Dodaj do ulubionych

Kaczyński przed Pałacem

11.03.11, 09:39
"Gdy stanęli przed Pałacem w miejscu, gdzie przez wiele miesięcy stał krzyż upamiętniający katastrofę, przemówił prezes PiS Jarosław Kaczyński: - Sprawa smoleńska żyje. Manipulatorzy i oszuści przegrywają i przegrają. Chcemy prawdy, bo mamy do tej prawdy prawo, bo nie jest to żadne skrajne żądanie. Prawda jest fundamentem demokracji. Musimy o tę prawdę walczyć i dojść do momentu, gdy ta prawda zwycięży - mówił, a tłum przerywał mu brawami i skandowaniem: "Jarosław, Jarosław!". - Ważne jest, by przeciwstawić się tym, którzy chcą ukryć prawdę. Nie może powtórzyć się kłamstwo katyńskie. Nie zgadzamy się na szarganie polskiej godności, nie zgadzamy się na raport Anodiny. Dzięki naszej jedności i niezgodzie na zło jestem pewien - zwyciężymy. Z tą wiarą i nadzieją tu przychodzimy i ta wiara i nadzieja zwycięży - zakończył Kaczyński."

wyborcza.pl/1,75248,9235149,__Szatanieta___i_Kaczynski_przed_Palacem.html

Przecież raport MAK podał prawdziwe, bezpośrednie przyczyny katastrofy. Podobno pominął - dyskusyjnie jak istotny wątek rozmów na wierzy kontrolnej, a wszak wiemy, że polskie debeściaki lądują na lotniskach bez żadnej obsługi kontrolnej, albo jak w przypadku JAKa i tupolewa w Smoleńsku zupełnie olewają kontrolerów - co nie zmienia faktu prawdy bezpośrednich przyczyn w raporcie MAK.

Ze znaczną częścią Polaków tak to już jest, że na prawdę - czy to historyczną z książek Grossa czy to z raportu MAK- reagują jak "naplucie w twarz".
Alkohol w krwi generała siedzącego w kokpicie za plecami młodych pilotów nie jest dowodem na to, że generał o ósmej rano w pracy się napierdolił; jest dowodem na to, że Ruskie nie potrafią robić badań toksykologicznych.
Kości pomordowanych żydowskich noworodków nie świadczą o dokonanej polskiej zbrodni - one świadczą o tym, że Żydzi się sami zamordowali.


Jak się nazywa ktoś, kto przecząc prawdzie domaga się "prawdy"?

Kłaniam się nisko.
Obserwuj wątek
    • oby.watel Re: Kaczyński przed Pałacem 11.03.11, 11:09
      Cudzą prawdę każdy ma w de -
      Rzecz to absolutnie jasna -
      Cudzą prawdę każdy ma w de,
      Lepsza gorsza, ale własna
                       Jerzy Jurandot
    • gravedigger1 Re: Kaczyński przed Pałacem 11.03.11, 12:11
      diabollo napisał:

      > Alkohol w krwi generała siedzącego w kokpicie za plecami młodych pilotów nie je
      > st dowodem na to, że generał o ósmej rano w pracy się napierdolił; jest dowodem
      > na to, że Ruskie nie potrafią robić badań toksykologicznych.

      Czcigodny Diabollo, w tym akapicie dopuściłeś się przeinaczenia i manipulacji podobnej do tego, czym posługują się zacietrzewieni zwolennicy teorii spiskowo-zamachowej. Poziom alkoholu we krwi generała nie świadczy w żaden sposób, że się "napierdolił" i w żaden sposób nie świadczy, że pił alkohol rano, ponieważ pić mógł kilka/kilkanaście godzin wcześniej. Jak zapewne wiesz, proces rozkładu alkoholu w organizmie jest rozciągnięty w czasie, więc jego zawartość we krwi nie musiała być skutkiem spożycia o ósmej rano. To tyle jeśli chodzi o ścisłość wypowiedzi i stosunek do manipulacji, którą się posługujesz, wielce czcigodny Diabollo.
      • diabollo Re: Kaczyński przed Pałacem 11.03.11, 12:25
        Rozumiem, czcigodny Gravadigger, że sugerujesz, że pan generał tak się napierdolił poprzedniego wieczoru, że do pracy przyszedł pijany i o ósmej rano go jeszcze "trzymało" z siłą 0,6 promila we krwi?

        Być może.

        Fakt pozostaje faktem, że w momencie katastrofy był pijany. Co za cholerę nie chcą przyjąć do wiadomości zwolennicy "prawdy".

        Kłaniam się nisko.
        • gravedigger1 Re: Kaczyński przed Pałacem 11.03.11, 12:44
          diabollo napisał:

          > Rozumiem, czcigodny Gravadigger, że sugerujesz, że pan generał tak się napierdo
          > lił poprzedniego wieczoru, że do pracy przyszedł pijany i o ósmej rano go jeszc
          > ze "trzymało" z siłą 0,6 promila we krwi?
          >
          > Być może.

          Być może, ale Ty nie napisałeś, "być może".

          > Fakt pozostaje faktem, że w momencie katastrofy był pijany. Co za cholerę nie c
          > hcą przyjąć do wiadomości zwolennicy "prawdy".

          Nie, to nie jest fakt. 0,6 promila to nie jest poziom, przy którym człowiek jest pijany.

          • diabollo Re: Kaczyński przed Pałacem 11.03.11, 13:02
            Czcigodny Gravedigger,

            0,6 promila to całkiem sporo, przynajmniej jak na głównodowodzącego "Sił Powietrznych" na służbie.

            Kłaniam się nisko.
            • gravedigger1 Re: Kaczyński przed Pałacem 14.03.11, 11:31
              diabollo napisał:

              > 0,6 promila to całkiem sporo, przynajmniej jak na głównodowodzącego "Sił Powiet
              > rznych" na służbie.

              Tak, całkiem sporo, ale to nie jest poziom "napierdolenia".
          • diabollo Re: Kaczyński przed Pałacem 11.03.11, 13:20
            Etanol jest substancją narkotyczną z kategorii depresantów. W małych dawkach – rzędu 30–35 ml (duże piwo, dwa kieliszki wódki) wywołuje on stan pobudzenia, przyspieszone bicie serca, rozszerzenie źrenic, zaprzestanie odczuwania zmęczenia i ogólną poprawę nastroju. U zdrowej, młodej osoby, która do tej pory nie spożywała alkoholu, wypicie 100 g etanolu (ok. 1/4 l wódki) powoduje już zwykle stan silnego zamroczenia – objawiający się utratą sprawności ruchowej, problemami z utrzymaniem równowagi, utratą kontroli nad własnymi emocjami. W skrajnych postaciach zamroczenie alkoholowe przejawia się czasami całkowitą utratą świadomości i zanikami pamięci, zanika zdolność koncentracji i oceny sytuacji, pamięć, mowa, widzenie staje się nieostre.

            pl.wikipedia.org/wiki/Alkohol_etylowy
            *********

            Wpływ zawartości alkoholu we krwi na zachowanie
            Zawartość alkoholu Typowy objaw
            0,3‰ rozproszona uwaga
            0,8‰ pobudliwość, upośledzenie koordynacji ruchowo-wzrokowej, obniżony krytycyzm
            1,5‰ zaburzenia równowagi, błędy w logicznym myśleniu, opóźnienie czasu reakcji, agresywność, brawura
            2‰ zaburzenia mowy, senność, obniżenie kontroli zachowania i poruszania się
            4‰ senność, możliwość zapadnięcia w śpiączkę
            5‰ zatrucie, śmierć


            Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, z dn. 26.10.1982 r.) definiuje

            * stan po użyciu alkoholu, pomiędzy 0,2 i 0,5‰
            * nietrzeźwość powyżej 0,5‰

            pl.wikipedia.org/wiki/Zawarto%C5%9B%C4%87_alkoholu_we_krwi

            ***********
            W świetle prawa pan generał nie był w stanie "po spożyciu" ale w stanie "nietrzeźwości", co po polsku najczęściej się nazywa, że był najebany.

            Kłaniam się nisko.
            • gaika Re: Kaczyński przed Pałacem 11.03.11, 20:54
              diabollo napisał:


              > Wpływ zawartości alkoholu we krwi na zachowanie
              > Zawartość alkoholu Typowy objaw
              > 0,3‰ rozproszona uwaga
              > 0,8‰ pobudliwość, upośledzenie koordynacji ruchowo-wzrokowej, obniżony k
              > rytycyzm
              > 1,5‰ zaburzenia równowagi, błędy w logicznym myśleniu, opóźnienie czasu
              > reakcji, agresywność, brawura
              > 2‰ zaburzenia mowy, senność, obniżenie kontroli zachowania i poruszania
              > się
              > 4‰ senność, możliwość zapadnięcia w śpiączkę
              > 5‰ zatrucie, śmierć

              > ***********
              > W świetle prawa pan generał nie był w stanie "po spożyciu" ale w stanie "nietrz
              > eźwości", co po polsku najczęściej się nazywa, że był najebany.


              Zaczynam podejrzewać, że poziom między 2‰ a 4‰ byłby dla całokształtu zbawieniem.
            • grzespelc Re: Kaczyński przed Pałacem 11.03.11, 21:04
              > W świetle prawa pan generał nie był w stanie "po spożyciu" ale w stanie "nietrz
              > eźwości", co po polsku najczęściej się nazywa, że był najebany.

              Gdyby mu zmierzyli 0,6 za życia, to tak. Ale po śmierci wynik jest zaburzony przez alkohol endogenny. Za życia 0.6 nie miał, więc nietrzeźwy nie był. Zresztą, jeżeli ktoś umie przeczytać "mechanizacja", to narąbany nie jest.
              • gaika Re: Kaczyński przed Pałacem 11.03.11, 21:47
                grzespelc napisał:

                > Gdyby mu zmierzyli 0,6 za życia, to tak. Ale po śmierci wynik jest zaburzony pr
                > zez alkohol endogenny. Za życia 0.6 nie miał, więc nietrzeźwy nie był. Zresztą,
                > jeżeli ktoś umie przeczytać "mechanizacja", to narąbany nie jest.

                No, ale nie wiadomo ile miał i co miał



                Alkohol we krwi dowódcy polscy eksperci wyjaśniają na dwa sposoby. Zaznaczają, że to teoretyczne spekulacje, bo nie mieli dostępu do badań.

                Jeśli gen. Błasik pił przed śmiercią alkohol, to jego ilość stwierdzona podczas sekcji zwłok odpowiada tej, jaką miał we krwi w chwili katastrofy. - Alkohol po śmierci nie rozkłada się - wyjaśnia dr Piotr Burda, krajowy konsultant ds. toksykologii klinicznej.

                Ile trzeba wypić, żeby mieć 0,6 promila alkoholu we krwi? Można przyjąć, że dorosły mężczyzna (185 cm, 95 kg wagi) po zjedzeniu śniadania musiałby wypić dwa duże piwa, albo setkę wódki.

                Dr Burda: - Każdy człowiek inaczej zachowuje się po spożyciu alkoholu. Jeden może normalnie funkcjonować mając nawet 2 promile. Jeżeli ktoś pije mało albo nie pije wcale, to 0,6 promila może spowodować nieco osłabiony refleks, spowolnienie w przyjmowaniu bodźców. U innego człowieka może nie dziać się przy takiej ilości nic.

                Prof. Bronisław Młodziejowski, specjalista w zakresie biologii kryminalistycznej, dodaje, że alkohol wchłania się bardzo szybko. - Współczynnik eliminacji alkoholu to średnio 0,15 promila na godzinę. Lot trwał dwie godziny, więc jeśli generał spożył coś na pokładzie, możliwe, że wcześniej w jego krwi było 0,9 promila - mówi Młodziejowski.

                Ale - zdaniem profesora - 0,6 promila może wskazywać na jeszcze coś innego. - Gdyby miał 1,5 promila, byłoby jasne: pił - uważa Młodziejowski. - Ale jest dużo mniej, dlatego trzeba brać pod uwagę, że mógł to być tzw. alkohol endogenny, czyli powstały w wyniku gnicia organizmu. Na to, czy ten rodzaj alkoholu miał we krwi generał Błasik, wpływ mogło mieć wiele czynników: ile czasu upłynęło od momentu śmierci do pobrania płynów ustrojowych zmarłego, jaką metodą pobierano i badano, w jakich warunkach były przechowywane zwłoki. Wystarczy 3-5 dni, żeby alkohol endogenny się pojawił. Ważne jest też, z jakiej części ciała pobrano próbki do badania. 0,6 promila to małe stężenie, charakterystyczne dla alkoholu endogennego.

                "O wynikach badań stężenia alkoholu etylowego we krwi dowódcy Sił Powietrznych nie można się wypowiedzieć ze względu na brak dokumentacji źródłowej (brak autoryzowanych wyników badań toksykologiczny oraz informacji, kiedy i jak zabezpieczono materiał do badania). Nie można wykluczyć, że alkohol wykazany podczas autopsji mógł mieć pochodzenie endogenne" - napisała polska komisja w uwagach do raportu MAK. Zgodnie z polskim prawem od 0,2 do 0,5 promila to tzw. stan po spożyciu alkoholu. Powyżej 0,5 promila to stan nietrzeźwości. Kierowanie pojazdem (samochodem, motorówką, samolotem) w stanie po spożyciu to wykroczenie, w stanie nietrzeźwości - przestępstwo.

                wyborcza.pl/1,75478,8939773,0_6_promila_we_krwi_dowodcy.html
                • diabollo Re: Kaczyński przed Pałacem 12.03.11, 00:35
                  Głupie "Ruskie", co to są zbyt głupie, żeby wiedzieć co to "alkohol endogenny", ale na szczęście polscy profesorowie im to tłumaczą - zrobili badania toksykologiczne, resztek ludzkich z kokpitu tupolewa zaraz po wypadku.

                  O ile piloci i nawigator byli przypięci pasami, więc ich tożsamość była pewnie nie trudna do określenia, o tyle poszatkowana miazga denata z kabiny pilotów nieprzypiętego pasami podczas lądowania w cale oczywista nie była.
                  Dziwnym trafem głupie "Ruskie" co to nie wiedzą co to "alkohol endogenny" jakoś nie stwierdzili alkoholu u członków załogi, jak wiadomo też nie stwierdzili alkoholu u "pierwszego pasażera".
                  Im się "alkohol endogenny" zaraz po wypadku nie wytrącił.

                  Z przecieków dowiedzieliśmy się, że dopiero po wielu dniach udało się zidentyfikować pijanego denata z kabiny.

                  Ale głupie "Ruskie" pewnie zbadały szczątki pana generała Błasika po pogrzebie, stąd ten "alkohol endogenny", chodziło jak wiadomo od "drugi Katyń", czyli z strzał w tył głowy w "Honor Polskiego Generała".

                  Kłaniam się nisko.
            • gravedigger1 Re: Kaczyński przed Pałacem 14.03.11, 11:41
              diabollo napisał:

              > U zdrowej, młodej osoby, która do tej p
              > ory nie spożywała alkoholu, wypicie 100 g etanolu (ok. 1/4 l wódki) powoduje ju
              > ż zwykle stan silnego zamroczenia – objawiający się utratą sprawności ruc
              > howej, problemami z utrzymaniem równowagi, utratą kontroli nad własnymi emocjami.

              W tym przypadku nie mamy do czynienia z osobą, która po raz pierwszy spożyła alkohol. To miało niewątpliwie wpływ na stan tej osoby po spożyciu.

              > W skrajnych postaciach zamroczenie alkoholowe przejawia się czasami całkowit
              > ą utratą świadomości i zanikami pamięci, zanika zdolność koncentracji i oceny s
              > ytuacji, pamięć, mowa, widzenie staje się nieostre.

              Powinieneś również wspomnieć, że w skrajnych przypadkach tolerancja oranizmu na alkohol jest tak wysoka, że potrzeba o wiele większego stężenia we krwi, żeby wywołać te same objawy, co u osób o niższej tolerancji.

              > 0,3‰ rozproszona uwaga
              > 0,8‰ pobudliwość, upośledzenie koordynacji ruchowo-wzrokowej, obniżony k
              > rytycyzm

              Genarał zatem nieprzekroczył progu obniżonego krytycyzmu.

              > Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, z dn. 26.10.
              > 1982 r.) definiuje
              >
              > * stan po użyciu alkoholu, pomiędzy 0,2 i 0,5‰
              > * nietrzeźwość powyżej 0,5‰
              >
              > W świetle prawa pan generał nie był w stanie "po spożyciu" ale w stanie "nietrz
              > eźwości", co po polsku najczęściej się nazywa, że był najebany.

              Nie masz racji, bo przekroczenie o jedną dziesiątą progu 0,5‰ nie oznacza, że ktoś jest "najebany" lub "napierdolony". Te dwa określenia odnoszą się do dość skrajnych stanów, "powyżej" których jest już tylko utrata przytomności pod wpływem alkoholu.

              Gdybyś napisał, że generał o jedną dziesiątą promila przekroczył próg nietrzeźwości, to miałbyć cąłkowitą rację, ale Ty napisałeś coś zupełnie innego.
      • grgkh Re: Kaczyński przed Pałacem 11.03.11, 23:33
        gravedigger1 napisał:

        > diabollo napisał:
        >
        > > Alkohol w krwi generała siedzącego w kokpicie za plecami młodych pilotów
        > nie je
        > > st dowodem na to, że generał o ósmej rano w pracy się napierdolił; jest d
        > owodem
        > > na to, że Ruskie nie potrafią robić badań toksykologicznych.
        >
        > Czcigodny Diabollo, w tym akapicie dopuściłeś się przeinaczenia i manipulacji p
        > odobnej do tego, czym posługują się zacietrzewieni zwolennicy teorii spiskowo-z
        > amachowej. Poziom alkoholu we krwi generała nie świadczy w żaden sposób, że się
        > "napierdolił"

        Należysz do tych, którzy twierdzą w podobnej sytuacji, że nażarli się jabłek i ich żołądek sam wyprodukował jabola.

        > i w żaden sposób nie świadczy, że pił alkohol rano, ponieważ pić
        > mógł kilka/kilkanaście godzin wcześniej.

        To się napierdolił wcześniej, ale rano był napierdolony.

        > Jak zapewne wiesz, proces rozkładu al
        > koholu w organizmie jest rozciągnięty w czasie, więc jego zawartość we krwi nie
        > musiała być skutkiem spożycia o ósmej rano. To tyle jeśli chodzi o ścisłość wy
        > powiedzi i stosunek do manipulacji, którą się posługujesz, wielce czcigodny Dia
        > bollo.

        Jesteś debilem. Nikt nie pyta o to "kiedy" ktoś pił, ale bada zawartość alkoholu we krwi i wyciąga wnioski, czy mogło to "modyfikować" jego zachowanie.
        • gravedigger1 Re: Kaczyński przed Pałacem 14.03.11, 11:49
          grgkh napisał:

          > Jesteś debilem. Nikt nie pyta o to "kiedy" ktoś pił, ale bada zawartość alkohol
          > u we krwi i wyciąga wnioski, czy mogło to "modyfikować" jego zachowanie.

          Jesteś debilem, bo gdybyś nie był, to wiedziałbyś, że wnioski należy wyciągać właściwe, a poziom 0,6‰ nie oznacza, że "rano był napierdolony", jak napisałeś.

          Słusznie napisałeś, że "mogło", ale nie ma żadnego dowodu, że modyfikowało. Jeśli więc nie jesteś debilem (mam taką nadzieję), to postaraj się zrozumieć znaczenie własnych słów.
    • grgkh Re: Kaczyński przed Pałacem 11.03.11, 23:27
      diabollo napisał:

      > Jak się nazywa ktoś, kto przecząc prawdzie domaga się "prawdy"?
      >
      > Kłaniam się nisko.

      Nazywa się religiant.

      Są tacy Polacy, którzy odebrali staranne wychowanie. Jego bodaj najważniejszą cechą jest przyjmowanie wygodnej dla siebie hipotezy za prawdę absolutną. Takiego widzenia świata uczy religia. Mówi ona, że "wiara" i "rozum" się dopełniają. To nieprawda. Gdzie jest odrobina wiary w "naszą rację", tam rozumu już być nie może, bo - według nich - racje innych muszą być nieprawdą.
      • gravedigger1 Re: Kaczyński przed Pałacem 14.03.11, 11:53
        grgkh napisał:

        > diabollo napisał:
        >
        > > Jak się nazywa ktoś, kto przecząc prawdzie domaga się "prawdy"?

        > Nazywa się religiant.

        A zatem jesteś religiantem, ponieważ domagasz się prawdy na lewo i prawo, przecząc prawdom oczywistym, gdy piszesz np. że "istnienie pojawia się po dowodzie". wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka