Dodaj do ulubionych

Piekło Kobiet

04.09.14, 18:43
Piotr Ibrahim Kalwas

Kobieta jest największym zagrożeniem mężczyzny, jego złym duchem prowadzącym na manowce. A zwodzi go zawsze tym, co ma pomiędzy nogami. Dlatego należy to wyciąć

- Lepiej nie tykaj tego tematu, to niebezpieczna zabawa. Zresztą i tak nic albo mało się dowiesz, bo żadna Egipcjanka nie będzie chciała o tym z tobą rozmawiać. To największe tabu Egiptu. I największy wstyd.

Tak mi powiedziała Riham - moja znajoma z aleksandryjskiego uniwersytetu. Studia menedżerskie, trzy języki, uwielbia kino Almodóvara i kreacje Gaultiera, nie nosi hidżabu. Spotkaliśmy się na ulicy przed Biblioteką Aleksandryjską.

- Ale dlaczego niebezpieczna? - spytałem.

- Bo niektórzy faceci mogą za to obić ci twarz, jeśli dowiedzą się, że rozmawiasz z ich córkami albo żonami o khitan.

Khitan oznacza wycięcie łechtaczki. Prawie wszystkie Egipcjanki zostają poddane temu brutalnemu zabiegowi - zarówno muzułmanki, jak i chrześcijanki. Hala Youssef, posłanka do parlamentu i działaczka feministyczna, mówi, że problem nie jest natury religijnej, tylko kulturowej, a przede wszystkim obyczajowej: - Dziewczynki są obrzezane, aby w przyszłości nie myślały o seksie. To plugastwo i barbarzyństwo ciągnie się od czasów przedislamskich.

Mimo iż oficjalnie zabieg obrzezania nie występuje w dogmatyce islamskiej czy koptyjskiej, to popiera go zarówno wielu imamów, jak i księży.

"Kobieta jest największym zagrożeniem mężczyzny, jego złym duchem prowadzącym na manowce. A zwodzi go zawsze tym, co ma pomiędzy nogami. Dlatego należy to wyciąć". To cytat z "mądrości" Nassera al-Shakera, działacza konserwatywnej partii salafickiej, w czasie rocznych rządów Bractwa Muzułmańskiego jednego z głównych orędowników legalizacji obrzezania dziewczynek. Wtórowała mu Azza al-Gharf, wpływowa posłanka Bractwa Muzułmańskiego: - Ludzie powinni robić to, co im ułatwia życie, a obrzezanie kobiet to błogosławieństwo dla egipskiej rodziny.

Teraz, kiedy islamiści zostali odsunięci od władzy, sprawa legalizacji obrzezania kobiet została rozwiązana, ale nie oznacza to, że w praktyce obrzezania jest mniej.


"Tego bólu nie da się opisać" - Londyn europejską stolicą obrzezania dziewczynek

- Żadna kobieta nie będzie o tym z tobą rozmawiać, zapomnij - powtarza Riham i kręci przecząco głową.

- Żadna Egipcjanka... OK, to zacznę od ciebie: Riham, jesteś obrzezana? - walnąłem bezczelnie.

Dziewczyna wybałuszyła oczy, zrobiła się czerwona, jej usta drgnęły nerwowo kilka razy. Tutaj tak się nie rozmawia z kobietą.

- Tak - ściszyła głos. - Tak, jestem - i nagle zaczęła krzyczeć: - Ale po co ci to?! To moja prywatna sprawa!

- No, właśnie chyba nie tylko twoja prywatna sprawa, tak to czuję. To problem całego społeczeństwa egipskiego. No i kto ci to zrobił, co? Kiedy? Jak nie chcesz o tym rozmawiać, to już sobie idę. Najwyżej napiszę, że kulturalna, wykształcona Egipcjanka nie chciała ze mną o tym gadać - grałem z nią trochę va banque, ale tak naprawdę dobrze ją znałem i czułem, że mi powie.

- Nigdy... Nigdy o tym nie rozmawiałam z żadnym facetem - znowu ściszyła głos. - To haram - zakazane.

- Tym bardziej z hałagą, co?

Hałaga to pejoratywne egipskie określenie Europejczyka. Jednak, co znamienne, egipscy muzułmanie czasem mówią tak o swoich rodakach Koptach. Jest w tym określeniu zarówno niechęć, jak i strach. Strach przed obcym, innym.

- Tak, z cudzoziemcem rozmawiać o takich sprawach to... Wiesz... Poza tym na ulicy... Ludzie... - była wyraźnie skonfundowana.

Chwilę potem już siedzieliśmy w Cilantro, eleganckiej kawiarni obok Biblioteki. Taras, widok na Morze Śródziemne, włoska kawa. Tuż obok znakomita księgarnia Diwan, a na wystawie anglojęzyczne wydania książek Nadżiba Mahfuza - egipskiego noblisty, jednego z największych krytyków egipskiego społeczeństwa. Pisał o wszystkich możliwych patologiach Egiptu, ale nigdy nie napisał o khitan . Ani żaden inny ze światowych intelektualistów egipskich. I nie śpiewa o tym żaden egipski raper, nie pisze żaden znany dziennikarz. Codziennie czytam tony egipskich newsów, w ciągu sześciu lat trafiłem może trzy-cztery razy na ten temat.

Tylko niektórzy sekularyści i egipskie kobiety z organizacji feministycznych o tym mówią. A właściwie krzyczą, bo mówienie o khitan w Egipcie jest natychmiast zagłuszane krzykiem oburzenia.

- Najwięcej walczy z obrzezaniem Nawal El Sadaawi - Riham zanurzyła łyżeczkę w czekoladowych lodach. - To najodważniejsza egipska bojowniczka o prawa kobiet.


Nawal El Sadaawi ma 83 lata. Jest psychiatrą, pisarką i najbardziej znaną egipską feministką. Za rządów Sadata była ministrem zdrowia, ale została zdymisjonowana i uwięziona za kontrowersyjne poglądy, które uznano za "sprzeczne z egipską moralnością". Pod koniec lat 80. była adresatką niezliczonych pogróżek ze strony islamistów, wreszcie po dwóch nieudanych zamachach na jej życie Stany Zjednoczone zaproponowały jej azyl. W 1996 r. wróciła do Egiptu. Mimo iż islamiści cały czas jej grożą, odmówiła korzystania z ochrony policji.

- Całym sercem oddała się walce z islamizmem - mówi Riham - a przede wszystkim walce o zniesienie obrzezania kobiet.

- Dobrze, ale tak naprawdę o co w tym chodzi? - pytam. - Dlaczego kobiety mają nie mieć łechtaczek? Powiedz mi prawdę, ale nie egipską prawdę.

Dziewczyna skrzywiła się z niesmakiem. Egipcjanki udają, że nie mogą znieść rozmawiania o seksie. Bo tak wypada - kobiecie, muzułmance, potencjalnej żonie, dziewicy.

- Chodzi o tahar, no wiesz... - powiedziała.

- O co?

- O tahar , czyli czystość... Chodzi o to, żeby kobieta była dziewicza... pełna miłości tylko do swojego męża... i żeby...

- Riham, przestań gadać bzdury.

Spojrzała na mnie, znów drżały jej usta. Robiła dziwne grymasy. Na jej twarzy wypisane były teraz wieki zakłamania - religijnego, obyczajowego, moralnego.

- No, dawaj, habibi , hałaga nie może doczekać się prawdy.

Riham zaklęła szpetnie pod nosem i pochyliła się w moją stronę.

- Chodzi o to - syczała - chodzi o to, żeby, kurwa... kurwa... - denerwowała się - żeby kobieta nie czuła żadnej przyjemności z seksu. Tylko o to chodzi tym pierdolonym, grubym chłopom. Żeby czuli się bezpiecznie, jak idą pierdolić ruskie dziwki! - wybuchła, próbowała opanować podniesiony głos.

Ludzie w kafejce podnieśli głowy i spojrzeli na nas.

- No - kiwnąłem głową. - Super, teraz mówisz prawdę.

wyborcza.pl/duzyformat/1,140255,16577575,Pieklo_kobiet.html
Obserwuj wątek
    • kromkojad Re: Piekło Kobiet 04.09.14, 19:51
      Najbardziej za "tradycją" kaleczenia kobiet gardłują... same kobiety.
      • gaika Re: Piekło Kobiet 04.09.14, 21:03
        kromkojad napisała:

        > Najbardziej za "tradycją" kaleczenia kobiet gardłują... same kobiety.


        Po pierwsze-nieprawda. Czekam na statystyki, inaczej to zwykłe chlapanie, żeby poprowokować. Po drugie, czekam na kontekst -jakie środowiska kobiet i z jakich powodów popierają ten okrutny rytuał, który zresztą skądś się wziął. Inaczej, to zwykłe chlapanie, żeby poprowokować.
        • oby.watel Re: Piekło Kobiet 04.09.14, 21:48
          Piekło kobiet w Egipcie. Mówi Piotr Ibrahim Kalwas.
          • gaika Re: Piekło Kobiet 04.09.14, 22:17
            W 29 krajach na świecie stosowany jest ten proceder i sto kilkadziesiąt milionów kobiet jest okaleczonych. Czyli nie znasz statystyk mówiących o tym, że najbardziej 'gardłują' kobiety.
            • oby.watel Re: Piekło Kobiet 04.09.14, 22:44
              Nie mam zamiaru wdawać się z Tobą w dyskusje. Słuchałem audycji i napisałem co usłyszałem, że najbardziej za okaleczaniem kobiet gardłują kobiety. Nie napisałem ile kobiet gardłuje, bo to nie ma żadnego znaczenia. A dowodzi to prawdy, której kobiety wyzwolone boją się jak diabeł święconej wody — że wszystkie te ich ruchy feministyczne to pic na wodę, nie mający poparcia głównie u... kobiet właśnie. Takie uszczęśliwianie na siłę. Więc wyluzuj, bo Ci żyłka pęknie.
              • podjadek57 Re: Piekło Kobiet 04.09.14, 23:51
                oby.watel napisał:

                > Nie mam zamiaru wdawać się z Tobą w dyskusje. Słuchałem audycji i napisałem co
                > usłyszałem, że najbardziej za okaleczaniem kobiet gardłują kobiety. Nie napisał
                > em ile kobiet gardłuje, bo to nie ma żadnego znaczenia. A dowodzi to prawdy, kt
                > órej kobiety wyzwolone boją się jak diabeł święconej wody — że wszystkie
                > te ich ruchy feministyczne to pic na wodę, nie mający poparcia głównie u... kob
                > iet właśnie. Takie uszczęśliwianie na siłę. Więc wyluzuj, bo Ci żyłka pęknie.
                >

                Też nie mam zamiaru wdawać się z Tobą w dyskusje. Doprecyzuj jedynie, co dowodzi prawdy:
                że wszystkie te ich ruchy feministyczne to pic na wodę, nie mający poparcia głównie u... kobiet właśnie
                bo nie zrozumiałem, ale jakby coś z Twoją żyłką, to se odpuść.
                • oby.watel Re: Piekło Kobiet 05.09.14, 00:24
                  Jak nie masz zamiaru czegoś robić, to po prostu tego nie rób. A prawdy dowodzi właśnie to, o czym mowa.
              • gaika Re: Piekło Kobiet 05.09.14, 00:36
                oby.watel napisał:

                > Nie mam zamiaru wdawać się z Tobą w dyskusje. Słuchałem audycji i napisałem co
                > usłyszałem, że najbardziej za okaleczaniem kobiet gardłują kobiety. Nie napisał
                > em ile kobiet gardłuje, bo to nie ma żadnego znaczenia. A dowodzi to prawdy, kt
                > órej kobiety wyzwolone boją się jak diabeł święconej wody — że wszystkie
                > te ich ruchy feministyczne to pic na wodę, nie mający poparcia głównie u... kob
                > iet właśnie. Takie uszczęśliwianie na siłę. Więc wyluzuj, bo Ci żyłka pęknie.


                Wysłuchałeś kilkuminutowej audycji o Egipcie, a wypowiedziałeś się za całokształt. Prorok! Oczywiście, że nie będziesz się wdawał w dyskusję, bo walnąłeś kleksa i teraz następuje ewakuacja poprzez atak.

                P.S. Tak Cię pani prowadząca zbiła z pantałyku pytając cielęco: a dlaczego to tak? A dlaczego właśnie w tym Egipcie takie rzeczy? No nic nie wiadomo, dlaczego te kobiety się temu poddają? I z panem, który napisał świetny tekst, zapadli w ten znak zapytania, zamiast wszystkim Oby.watelom przybliżyć temat, skoro już go do radia wnieśli.

                A Oby.watele myśląc, że rzeczywiście nic nie wiadomo(a w dodatku że problem zaczyna się i kończy na Egipcie, względnie wszędzie wygląda tak samo), przygotowali odpowiedź –gotowca: Egipcjanki głęboko bojkotują feministki, no bo kogo miałyby, skoro tylko feministki uważają, że wycinanie łechtaczek jest straszliwym okrucieństwem i tylko one walczą z procederem. Bezskutecznie rzecz jasna, bo przecież Egipcjanki wolą, żeby im wyciąć to i owo, a już szczególnie na żywca i koniecznie tradycyjną żyletką (preferowana ze śladami rdzy), a czasem jeszcze wszystko zaszyć- dla pewności. Nikt nie lubi być uszczęśliwiany na siłę, a co dopiero Egipcjanka!

                No i mamy nową definicję: kobieta z łechtaczką, to kobieta wyzwolona. Alleluja!

                ***
                Ciekawostka przyrodnicza:
                jedno z badań, akurat dotyczące Egiptu, pokazało, że około 50% dziewczynek w konkretnym przedziale wiekowym, było okaleczonych. W szkołach wiejskich- 61%, miejskich- 42% i 9% -w prywatnych.

                • oby.watel Re: Piekło Kobiet 05.09.14, 11:33
                  Taki słowotok na jedno zdanie? I do tego niezrozumiałe? No to wyjaśnię drukowanymi literami — skojarzyłem ten fakt z feministkami, które twierdzą, że "walczą" (a jakże) o prawa kobiet w imieniu kobiet. P. Pawłowicz i inne panie oraz Egipcjanki walczące o okaleczanie swoich córek (50% dziewczynek) tej bzdurnej tezie przeczą. "Walczy" kilka niespełnionych krzykaczek całkowicie w swoim imieniu. Jedne bez biustonoszy, inne w majtkach. To one skorzystają na parytecie. Powodzenia w wyzłośliwianiu się i czepianiu rozmówcy. Jak się rozmówcę zmiesza z błotem, to rośnie poczucie własnej wartości i poczucie kobiecości. Uważaj na żyłkę.
                  • gaika Re: Piekło Kobiet 06.09.14, 00:02
                    Przeczytaj dokładnie swój wpis ze zrozumieniem (ten o dowodach i kobietach wyzwolonych), a potem porównaj z tym, co piszesz teraz (o tym, że Ci się tylko skojarzyło, a inni nie kumają, co napisałeś wcześniej). A dlaczego Ci się skojarzyło skoro nie chodzi o feminizm w Egipcie i jego ignorowanie przez Egipcjanki? Może to syndrom białej chusteczki.

                    Abstrahując od tego, co ma piernik do feminizmu w tym przypadku (właśnie w swoim 'słowotoku' próbowałam Ci to wytłumaczyć, ale nie dotarło, albo raczej dotarło, bo kot jest odkręcany ogonem znów-biedaczysko). Ale co najważniejsze: jak można nie rozumieć, że lęki przed nieznanym, przed odrzuceniem, przekonanie, że się skaże swoją córkę na straszne życie, na zagrożenie i ostracyzm, a przede wszystkim, że moc presji społecznej jest często silniejsza niż logika, skoro usprawiedliwia się posyłanie dzieci na religię, choć się nie wierzy.

                    Które słowo oznacza mieszanie z błotem w tej wypowiedzi?

                    "W 29 krajach na świecie stosowany jest ten proceder i sto kilkadziesiąt milionów kobiet jest okaleczonych. Czyli nie znasz statystyk mówiących o tym, że najbardziej 'gardłują' kobiety."

                    I zaraz potem przeczytaj swoją na to odpowiedź.


                    P.S. Niech rozmówca bierze odpowiedzialność za słowa, bo potem albo płacze, albo determinacja sprowadza go na manowce argumentów, za których formę powinien się wstydzić.

                    www.youtube.com/watch?v=9gugD8pqs-U
                    • oby.watel Re: Piekło Kobiet 06.09.14, 17:29
                      Czemu sama nie zrobisz tego, co mi sugerujesz? Czemu sama nie przeczytasz tego co napisałaś? Ja wiem o co mi chodziło. Chodziło mi o to, że największym wrogiem kobiet wyzwolonych są kobiety zniewolone. Których zresztą jest więcej.

                      napisałaś:
                      > A Oby.watele myśląc, że rzeczywiście nic nie wiadomo(a
                      > w dodatku że problem zaczyna się i kończy na Egipcie,
                      > względnie wszędzie wygląda tak samo), przygotowali
                      > odpowiedź –gotowca: Egipcjanki głęboko bojkotują feministki

                      Lepiej będzie jak Ty zaczniesz czytać dokładnie swoje wpisy, jeszcze przed wysłaniem.

                      Napisałem to, co usłyszałem. Zażądałaś dowodów, podałem link. Niczego nie zrozumiałaś to wyjaśniłem. Nigdzie nie napisałem, że mam na myśli egipskie feministki. Żyję w Polsce, i polskie aż nadto mi wystarczają. Że o dziwo w Egipcie jest tak samo? Dziwne, prawda? Może więc z uwagi na żyłkę zanim zaczniesz odpisywać zastanów się, czy aby odpisujesz na post czy na swoje urojenia.
                      • podjadek57 Re: Piekło Kobiet 08.09.14, 13:28
                        oby.watel napisał:
                        > Ja wiem o co mi chodziło. Chodziło mi o to, że największym wrogie
                        > m kobiet wyzwolonych są kobiety zniewolone. Których zresztą jest więcej.

                        „Feminizm to w początkowej idei dobry, swego rodzaju wolnościowy ruch, dążący do przyznania większych praw kobietom. Jednakże feminizm, jak i niektóre szczytne idee z biegiem czasu zaczął przybierać nieco inną formę oraz cel działań, który nie był już tak klarowny. Obecnie feminizm jest paradoksalnie wrogiem kobiet.
                        (...)”

                        www.fronda.pl/a/maria-sokolowska-feminizm-jest-zly-glownie-dla-kobiet,41335.html
                        • oby.watel Re: Piekło Kobiet 08.09.14, 14:50
                          Dziękuję za wsparcie. O to między innymi mi chodziło. Że feministki występują w imieniu kobiet, choć de facto reprezentują wyłącznie siebie i swoje interesy.
      • uff.o Re: Piekło Kobiet 04.09.14, 23:55

        ktoś już kiedyś postawił tezę iż w czasach wiktoriańskich. najgorliwszymi zwolennikami patriarchatu, purytanizmu etc., były kobiety, które w ten sposób mściły się instynktownie za grzechy swoich ojców, uniemożliwiając postęp i reformy systemu społecznego. W końcu trwanie w tyranii trzyma tyrana z dala od bycia....ludzkim....spełnionym jako człowiek. Bestia pozostaje żywa i dominująca. Niezgłębiona jest zdolność kobieca do samopoświęceń.

        kromkojad napisała:

        > Najbardziej za "tradycją" kaleczenia kobiet gardłują... same kobiety.
        • podjadek57 Re: Piekło Kobiet 04.09.14, 23:59
          a z kolei w pudle najbardziej chwali klawiszy większość garujących, ktoś tak kiedyś powiedział,
          • gaika Re: Piekło Kobiet 05.09.14, 00:20
            podjadek57 napisał:

            > a z kolei w pudle najbardziej chwali klawiszy większość garujących, ktoś tak ki
            > edyś powiedział,

            No to masz na sumieniu moje wytarte futerko na grzbiecie. Od ROTFLowania
        • gaika Re: Piekło Kobiet 05.09.14, 00:16
          uff.o napisał:

          > ktoś już kiedyś postawił tezę iż w czasach wiktoriańskich. najgorliwszymi zwole
          > nnikami patriarchatu, purytanizmu etc., były kobiety, które w ten sposób mściły
          > się instynktownie za grzechy swoich ojców, uniemożliwiając postęp i reformy sy
          > stemu społecznego. W końcu trwanie w tyranii trzyma tyrana z dala od bycia....l
          > udzkim....spełnionym jako człowiek. Bestia pozostaje żywa i dominująca. Niezgłę
          > biona jest zdolność kobieca do samopoświęceń.

          Drogi Uffo, w czasach wiktoriańskich najbardziej purytańska była królica Wikcia, ale szczęśliwie nie nakazywała wycinać łechtaczek.

          Ja bym sięgnęła jednak bliżej, do początków zeszłego stulecia i naszej oświeconej Europy, w której za masturbację kobietom zlecano i wykonywano wycinkę. Chłopców też się skazywało na męki medyczne za te same czyny patriarchalno-lubieżne.

          A potem przyszły sufrażystki uniemożliwiając postęp i reformy systemu społecznego.
          • diabollo Re: Piekło Kobiet 05.09.14, 07:40
            Pozwolę się nie zgodzić z czcigodnymi przedmówcami i stanowczo zgodzić z czcigodną Gaiką.

            To nie może być tak, że za zbrodnie patriarchatu obwiniane są kobiety!
            A już szczególnie feminizm (jeszcze brakuje czcigodnego Gumpela, który by napisał, że to wszystko przez wyalienowane feministki z wyższej klasy, które nie potrafią znaleźć odpowiedniego języka, który trafiłby do "normalnych kobiet" i w efekcie ich feministyczne "wrzaski" są przeciwskuteczne i wzmacniają Patriarchat).

            Panowie, coż za absurd!

            To tak jakby twierdzić, że Żydzi się sami spalili w czasie Holokaustu, wszak faktem jest, że Sonderkomanda w krematoriach składały się z chyba w całości z Żydów (oczywiście co to takiego "Żyd" jest kwestią bardzo sporną, ale trzymajmy się, jak zwykle w Polsce nazistowskich definicji z ustaw norymberskich).

            Oczywiście ofiary i upodleni przez swoją ofiarę i upodlenie nie stają się z automatu ludźmi dobrymi - jak kłamie katolicki zabobon - najczęściej dzieje się wręcz przeciwnie, ale to nie ofiary są winne zbrodni!

            Kłaniam się nisko.
            • oby.watel Re: Piekło Kobiet 05.09.14, 11:35
              Posłuchaj audycji, którą podlinkowałem.

              --
              Spieszmy się czytać posty, póki są...
            • grzespelc Re: Piekło Kobiet 05.09.14, 12:58
              > Pozwolę się nie zgodzić z czcigodnymi przedmówcami i stanowczo zgodzić z czcigo
              > dną Gaiką.

              Ja też, tym niemniej takie zjawisko jest. Przykład, który ja znam to taki, że kiedy w Hiszpanii lewica mimo protestów prawicy dała prawa wyborcze kobietom, w następnych wyborach dzięki głosom kobiet wygrała prawica. Oczywiście kretynizmem jest twierdzenie, że jest to zjawisko powszechne, a tym bardziej wyciąganie wniosku, że feminizm jest niepotrzeby itd.
              Wartoby się raczej zastanowić skąd się to bierze. Być może z tego, że podobno kobiety bardziej kierują się tzw. uczuciami niż rozsądkiem, wieć są bardziej podatne na manipulację również w kwestiach społeczno-politycznych. Wieloaspektowa społeczna słabość kobiet od zawsze pchała je w kierunku więzi wspólnotowych. A z więziami wspólnotowymi często wiązą się te konserwtywne tożsamościowe bzudy, które kazą wierzyc, że jeśli nie robisz, tak jak "zafsze fszyscy fszysko robili", to tracisz tożsamość i wyrzekasz się wspólnoty i bedzie banicja i wewogle. Te przekonania mogą być bardzo mocno wdrukowane przez wychowanie, na tyle, że mniej wyrobionym intelektualnie osobom trudno jest się ich pozbyć i nawet jeśli sięwidzi, żę coś jest nie tak, to albo następuje wyparcie, albo "mądrzy ludzie" powiedzą, że trzeba nieść swój krzyż itd.
              Tak sobie w tej kwestii spekuluję.
              • oby.watel Re: Piekło Kobiet 05.09.14, 13:37
                Prawda jest taka, że gdyby nie mężczyźni kobiety niczego by same nie wywalczyły. Sądząc po liczbie kobiet po kościołach i zachowaniu wobec samców alfa (najlepszym tego przykładem są panie zgromadzone wokół Janosza Mikke, które samoistnie do niego się kleją i dowodzą, że on wcale nie jest taki zły. A już klinicznym przykładem jest pani Ju. Pitera, która z niezłomnej bojowniczki walczącej z korupcją przekształciła się w gorliwą wyznawczynię przewodniczącego usprawiedliwiającą każdy szwindel i przekręt.
                • podjadek57 Re: Piekło Kobiet 05.09.14, 14:56
                  A może, Szanowni jednak chodzi o gender a w naszym, polskim, przypadku nawet giender?
                  Tutaj link do samookreślenia się pań korwinistek, o których napisał Oby.watel.
                  polskatonaszdom.salon24.pl/603346,korwinistki-nie-owce
                  Jednak, moim skromnym zdaniem, uważam, że wychowanie, obyczaje, kultura w rodzinie, otoczeniu bliższym i dalszym mają wpływ na zachowanie. Stąd, takie okrutne, barbarzyńskie zachowania opisane jak w powyższym artykule, czy w podcaście podrzuconym przez Oby.watela.
                  Na szczęście w naszym kraju takie historie nie mają miejsca (mam nadzieję), bo nie ma imigrantów, hołdujących tej barbarii.
                  Są jednak inne zachowania wynikające z naszej wielowiekowo dominującej religii mającej wpływ na kulturę i obyczajowość. Stąd jest to również w nas i trudno się z tego wyzwolić. Bo najpierw trzeba się sobie samemu przyznać do własnej konserwy. Łatwiej jest przerzucać winę na innych np. kobiety a w tym feministki.
                  Bo jak wiadomo my są wolni a oni/one nie wink
                  Nieustanna praca naszych ulubieńców czyli kleru nad zakonserwowaniem polskiej obyczajowości też ma istotny wpływ.
                  Skoro od dziecka podlega się określonej indoktrynacji, w wieku dorosłym efekt musi być i trudno zmienić skórę, jak starą parę rękawiczek.
                  Lenon miał rację:
                  Woman is the nigger of the world
                  Tutaj tekst wraz z tłumaczeniem, warto sobie przypomnieć słowa, bo do nich muzykę w głowie ma chyba każdy wink
                  www.tekstowo.pl/piosenka,john_lennon,woman_is_the_nigger_of_the_world.html
                  • oby.watel Re: Piekło Kobiet 05.09.14, 15:42
                    Wychowanie swoją drogą, indoktrynacja swoją, a zachowania tkwiące w pierwotnych instynktach swoja i często one dominują. I to one pchają panie do podróżowania za idolami i oddawania się im z chęcią i namiętnie. ma to oczywiście uzasadnienie ewolucyjne — potomstwo z samcem alfa będzie silne i utalentowane. I często jest. Choć logicznie rzecz biorąc, to powinny napadać rodziców swoich idoli, bo to przecież oni spłodzili takiego utalentowanego samca.

                    Pewnie z tego tez powodu mężczyźni zastanawiają się, rozważają, wahają, a kobieta jak już ją raz samiec do siebie przekonał będzie mu wierna wbrew faktom. Jak kiedyś Tusk postraszył PiSem, to choc już dawno PiS zakasował pod każdym względem one nadal boją się powrotu piSiu. Choć za PiSiu zginęła Blida. A za Tuska nie tylko giną chłopcy na motorach, ale i pacjenci w szpitalach.
                  • grzespelc Ożeszku 05.09.14, 20:16
                    Ten Korwin to jednak nie jest aż takim totalnym debilem, jak się wydawało.
                    • gaika Re: Ożeszku 06.09.14, 00:09
                      Żenada-cudo, ale przy bunga-bunga wciąż pikuś.

                      Jesteś pewien Grzesiu, że świta na takim poziomie świadczy dobrze o Korwinie?
                      • grzespelc Re: Ożeszku 06.09.14, 11:28
                        Nie chodzi o świtę, tylko o jego wypowiedź: "Young people are the niggers of Europe", za którą został potępiony z powodu użycia słowa "niggers".
                      • oby.watel Re: Ożeszku 06.09.14, 17:34
                        To są też kobiety bądź co bądź...
              • gaika Re: Piekło Kobiet 05.09.14, 23:47
                Oczywiście Grzesiu, że jest tak, jak mówisz, aczkolwiek podatność na manipulacje czy też brak odporności na presję społeczną nie jest uwarunkowane płciowo, ale indywidualnie. Natomiast kobiety zostały wytrenowane społecznie do posłuszeństwa i podległości, wiec to jest element znaczący różnicę. Mężczyźni także godzą się (nie mówię o takich, którzy to wymuszają) na krzywdzenie swoich córek, choć prywatnie niekoniecznie to popierają, bo po prostu nie wyobrażają sobie innej drogi. Dużo mniej radykalnym przykładem, choć z tej samej kategorii, jest wysyłanie dzieci na religię mimo, że się nie wierzy. I te kobiety podobnie- znajdują się w takim społecznym potrzasku, z którego nie widzą wyjścia poza trzymaniem się tego, co znane. Najważniejszym, zbadanym czynnikiem, dla którego kobiety i dziewczęta popierają okaleczanie jest społeczna akceptacja.

                W Kenii, o ile mnie pamięć nie myli, po wprowadzeniu państwowego zakazu zbuntowały się reprezentantki kilku plemion żaląc się, że z nimi nikt tego nie przedyskutował. One nie rozumieją co się dzieje, ich świat, który znają- ginie. Myślą, że ich córki spotka straszliwy los. Od kilku lat w wielu afrykańskich krajach zabronione jest okaleczanie kobiet, a tu niektórzy oczekują, że tysiące pokoleń, wraz z ich rytuałami, z dnia na dzień zostaną wyrugowane z pamięci.

                Przecież im głębiej w historię tym większa była zależność kobiety od mężczyzny, od niego zależało jej przetrwanie. Jeśli nie mogłaby zagwarantować męskich oczekiwań, że jest 'czysta' po prostu jej istnienie byłoby zagrożone. To jest wielowiekowa presja tradycji, religii, stosunku do kobiet i seksualności w ogóle. Po takim przez setki czy tysiące lat trwającym praniu mózgu, kobiety przejęły to, zinternalizowały jako dowód na swoja 'porządność'.

                Dziś proceder jest szczególnie powszechny w prymitywnych społecznościach, na wsiach-wszystko to jest logiczną konsekwencją historii opresji kobiet oraz tego, jak trudno spacyfikować jakikolwiek zabobon, nawet taki, który produkuje skrajne zło. I wszystkie badania pokazują, że im wyższa edukacja, czy to kobiet, czy mężczyzn, tym mniejsze przyzwolenie na okaleczanie (podobnie z biedą i dostatkiem).

                Praca wielu organizacji i jednostek na różnych frontach, nagłaśnianie problemu i akcje edukacyjne przyniosły zmiany. 'Tylko' w 10 krajach większość kobiet popiera okaleczanie i akurat w Egipcie ten procent jest wysoki, a popierających egipskich mężczyzn jest jeszcze nieco wyższy niż kobiet.
                • grzespelc Re: Piekło Kobiet 09.09.14, 11:19
                  Zapytałem o to zjawisko pewną moją dobrą znajomą chodzącą do kościoła i usłyszałem, że w ogóle o tym nie myśli, że wiara polega na uczuciach, a nie myśleniu, że tradycja i w ogóle poczuła się atakowana...
    • oby.watel Piekło Mężczyzn 05.09.14, 18:11
      Okaleczenie kobiet jest czymś godnym potępienia. W przeciwieństwie do okaleczania mężczyzn, które nawet w Biblii jest zalecane. Po prostu pan bóg nie potrafił stworzyć mężczyzny od razu bez napletka.
      • diabollo Re: Piekło Mężczyzn 09.09.14, 12:46
        oby.watel napisał:

        > Okaleczenie kobiet jest czymś godnym potępienia. W przeciwieństwie do okaleczan
        > ia mężczyzn, które nawet w Biblii jest zalecane. Po prostu pan bóg nie potrafił
        > stworzyć mężczyzny od razu bez napletka.
        >

        Czcigodny Obywatelu,

        Istnieje jednak pewna subtelna, ale ważna różnica pomiędzy obcięciem napletka a obcięciem całego kutasa.

        Patriarchat przecież sam nie obcinałby sobie kutasów, ani okaleczyał się w jakikolwiek sposób obniżającym męskie doznania erotyczne.

        To nie przez przypadek pewna wielka intelektualistka napisała kiedyś, że "gdyby mężczyźni rodzili dzieci, to aborcja byłaby sakramentem".

        Tymczasem w przypadku kobiet chodzi o barbarzyństwo wycięcia całej łechtaczki, czy też całej jej części zewnętrznej.

        A propos, ciekawy dokument o tym fascynującym narządzie:

        www.5fantastic.pl/plikosfera/108351/video/4819154
        www.filmweb.pl/film/%C5%81echtaczka%2C+pi%C4%99kna+nieznajoma-2002-420882#

        Kłaniam się nisko.
        • podjadek57 Re: Piekło Mężczyzn 09.09.14, 14:08
          Ale takie tematy i pomoce naukowe to po godz. 22 poproszę.
          • diabollo Re: Piekło Mężczyzn 09.09.14, 22:23
            podjadek57 napisał:

            > Ale takie tematy i pomoce naukowe to po godz. 22 poproszę.

            Zabawny Twój żart, czcigodny Turbinowy.
            W jednym z linków jest obrazek niemieckiej wersji tego filmu dokumentalnego, popularnonaukowego, i tam stoi, że od lat 16. Bądź co bądź może ostatnio nieco zlaicyzowanym kraju, ale chyba najbardziej chrześcijańskim ze wszystkich chrześcijańskich w Europie.
            U nas popularnonaukowy doku po godzinie 23 i to w kodowanej TV, a najlepiej tylko dla emerytów.
            A moim zdaniem nie powinni dawać matury bez zaliczenia obowiązkowej projekcji.

            Kłaniam się nisko.
        • oby.watel Re: Piekło Mężczyzn 09.09.14, 21:33
          Ależ mój drogi ja nie porównywałem znaczenia wyciętych fragmentów, ale sam fakt poprawiania partactwa pana boga.
          • diabollo Re: Piekło Mężczyzn 09.09.14, 22:26
            oby.watel napisał:

            > Ależ mój drogi ja nie porównywałem znaczenia wyciętych fragmentów, ale sam fakt
            > poprawiania partactwa pana boga.
            >

            A rozumię, czcigodny Obywatelu.
            Rzeczywiście korekty patractw stworzyciel głównie kręcą się wokół seksu i genitaliów.

            Kłaniam się nisko
            • oby.watel Re: Piekło Mężczyzn 09.09.14, 22:56
              diabollo napisał:

              > Rzeczywiście korekty patractw stworzyciel głównie kręcą się wokół seksu i genit
              > aliów.

              Owszem. Psom na przykład nagminnie chrześcijanie obcinają ogony.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka