Dodaj do ulubionych

Dla czcigodnego Diabollo

21.11.13, 19:35
Różnimy się diametralnie z poczciwym Diabollo w kwestiach ekonomicznych. Dlatego to co mnie doprowadza do szału, Jego wprawia w błogi nastrój i pozwala z ufnością spoglądać w przyszłość. Specjalnie dla Niego moje reminiscencje po wizycie u dentysty. Gdyby nie to, że nie mogę gryźć pewnie bym kogoś pogryzł. Czysty socjalizm, jeśli już nie komunizm....

Tutaj, o czcigodny.
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Dla czcigodnego Diabollo 21.11.13, 22:50
      Czcigodny Oby.watelu,

      Dobrze się czasem (pięknie) nie zgadzać...

      Przyjmij moje wyrazy ubolewania z powodu zębów.

      Pozwolę (jak to z naszym niezgadzaniem się) sobie zasugerować, że jeżeli chodzi o NFZ i jego aktualną kondycję, Twoja diagnoza (cytuję "czysty socjalizm, jeśli nie komunizm") jest błędna.
      To kapitalizm. A nawet Turbokapitalizm.

      Socrealizm upadł ćwierć wieku temu, a Generalissimus Stalin nie żyje od lat sześćdziesięciu (ludzie, którzy go pamiętają są staruszkami).

      Dzisiaj AD 2013 w III Polskiej Rzeczpospolitej (w tłumaczeniu na nasze: Republika Polska) mamy ustrój kapitalistyczny i Twój Problem z NFZ polega na tym, że jest to wydanie turbokapitalistyczne ze skrzywieniem katolicko-ideologiczno-korwinowym bez żadnej korekty socjalistycznej (czy socjaldemokratycznej).

      Niestety ową ideologię wyznaje większość tzw. klasy śreniej, czyli polskiej, mieszczańskiej inteligencji, która jest trzecim pokoleniem awansowanym z post-niewolniczego chłopstwa przez wstrętną ("żydokomunistyczną") tzw. komunę.

      A cała sprawa jest bardzo prosta.
      Podatki i "daniny" (potomkowie chłopskich post-niewolników świetnie językowo są rozgrywani przez "tłuste szuje"), czyli ubezpieczenia społeczne to Zło.

      W celu świetlanej przyszłości katolickiej (która cokolwiek nie wychodzi, bo biedacy na śmieciówkach nie są w stanie się zgodnie z kato-zaleceniami rozmanżać) podatki PIT i CIT mają być niziutkie (dla "tłustych szuj" śladowe, podatki pośrednie jak VAT są SUPER), a ubezpieczenia społeczne, które są ogromną przeszkodą dla naszych prześladowanych przedsiębiorców powinny też być jak najniższe, a najlepiej należy najlepiej "sprywatyzować".

      Czigodny Oby.watelu, nie płacisz - nie masz dentysty.

      W Polsce w latach 90tych nie zdarzyła mi się wizyta u dentysty nie-prywatnego.
      A po niedoróbkach w warszawskiej wypasionej... naprawdę tak to się nazywało: "klinice dentystycznej" za w-chuj-pieniędzy, musiała mi kanałowo ratować zęba japońska komunistyczno-socjalistyczna dentystka (wypchneli biedactwo leczyć gajdzina) z ubezpieczenia publicznego (uratowała).

      W Polsce to jest bardzo proste, czcigodny Oby.watelu: "nie ma, kurwa, darmowych obiadów" ("there is no free lunch").
      To kapitalizm, a nie socjalizm.

      Kłaniam się nisko.
      • oby.watel Re: Dla czcigodnego Diabollo 21.11.13, 23:21
        Niestety, drogi przyjacielu, mylisz się kompletnie.

        W kapitalizmie jest tak: Ty jesteś lekarz, ja jestem pacjent. Ja przychodzę do Ciebie, ty mnie przyjmujesz, leczysz, borujesz, plombujesz, a ja płacę albo mój ubezpieczyciel płaci. Jak spieprzysz sprawę powiem komu trzeba i liczba pacjentów Ci spadnie, a co za tym idzie apanaże.

        W socjalizmie jest tak: Ty jesteś lekarz, ja jestem pacjent. Ja przychodzę do Ciebie, ty mnie przyjmujesz albo nie, leczysz albo nie, borujesz, plombujesz najtańszą plombą, a ja nic nie płacę, chyba, że wymagane jest leczenie kanałowe. Co się stanie jak mnie będziesz źle leczył? Plomba po miesiącu wypadnie, a ząb po roku będzie do usunięcia? Nic się nie stanie. Jedziesz zarabiał tyle samo. Zmniejszy się liczba pacjentów? No to będziesz miał więcej czasu dla siebie. A jak uznasz, że Twoja praca jest zbyt słabo opłacana zrobicie z kolegami pikietę pod NFZ-tem i pieniądze dla was się znajdą.

        Doszukiwanie się turbokapitalizmu w socjalizmie trąci obsesją. Pokaż mi o czcigodny kraj kapitalistyczny w którym funkcjonuje kontraktacja trzody chlewnej i żywca wieprzowego, zaadoptowana na potrzeby słuzby zdrowia czy innej dowolnej.
        • diabollo Re: Dla czcigodnego Diabollo 22.11.13, 08:06
          oby.watel napisał:

          > Niestety, drogi przyjacielu, mylisz się kompletnie.
          >
          > W kapitalizmie jest tak: Ty jesteś lekarz, ja jestem pacjent. Ja przychodzę do
          > Ciebie, ty mnie przyjmujesz, leczysz, borujesz, plombujesz, a ja płacę albo mój
          > ubezpieczyciel płaci. Jak spieprzysz sprawę powiem komu trzeba i liczba pacjen
          > tów Ci spadnie, a co za tym idzie apanaże.

          W kapitalizmie, czcigodny Oby.watelu musi być najpierw tak, że pacjent płaci. Jak nie płaci, to nie ma żadnego borowania.
          I u nas jest też kapitalizm. Jak nie płacimy na NFZ, to NFZ nie płaci za nas, a dentyści chuja kładą na taką robotę, za którą nikt nie zapłaci.
          Proste.


          > W socjalizmie jest tak: Ty jesteś lekarz, ja jestem pacjent. Ja przychodzę do C
          > iebie, ty mnie przyjmujesz albo nie, leczysz albo nie, borujesz, plombujesz naj
          > tańszą plombą, a ja nic nie płacę, chyba, że wymagane jest leczenie kanałowe. C
          > o się stanie jak mnie będziesz źle leczył? Plomba po miesiącu wypadnie, a ząb p
          > o roku będzie do usunięcia? Nic się nie stanie. Jedziesz zarabiał tyle samo. Zm
          > niejszy się liczba pacjentów? No to będziesz miał więcej czasu dla siebie. A ja
          > k uznasz, że Twoja praca jest zbyt słabo opłacana zrobicie z kolegami pikietę p
          > od NFZ-tem i pieniądze dla was się znajdą.

          To opis kapitalistycznego dentysty, któremu nie zapłacisz.

          > Doszukiwanie się turbokapitalizmu w socjalizmie trąci obsesją. Pokaż mi o czcig
          > odny kraj kapitalistyczny w którym funkcjonuje kontraktacja trzody chlewnej i ż
          > ywca wieprzowego, zaadoptowana na potrzeby słuzby zdrowia czy innej dowolnej.

          en.wikipedia.org/wiki/Dentistry_in_the_United_States
          "Until the late 20th century, most of dentistry was paid directly by patients. Today funding for dentistry includes self-payment, private insurance, employer-sponsored insurance, Medicaid and SCHIP."

          Jak już tłumaczyłem, w Polsce jest jeszcze większy kapitalizm niż w USA, u nas jest tak jak u Championa w XIX do późniego 20 wieku: pacjenci muszą płacić bezpośrednio za dentystę, jeśli chcą terapi a nie terapii pozorowaniej za grosze z NFZ.

          Kłaniam się nisko.
        • diabollo Jak to się robi w krajach Turbokapitalistycznych? 22.11.13, 16:49
          oby.watel napisał:
          Pokaż mi o czcig
          > odny kraj kapitalistyczny w którym funkcjonuje kontraktacja trzody chlewnej i ż
          > ywca wieprzowego, zaadoptowana na potrzeby słuzby zdrowia czy innej dowolnej.


          Czcigodny Oby.watelu, pozwoliłem sobie jeszcze dla Ciebie wyszukać pewien dokument:


          www.zm-online.de/dl/1/8/8/5/ZM_07_2011_komplett.pdf

          Jest to taka niemiecka gazetka dla dentystów. Na drugiej stronie tego dokumentu pdf znajdziesz wstępniak redaktora naczelnego tego pisma, ale sam wstępniak jest nieważny.

          Zwróć uwagę i powiększ sobie zdjęcie w prawym górnym rogu.

          To zdjęcie zostało zrobione u Championa Światowej Demokracji, naszym wzorcu do naśladowania w turbokapitalizmie.
          Przedstawia ono akcję dobroczynną bezpłatnego leczenia ludzi, kórych nie stać na ubezpieczenie i zwyczajnie nie mają żadnej opieki dentystycznej ani zdrowotnej.

          To tak a propos jak to wspaniale jest w turbo-kapitalizmie, a jakim wielkim gułagiem jest "Ełrokołchoz", na szczęście z Polską ideologicznie bliżej Championa niż "Ełrokołchozowi"...

          Kłaniam się nisko.
          • oby.watel Re: Jak to się robi w krajach Turbokapitalistyczn 22.11.13, 22:12
            Wygląda na to, że wszystko jest turbokapitalizmem. Nawet to?

            Tekst linka
            • oby.watel Re: Jak to się robi w krajach Turbokapitalistyczn 22.11.13, 22:15
              Tu więcej o największym państwie turbokapitalistycznym.
              • diabollo Re: Jak to się robi w krajach Turbokapitalistyczn 23.11.13, 08:37
                Czcigodny Oby.watelu,

                Chciałeś nam zasugerować, że USA i Korea Północna to ten sam System gospodarczy?
                Jednak cokolwiek się różnią, choć Korea Północna powinna się w Polsce podobać: jest to dyktatura rodzinna, szczelnie izolowana od reszty świata i jego "zgnilizny".
                Czyli tak jak trzeba: esensja wartości rodzinnych bez internetowej pornografii...

                Ale mam dla Ciebie jeszcze jedno zdjęcie, które sam zrobiłem w kraju turbo-kapitalistycznym, choć znajdującym się na samym dnie hierarchi światowego turbokapitalizmu:

                w407.wrzuta.pl/obraz/673bQRXWnRu/dscn1069
                Tam nigdy nie było "komuny", ale nie było też "lewackich" dotacji (czyli pieniędzy "okradzionych" podatników) na walkę z zacofaniem gospodarczym i infrastrukturalnym z UE, jak w Polsce.

                Kłaniam się nisko.
                • oby.watel Re: Jak to się robi w krajach Turbokapitalistyczn 23.11.13, 13:39
                  No nie wiem, przyjacielu. Z tego co piszesz wynika, że turbokapitalizm jest wszędzie wliczając w to niebo i piekło. W sumie takie podejście z jednej strony diametralnie upraszcza świat niemal równie dobrze jak boski plan i świętych obcowanie. Taka fiksacja jednakowoż uniemożliwia jakąkolwiek dyskusję. Jeśli twierdzisz, że socjalizm dlatego się nie sprawdził, ponieważ był zakamuflowanym turbokapitalizmem, a kontraktacja trzody chlewnej to jeden z przejawów owego turbokapoitaklizmu, to jak rozmawiać? Równie dobrze można argumentować, że plan trzyletni i pięcioletnie to ziemska odmiana boskiego planu, coś zupełnie normalnego w turbokapitalizmie niebieskim.
          • ankaskakanka14 Re: Jak to się robi w krajach Turbokapitalistyczn 23.11.13, 14:29
            Socjalizm,kapitalizm? Drodzy Panowie jak tam z postrzeganiem rzeczywistości?
            Feudalizm (z łac. feodum lub feudum - lenno) – nazwa określająca ustrój społeczno polityczny rozpowszechniony w średniowieczu w Europie, opierający się na systemie hierarchicznej zależności jednostek, z podziałem społeczeństwa na stany[1]. W skład społeczeństwa feudalnej Polski wchodziła:szlachta, duchowieństwo, mieszczanie i chłopi

            zjawiskiem związanym i często łączonym z feudalizmem była gospodarka dominalna (manorializm, pańszczyzna). Był to system organizacji gospodarki rolnej w obrębie seniorii. Ziemia dzieliła się zasadniczo na trzy części: domenę posiadaną przez pana, wolną własność chłopską i pola użytkowane przez chłopów lecz prawnie będące własnością seniora. Chłopi byli zobowiązani do uprawy całości gruntów, za część dzierżawioną musieli opłacać czynsz, ponadto pan posiadał nad nimi prawo sądzenia i karania (bannus, immunitet), jeżeli w obrębie seniorii istniał kościół bądź kaplica, chłopi zmuszeni byli oddawać dziesiątą część zbiorów na jej potrzeby.
            pozdrawiam
            • oby.watel Re: Jak to się robi w krajach Turbokapitalistyczn 23.11.13, 15:04
              Sugerujesz, że ani socjalizm, ani kapitalizm, tylko turbofeudalizm? Można to tym pojęciem określić. I co z tego wynika? Że w skład społeczeństwa współczesnej Polski wchodzi: duchowieństwo, politycy, chłopi, górnicy, mundurowi, sfera budżetowa i normalni ludzie ciężko pracujący na umowach śmieciowych?
              • ankaskakanka14 Re: Jak to się robi w krajach Turbokapitalistyczn 23.11.13, 16:52
                oby.watel napisał:

                > Sugerujesz, że ani socjalizm, ani kapitalizm, tylko turbofeudalizm? Można to ty
                > m pojęciem określić. I co z tego wynika? Że w skład społeczeństwa współczesnej
                > Polski wchodzi: duchowieństwo, politycy, chłopi, górnicy, mundurowi, sfera budż
                > etowa i normalni ludzie ciężko pracujący na umowach śmieciowych?
                >

                Ano nic nie wynika po za tym,ze manipuluje się ludzików demokracja,kapitalizmem ( w który święcie wierzą? ) a pod tą fasadą skubie ile wejdzie. I ze bliżej nam feudalizmowi jak w/w przez Was.
                • oby.watel Re: Jak to się robi w krajach Turbokapitalistyczn 23.11.13, 22:08
                  Tak. Coś jest na rzeczy z tym skubaniem. Że też ludzie dadzą się skubać, a skubańcy to wykorzystują. Z drugiej strony jak tak wyjść przed dom i rozejrzeć się wokół to widać, że ludzie się różnią. jedni są wyżsi, inni łysi, jeszcze inni nieśmiali. Skąpi, rozrzutni, egoistyczni, sprytni. Jak ich wszystkich wtłoczyć w ramy i sprawić, żeby wszyscy zadowolili się tym samym, to samo jedli, pilli i robili?
                • grzespelc Re: Jak to się robi w krajach Turbokapitalistyczn 27.11.13, 01:55
                  Witam w gronie marksistów tongue_out
    • diabollo Ocalenie Arłukowicza 28.11.13, 07:48
      Kinga Dunin


      Pozostawienie Arłukowicza na stanowisku jest wyraźnym sygnałem – tu na nic nie liczcie, nawet na obietnice.

      W natłoku rozważań dotyczących nowo mianowanych ministrów mało zajmowano się tymi, którzy ocaleli.

      Ocalał np. Bartosz Arłukowicz, minister zdrowia. Zły minister, źle realizujący zły program rządu. Jego wpadki są powszechnie znane. Powszechnie też znana jest sytuacja w służbie zdrowia. Po owocach ich poznacie. Nie pytajcie, jaki jest program PO i co nam obiecuje, spróbujcie dostać się w tym roku do kardiologa. [...]



      W tej sytuacji pozostawienie Arłukowicza na stanowisku jest wyraźnym sygnałem – tu na nic nie liczcie, nawet na obietnice. Oraz: tu się nic nie zmieni, pieniądze unijne są na modernizowanie, a nie na chorowanie. I pieniążkom tym należy się elegancka pani ministra, a klientom albo raczej petentom NFZ należy się minister Arłukowicz. Czy to aż tak źle?



      Obawiam się, że ktokolwiek znajdowałby się na tym stanowisku – niewiele by to zmieniło.



      A co ja bym zmieniła? W PO na pewno żaden minister nie poprze mojego projektu. Objęłabym ubezpieczeniem wszystkich Polaków.



      Takich naprawdę nieubezpieczonych jest około procentu. A ostatecznie i tak nikogo nie można zostawić bez pomocy. Po co ten cały kosztowny system sprawdzania, czy pacjent jest ubezpieczony?



      Odpowiedź cyniczna jest dość prosta. W konfrontacji z EWUŚ okazuje się, że 7 proc. chętnych odchodzi od okienka, bo ich uprawnienia nie zostały uznane. Absolutna większość tych osób ma prawo do ubezpieczenia. Zapomnieli coś zgłosić, nie dopilnowali papierka, stempelka. A dla NFZ jest to istotna oszczędność. I o to naprawdę chodziło.



      Mniej cyniczna jest odpowiedź, którą można by nazwać ideologiczną. Obywatel świadomy, że płaci składkę ubezpieczeniową, uczy się, że nic nie ma za darmo. Każdy jest kowalem własnego losu. Pojęcie solidarności społecznej traci wszelki sens. I to chyba działa.



      Podejrzewam, że pomysł, iż każdy mieszkaniec Polski w razie choroby ma prawo uzyskać pomoc, wcale nie spotkałby się z powszechna aprobatą.



      Pominę wymiar ekonomiczny, o który nie chcę się spierać. Wybór jednego z tych dwóch wariantów – przynajmniej jako ideału – jest wyborem systemu wartości. A rząd jest nadal rządem z Arłukowiczem. I z takim a nie innym programem i ideałami. Dziarsko do przodu, a chorych, starych, bezradnych zostawmy za sobą.



      Całośc tekstu ukazała się w „Gazecie Wyborczej” z dnia 27 listopada 2013.

      www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20131127/dunin-ocalenie-arlukowicza
      wyborcza.pl/politykaekstra/1,134713,15030149,Ocalenie_Arlukowicza.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka