprzecznych. Słyszałem od razu reakcje w ławach opozycji, kiedy mówiłem o naszym zamiarze równoczesnego obniżania podatków i danin i wzrostu płac w sektorze publicznym i trzymania tego w ramach, odpowiedzialnych ramach budżetu, czyli szukanie równowagi budżetu. Wydawałoby się, że cele sprzeczne, że niemożliwe. Chciałbym państwa przekonać nie tylko tymi słowami ale także praktyką mojego gabinetu, że to jest możliwe. (...)

W 2008 r. opracujemy i przedstawimy Wysokiej Izbie projekty zmian systemowych wspierających przedsiębiorczość. Praca musi znaleźć swój finał, praca w tych kwestiach w 2008 r. I Główny kierunek tych naszych propozycji w tych najbliższych miesiącach to radykalne uproszczenie prawa gospodarczego, prawa podatkowego i trybu poboru składek ZUS. Wprowadzenie ale wreszcie na serio zasady jednego okienka przy zakładaniu firmy, usprawnienie sądownictwa gospodarczego i realne skrócenie okresu sądowego egzekwowania należności . Rok 2008 będzie też stał pod znakiem racjonalnego ograniczenia listy przedsiębiorstw uznawanych za strategiczne a więc pozostających we własności, we władaniu państwa.

Należy radykalnie przyspieszyć prywatyzację tak, aby podnieść efektywność przedsiębiorstw, wzmocnić ten trend na wzrost inwestycji i zmniejszyć obciążenie państwa kosztami obsługi długu publicznego. I nie będzie to, nie jest to zamierzenie doktrynalne. Nie interesuje nas prywatyzacja dla samej prywatyzacji, ale interesuje nas przełamanie fatalnego impasu z ostatnich dwóch lat. (..)

Dlatego tak ważne będzie dla nas w tym inwestowaniu naszych publicznych pieniędzy w przyszłość, inwestowanie w wydatki o charakterze rozwojowym, a więc promujących właśnie przedsiębiorczość i innowacyjność. Gospodarka wiedzy, czy społeczeństwo wiedzy to naprawdę może i musi stać się w Europie także polską specjalnością. (...)

Komunikacja to oczywiście nie tylko drogi, to też Poczta Polska, to też nowoczesna kolej i one też powinny świadczyć o sile i sprawności nowoczesnego państwa. Jak wiemy dzisiaj sytuacja w tych dwóch dziedzinach jest też bardzo daleka od ideału. Modernizacji i to jest także priorytet mojego rządu, modernizacji wymaga infrastruktura polskich kolei. Pasażerowie mają prawo do czystych dworców, punktualnych szybkich pociągów, a kolejowy transport towarowy musi mieć warunki do konkurowania z innymi formami przewozu. To jest po prostu prawo obywateli do punktualności kolei i życia w czystości w miejscach publicznych. Grupę PKP czekają kolejne lata przyjętej strategii. Rozwiążemy problemy przewozów regionalnych. I mój rząd w trybie pilnym zakończy prace nad studium kolei dużych prędkości po to, aby jeszcze w tej kadencji z fazy studium wejść w fazę realizacji. (...)

Program rządu w sprawach wsi i rolnictwa oparty został na pięciu filarach. Pierwszy z nich to aktywna polityka wobec Komisji Europejskiej. Zdecydowanie opowiadamy się za utrzymaniem uproszczonego systemu dopłat rolniczych jako fundamentu wspólnej polityki rolnej, który przez lata dobrze służył polskiemu rolnictwu. (...)

Filarem drugim jest usprawnienie pracy, a w niektórych przypadkach reforma instytucji rządowych obsługujących wieś i rolnictwo. W przypadku agencji płatniczych chodzi o poprawę jakości obsługi rolnika przez odpowiednie rozwiązania prawno-organizacyjne i uproszczenie procedur, ale także o wprowadzenie europejskich standardów kultury obsługi.


Obserwuj wątek
    • oby.watel Re: Ex PO ze co? Bla bla bla... 08.12.10, 13:38
      Filarów na których podparte będzie udoskonalone rolnictwo ciąg dalszy: CytatFilarem trzecim, nabierającym coraz większego znaczenia, jest produkcja żywności w zgodzie ze środowiskiem naturalnym. Ta służebna rola rolnictwa wobec środowiska naturalnego będzie brana pod uwagę nie tylko w ramach polityki krajowej ale także przy kształtowaniu wspólnej polityki rolnej.

      Filar czwarty to wykorzystanie potencjału i możliwości rolnictwa do poprawy bilansu energetycznego Polski. Uprawa roślin energetycznych, wykorzystanie odpadów komunalnych i w produkcji rolniczej do wytwarzania bioenergii, biogazu czy biopaliw - to działania, które chroniąc naturalne środowiska, wypełniają zalecenia Komisji Europejskiej w sprawie zwiększania produkcji energii ze źródeł odnawialnych i tworzą kolejne, tak bardzo potrzebne, miejsca pracy.

      Filar piąty to dążenie do poprawy dochodowości produkcji w rolnictwie, jej stabilizacja i przeprowadzenie niezbędnych reform w zakresie zabezpieczenia emerytalno-rentowego i zdrowotnego rolników a także osób zatrudnionych w rolnictwie. Zapewniamy, że reforma systemu ubezpieczeń rolniczych dokonywać będzie się z pełnym poszanowaniem zasad dialogu społecznego, w tym dialogu z organizacjami społecznymi i zawodowymi rolników. (...)

      Najlepsze projekty edukacyjne nie udadzą się oczywiście bez nauczycieli. Potrzebują nasi nauczyciele, polscy nauczyciele potrzebują możliwości i takiej mobilizacji, też motywacji, do podnoszenia kwalifikacji i chcę tutaj powiedzieć z całą odpowiedzialnością, że wymagając i oczekując tego od nauczycieli, jedną pilną podstawową sprawę musimy my załatwić. Ta sprawa to podniesienie zarobków polskich nauczycieli. (...)

      Sektor nauki i wiedzy jako podstawa do innowacyjnej, nowoczesnej gospodarki będzie priorytetem w polityce prorozwojowej mojego rządu. Dlatego planujemy stopniowe zwiększenie w finansowanie tego sektora oraz powiązanie systemu finansowania badań z ich efektywnością dla gospodarki. Priorytetem rządu będzie więc polityka odważnego inwestowania w badania, zwiększenie ich konkurencyjności oraz stworzenie możliwości ich bezpośredniego wykorzystania w gospodarce. Dla tego celu zmienimy mechanizmy finansowania nauki i zharmonizujemy je z polityką badań i innowacji Unii Europejskiej. (...)

      Potrzebna jest polskiej gospodarce energia i wiedza osób po 50. roku życia. Uczynimy wszystko, by utrzymać Polaków w tym wieku na rynku pracy oferując osobom zbliżającym się do pięćdziesiątki wszechstronne uzupełnienie i poszerzenie kwalifikacji. Doprowadzimy do porozumienia z pracodawcami w tej sprawie. Wesprzemy program aktywizacji tej grupy wiekowej wykorzystując środki z Unii Europejskiej. Będziemy promować aktywność zawodową osób w wieku 55 plus, a jednocześnie określimy jasno warunki przechodzenia na wcześniejszą emeryturę i jasno określimy, których grup to prawo wcześniejszej emerytury będzie dotyczyć.

      Zapewnienie bezpieczeństwa zdrowotnego jest konstytucyjnym obowiązkiem władzy publicznej, a więc także mojego rządu. (...) Przejmując odpowiedzialność za Polskę podejmujemy się zapewnienia większego bezpieczeństwa zdrowotnego obywatelom. Trudne to zadanie, bo stan ochrony zdrowia jest katastrofalny. Naprawa tego systemu będzie jednym z absolutnie pierwszoplanowych zadań rządu. My ten system naprawimy oszczędzając ludziom, pacjentom, lekarzom, pielęgniarkom słów a gwarantujemy szybkie decyzje. (...)

      Podstawowym problemem ochrony zdrowia jest realna dostępność świadczeń zdrowotnych. Ta dostępność jest ważniejsza od statusu szpitala, czy jest on publiczny czy niepubliczny. Szpital ma być dobry, przyjazny pacjentowi i dostępny dla chorego. Musimy pokonać zmorę wielomiesięcznego oczekiwania przez pacjentów na poradę lub zabieg, bo to wielomiesięczne oczekiwanie to, niestety, czasami wyścig ze śmiercią. Dlatego doprowadzimy do tego, aby placówki ochrony zdrowia, publiczne i niepubliczne, były traktowane jednakowo i miały równe szanse konkurowania o kontrakty z instytucjami ubezpieczenia zdrowotnego. Konkurencyjność jest wypróbowaną metodą podniesienia jakości oferowanych świadczeń zdrowotnych. (...)

      Dlatego będziemy chcieli podzielić Narodowy Fundusz Zdrowia na konkurujące między sobą instytucje ubezpieczenia zdrowotnego. Chcemy aby to ubezpieczyciele zabiegali o nasze składki i żeby to pacjent stał się wreszcie realnym dysponentem swojej składki zdrowotnej. Chcemy, że nie urzędnik centralny ale każdy obywatel decydował, jak wydaje i gdzie wydaje swoje przecież pieniądze na ochronę zdrowia. Fundusz, w którym ubezpieczy się pacjent powinien swoim uczestnikom zapewnić optymalną dostępność i jakość świadczeń zdrowotnych. Będziemy chcieli, a wymaga to odwagi i kompetencji, precyzyjnie określić zakres i wartość podstawowych świadczeń zdrowotnych, które przysługują ubezpieczonemu w ramach płaconej składki.


      Widać jak na dłoni, że to, co wymaga odwagi i kompetencji jest nie do przeskoczenia dla tego rządu. Trzy lata zbierali się na odwagę, a kompetencji w ogóle nie widać. Wróćmy do bajań premiera z PO.

      CytatMusimy stworzyć polskim lekarzom i pielęgniarkom, w tym rozpoczynającym pracę, perspektywę pracy tu w kraju, i ona musi być może nie taka sama, no ale jakoś porównywalna z tą perspektywą, jaką dają najbardziej rozwinięte kraje Unii Europejskiej. Aby lekarz zdecydował się tu pozostać, aby uwierzył, że może żyć godnie za swoje podstawowe wynagrodzenie, nie może kalkulować, że pracować będzie 300 godzin miesięcznie. Bo jeśli tak będzie wyglądała ta kalkulacja, to wyjedzie do miejsc, gdzie praca nie wymaga tak skrajnego heroizmu. Dlatego chcemy zwiększyć środki z budżetu na wynagrodzenie stażystów i rezydentów. Ułatwimy otwieranie specjalizacji i uprościmy zasady ich uzyskiwania. Zbadamy szczegółowo celowość lekarskiego egzaminu podyplomowego w obecnej formie i rozważymy szybką jego modyfikację. Poprzez system konkurencji wśród instytucji ubezpieczeniowych oraz świadczeniodawców doprowadzimy do wzrostu zarobków personelu medycznego.

      Tyle premier. A jak to wygląda w rzeczywistości? CytatLekarzom robiącym specjalizację na oddziale chirurgii w PSK nr 4 skrócono dyżury. - Gdzie mamy się uczyć i zdobywać tak potrzebne w tym zawodzie doświadczenie ? - pytają rezydenci. Szpital tłumaczy, że koszty kształcenia rezydentów są za duże. W całej Polsce na lekarzy rezydentów czeka... niecałe 150 miejsc. Za to ofert zagranicznych jest sporo. Czyli w sumie polityka rządu zdaje egzamin - Polska kształci lekarzy dla Niemców, Anglików, Szwedów, Francuzów i Bóg wie kogo jeszcze. Bo dla Polaków premier ma tylko niekończące się obietnice i zapewnienia o odwadze i kompetencjach.

      Rezydencie ucz się sam.
      Lekarze do pracy... zagranicą.
      Młodzi lekarze niebezpieczni dla pacjentów.
      Fikcyjne rezydentury.

      CytatPamiętam, i ten obraz będę miał w swej pamięci na pewno do końca życia, pamiętam stocznię w sierpniu roku '80, pamiętam gdańskich aktorów, którzy czytali poezję naszych romantycznych wieszczy. To dla mojego pokolenia i dla starszych pokoleń bardzo ważne dziedzictwo. Młodzi może nie uwierzą, ale słowa Mickiewicza, Słowackiego, czy Norwida, czytane przez gdańskich aktorów, my wszyscy, w tym także gdańscy stoczniowcy, w brudnych kombinezonach, w kaskach, wszyscy bez wyjątku, słuchaliśmy z najwyższą uwagą w najbliższym skupieniu.

      Pamiętam, i ten obraz będę miał w swej pamięci na pewno do końca życia, pamiętam stocznię... Tu była...
      • a000000 Re: Ex PO ze co? Bla bla bla... 08.12.10, 14:34
        obiecanki cacanki a głupiemu radość.... jak mawiają starożytni górale.

        Premier chciał dobrze, tylko mu Układ przeszkodził.
        • oby.watel Re: Ex PO ze co? Bla bla bla... 08.12.10, 16:52
          Układ przeszkadzał tamtemu rządowi. Temu kłody rzucał pod nogi wuc oraz jego brat na urzędzie, któremu należy się szacunek. Urząd pełni ktoś inny, a kłody pozostały. Nie da się rządzić w odważnie i odpowiedzialnie jeśli najpierw jeden wszystko wetuje, a potem drugi wszystko podpisuje.
          • a000000 Re: Ex PO ze co? Bla bla bla... 08.12.10, 20:56
            oby.watel napisał:

            Nie da się rządzić w odważnie i odpowiedzialnie jeśli najpierw jeden ws
            > zystko wetuje, a potem drugi wszystko podpisuje.

            a Układ przeszkadza i jednemu i drugiemu... bo chyba nie wątpisz, że Układ istnieje i ma się dobrze. Wiele Układów.
            • oby.watel Re: Ex PO ze co? Bla bla bla... 08.12.10, 21:07
              Układ układem, ale Polska je najważniejsza. Już znamy program nowego tworu. Program jest dobry. Program przewiduje dalsze zacieśnianie więzów z bratnim Watykanem i dalsze umacnianie wartości chrześcijańskich. To nawet nie PiS-bis. To copy of PiS 1:1 without wuc.
              • grgkh Re: Ex PO ze co? Bla bla bla... 08.12.10, 21:13
                Dokładnie to samo myślę i ja.
              • a000000 Re: Ex PO ze co? Bla bla bla... 08.12.10, 22:36
                oby.watel napisał:


                > Układ układem, ale Polska je najważniejsza.

                hehehe, na PeJoNy też czyha Układ...

                >Program przewiduje dalsze zacieśnianie więzów z bratnim Watykanem

                a konkretnie jakimi słowy to obiecują?


                > i dalsze umacnianie wartości chrześcijańskich.

                i mają rację. Widzisz coś złego w tych wartościach?

                • oby.watel Re: Ex PO ze co? Bla bla bla... 08.12.10, 22:52
                  a000000 napisała:

                  > i mają rację. Widzisz coś złego w tych wartościach?

                  W wartościach nie, w "racji" i umacnianiu - tak. Prawdziwa cnota krytyk się nie boi. Prawdziwych wartości nie ma potrzeby wdrażać na siłę.
                  • a000000 Re: Ex PO ze co? Bla bla bla... 08.12.10, 23:55
                    oby.watel napisał:

                    >Prawdziwych wartości nie ma potrzeby wdrażać na siłę.

                    a jednak! nie słyszałam, aby zasada "miłuj bliźniego swego jak siebie samego" była cnotą wpisaną w człowiecze geny. A nawet wręcz przeciwnie - człowiek rodzi się egoistą. A pierwszego klapsa dostaje za ugryzienie brata...

                    Nie umacniana i lekceważona cnota szanowania innego człowieka prędko ulegnie zapomnieniu.
                    • oby.watel Re: Ex PO ze co? Bla bla bla... 09.12.10, 10:35
                      Tak Ci się wydaje? To spróbuj nie szanować innego człowieka. Ciekawe jak długo uda Ci się funkcjonować. Zacznij od szefa w pracy (to tez człowiek przecież). Zastanawiałaś się, dlaczego nawet małpy hołdują tej podstawowej zasadzie chrześcijaństwa?

                      Czytając Twoje wpisy nie mogę się oprzeć wrażeniu, że cnota szanowania np. p. Palikota jest Ci obca.
              • gaika Re: Ex PO ze co? Bla bla bla... 09.12.10, 01:10
                oby.watel napisał:

                > Układ układem, ale Polska je najważniejsza. Już znamy program nowego tworu. Pro
                > gram jest dobry.

                Właśnie przed chwilą wzruszyły mnie marzenia.

                Niby od przybytku głowa nie boli, ale jakoś nigdy wcześniej nie zauważyłam, że pani Jakubiak dysponuje pewnym nadmiarem.


                tinyurl.com/3ynek77
                • oby.watel Re: Ex PO ze co? Bla bla bla... 09.12.10, 10:40
                  Nie wiem jak inni, ale ja jestem pod wrażeniem. Też uważam, że jeśli poważnie myślimy o przyszłości musi nam przyświecać hasło Przedszkole Jest Najważniejsze! A w przedszkolu przywiązanie do idei. I wartości.
                  • gaika Re: Ex PO ze co? Bla bla bla... 10.12.10, 00:14
                    oby.watel napisał:

                    > Nie wiem jak inni, ale ja jestem pod wrażeniem. Też uważam, że jeśli poważnie m
                    > yślimy o przyszłości musi nam przyświecać hasło Przedszkole Jest Najważniejsze!
                    > A w przedszkolu przywiązanie do idei. I wartości.

                    Nic nie poradzę, że idee i wartości zostały przysłonięte przez panią Elę. Nie mogę się skupić na przywiązaniu, bo im bardziej patrzę, tym bardziej kombinuję, jak ona gra na pianinie?
                    • gaika Czy naprawdę 11.12.10, 14:03
                      nikt nie bawił się w Przekroju w znajdź 10 szczegółów? Nikogo nie porusza pani Ela znajdująca się na obrazku?
                      • oby.watel Re: Czy naprawdę 11.12.10, 17:03
                        Widzisz, z tego, że ktoś ma dwie lewe ręce w zasadzie wynika tylko tyle, że wuc najwyraźniej nie potrzebował prawej. Więcej - nie potrzebował żadnej. A doskonale wiesz, że nie wszystkich natura jednakowo szczodrze obdarza.

                        Z drugiej strony to dobrze wróży na przyszłość, ponieważ możliwe będzie głosowanie w słusznej sprawie przez podniesienie ręki i naciśnięcie dwóch przycisków naraz. A zaraz to nawet trzech. Mnie jednak to nie przekonało do Pań Jednakowo Nieszczerych.
                        • gaika Re: Czy naprawdę 11.12.10, 18:11
                          oby.watel napisał:

                          > Z drugiej strony to dobrze wróży na przyszłość, ponieważ możliwe będzie głosowa
                          > nie w słusznej sprawie przez podniesienie ręki i naciśnięcie dwóch przycisków n
                          > araz. A zaraz to nawet trzech.

                          No i to jest wartość sama w sobie. Wszystkie ręce na pokład.

    • oby.watel Re: Ex PO ze 08.12.10, 14:42
      I małe uzupełnienie w temacie troski rządu o przyszłe pokolenia, zdrowie i inne kosztowne fanaberie: CytatNikt nie chce leczyć naszych pociech. Nie przynoszą szpitalowi zysków - skarżą się rodzice. Centrum Zdrowia Dziecka zlikwiduje co trzecie łóżko w klinice rehabilitacji.

      Maluchy, m.in. po wypadkach samochodowych, kierowane są na rehabilitację w Centrum Zdrowia Dziecka. Przyjeżdżają do Międzylesia z najdalszych zakątków Polski. - Szpitale przysyłają nam skomplikowane przypadki. Rodzice z dziećmi pokonują po 400-500 km - opowiada Paweł Trzciński, rzecznik CZD. A trudne przypadki oznaczają też dla szpitala wysokie koszty. CZD ma 150 mln długu. Już w 2006 roku "Stołeczna" pisała o zamiarach zlikwidowania tamtejszej rehabilitacji. Nie doszło do niej, bo NFZ podwyższył stawkę rehabilitacyjną dla CZD.

      CZD twierdzi, że nie zamierza się pozbywać trudnych pacjentów. - Nieruszona pozostanie część neurologiczna. Zmniejsza się liczba łóżek w części ogólnoustrojowej. Mamy tu m.in. przypadki skoliozy. Część pacjentów może być też rehabilitowana bliżej miejsca zamieszkania - uważa Paweł Trzciński i zapewnia: - Będziemy pomagać rodzicom znaleźć takie miejsca u siebie.


      Donald Tusk, premier: Będziemy chcieli, a wymaga to odwagi i kompetencji, precyzyjnie określić zakres i wartość podstawowych świadczeń zdrowotnych, które przysługują ubezpieczonemu w ramach płaconej składki. (...) Wiemy co trzeba zrobić, tylko brakowało na tej sali odwagi, a poprzednim rządom wyobraźni i, znowu słowo-klucz, i zaufania.

      Wiecie?
      • a000000 Re: Ex PO ze 08.12.10, 16:23
        obywatelu, chyba się czepiacie! Pan premier wyraźnie mówi: będziemy chcieli... czas PRZYSZŁY, wicie rozumicie... nie bądź pan taki raptus, poczekajmy.... druga kadencja się jeszcze nie zaczęła... no i PiS przeszkadza...

        Ja nie wiem tak do końca, czy chcę usłyszeć, które to usługi medyczne nasi władcy do koszyka włożą... jeszcze bym zwału dostała czy cuś, z wrażenia....
    • grgkh OK.Ale co proponujesz zamiast Tuska i jego watahy? 08.12.10, 21:12
      Już Cię kiedyś o to pytałem, ale nie pamiętam, czy udzieliłeś mi zadowalającej odpowiedzi. Wydaje mi się, że duża część Polaków czeka na takową.

      Najbardziej nie lubię w polityce kłamania w żywe oczy. A także niekompetencji puszącej się i przemądrzałej. Ale z taką polityką trzeba walczyć uczciwie i tego, co się gani u nich samemu nie używać. Np:

      oby.watel napisał:
      > Ktoś ma ochotę, może poczytać sobie
      > całe ględzenie. Myślę, że równo
      > trzy lata po fakcie, a niecały rok przed następnymi wyborami warto przypomnieć
      > p. premierowi o czym był łaskaw zapewniać "stojąc w tym miejscu".

      Pokaż mi, co mówili inni premierzy i czy przypadkiem nie ględzili. Wszyscy robili, robią i BĘDĄ ROBIĆ nadal to samo. Taka jest polityka. Bez sensu jest odwoływać się do takiej argumentacji.

      No i ogólnoświatowy kryzys, który powalił gospodarczo na deski kilka nieźle już zapowiadających się państw europejskich, jak Islandię, Grecję, Irlandię lub Hiszpanię. Czy sądzisz, że nie należałoby wziąć pod uwagę tego wydarzenia? Nie wyszliśmy na razie najgorzej z tej opresji. A przyznasz chyba, że mogło być gorzej.

      Jeśli chcesz trafić ze swoimi argumentami do takich jak ja, to wybierz sprawiedliwie wszystko, co zostało spieprzone i co zdołano pchnąć do przodu. Zbilansuj to. Jest sporo ludzi, którzy sami sobie potrafią to i owo skomentować. I nie mów mi, że ktoś coś obiecywał, bo zaczynam się obawiać, że traktujesz mnie i innych swoich czytelników jak durne owieczki w kościele, które po przeczytaniu Twojej litanii żalów, za Twoim przykładem, strzelą sobie w łeb jako skutek wpędzenia nas w depresję, bo nie proponujesz niczego innego.
      • oby.watel Re: OK.Ale co proponujesz zamiast Tuska i jego wa 08.12.10, 21:59
        grgkh napisał:

        > Pokaż mi, co mówili inni premierzy i czy przypadkiem nie ględzili. Wszyscy robi
        > li, robią i BĘDĄ ROBIĆ nadal to samo. Taka jest polityka. Bez sensu jest odwoły
        > wać się do takiej argumentacji.

        Rozumiem, że nie wiesz, co mówili inni premierzy i nie chce Ci się poszukać. A jeśli pletli jeszcze większe bzdury niż obecny premier, to znaczy, że obecny jest cacy i nie wolno go krytykować? Dlatego, że Kaczyński był najgorszym premierem wszech czasów, to Tuska należy chwalić mimo, że moim zdaniem pobił już Kaczyńskiego na głowę? Kaczyński przynajmniej miał jaja. I jak coś postanowił, to to realizował bez oglądania się na nikogo. A obecny pan premier to co trzeba zrobić zawsze ma już w planach. Przecież on nawet programu wyborczego nie musi zmieniać, bo nadal aktualny.

        Może zima będzie łaskawa dal pana premiera Donalda "zrobię, zaostrzę, zabronię, Tuska. Ale obawiam się, ze wieloletnie zaniedbania dadzą o sobie znać bardzo boleśnie.

        Adam Grzeszak w dzisiejszej Polityce pisze: CytatIncydenty, jakie na przełomie listopada i grudnia przeżywała Polska, są kolejnym sygnałem świadczącym o słabości naszej infrastruktury. Wzrost PKB, z którego tak dumny jest premier, to w lwiej części zasługa prywatnej gospodarki. Infrastruktura - czyli drogi, koleje, transport publiczny, linie energetyczne, wały przeciwpowodziowe, rurociągi gazowe i paliwowe - wszystko to jest w rękach państwa albo od państwa zależnych. Tu szczególnych powodów do dumy nie ma. Przeciwnie - powiększa się przepaść pomiędzy stanem technicznej infrastruktury państwa i potrzebami gospodarki. To niebawem może się stać najtrudniejszym ograniczeniem naszego wzrostu.


        Mechanizm tworzenia się wielogodzinnych zatorów drogowych polegał zwykle na tym, że wielki tir na zaśnieżonej drodze nie był w stanie podjechać pod wzniesienie albo wpadał w poślizg i tarasował całą drogę. Czasem dochodziło też do kolizji. Dotarcie służb technicznych i ratunkowych na miejsce okazywało się trudne, a rozładowanie korka jeszcze trudniejsze, bo dróg dwujezdniowych (nie mówiąc o autostradach) mamy jak na lekarstwo. Jeśli więc dochodzi do poważniejszego zdarzenia na drodze, natychmiast blokuje się cały szlak komunikacyjny.

        Często nie ma jak poprowadzić objazdów i rozładować korka, bo sieć drogowa jest rzadka i niedostosowana do potrzeb. Brakuje wiaduktów, mostów (fatalna jest sytuacja z przeprawami przez Wisłę), a szczególnie obwodnic miast, w efekcie, ciężki ruch tranzytowy musi przeciskać się przez tysiące miasteczek i miast, z Warszawą włącznie. Komplikuje to lokalną komunikację i tworzy masę zagrożeń, bo droga jako dobro rzadkie jest eksploatowana na tysiące sposobów - także jako szlak pieszy, miejsce zabaw, handlu, działalności reklamowej.

        Polska tradycja urbanistyczna, oparta na wsiach ulicowych, powoduje, że drogi krajowe dziesiątkami kilometrów wiodą przez przydomowe podwórka. Drogi wlotowe do większości aglomeracji przypominają z kolei alejki w supermarkecie: samochody poruszają się wśród długiego ciągu sklepów, magazynów, hurtowni, bo państwo odpuściło sprawę odpowiedzialności za kształtowanie przestrzeni publicznej. Każdy buduje, co chce i gdzie chce, a wszyscy pragną mieć dostęp do jakiejś drogi. Nowe drogi, zwłaszcza w miastach, budowane są zaś rzadko i jest ich niewspółmiernie mało do potrzeb, stąd ta rabunkowa eksploatacja istniejących szlaków komunikacyjnych.

        Brak gospodarki przestrzennej dotyczy nie tylko dróg. Podobna sytuacja jest z zabudowywaniem terenów narażonych na powodzie, co przerabialiśmy dwukrotnie w tym roku. Na terenach, które znalazły się pod wodą w Sandomierzu czy we Wrocławiu, nie powinny powstać domy. A jednak powstały, i to całkiem niedawno. W takich sytuacjach widać, jak państwo nie nadąża za obywatelami, nie potrafiąc organizować przestrzeni wspólnej, a także nią zarządzać.

        Sprawy słabości zarządzania najlepiej było widać na przysypanych śniegiem drogach. Nieraz ta sama droga na pewnych odcinkach była odśnieżona, a na innych samochody brnęły w rozjeżdżonym błocie. Za stan najważniejszych szlaków komunikacyjnych odpowiada Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), za drogi wojewódzkie - województwa, za powiatowe - powiaty. Zarządców jest więc bez liku, a koordynacji między nimi często brak.

        Kolej to kolejny słaby punkt naszej infrastruktury. Słaby w dosłownym znaczeniu. - Stan torów jest taki, że szyny pękają i zwrotnice zamarzają nawet przy niewielkim mrozie - ocenia Adrian Furgalski, ekspert w dziedzinie infrastruktury. Tymczasem to, co dzieje się na drogach, jest w dużym stopniu efektem zapaści, w jakiej od lat pogrąża się polska kolej. Kto tylko może, unika transportu szynowego. Autobusy jeżdżą wzdłuż linii kolejowych i wożą pasażerów, powodując dodatkowy tłok na drogach. Pasażerowie wolą to od zaniedbanych i niepunktualnych pociągów. Towary masowe, które można by przewozić wagonami, ładuje się do wielkich ciężarówek i wysyła drogami. Ze stu powodów - bo kolej jest droga, powolna, towar trzeba odbierać z odległych bocznic.

        Przykładem, jak niewydolności polskiej infrastruktury łączą się ze sobą, jest program budowy dróg i autostrad. Na budowach potrzeba ogromnych ilości tłucznia drogowego, który pochodzi z dolnośląskich kamieniołomów. Kamienie najprościej przewieźć pociągami, tymczasem wozi się je głównie samochodami. Dlaczego? Bo jest tylko jedno połączenie Dolnego Śląska z resztą kraju, a państwowa spółka PKP Cargo nie ma wystarczającej liczby wagonów do wożenia tłucznia.

        Dziś największe zagrożenie kryje się w energetyce. Nasz bilans energetyczny trzeszczy w szwach. Podczas najostrzejszego mrozu zapotrzebowanie dochodzi do 26 tys. MW, a to jest mniej więcej tyle, ile dziś realnie ma polska elektroenergetyka. Na papierze jest trochę więcej, ale na papierowe moce nie ma co liczyć. Mówi się wprawdzie o budowie nowych bloków w elektrowniach, ale na razie to także jest stan teoretyczny. Nie wiadomo, co z tego wyjdzie i kiedy, bo wciąż nierozstrzygnięte pozostają sprawy związane z emisją C02. Energetycy i wszystkie inne branże zależne od węgla mają pretensje, że polski rząd nie walczy w Brukseli o te sprawy. A to może się dla polskiej gospodarki fatalnie skończyć.

        Wiadomo już, że od 2015 r. będziemy musieli importować energię. I nie jest to krakanie pesymistycznych ekspertów, ale oficjalne stanowisko PSE Operator, czyli państwowego zarządcy systemu energetycznego. Jak potrzebną ilość energii sprowadzić i skąd? Nie bardzo wiadomo, bo polskie połączenia transgraniczne mają niewielką przepustowość, a budowa nowych linii trwa latami. Problem dotyczy zresztą nie tylko połączeń międzypaństwowych, ale całej sieci. I tej wysokich napięć, i tej średnich i niskich. Linie są wysłużone i wymagają wymiany, a także rozbudowy.

        Wielkie zimowe awarie zasilania, jakie mieliśmy w ostatnich latach (ostatnia była w styczniu), wynikały nie tylko z faktu, że na słupach i przewodach gromadziło się katastrofalnie dużo lodowej szadzi, ale także dlatego, że nie było możliwości dostarczenia prądu alternatywnymi trasami.

        Ten remont i rozbudowa jest utrudniona również z powodu niefunkcjonalnego prawa, które niesłychanie wydłuża procedury przygotowania i budowy nie tylko linii energetycznych, ale także rurociągów. Od dłuższego czasu trwają prace nad ustawą o korytarzach przesyłowych, porządkującą i ułatwiającą budowę tzw. inwestycji liniowych. Mało kto się tym jednak przejmuje, bo sprawa nie ma takiej nośności jak na przykład dopalacze. Wiele więc wskazuje, że w tej kadencji nie trafi pod obrady Sejmu i, w efekcie, wyląduje w koszu. Zajmie się nią za kilka lat przyszły rząd?
        • oby.watel Zamiast punktów za płeć punkty za rozsądek nt 08.12.10, 22:02

        • gaika Re: OK.Ale co proponujesz zamiast Tuska i jego wa 08.12.10, 22:28
          oby.watel napisał:

          > Dlatego, że Kaczyński był najgorszym premier
          > em wszech czasów, to Tuska należy chwalić mimo, że moim zdaniem pobił już Kaczy
          > ńskiego na głowę? Kaczyński przynajmniej miał jaja.

          Często się z Tobą zgadzam, Tusk mi się naraził po wielokroć, ale ja dziękuję bardzo za jaja Kaczyńskiego. Jak to kiedyś mawiali: nigdy więcej wojny.

          >I jak coś postanowił, to to
          > realizował bez oglądania się na nikogo. A obecny pan premier to co trzeba zrob
          > ić zawsze ma już w planach.

          Już wolę, kiedy ktoś mówi, że mnie weźmie za twarz, ale nie bardzo wie jak, niż kogoś kto mówi i bierze.
          • a000000 Re: OK.Ale co proponujesz zamiast Tuska i jego wa 08.12.10, 22:37
            gaika napisała:

            > Już wolę, kiedy ktoś mówi, że mnie weźmie za twarz, ale nie bardzo wie jak, niż
            > kogoś kto mówi i bierze.

            no tak... tyle, że to jest prywata. A co jest lepsze dla państwa? Bo premier odpowiada za państwo, nie za niańczenie i gilanie obywateli.
            • gaika Re: OK.Ale co proponujesz zamiast Tuska i jego wa 08.12.10, 22:59
              a000000 napisała:

              > no tak... tyle, że to jest prywata. A co jest lepsze dla państwa? Bo premier od
              > powiada za państwo, nie za niańczenie i gilanie obywateli.

              Dla państwa może jest lepsze branie za twarz, ale dla jego obywateli z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością- nie.
              • a000000 Re: OK.Ale co proponujesz zamiast Tuska i jego wa 09.12.10, 00:04
                gaika napisała:

                > Dla państwa może jest lepsze branie za twarz, ale dla jego obywateli z prawdopo
                > dobieństwem graniczącym z pewnością- nie.

                NIE ze strony obywateli to krótkowzroczność.... lepiej jest żyć w kraju silnym, rządzonym silnym i mądrym prawem, nawet jeśli obywatelom się tu i teraz nie podoba.... niż bawić się i leżeć na dowolnie wybranym boku gdy bezhołowie szaleje...
                To jest tak, jak kto młody i zdrowy przehula cały majątek i zdrowie - tu i teraz jest szczęśliwy, o starości czy losie dzieci nie myśli... a tu lata lecą i idzie stary i chory na bezdomność...
                Takie beztroskie niemyślenie o przyszłości, trwonienie sił na tu i teraz, to głupota. Za którą zapłaci nie tylko rodzina.... zwłaszcza w skali makro.
                A premier odpowiada za skalę makro. Za skalę mikro - każdy sobie rzepkę skrobie.
                • gaika Re: OK.Ale co proponujesz zamiast Tuska i jego wa 09.12.10, 01:03
                  a000000 napisała:

                  > NIE ze strony obywateli to krótkowzroczność.... lepiej jest żyć w kraju silnym,
                  > rządzonym silnym i mądrym prawem, nawet jeśli obywatelom się tu i teraz nie po
                  > doba.... niż bawić się i leżeć na dowolnie wybranym boku gdy bezhołowie szaleje

                  Z pewnością łatwiej kierować w sposób autorytarny, ale ja nie oczekuję, że moim kosztem władzy będzie łatwiej. Nie po to dochrapaliśmy się jakiej takiej demokracji, żeby tęsknić za autorytarną władzą.

                  Dobre, mądre prawo nie oznacza zamordystycznego. Zamordystyczne zwykle świadczy o bezradności bądź/i populizmie.
                  • oby.watel Re: OK.Ale co proponujesz zamiast Tuska i jego wa 09.12.10, 10:52
                    Nie chcę się czepiać, żeby nie wyszło, że mam obsesję, ale zauważam zbieżność wiary z zamordyzmem. Za rządami silnej ręki i "porządkiem" optują wierzący. Oni przez całe życie są straszeni a to gniewem bożym, a to piekłem, a to karą. I wierzą, że jak się kogoś skopie, czy tylko obije, to on "popamięta". I się będzie "bał". Że naukowcy mówią, że to nie zdaje egzaminu? A co oni wiedzą, skoro w Biblii napisane? Przecież Potop pomógł, nie? Przestali grzeszyć. Sodoma i Gomora pomogła, nie? Przestali grzeszyć. Przecież śmierć syna bożego pomogła, nie? Przestali grzeszyć....
          • oby.watel Re: OK.Ale co proponujesz zamiast Tuska i jego wa 08.12.10, 23:02
            gaika napisała:

            > Często się z Tobą zgadzam, Tusk mi się naraził po wielokroć, ale ja dziękuję ba
            > rdzo za jaja Kaczyńskiego. Jak to kiedyś mawiali: nigdy więcej wojny.

            Widzisz - dureń u władzy i mądra opozycja to mniejsze zło niż dureń u władzy i durna opozycja. To wszystko na czym wodzowi zależało wuc wcielił w życie. Nierzadko z pomocą tuskowatych. Psuć się zaczęło dopiero - jak pomnisz - jak tuskowaci zaczęli na złość przegłosowywać razem s SLD idiotyczne ustawy, jak becikowe. Wyglądało na to, że forsowali buble prawne z czystej złośliwości. Trzy klata ich rządów dowiodły jednak niezbicie, ze inaczej po prostu nie potrafią. A na dodatek co innego mówią, a co innego robią. Na przykład mówił premier o prywatyzacji i wolnym rynku, po czym utrącił konkurencję na kolei.

            > Już wolę, kiedy ktoś mówi, że mnie weźmie za twarz, ale nie bardzo wie jak, niż
            > kogoś kto mówi i bierze.

            Ten rząd ma to do siebie, że mówi o wolności, a po cichu dokręca śrubę - vide próba cenzurowania Internetu pod pretekstem walki z pornografią. I bezsensowne idiotyczne zakazy, a to dopalacza, a to ruletki, a to palenia. Tylko marnowania czasu nie zabronił ani sobie, ani swoim ministrom. Gdzie jest ten zapowiadany szumnie w świetle jupiterów pakiet ustaw antykorupcyjnych Ju. Pitery? Gdzie ta reforma służby zdrowia zapowiadana na 2008, potem 2009, potem "trzeba mieć odwagę, żeby w roku wyborczym proponować reformy i my tą odwagę mamy" 2010?
            • gaika Re: OK.Ale co proponujesz zamiast Tuska i jego wa 09.12.10, 00:59
              oby.watel napisał:


              > Widzisz - dureń u władzy i mądra opozycja to mniejsze zło niż dureń u władzy i
              > durna opozycja.

              Nie uważam Tuska za durnia. Prezesa zresztą tez nie, aczkolwiek osobowość tego drugiego jest na tyle skrzywiona, że się do polityki nie nadaje.

              Wszystkiego wuc nie zdążył wcielić. Przypominam ich soczysty program.

              >Psuć się zaczęło dopiero - jak pomnisz - jak tuskowa
              > ci zaczęli na złość przegłosowywać razem s SLD idiotyczne ustawy, jak becikowe.

              Psuć się zaczęło jak się miało zostać rządem mniejszościowym i się wydawało, że się wygra wybory i będzie rządzić samodzielnie. I wtedy się całkiem zepsuło.

              To co idiotycznie przegłosowane to czysty populizm a nie na złość. A teraz ciężar wywikłania się z tej wyrzucanej w błoto kasy spoczywa na obecnie rządzących.

              > Wyglądało na to, że forsowali buble prawne z czystej złośliwości. Trzy klata i
              > ch rządów dowiodły jednak niezbicie, ze inaczej po prostu nie potrafią.

              Ale zdajesz sobie sprawę, że o bublach prawnych wiemy, a o nie bublach nie wiemy, bo się o tym nie trąbi. Chyba, że masz takie statystyki, bo ja uczciwie powiem, że nie mam.

              > Ten rząd ma to do siebie, że mówi o wolności, a po cichu dokręca śrubę -

              Nie bardzo po cichu, bo Tusk lubi ogłosić w niedzielę, żeby wszyscy słyszeli jak własną piersią broni dzieci.

              > Gdzie jest ten zapowiadany s
              > zumnie w świetle jupiterów pakiet ustaw antykorupcyjnych Ju. Pitery?

              Pitera to klasyczna paprotka akurat jest.

              >Gdzie ta r
              > eforma służby zdrowia zapowiadana na 2008, potem 2009, potem "trzeba mieć odwag
              > ę, żeby w roku wyborczym proponować reformy i my tą odwagę mamy" 2010?

              Powiem Ci tak-nie ma kraju, który by sobie nie zjadł zębów na tej służbie. Nie ma mądrych. Oczywiście nasza zapaść już się zapadła poniżej wszelkiego poziomu zapadalności, ale to jest najtrudniejsza działka do sensownego zreformowania. Do tego jest motyw następujący- niechęć sporej części środowiska lekarskiego.
              • oby.watel Re: OK.Ale co proponujesz zamiast Tuska i jego wa 09.12.10, 11:23
                gaika napisała:

                > Nie uważam Tuska za durnia. Prezesa zresztą tez nie, aczkolwiek osobowość tego
                > drugiego jest na tyle skrzywiona, że się do polityki nie nadaje.

                Jeśli ktoś paple od kilku klat to samo, dumny jest z zaniechań, dzięki którym Polska nie pogrążyła się w kryzysie, nie kupiła leków, nie sięga w piątek do zapisu tego co mówił we wtorek, chociażby po to, żeby sobie nie przeczyć, albo nie powtarzać po raz kolejny tych samych zaklęć "zrobimy, wdrożymy, zmienimy, zbudujemy, zreformujemy", to mimo wielkich pokładów dobrej woli nie jestem w stanie zakwalifikować go do kategorii mędrzec.

                > Wszystkiego wuc nie zdążył wcielić. Przypominam ich soczysty program.

                Tez się z tego cieszę.

                > To co idiotycznie przegłosowane to czysty populizm a nie na złość. A teraz cięż
                > ar wywikłania się z tej wyrzucanej w błoto kasy spoczywa na obecnie rządzących.

                Nawet próby nie podjęli. Za to brną w kolejne populizmy i uchwalają buble w przerwach na bicie piany. Chciałbym być optymistą. Ale dla dobra kraju lepiej będzie jak zima pokaże co potrafi. Ta zima. Wyborcy muszą zobaczyć zarówno PiS jak i PO w obliczu prawdziwych wyzwań. Inaczej zafundujemy sobie następne cztery lata marazmu, braku wizji i doraźnego łatania pod publiczkę.

                > Ale zdajesz sobie sprawę, że o bublach prawnych wiemy, a o nie bublach nie wiem
                > y, bo się o tym nie trąbi. Chyba, że masz takie statystyki, bo ja uczciwie powiem,
                > że nie mam.

                Niektóre buble wychodzą dopiero w praniu. Albo po dłuższym czasie jak ostatni, obciążający mieszkania dodatkowo częścią kredytu inwestora. Poza tym chodzi o ustawy reformujące, mające realny wpływ na nasze życie. W tym gąszczu można wiele rzeczy przemycić. I tylko czujności dziennikarzy zawdzięczamy, ze coś wychwycili i nagłośnili.

                > Nie bardzo po cichu, bo Tusk lubi ogłosić w niedzielę, żeby wszyscy słyszeli ja
                > k własną piersią broni dzieci.

                Nie do końca, bo o brzydkiej pornografii dziecięcej ryczeli najgłośniej jak mogli, a o pomyśle, żeb zamknąć oczy patrzącym na to, czyli zablokować brzydkie strony już przebąkiwali nieśmiało. Zwróć uwagę, że pomysł cenzurowania Internetu ukryli w ustawie dotyczącej... hazardu.

                > Powiem Ci tak-nie ma kraju, który by sobie nie zjadł zębów na tej służbie.

                Znam kraje, które próbowały. Natomiast po wywróceniu reformy Buzka przez towarzysza Łapińskiego żaden prawicowy oszołom nie miał odwagi zmierzyć się z tematem. Widocznie lody smakują wszystkim, niezależnie od kolorów partyjnych. Bo jak inaczej wytłumaczyć tolerowanie tego patologicznego, zbrodniczego wręcz systemu, w którym pieniądze ciekną na wszystkie strony? W którym w szpitalu można umrzeć nawet po... złamaniu nogi!
                • gaika Re: OK.Ale co proponujesz zamiast Tuska i jego wa 10.12.10, 23:32
                  oby.watel napisał:

                  > Jeśli ktoś paple od kilku klat to samo, dumny jest z zaniechań, dzięki którym P
                  > olska nie pogrążyła się w kryzysie, nie kupiła leków, nie sięga w piątek do zap
                  > isu tego co mówił we wtorek, chociażby po to, żeby sobie nie przeczyć, albo nie
                  > powtarzać po raz kolejny tych samych zaklęć "zrobimy, wdrożymy, zmienimy, zbud
                  > ujemy, zreformujemy", to mimo wielkich pokładów dobrej woli nie jestem w stanie
                  > zakwalifikować go do kategorii mędrzec.

                  Między głupkiem a mędrcem- nieprzebrane możliwości.

                  Polska nie pogrążyła się w kryzysie m.in. dlatego, że jesteśmy ‘młodym kapitalizmem’ i nie byłyśmy tak powiązani z międzynarodowymi instytucjami finansowymi. A poza tym jeśli brak zaniechań miałby prowadzić do sytuacji węgierskiej, to trudno narzekać.

                  Żeby nie było, że bronię opieszałości Tuska, ale nie da się oddzielić polityki, a władzy w szczególności, od populizmu, działań pod publiczkę. Władza to afrodyzjak. Nie tylko u nas przecież. Wczorajszy super przykład z UK to sprostytuowanie się Clegga, na którego głosowała połowa studentów, a którym obiecywał złote góry. Wczoraj razem z koalicjantem przegłosował radykalne podniesienie czesnego za studia.

                  > Nawet próby nie podjęli. Za to brną w kolejne populizmy i uchwalają buble w prz
                  > erwach na bicie piany. Chciałbym być optymistą. Ale dla dobra kraju lepiej będz
                  > ie jak zima pokaże co potrafi. Ta zima. Wyborcy muszą zobaczyć zarówno PiS jak
                  > i PO w obliczu prawdziwych wyzwań. Inaczej zafundujemy sobie następne cztery la
                  > ta marazmu, braku wizji i doraźnego łatania pod publiczkę.

                  PO, rząd to rozumiem, że należy ich zobaczyć w obliczu, ale PiS? Liczba pomników i ulic imienia oraz hucznych celebr z Radiem Maryja? -to jest ich główny zakres działalności.

                  > Niektóre buble wychodzą dopiero w praniu. Albo po dłuższym czasie jak ostatni,
                  > obciążający mieszkania dodatkowo częścią kredytu i
                  > nwestora
                  . Poza tym chodzi o ustawy reformujące, mające realny wpływ na na
                  > sze życie. W tym
                  > gąszczu można wiele rzeczy przemycić
                  . I tylko czujności dziennikarzy zawd
                  > zięczamy, ze coś wychwycili i nagłośnili.

                  Dzięki za przegląd ustaw(od cholery tego), ale ani nie mam możliwości czasowych ani wystarczającej wiedzy, żeby ocenić w jakich proporcjach mamy do czynienia z totalnymi gniotami, a kiedy z czymś sensownym. Rzecz w tym, że możemy się opierać tylko na tym co zreferują media, a media referują gównie buble. Względnie doświadczamy jakiegoś absurdu na własnej skórze.

                  > Nie do końca, bo o brzydkiej pornografii dziecięcej ryczeli najgłośniej jak mog
                  > li, a o pomyśle, żeb zamknąć oczy patrzącym na to, czyli zablokować brzydkie st
                  > rony już przebąkiwali nieśmiało. Zwróć uwagę, że pomysł cenzurowania Internetu
                  > ukryli w ustawie dotyczącej... hazardu.

                  Ale wiesz, że wokół tego kręci się też UE?

                  To jest ten sam motyw co z dopalaczami, ustawą narkotykową. Zamiast edukować, uświadamiać i przeciwdziałać( a także kontrolować)- użycie kagańca jako panaceum.

                  > Znam kraje, które próbowały. Natomiast po wywróceniu reformy Buzka przez towarz
                  > ysza Łapińskiego żaden prawicowy oszołom nie miał odwagi zmierzyć się z tematem
                  > . Widocznie lody smakują wszystkim, niezależnie od kolorów partyjnych. Bo jak i
                  > naczej wytłumaczyć tolerowanie tego patologicznego, zbrodniczego wręcz systemu,
                  > w którym pieniądze ciekną na wszystkie strony? W którym w szpitalu można umrze
                  > ć nawet po... złamaniu nogi!

                  Trudno mi powiedzieć cokolwiek dobrego o naszym systemie z wyjątkiem tego, że zawsze kręci się paru Judymów, którzy chcieliby coś zmienić, albo kompletnie lekceważą rzeczywistość i robią co powinni, ale nie zawrócą przecież kijem Wisły.

                  A każdy kolejny rząd się boi, bo brakuje wiedzy i koncepcji. Jeżeli teraz dopiero zaczyna się mówić o kształceniu kadr zarządzających służbą zdrowia, że dobry lekarz nie równa się dobry dyrektor szpitala, to jest załamujące. Jeżeli w zalinkowanym przez Ciebie wywiadzie z Kopacz dowiadujemy się, ze w XXI wieku należy zacząć uczyć studentów komunikacji i relacji z pacjentem, to świadczy o zapaści.

                  Pieniądze z systemu wyciekają, nie ma koncepcji wykorzystania infrastruktury i nie ma prewencji. A to najlepszy sposób na oszczędności.

                  Zakażenia szpitalne są plagą, a istnieją proste choć restrykcyjne procedury, które mogą je wyeliminować -kolejne źródło oszczędności.

                  To temat rzeka, ale się streszczę do strumyka.
                  • oby.watel Re: OK.Ale co proponujesz zamiast Tuska i jego wa 10.12.10, 23:40
                    Ze względu na powyższe nie wolno dopuścić, żeby PO przejęła pełnię władzy, bo już widać, że p. premierowi woda sodowa tak w głowie pluszcze, ze sam się przestał poznawać w lustrze. Nie upieram się przy PiSie. Ale mini-wuc z SLD wydaje mi się jeszcze gorszy niż szalony wuc z PiSiu. A na myśl o ZSL robi mi się niedobrze.
                    • gaika Re: OK.Ale co proponujesz zamiast Tuska i jego wa 10.12.10, 23:51
                      oby.watel napisał:

                      > Ze względu na powyższe nie wolno dopuścić, żeby PO przejęła pełnię władzy, bo
                      > już widać, że p. premierowi woda sodowa tak w głowie pluszcze, ze sam się przes
                      > tał poznawać w lustrze. Nie upieram się przy PiSie. Ale mini-wuc z SLD wydaje m
                      > i się jeszcze gorszy niż szalony wuc z PiSiu. A na myśl o ZSL robi mi się niedo
                      > brze.

                      Coś tu jeszcze dla Ciebie wymyślimy. Najważniejsze, że przestałeś się upierać.

                      Generalnie też jest mi niedobrze. Ale patologiczną osobowość ma tylko prezes.
                      • oby.watel Sprostowanie 11.12.10, 00:20
                        Ja śę nie upierałem. Ja tylko powtarzałem co powyżej powiedziałem. Nie mam żadnych zahamowań przeciwko głosowaniu na komunistów zwanych dla niepoznaki lewicą. Tyle, ze Grzegorz niebywale mnie zniechęca. Gdyby nie wygryzł Olejniczaka, w ogóle bym się nie wahał. A ta niebywale śliska wesz weszła z wodzem w układ. Dla kilku stanowisk przehandlował szacunek.
                        • gaika Re: Sprostowanie 11.12.10, 13:46
                          oby.watel napisał:

                          > Tyle, ze Grzegorz niebywale mnie zniechęca. Gdyby nie wygryzł Olejniczaka, w o
                          > góle bym się nie wahał. A ta niebywale śliska wesz weszła z wodzem w układ. Dla
                          > kilku stanowisk przehandlował szacunek.

                          Jak śliska to go wyślizgają, a prezia nikt nie ruszy. A poza tym kto za niego? Ziobro? (aż mi się włos uniósł z odrazy-brrr).
                          • oby.watel Re: Sprostowanie 11.12.10, 13:54
                            No widzisz? Doszliśmy do sedna - parafrazując znany przebój - nie ma, nie ma ludzi na pustyni, a wyborcy nie chcą dalej iść...
                            • gaika Re: Sprostowanie 11.12.10, 13:59
                              oby.watel napisał:

                              > No widzisz? Doszliśmy do sedna - parafrazując znany przebój - nie ma, nie ma lu
                              > dzi na pustyni, a wyborcy nie chcą dalej iść...

                              Słabo jest. Ale kiedyś już pisałam -ci na górze są odbiciem tych na dole. Cudów jednak nie ma.
                              • oby.watel Re: Sprostowanie 11.12.10, 14:04
                                gaika napisała:

                                > Słabo jest. Ale kiedyś już pisałam -ci na górze są odbiciem tych na dole. Cudów
                                > jednak nie ma.

                                Słuszne to było kiedyś, gdy to pisałaś. Ale pan Tarej. Raz wyborcy wybrali swoje odzwierciedlenie, a teraz odzwierciedlenie dba, żeby nie mogli wybrać kogoś innego. To jest problem - za żadne skarby nie chcą dopuścić do żłoba nikogo spoza - nomen omen - układu.
                                • gaika Re: Sprostowanie 11.12.10, 14:12
                                  oby.watel napisał:

                                  > Słuszne to było kiedyś, gdy to pisałaś. Ale pan Tarej. Raz wyborcy wybrali swoj
                                  > e odzwierciedlenie, a teraz odzwierciedlenie dba, żeby nie mogli wybrać kogoś i
                                  > nnego. To jest problem - za żadne skarby nie chcą dopuścić do żłoba nikogo spoz
                                  > a - nomen omen - układu.

                                  Ale z drugiej strony czy my mamy nieprzebrane pokłady chętnych, by w ten układ wejść?
                                  • oby.watel Re: Sprostowanie 11.12.10, 17:06
                                    Właśnie dlatego układ jest taki, że uczciwi nie chcę wchodzić. A ci którzy wejdą dezuczciwieją. Ale jeśli nie zmusimy mądrych, by kandydowali i cwanych by ich na listach umieszczali, to będziemy zawsze przeklinali.
          • grzespelc Re: OK.Ale co proponujesz zamiast Tuska i jego wa 09.12.10, 20:08
            > Już wolę, kiedy ktoś mówi, że mnie weźmie za twarz, ale nie bardzo wie jak, niż
            > kogoś kto mówi i bierze.

            Święte słowa.
        • grgkh Re: OK.Ale co proponujesz zamiast Tuska i jego wa 09.12.10, 11:39
          oby.watel napisał:

          > grgkh napisał:
          >
          > > Pokaż mi, co mówili inni premierzy i czy przypadkiem nie ględzili.
          > > Wszyscy robili, robią i BĘDĄ ROBIĆ nadal to samo.
          > > Taka jest polityka. Bez sensu jest odwoływać się do takiej argumentacji.
          >
          > Rozumiem, że nie wiesz, co mówili inni premierzy

          Wiem. Żyję dużo, dużo lat i wiele widziałem i słyszałem. Polegam na własnej pamięci.

          > i nie chce Ci się poszukać.

          To racja. smile Wolę ten czas poświęcić na coś pożyteczniejszego. Sobie nie muszę niczego udowadniać. A czy zależy mi żeby kogoś przekonać? smile Nie. Już nie.

          Od pewnego czasu zmienił mi się stosunek do świata. Bardziej skupiam się na szukaniu i pozwalaniu, by mój umysł sam znajdował reguły działania świata.

          Ale to, co piszesz i to co cytujesz, BEZKRYTYCZNIE, to czysta demagogia. Owszem, to fakt, że to wszystko nas boli, ale ja widziałem świat lat 50., 60., 70... itd. Wiem, co było kiedyś. Wiem, w jakim tempie to się zmieniało. Wiem, bo tego wszystkiego DOTYKAŁEM. Wiem, ile kosztują zmiany. Wiem, jak bardzo skomplikowane są zależności pomiędzy różnymi parametrami ekonomicznymi, socjologicznymi.

          To, co tu robisz - wybieranie NIEKTÓRYCH elementów i dopasowywanie ich do TWOJEJ TEORII SPISKOWEJ śmieszy mnie. Ten sposób myślenia jest mi obcy.

          > A jeśli pletli jeszcze większe bzdury

          Chcesz mnie wkurzyć? Jakie WIĘKSZE? Czy powiedziałem, że przy pomocy parametru plecenia bzdur (nie wiem jaką miarką to mierzysz, bo sam pomysł mierzenia tego to jakaś kompletna bzdura) można coś powiedzieć o świecie lub ludziach w skali globalnej?

          Popatrz na kulturę. Za komuny, mimo cenzury, rozwijała się wspaniale, a popatrz jaka jest teraz. To kicz, tandeta, chłam. Ale daleki jestem od używania tego parametru do idealizowania tamtych założeń systemowych. Kolego, dzisiejszy świat rządzi się INNYMI prawami, bo o decydują o nim globalizacja, przepływ informacji i szybkość zmian naszego otoczenia. To inne technologie. Także inni ludzie, żyjący w całkowicie innym niż kilkadziesiąt lat temu otoczeniu.

          Upraszczasz rzeczywistość, spłycasz ją do prymitywnych regułek. Nie widzisz, że wszystko zależy od wszystkiego, a do zauważalnego wpływu dochodzą zmienne, o których istnieniu parę lat temu nie mieliśmy pojęcia?

          > niż obecny premier,

          Premiera i resztę tego rządu mam gdzieś. Nie zamierzam ich bronić. Tego też nie widzisz.

          > to znaczy, że obecny jest cacy i nie wolno go krytykować?

          A gdzieś Ty się tego u mnie doczytał?

          > Dlatego, że Kaczyński był najgorszym premierem wszech czasów,

          Kiepskich premierów mieliśmy więcej, ale o sumie efektów zadecydowały drobiazgi - jak suma kompetencji reszty rządu, to, co wymyślili i to, co UDAŁO im się wcielić w życie.

          > to Tuska należy chwalić mimo, że moim zdaniem pobił już Kaczyńskiego na głowę?

          Jeśli tak widzisz resztę świata, z którym walczysz, to nic dziwnego, że nie jesteś w stanie niczego - oprócz zagłosowania na Kaczyńskiego - zaproponować.

          > Kaczyński przynajmniej miał jaja.

          Ma. Takie same. Głosuj na niego.

          Polska jest taka, jaka jest suma jej obywateli. Jeśli tacy jak Ty głosują na takiego oszołoma, to nic się u nas nie zmieni.

          > I jak coś postanowił, to to realizował bez oglądania się na nikogo.

          Powolutku. Najpierw trzeba zebrać armię, która będzie mogła swoją siłą coś zrobić.

          > A obecny pan premier to co trzeba zrobić zawsze ma już w planach.

          I dobrze. Jakieś plany trzeba mieć. A jak Ty głosowałeś w ostatnich wyborach samorządowych? Czy wybierałeś takich ludzi, którzy mogą coś zrobić naprawdę? Czy tylko populistów chcących trwać u koryta?

          > Przecież on nawet programu wyborczego nie musi zmieniać, bo nadal aktualny.

          Zwisa mi, co kto mówi. Patrzę na to, co ktoś mógł zrobić i czy to zrobił. Czy ma dobre chęci i wiedzę.

          > Może zima będzie łaskawa dal pana premiera Donalda "zrobię, zaostrzę, zabronię,
          > Tuska. Ale obawiam się, ze wieloletnie zaniedbania dadzą o sobie znać bardzo
          > boleśnie.

          A czy kryzys, wulkan i zima były łaskawe dla Grecji, Irlandii, Węgier, Łotwy i reszty Europy? Popatrz, jakie problemy mają inni.

          > Adam Grzeszak w dzisiejszej Polityce pisze:

          Czytałem. Nic nowego nie powiedział, a i ja może coś do tego mógłbym dorzucić. Ale to nie są argumenty do tej dyskusji.

          Wciąż Cię pytam, co możesz REALNEGO zaproponować? I wciąż nic nie widzę. A płacz, jak u małego obrażonego dziecka, nie przystoi komuś o Twojej wiedzy i doświadczeniu życiowym.
          • oby.watel Re: OK.Ale co proponujesz zamiast Tuska i jego wa 09.12.10, 12:15
            Poważnie się zastanawiam, czy celem jest dyskusja, czy celem jest chęć dołożenia, wykazania miałkości i wzruszenie ramionami w poczuciu wyższości. Niezrozumiały jest jedynie cel takiego monologu. Gdy czytam:

            > Ale to, co piszesz i to co cytujesz, BEZKRYTYCZNIE, to czysta demagogia.

            A kilka zdań niżej

            > To, co tu robisz - wybieranie NIEKTÓRYCH elementów i dopasowywanie ich do TWOJEJ
            > TEORII SPISKOWEJ śmieszy mnie.

            to mi się jakiejkolwiek dyskusji odechciewa. Zwłaszcza, że

            > Wolę ten czas poświęcić na coś pożyteczniejszego.
            > Od pewnego czasu zmienił mi się stosunek
            > Ten sposób myślenia jest mi obcy.
            > Chcesz mnie wkurzyć?

            Do jednego się tylko odniosę.

            > Popatrz na kulturę. Za komuny, mimo cenzury, rozwijała się wspaniale, a popatrz
            > jaka jest teraz.

            Bzdura na resorach. Teraz jest dostęp praktycznie do wszystkiego. Nawet do jaj na krzyżu, zanim prawicowe oszołomy albo nie zdemolują wystawy, jak Olbrychski, albo nie doprowadzą od ocenzurowania. Wtedy zaś był dostęp tylko do tego, na co pozwoliła partia i Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk. Poszukaj informacji, i oczywiście płyt, takich zespołów jak Klan, Zdrój Jana, Romuald i Roman, czy z lat osiemdziesiątych Savana. Niedawno w radio jakiś członek z PiSiu chwalił porządek komunistyczny, jak to za komuny było cacy w zimie, wszystko odgarnięte, jezdnie czarne, chodniki odśnieżone. Gratuluję obu panom pamięci i znawstwa.

            > Zwisa mi, co kto mówi.

            Amen.
            • grgkh Re: OK.Ale co proponujesz zamiast Tuska i jego wa 09.12.10, 19:39
              oby.watel napisał:

              > > Popatrz na kulturę. Za komuny, mimo cenzury, rozwijała się wspaniale,
              > > a popatrz jaka jest teraz.
              >
              > Bzdura na resorach. Teraz jest dostęp praktycznie do wszystkiego.

              Bzdura na resorach?

              Włącz radio - jaką muzykę słyszysz? Czy nie są to wciąż te same "szlagiery" z listy przebojów, chłam dla pospólstwa? Tym się nas karmi na okrągło, bo to "się sprzedaje". A gdzie jest coś ambitniejszego?

              Włącz TV - jakie programy możesz zobaczyć? Wartościowy program lub film? O 23:15. A w godzinach najlepszej oglądalności? Kiedyś była "Sonda", pamiętasz? A dziś co nam proponuje telewizja niekomercyjna? Wkurwiające seriale komediowe, z podpowiedzią, w jakim momencie trzeba się zaśmiać, bo masowy widz - według oceny nadawcy - tego nie będzie wiedział. Rzeczywiście, często nie wiadomo by było, bo nie ma tam nic śmiesznego, a tylko żałosne kawałki w stylu misia Fuzzy'ego.

              Pójdź do multikina, w mniejszych ośrodkach miejskich jedynego kina w mieście? Jaki program tam znajdziesz? Te same strzelanki, efekty specjalne, po tysiąckroć ograne, aż do porzygania, i cienkie komedyjki. A jest sporo filmów ambitnych i ciekawych. Jak trzeba ich szukać, żeby na nie trafić?

              Kto ma wychowywać społeczeństwo, które stacza się w komercję, ubożeje duchowo, przestaje czytać książki, a mini-ster Zdrojewski cieszy się, że będzie wreszcie na nie VAT, bo jak w Danii jest duży i Dania ma duży wskaźnik czytelnictwa, to i u nas się taki zrobi. Logika na wysoki połysk.

              W testach szkół w Europie jesteśmy daleko od początku, bo na świadectwie religia jest ważniejsza niż matematyka. W tym kierunku, od upadku PRL, podążamy...

              Za to leczymy swój kompleks niższości papieżem-polakiem, rozmachem uroczystości pogrzebowych po katastrofie komunikacyjnej i wysokością chrystusika...

              W sumie, według Ciebie, jest lepiej niż było. Róbmy tak dalej. Zobaczymy, jakimi Polakami będziemy za lat kilkadziesiąt. Wolnymi i durnymi? Bzdura. Durny nie jest wolny.

              > Wtedy zaś był dostęp tylko do tego, na co pozwoliła partia i
              > Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk.

              Ja wtedy chodziłem do szkoły, studiowałem. Nie było lekko, ale sobie poradziłem. I z prawdziwą przyjemnością wspominam łamańce, które trzeba było wyczyniać, żeby przemycić coś pod okiem cenzury.

              > Poszukaj informacji,
              > i oczywiście płyt, takich zespołów jak Klan, Zdrój Jana, Romuald i Roma
              > n, czy z lat osiemdziesiątych Savana. Niedawno w radio jakiś członek z PiSiu ch
              > walił porządek komunistyczny, jak to za komuny było cacy w zimie, wszystko odga
              > rnięte, jezdnie czarne, chodniki odśnieżone. Gratuluję obu panom pamięci i znaw
              > stwa.

              Mówimy o czymś zupełnie innym. Ja mówię o poziomie kultury masowej, a Ty mówisz o dostępie do chłamu, którym się WYŁĄCZNIE karmi ludzi. Jako element tego chłamu (wierzących proszę o nieczytanie tego zdania do końca, dziękuję) mamy religię i dogmatyczny sposób myślenia wszędzie.

              Nie obrażaj się za szybko. Dopytaj, o co mi chodzi. A mnie chodzi o Twoją odpowiedź na pytanie, na które wciąż nie chcesz odpowiedzieć:

              Skupiasz sie na krytyce jednej partii, jakby tego rodzaju winy były TYLKO jej właściwością. Nie są. A więc fałszujesz argumentację. Proponujesz zamiast swojego świeżo ustanowionego wroga powrót do najgorszego oszołomstwa, jakiego doświadczyliśmy bodaj w najnowszej historii Polski. Z jakiejś mściwości, czy już nie wiem z czego... I obrażasz się, że ja mam śmiałość mieć swoje zdanie o Twoim zdaniu opublikowanym na forum dla wszystkich.

              A kiedy Cię pytam, czy masz jakiś dobry pomysł, który by nam pomógł coś konkretnie zmienić, milkniesz. Samym defetyzmem nic nie zbudujemy.

              Spokojnie, pomyśl i odpowiedz: Co możesz zaproponować, żeby zaczęło się zmieniać na lepsze?
              • grgkh Uzupełnienie 09.12.10, 19:49
                Posłuchaj...

                Czy nie widzisz, że ja się zgadzam z Tobą, co do nędznych skutków polityki gospodarczej itp. tego rządu? Natomiast nie zgodzę się ze sposobem analizy tej polityki. Nie uwzględniasz obiektywnych przeszkód, kryzysu i czepiasz się "obietnic". te obietnice dla każdej partii sa PLANAMI, które czasem sa nie do przeprowadzenia. Tylko ktoś kompletnie naiwny sądził wczesniej, że wybierając kogoś do rządzenia daje mu czarodziejską różdżkę i powinien go rozliczyć z zaniechania jej stosowania.

                Pokazuj co zrobili źle, albo co na pewno mogliby zrobić, ale ze "złej woli" nie zrobili, bo są wobec Ciebie złośliwi.
              • oby.watel Re: OK.Ale co proponujesz zamiast Tuska i jego wa 09.12.10, 21:21
                grgkh napisał:

                > Włącz radio - jaką muzykę słyszysz? Czy nie są to wciąż te same "szlagiery" z l
                > isty przebojów, chłam dla pospólstwa? Tym się nas karmi na okrągło, bo to "się
                > sprzedaje". A gdzie jest coś ambitniejszego?

                Włączyłem. Na UKF-ie (dziś to się nazywa po polsku od rodzaju modulacji FM) ścisk jak na krótkich, gdy szukałem Wolnej Europy. Muzyka do wyboru do koloru. Nie odpowiada radio w radiu, to możesz sobie słuchać radia w internecie. Jest wybór. Za komuny wyboru nie było. Nie wierzysz? Jedź na Kubę, czy do Korei Płn. Tam w dalszym ciągu jest ustrój, który Ci się tak podoba. I kutra kwitnie.

                > Włącz TV - jakie programy możesz zobaczyć? Wartościowy program lub film? O 23:1
                > 5. A w godzinach najlepszej oglądalności? Kiedyś była "Sonda", pamiętasz? (...)

                Włączam TV. TVP 1, TVP 2, TVP HD, TVP Polonia, TVP Info, TVP Kultura, TVP Sport, TVP Historia, TVP Seriale, Polsat, Polsat HD, Polsat 2, Polsat News, Polsat Film, Polsat Sport, Polsat Sport HD, Polsat Sport Extra, Polsat Sport News, Polsat Futbol, TVN, TVN HD, TVN HD+1, TVN 7, TVN International, TVN 24, TVN Meteo, TVN CNBC, TVN Style, TVN Turbo, TVN Warszawa, Mango 24, Religia.tv, Wojna i Pokój, nFilm HD, nFilm HD 2, nSport, nSport HD, Polsat Café, Canal+, Canal+ Film, Canal+ Film HD, Canal+ Sport, Canal+ Sport HD, Canal+ Sport 2, Canal+ Gol, Ale Kino!, ZigZap, Hyper, MiniMini, Planete, Kuchnia.tv, Domo.tv,
                Polsat Play, Polsat JimJam, TV Biznes...

                Można wymieniać jeszcze trochę. To wszystko polskojęzyczne stacje. Nie masz wyboru? Każe Ci ktos oglądać coś, czego nie lubisz? Ponieważ czyta nas młodzież, więc dla równowagi program telewizyjny na środę, 24.XI.1971 r. CytatPROGRAM I
                10.55 Dla szkół: fizyka dla kl. VII. Zasady dynamiki. 11.25 Adiutant jego ekscelencji cz. IV — film radz. 12.35—13.40 Przerwa. 13.40 Wybieramy zawód. 14.10-15.20 Przerwa. 15.20 Politechnika: matematyka kurs przygot. Funkcja potęgowa. 15.55 Politechnika: matematyka kurs przygot. Funkcja wykładnicza. 16.25 Program dnia. 16 30 Dziennik. 16.40 Dla mł. widzów: Kino z komentarzem. 17.30 PKF. 17.30 Ze świata fizyki. 18.00 Sylwetki X Muzy. 18.25 Kronika (KR). 18.45 Obywatel a państwo. 19.20 Dobranoc. 19.30 Dziennik. 20.00 Adiutant jego ekscelencji — cz IV film radź. 21.10 Światowid. 2i.50 Słuchamy i patrzymy. 22.50 Dziennik. 23.05 Program na czwartek. 23.10 Politechnika — powt.
                PROGRAM II
                16.25 Program dnia. 16.30 Sprawozdanie z meczu piłki nożnej Bułgaria — Hiszpania. 18.15 Człowiek w świecie współczesnym. 18.50 Walter and Connie. 19.20 Dobranoc. 19.30 Dziennik. 20.05 24 godziny. 21.15 Medycyna i ty. 21.45 En francais. 22.15 To się zdarzyło w Budapeszcie — film węg. 23.05 Program na czwartek.
                Taki to był wtedy wybór, do którego tęskno naszemu rozmówcy, drogie dziateczki.

                > Kto ma wychowywać społeczeństwo, które stacza się w komercję, ubożeje duchowo,
                > przestaje czytać książki, a mini-ster Zdrojewski cieszy się, że będzie wreszcie
                > na nie VAT, bo jak w Danii jest duży i Dania ma duży wskaźnik czytelnictwa, to
                > i u nas się taki zrobi. Logika na wysoki połysk.

                Rodzice mają wychowywać dzieci. Jak tego nie zrobią, to państwo ich w tym nie zastąpi. A już na pewno telewizja tego nie zrobi. Ja i moi rówieśnicy sto razy od "Sondy" woleliśmy Bonanzę, czy Huckleberry Hound.

                > Mówimy o czymś zupełnie innym. Ja mówię o poziomie kultury masowej, a Ty mówisz
                > o dostępie do chłamu, którym się WYŁĄCZNIE karmi ludzi.

                Ja mówię o tym, że każdy karmi się tym, czym chce. Za pomocą pilota. W TVP może Sonda lecieć na okrągło, i tak będzie to oglądał tylko ten, kto chce. Chyba, że chcesz wprowadzić przymus.

                Resztę postu poświęciłeś nauce. To nie to samo co kultura i tu się z Tobą w pełni zgadzam. To co robią kolejne rządy nosi znamiona przygotowywania taniej siły roboczej dla panów z innych nacji. Już dziś kształcimy lekarzy dla Niemców, Anglików i Bóg wie kogo jeszcze. Ale premier poświęcający 30 sekund ze swego exposé nauce i wiedzy jest tego najlepszym dowodem. Kształcimy wybitnych biotechnologów. I Co? I nasi biotechnolodzy budują potęgę innych krajów, od których za grube pieniądze kupujemy Know-How. Ale nam wykształciuchy nie poskoczą, o nie. Dlatego p. premier pozbył się z rządu jedynego profesora...
                • grgkh Re: OK.Ale co proponujesz zamiast Tuska i jego wa 10.12.10, 01:04
                  oby.watel napisał:

                  > grgkh napisał:
                  >
                  > > Włącz radio - jaką muzykę słyszysz?
                  > > Czy nie są to wciąż te same "szlagiery" z listy przebojów,
                  > > chłam dla pospólstwa? Tym się nas karmi na okrągło, bo to
                  > > "się sprzedaje". A gdzie jest coś ambitniejszego?
                  >
                  > Włączyłem. Na UKF-ie (dziś to się nazywa po polsku od rodzaju modulacji FM) ści
                  > sk jak na krótkich, gdy szukałem Wolnej Europy. Muzyka do wyboru do koloru. Nie
                  > odpowiada radio w radiu, to możesz sobie słuchać radia w internecie. Jest wybór.
                  > Za komuny wyboru nie było. Nie wierzysz? Jedź na Kubę, czy do Korei Płn. Tam
                  > w dalszym ciągu jest ustrój, który Ci się tak podoba. I kutra kwitnie.

                  Wydaje mi się, ze znów przekraczasz granice zdrowego rozsądku i logiki. I manipulacji. Tylko w celu manipulacji można stosować porównywanie tego co MOGŁOBY być (kiedyś lub teraz) z tym co było lub jest jako fakt. Przeszłość jest nie do zmienienia. Czas, który przeżyłem, zapisał mi się w pamięci przede wszystkim jako wspomnienia przyjemne, choć nie brakowało i chwil przykrych. I to jest też wyraźna różnica między nami, bo Ty jesteś typem wiecznie narzekającego malkontenta.

                  Nie wiem, ile lat miałeś przed upadkiem PRL, ale jeśli z tamtych czasów pozostały Ci wyłącznie przykre wspomnienia, to można Ci tylko współczuć - i nie dziw, że w tej chwili jesteś zgorzkniały. Ja potrafiłem sobie jakoś radzić, a może trafiałem na ludzi, z którymi, choć przy skromnych środkach, cieszyliśmy się życiem na tyle, na ile to było możliwe. I dlatego są to czasy miłe mi. Ty zapewne miałeś wtedy wymagania hrabiego, więc nic dziwnego, że było Ci źle.

                  Jestem daleki od wychwalania ówczesnego świata i wcale nie napisałem, że był idealny, co usiłujesz tu teraz sugerować. Ale pod wieloma względami był lepszy od dzisiejszego. Pod jakimi? Spróbuj czegoś poszukać, ciekawe, czy jesteś zdolny w tej chwili coś o tym napisać. To test Twoich intencji:

                  Jeśli znajdziesz coś pozytywnego (sam jestem ciekaw, co takim dla Ciebie mogłoby być) to zaprzeczysz sobie, bo mnie za ślad sympatii do mojej przeszłości zrównałeś z glebą.

                  A jeśli nie znajdziesz nic to by znaczyć mogło chyba tyle, że celowo manipulujesz - jak zwykle budując prymitywnie proste schematy (a przecież to nieprawda, że ludzie wtedy żyjący, uczący się, tworzący nie byli szczęśliwi i zadowoleni z tego, co mieli).

                  A technologii nie porównuj. Wiadomo, że teraz jest lepsza. A w przyszłości będzie jeszcze lepsza. Ale w każdej można sobie ułożyć szczęśliwe życie.

                  Natomiast jeśli uważasz, ze dzisiejszy świat jest bezwzględnie lepszy, to nie będę Cię wysyłał na Kubę lub do Korei Pn. Zrób sobie wycieczkę do wsi popegeerowskich, gdzie nie ma ŻADNEJ pracy, gdzie ludzie chleją tanie wino, gdzie nie ma internetu, gdzie dzieciaki robi się z nudów, gdzie nie ma dla nich potem szansy na przedszkole, gdzie szkoła jest najnędzniejsza w całej Europie, gdzie jedyną rozrywką jest dyskoteka z muzyką umpa,umpa i szybki seks za stodołą. To jest realny świat, który nie jest lepszy od PRL.

                  Jeśli jesteś uczciwy to porównaj średnią biedę z PRLu ze średnią biedą Polski B. I nie przypisuj mi swoich urojeń.

                  > > Włącz TV - jakie programy możesz zobaczyć? Wartościowy program lub film?
                  > O 23:1
                  > > 5. A w godzinach najlepszej oglądalności? Kiedyś była "Sonda", pamiętasz?
                  > (...)
                  >
                  > Włączam TV. TVP 1, TVP 2, TVP HD, TVP Polonia, TVP Info, TVP Kultura, TVP Sport
                  > , TVP Historia, TVP Seriale, Polsat, Polsat HD, Polsat 2, Polsat News, Polsat F
                  > ilm, Polsat Sport, Polsat Sport HD, Polsat Sport Extra, Polsat Sport News, Pols
                  > at Futbol, TVN, TVN HD, TVN HD+1, TVN 7, TVN International, TVN 24, TVN Meteo,
                  > TVN CNBC, TVN Style, TVN Turbo, TVN Warszawa, Mango 24, Religia.tv, Wojna i Pok
                  > ój, nFilm HD, nFilm HD 2, nSport, nSport HD, Polsat Café, Canal+, Canal+ Film,
                  > Canal+ Film HD, Canal+ Sport, Canal+ Sport HD, Canal+ Sport 2, Canal+ Gol, Ale
                  > Kino!, ZigZap, Hyper, MiniMini, Planete, Kuchnia.tv, Domo.tv,
                  > Polsat Play, Polsat JimJam, TV Biznes...

                  Widzę, że masz kablówkę (pakiet rozszerzony, nie każdego stać) lub program z satelity, ja też mam, ale ile gospodarstw w Polsce jest tej możliwości pozbawionych?

                  Ile Polaków wyjechało na saksy do UE i zamiatają tam ulice lub nawet prostytuują się, bo ojczyzna pozamykała szkoły zawodowe, a program reszty szkół okrojono ze wszystkiego, co mogłoby dać im lepsze wykształcenie, pozwalające na zdobycie lepszej pracy?

                  Jaka komuna była to była, ale o to dbano bardziej niż dziś. A dziś ilu absolwentów szkół wyższych jest na bezrobociu? Jakie to robi spustoszenie w ich psychice? To jest dla nich lepszy świat? Manipulujesz, kolego... Lepszy świat to sobie urządziłeś Ty, bo masz te wszystkie frykasy i jeszcze marudzisz.

                  > Można
                  > wymieniać jeszcze trochę
                  .

                  OK, technologie idą naprzód. I mnie to też cieszy. I ja też z tego korzystam. Ale tej biednej reszcie, znacznie większej niż za komuny, to się już w ramach sprawiedliwości społecznej nic nie należy?

                  Wyglądasz mi na bezdusznego.

                  A może o tej nędzy nie wiesz? Nie. Raczej wiesz. Ale potrzebne Ci to było do sformułowania zgrabnej odpowiedzi, w której Ty wyszedłbyś na "lepszego". To prosta i prymitywna manipulacja.

                  > To wszystko polskojęzyczne stacje. Nie masz wyboru?

                  A mówiłem, że ja nie mam? Ja mam. Ale chyba nie wszyscy mają, a ci, co wyjechali za granicę za pracą i jej tam nie znaleźli, i ci, co zostali, bo nie mają fizycznie możliwości to się nie liczą? Co za bzdury opowiadasz?

                  > Każe Ci ktos oglądać coś, czego nie lubisz?

                  W tym sęk, że tę kiepską muzykę ograomna grupa ludzi lubi, bo karmieni nią, innej nie poznali. Bo nikt ich nie nauczył, że jest coś więcej. Bo to jest strefa odrzucenia, którą Ty masz gdzieś, bo sam masz dobrze.

                  > Ponieważ czyta nas młodzież, w
                  > ięc dla równowagi program telewizyjny na środę, 24.XI.1971 r. CytatPROGRAM I
                  > 10.55 Dla szkół: fizyka dla kl. VII. Zasady dynamiki. 11.25

                  Akurat wtedy, gdy dzieci są w szkole. Bardzo dobra pora. smile Ciekawe ile osób to obejrzy.

                  > Adiutant jego ekscelencji cz. IV — film radz. 12.35—13.40 Przerwa.
                  > 13.40 Wybieramy zawód. 14.10-15.20 Przerwa.
                  > 15.20 Politechnika: matematyka kurs przygot. Funkcja potęgowa.
                  > 15.55 Politechnika: matematyka kurs przygot. Funkcja wykładnicza.

                  Ok. Z tym masz rację.

                  > 16.25 Program dnia. 16 30 Dziennik. 16.40 Dla mł. widzów: Kino z komentarzem. 17.
                  > 30 PKF. 17.30 Ze świata fizyki. 18.00 Sylwetki X Muzy. 18.25 Kronika (KR). 18.4
                  > 5 Obywatel a państwo. 19.20 Dobranoc. 19.30 Dziennik. 20.00 Adiutant jego eksce
                  > lencji — cz IV film radź. 21.10 Światowid. 2i.50 Słuchamy i patrzymy. 22.
                  > 50 Dziennik. 23.05 Program na czwartek. 23.10 Politechnika — powt.
                  > PROGRAM II
                  > 16.25 Program dnia. 16.30 Sprawozdanie z meczu piłki nożnej Bułgaria — Hi
                  > szpania. 18.15 Człowiek w świecie współczesnym. 18.50 Walter and Connie. 19.20
                  > Dobranoc. 19.30 Dziennik. 20.05 24 godziny. 21.15 Medycyna i ty. 21.45 En franc
                  > ais. 22.15 To się zdarzyło w Budapeszcie — film węg. 23.05 Program na czw
                  > artek.
                  Taki to był wtedy wybór, do którego tęskno naszemu rozmówcy, drog
                  > ie dziateczki.

                  Nie bądź złośliwy, bo mówimy o różnych sprawach. Przypominam Ci, że istnieje cała ogromna Polska B, odrzucona, niedouczona, pozbawiona opieki. Tak, za tym tęsknię.

                  I sprytnie nie odpowiadasz na wszystkie moje argumenty. To manipulacja.
                • grgkh Re: OK.Ale co proponujesz zamiast Tuska i jego wa 10.12.10, 01:06
                  oby.watel napisał:

                  > grgkh napisał:

                  > > Kto ma wychowywać społeczeństwo, które stacza się w komercję,
                  > > ubożeje duchowo, przestaje czytać książki, a mini-ster Zdrojewski
                  > > cieszy się, że będzie wreszcie na nie VAT, bo jak w Danii jest
                  > > duży i Dania ma duży wskaźnik czytelnictwa, to
                  > > i u nas się taki zrobi. Logika na wysoki połysk.
                  >
                  > Rodzice mają wychowywać dzieci.

                  No i co? Jak mają, to zrobią to?

                  > Jak tego nie zrobią, to państwo ich w tym nie zastąpi.

                  Najlepiej niech państwo nie robi nic - tak sugerujesz. A moralności, wychowania seksualnego niech uczą księża. Albo rodzice. Sami są świetnymi nauczycielami, więc efektów się można spodziewać wielkich.

                  > A już na pewno telewizja tego nie zrobi. Ja i moi rówieśnicy
                  > sto razy od "Sondy" woleliśmy Bonanzę, czy Huckleberry Hound.

                  A ja lubiłem i to, i tamto. Ale Twój wzorzec jest lepszy, bo Ty w ogóle jesteś lepszy i wszystko wiesz lepiej. A sonda to taka pierdułka niewarta wspominania. Za to dziki zachód to coś, co warto postawić na piedestale.

                  > > Mówimy o czymś zupełnie innym. Ja mówię o poziomie kultury masowej,
                  > > a Ty mówisz o dostępie do chłamu, którym się WYŁĄCZNIE karmi ludzi.
                  >
                  > Ja mówię o tym, że każdy karmi się tym, czym chce.

                  Prosty wniosek: najlepiej nie kontrolować dzieci wcale. Niech się karmią grami komputerowymi. Bo tego chcą. Albo narkotykami, bo to też ciekawe.

                  > Za pomocą pilota. W TVP może Sonda lecieć na okrągło,
                  > i tak będzie to oglądał tylko ten, kto chce. Chyba,
                  > że chcesz wprowadzić przymus.

                  Chyba, ze zrezygnuję z zachęty. Przenosząc programy na gorszy czas. A najtragiczniejszym przymusem jest chodzenie do szkoły i uczenie się m.in. matematyki. Może z niego zrezygnować? Po co stresować rodziców i dzieci? Obowiązkowe 4 klasy, żeby poznały literki i luzik. Bez przymusu.

                  > Resztę postu poświęciłeś nauce. To nie to samo co kultura i tu się z Tobą w peł
                  > ni zgadzam. To co robią kolejne rządy nosi znamiona przygotowywania taniej siły
                  > roboczej dla panów z innych nacji. Już dziś kształcimy lekarzy dla Niemców, An
                  > glików i Bóg wie kogo jeszcze. Ale premier poświęcający 30 sekund ze swego expo
                  > sé nauce i wiedzy jest tego najlepszym dowodem. Kształcimy wybitnych biotechnol
                  > ogów. I Co? I nasi biotechnolodzy budują potęgę innych krajów, od których za gr
                  > ube pieniądze kupujemy Know-How. Ale nam wykształciuchy nie poskoczą, o nie. Dl
                  > atego p. premier pozbył się z rządu jedynego profesora...

                  I tu nie zauważasz jednej sprawy. Nie w tym rzecz, by wykształcić geniuszy, którzy wyjadą z Polski, bo na pewno im zaproponują lepsze warunki za granicą, ale w tym, by podnieść poziom wykształcenia wszystkich rodaków i zlikwidować strefę odrzucenia, źródło kłopotów całego społeczeństwa, bo zasiłki, przestępczość itp. A więc może jednak więcej zachęty, aktywniejszego proponowania czegoś wartościowego i "przymusu", którym z założenia się brzydzisz.

                  No i czekam na Twoją odpowiedź na wciąż to samo pytanie, wiesz jakie. Nie unikaj go. Dobrze Ci zrobi, jak się zmusisz do pomyślenia nad odpowiedzią.
                  • oby.watel Re: OK.Ale co proponujesz zamiast Tuska i jego wa 10.12.10, 15:07
                    forum.gazeta.pl/forum/w,95165,118170690,118177793,Do_admina.html
                    forum.gazeta.pl/forum/w,95165,118170690,118299155,W_sprawie_wolnosci_wypowiedzi.html?t=1288817697812
                    • grgkh Re: OK.Ale co proponujesz zamiast Tuska i jego wa 10.12.10, 15:25
                      oby.watel napisał:

                      > forum.gazeta.pl/forum/w,95165,118170690,118177793,Do_admina.html
                      > forum.gazeta.pl/forum/w,95165,118170690,118299155,W_sprawie_wolnosci_wypowiedzi.html?t=1288817697812

                      Oby.watelu, przywołuję was do porządku. smile Mówcie na temat, bo, wicie, zamiast próbować odpowiedzieć na niewygodne pytanie, sięgacie do archiwum i robicie uniki.

                      Obywatelu:

                      Pytanie brzmiało: co realnie LEPSZEGO możecie zaproponować ZAMIAST watahy Tuska? Kaczyńskiego? Obywatelu, czy wiecie na czym polega odpowiadanie na temat? Bawicie się, obywatelu, w erystykę?

                      PS. Ponieważ linki dotyczą mnie osobiście, to osobiscie proszę o słowo komentarza do nich, bo nijak nie mogę sie połapać w związku poprzedniego posta z tym, co linkowaliście. A może ktoś inny mi taki związek wskaże? Będę naprawdę wdzięczny. smile
                      • oby.watel Proponuję rozsądek 10.12.10, 15:42
                        Proponuję taka zabawę. Wyobraź sobie, że autorem tego postu jest iksiaczek, a tego igrotek. I oba odnoszą się do Twojego postu, o tego. Może to pozwoli połapać związek?
                        • grgkh Re: Proponuję rozsądek 11.12.10, 13:26
                          Kolego, już mi się ten temat znudził. Uważam go za zamknięty. Dla mnie. Ty sobie możesz nim żyć. Tamte posty pisałem w określonej sytuacji, dziś jest inna i pod wpływem emocji, a być może nie przewidywałem wszystkich konsekwencji wystukania pewnych klawiszy. Czy to Cię satysfakcjonuje, czy będziesz za mną latał po wszystkich forach - jak kociak i kiwaczek - i mi przypominał, że kiedyś byłem taki, a ponieważ ludzie si.ę nie zmieniają, nie ewoluują, to trzeba im wiecznie przypominać, że jako niemowlęta srali w pieluchy? Obrzydliwe - smród i bród. Jestem skalany. Jestem dno. A Ty jesteś gość. smile Choć Twoja teza jest fałszywa, bo linczować innych uwielbiasz.

                          Ale nie bądź taki cwany... wink

                          Zadałem Ci pytanie retoryczne - ja znam odpowiedź. A czy napisałbyś coś innego?

                          Ale wciąż uciekasz od mojego pytania zasadniczego - co proponujesz realnie zamiast PO? Oraz - czym uzasadniasz promowanie do władzy większego - niż PO - oszołomstwa, jakim jest PIS?

                          Dalej będziesz robił uniki? wink

                          Ale poza tym jest ok. Nie jestem typem człowieka, który się obraża ani pamięta obrazy serwowane przez innych. Ja "pozwalam" każdemu na incydentalne wybryki, błędy itp, a na bieżąco przyjmuję ludzi takimi, jaki w tej chwili są.

                          Prawdy nie znamy. Do prawdy wciąż dążymy. I wszyscy jesteśmy tylko w drodze do niej. Tak więc dyskutujmy i szukajmy tej prawdy wspólnie.
                          • oby.watel Re: Proponuję rozsądek 11.12.10, 13:35
                            Jedni do rozgrzeszania się potrzebują Boga, inni nie....
                            • grgkh Re: Proponuję rozsądek 11.12.10, 13:43
                              oby.watel napisał:

                              > Jedni do rozgrzeszania się potrzebują Boga, inni nie....

                              Rozgrzeszania z czego? Bo chyba masz jakąś SWOJĄ definicję grzechu, która nie musi być identyczna dal każdego, a w szczególności dla mnie? Będziesz mnie i całemu światu narzucał swoje definicje?

                              Kolejny przyczynek do ulubionego zajęcia jakim jest linczowanie?

                              Zauważyłem, że bardzo Ci przeszkadza, gdy ktoś Tobie przypisuje jakiś "grzech". Czy jesteś idealny?

                              Nie krocz tą drogą, obywatelu, bo na siebie samego szykujesz zasadzkę. Potrafię odpowiadać tym samym językiem, choć nie sprawia mi to takiej jak Tobie, egoistycznej satysfakcji. Chcesz się dalej w to bawić? wink Po co?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka