Dodaj do ulubionych

OFE? A fe!

30.12.10, 15:07
Zgodnie z przekonaniami p. premiera OFE składka z obecnych ponad 7% zostanie zmniejszona do nieco ponad 2%. Na dwa lata. Po czym zostanie zabrane także i te 2%, bo pieniądze są potrzebne teraz, a nie potem. Skąd wziąć pieniądze na emerytury za 10 czy 20 lat nie będzie się martwił ani ten rząd, ani nasz ukochany płemieł.
Obserwuj wątek
    • oby.watel Re: OFE? A fe! 30.12.10, 16:08
      Słucham i słucham naszego ukochanego płemieła i uszom nie wierzę. Ileż to on obietnic złożył, ile zapewnień, nad iloma sprawami, na czele z emeryturami się nie pochylił! Z jego słów wynika jednak tylko jeden pewnik - na pewno wam zabierzemy, a być może kiedyś oddamy. Jak nam nieróbstwo pozwoli.
    • diabollo Brawa dla rządu! 30.12.10, 19:34
      W końcu jakaś rozsądna reforma finansów publicznych.

      Kłaniam się nisko.
      • oby.watel Re: Brawa dla rządu! 30.12.10, 23:28
        Bardzo rozsądna. Masz rachunki do zapłacenia? Czy Twoje zobowiązania zmniejszą się gdy żonie powiesz "Kochanie, zaoszczędziłem na rachunkach - zapłaciłem je z Twojej wypłaty"?
    • diabollo Dług generowany przez OFE będzie rósł 31.12.10, 18:07
      Oręziak: Dług generowany przez OFE będzie rósł
      Z prof. Leokadią Oręziak* rozmawia Jan Smoleński

      Jan Smoleński, Krytyka Polityczna: Donald Tusk obwieścił zmiany w systemie emerytalnym. Składka do OFE będzie zmniejszona z 7,3 proc. do 2,3. Pieniądze trafią do ZUS. Dobra wiadomość na koniec roku?

      Prof. Leokadia Oręziak*: Nie przesadzałabym z optymizmem, ale myślę, że jest to krok w dobrym kierunku. Sytuacja finansów publicznych nie jest za wesoła, więc dobrze, że udało się osiągnąć przynajmniej tyle, że presja na finanse publiczne ulegnie zmniejszeniu. Faktem jest jednak, że lepiej byłoby w ogóle zlikwidować OFE, bo to system, który po prostu generuje dług publiczny i nic poza tym. Ostatecznie tak to się pewnie zakończy. Na tym etapie jednak osiągnięto wszystko co było możliwe.

      Dlaczego nie można było więcej?

      Przede wszystkim ze względu na lobbing konglomeratów finansowych, które są właścicielami Powszechnych Towarzystw Emerytalnych, zarządzających OFE, i brak zgody instytucji takich jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy czy Bank Światowy. Można to wnioskować po przykładach Bułgarii i Węgier. W pierwszym przypadku po protestach MFW bułgarski rząd musiał zrezygnować z planów likwidacji OFE, w drugim rząd dostał reprymendę od Banku Światowego, a agencje ratingowe obniżyły ocenę wiarygodności kredytowej kraju. W Polsce instytucje bankowo-ubezpieczeniowe nie zrezygnują dobrowolnie z zysków, w postaci obowiązkowych opłat od 15 mln członków OFE.
      Pamiętajmy, że system emerytalny taki, jaki mamy w Polsce, wprowadzały dość słabe ekonomicznie państwa, mające problemy z obsługą zadłużenia i uzależnione od pomocy międzynarodowej: kraje środkowo- i wschodnioeuropejskie oraz Chile i Argentyna za czasów prawicowych dyktatur. Dzisiaj wiele z tych państw próbuje się z tego wycofać. Paradoks całej sytuacji polega na tym, że system ten został przyjęty za namowami instytucji finansowych. Kraje, które go przyjęły są obecnie na ich łasce pod względem kredytów na finansowanie tego systemu, muszą bowiem ciągle się zadłużać.

      Podobny system ma też Szwecja.

      Oczywiście, z tą różnicą, że wprowadzała go posiadając przez wiele lat dużą nadwyżkę budżetową, a to ma niebagatelne znaczenie, gdyż przy deficycie system kapitałowy generuje jeszcze większy dług. Wówczas Szwedom mogło wydawać się, że jest to system stabilny. Obecnie, gdy po ostatnim kryzysie pojawił się u nich spory deficyt, system zaczyna się chwiać. Należy również zaznaczyć, że tamtejsze fundusze nie pobierają tak horrendalnych opłat. Poza tym, gdy ludzie zorientowali się, że z powodu kryzysu fundusze poniosły straty 30, 40 czy nawet 50 proc. poparcie dla tego rozwiązania automatycznie zmalało, a sam system nie jest już dłużej uważany za najlepszy z możliwych.

      Dodatkowo członkostwo w prywatnych funduszach nie jest obowiązkowe. Teraz należy do nich raptem 10 proc. pracujących Szwedów. W Polsce ludzie jednak zdają się wierzyć, że w OFE są „ich pieniądze”. Co z tym zrobić?

      W OFE nie leżą żadne prawdziwe pieniądze tylko papiery. Są to zobowiązania finansowe państwa i innych podmiotów. Skarbowe papiery dłużne będą miały jakąś wartość, jeśli zostaną wykupione. Natomiast jeśli chodzi o akcje, to nigdy nie wiadomo, czy kolejny kryzys – a nie łudźmy się, taki z pewnością wystąpi – tych „niby oszczędności” nie zrujnuje.
      Co do osób wierzących w OFE, myślę, że to głównie lobbyści i akwizytorzy robią wokół tego sporo hałasu. Tych ostatnich jest przecież ponad 100 tysięcy! Być może najlepszym rozwiązaniem byłoby przeniesienie wszystkich aktywów do ZUS-u. Osobom, którym nie przeszkadza to, że towarzystwa emerytalne pobierają ogromne kwoty od ich oszczędności, oraz wierzą, że OFE dobrze zadbają o ich emeryturę, powinniśmy pozwolić na powrót do nich. Ale nie wierzę, by ludzie masowo wracali, większość zostałaby w ZUS-ie. Zwłaszcza, gdyby wiedzieli, jakim ryzykiem obłożone są aktywa w OFE. To przecież prawdziwe kasyna.

      Wróćmy do kwestii OFE i finansów publicznych. Powiedziała pani, że presja się zmniejszy. Czy możemy spać spokojnie i nie martwić się dłużej, że dobijemy do progów ostrożnościowych zapisanych w ustawach i konstytucji?

      Nie, ponieważ dług generowany przez OFE wciąż będzie rósł, choć odrobinę wolniej. Czeka nas podwyżka podatków i dramatyczne cięcia wydatków publicznych. Ludzie po raz pierwszy zaczynają protestować już nie przeciwko temu, że się obok nich buduje drogę, ale że nie buduje! Rzekomo „pewne” emerytury z OFE nie są warte tych wyrzeczeń.

      Po dwóch latach składka do OFE wzrosnąć z tych 2,3 proc. do 3,8.

      Przyznam, że wiem o tym tyle, co z przekazów medialnych, ale to oznacza, że po tych dwóch latach do OFE znowu będzie płynęła większa kwota. Z tego wynika zatem że trzeba będzie znów podnieść podatki i bardziej stanowczo ciąć wydatki budżetowe, bo nie możemy się już dalej zadłużać. Krótko mówiąc – jest to kompletny bezsens. Wydaje mi się jednak, że ta perspektywa podniesienia składki do OFE za jakiś czas to ukłon w stronę tych instytucji bankowo-ubezpieczeniowych, które najpewniej będą zaskarżać Polskę do wszelkich możliwych trybunałów. Myślę, że nie mamy jako kraj wystarczającej suwerenności, by zrezygnować z tego systemu i to jest smutne.

      Jak pani ocenia to, że OFE będą mogły inwestować na giełdzie?

      Jak mówiłam – OFE to kasyno. Procenty niewiele mówią, więc proszę sobie wyobrazić następującą sytuację. Osoba zarabiająca dzisiaj 1,5 tys. złotych będzie miała emeryturę w wysokości 600 złotych. Około jednej trzeciej z nich ląduje w OFE, czyli na rynkach finansowych, bardzo niestabilnych i ryzykownych. Myślę, że każda emerytura, która opiera się z przymusu na rynkach finansowych i graniu na giełdzie jest nieuczciwa w stosunku do zwykłych ludzi, bo oni nie wiedzą, jakie ryzyko kryje się za inwestycjami w papiery wartościowe i, co więcej, nie mają nad nimi żadnej kontroli. Wszelkie straty na giełdach odczują nie zarządzające OFE towarzystwa emerytalne, a właśnie emeryci.

      Leszek Balcerowicz mówił niedawno, że dyskusja ws. OFE jest niemerytoryczna, ponieważ operuje się liczbami bezwzględnymi a nie procentami. I stwierdził, że nie należy zmniejszać składki do OFE ponieważ transfery do OFE to 1 proc. PKB rocznie, a wszystkie wydatki budżetowe to 46 proc.

      Ja bym nie postrzegała tego z tej perspektywy. Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że biorąc pod uwagę aktywa, które trafiły już do OFE i koszta obsługi długu wytworzonego przez OFE, to z tego tylko tytułu powstał dług rzędu 300 mld złotych. Ustawiony przez Prof. Balcerowicza licznik długu w Warszawie pokazuje teraz ponad 700 mld. Nie można tak tego bagatelizować, bo jest to przecież ogromny dług! Z powodu OFE zadłużyliśmy się tylko po to, żeby przyszłym emerytom wcisnąć papiery, które w istocie mogą stać się praktycznie bezwartościowe. Mam wrażenie, że w mediach wypowiadają się tylko lobbyści korporacji finansowych.

      CDN...
      • diabollo Re: Dług generowany przez OFE będzie rósł 31.12.10, 18:08
        Ostatnio Bogusław Grabowski, jeden z twórców obecnego systemu emerytalnego przyznał, że OFE nie spełniły swoich założeń.

        Myślę, że nawet zwolennicy OFE zaczynają dostrzegać, że zbliżamy się do ściany i tego systemu nie da się dłużej finansować. On po prostu nigdy nie powinien był powstać, ponieważ nie mieliśmy żadnych nadwyżek finansowych. Już w 1999 roku dług publiczny wynosił ponad 200 mld złotych. Obecne decyzje rządu były konieczne, bo sama rzeczywistość je wymusiła. Wiele ważnych informacji na temat kosztów i patologii związanych z funkcjonowaniem OFE zawiera obszerny raport Głównego Urzędu Statystycznego opublikowany 15 grudnia 2010 (dostępny na: www.stat.gov.pl/gus/5840_9060_PLK_HTML.htm). Prezesowi GUS i autorom raportu należą się wyrazy uznania za odważne działanie w imię wyższego interesu publicznego.

        Jak pani ocenia zapowiedzianą przez Brukselę zmianę w sposobie liczenia długu publicznego Polski? Według wstępnych ustaleń (szczegóły poznamy za kilka miesięcy), koszta zmian w systemie emerytalnym wprowadzone przez rząd Jerzego Buzka mają nie być brane pod uwagę.

        Nie należy się spodziewać zdecydowanych zmian co do sposobu naliczania długu publicznego. On po prostu rośnie i przy takim systemie będzie rósł dalej. Nam w Brukseli obiecano jedynie to, że będzie się łagodniej patrzeć na to, w jaki sposób nasz kraj spełnia kryterium konwergencji dotyczące deficytu budżetowego i zostaniemy łagodniej potraktowani przy uruchamianiu procedury nadmiernego deficytu. Natomiast to nie zmniejsza długu, ani nie powoduje, że wykażemy mniejszy dług niż jest on w rzeczywistości. Odprowadzanie składek do OFE powoduje niedostatek pieniędzy na emerytury. Te pieniądze trzeba pożyczać i tak robiliśmy przez ostatnie dwanaście lat. Jak najszybciej należy z tym skończyć!




        *Leokadia Oręziak  – profesor zwyczajny w Szkole Głównej Handlowej oraz Wyższej Szkole Handluj i Prawa i im. R. Łazarskiego. W SGH kieruje Studium Doktoranckim w Kolegium Gospodarki Światowej, jest również kierownikiem Zakładu Finansów Przedsiębiorstw i Ubezpieczeń. Specjalistka z dziedziny finansów międzynarodowych, rynku finansowego oraz integracji europejskiej.

        www.krytykapolityczna.pl/Wywiady/OreziakDluggenerowanyprzezOFEbedzierosl/menuid-1.html
        • oby.watel Re: Dług generowany przez OFE będzie rósł 31.12.10, 18:54
          Wniosek: więcej łozyc na ZUS i robić więcej dzieci żeby miał kto robić na emerytów. Przykład Węgrów dowodzi, że skok na OFE opłaca się. Zaoszczędzone dzięki likwidacji pieniądze w sam raz przydadzą się na spłatę większego oprocentowania kredytów w związku z utrata zaufania rynków. Polski rząd "ma nadzieję", że u nas scenariusz węgierski nie będzie miał miejsca, bo końcowy efekt całej operacji zamiast dać zyski przyniósłby straty i p. premier znowu by musiał wytężyć umysł i pomyśleć komu by tu dokręcić śrubę. Wuc dzięki światłym rządom wykończył Samoobrone, przewodniczący ma szansę w końcu wykończyć rolników wraz PSL i KRUS-em. Do siego roku!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka