Dodaj do ulubionych

W czwartek

05.08.15, 08:00

W czwartek

Magdalena Środa, filozof, etyk

W czwartek zrobimy pierwszy krok ku nowej Polsce. Wyznaniowej, prawicowej, hierarchicznej, symbolicznej.


Ta ostatnia będzie zapewne najbardziej widoczna: pomniki, uroczystości ku czci, msze, marsze, święte obrazy, deklaracje wiary, patriotyczny szum medialny i uliczny. Dzień, nie tylko w prezydenckim pałacu, będzie się rozpoczynał modlitwą. Każda wielka uroczystość będzie miała charakter religijno-pompatyczny (zaczynając od jutrzejszego zaprzysiężenia).

Nie wiem, czy Episkopat zasiądzie w Senacie, ale z pewnością w pałacu pomyślą o tym, co zrobić, by hierarchowie mieli bardziej nośną platformę komunikacji niż kościół, bo - każdy to przyzna - przy ołtarzu nagłośnienie niewielkie, liczba wiernych ograniczona (ostatnio zdarza się, że wychodzą z mszy), a i tematyka wystąpień - przynajmniej w części - poddana być musi niepolitycznej liturgii. Biskupi chcą tymczasem mówić głośniej i nie być ograniczani przez religijne zasady miłości bliźniego, pokory i zdrowego rozsądku. Trzeba więc im znaleźć jakieś miejsce (może telewizja publiczna?), gdzie co dzień będą mogli obwieszczać: kto został potępiony, kto zbawiony, kto ma szanse, a kto nie w polityce, co jest dobre, co jest złe.

Kraj zostanie usiany pomnikami ku czci Smoleńska i Lecha Kaczyńskiego. Problemem nowego prezydenta będzie troska o równowagę między okazywaniem szacunku temu ostatniemu oraz Janowi Pawłowi II. Niełatwe to będzie zadanie. Bo który z nich jest większy, który bardziej godny czci, nowych ustaw, darów i instytutów ku pamięci? Trudno to rozstrzygnąć.

Wróżę, że w ciągu najbliższych czterech lat obkurczy się nam i tak nikłe społeczeństwo obywatelskie: przestrzeń publiczna zostanie bez reszty wypełniona organizacjami i instytucjami kościelnymi, przykościelnymi i parafialnymi (na południu Polski należeć będą do nich również samorządy, szkoły i organizacje polityczne).

Nie trzeba chyba dodawać, że dość szybko zostaną zmienione nazwy ulic i placów. Z niesłusznych na słuszne. Nazywa się to "polityką historyczną", której znajomość, nieuchronnie połączona z deklarowanym katolicyzmem, będzie wyznacznikiem polskiego patriotyzmu.

Czy zostanie wprowadzona cenzura? Zapewne. Jej prewencyjna forma dobrze służy ustrojom opartym na "uniwersalnych" wartościach. W końcu trzeba ich bronić przed zalewem nowoczesnej sztuki, indywidualnej wolności, multikulturalizmem, otwartą Europą, postępem i wszystkim tym, co nie służy "słusznej tradycji".

Jeśli chodzi o szkoły, to chyba niewiele więcej da się zrobić: uczniowie mają prawie tysiąc godzin katechezy plus obowiązkowe rekolekcje, święta religijne, uroczystości ku czci rozmaitych "niebieskich" patronów. Mamy też 1,2 mld zł zagwarantowane na pensje dla katechetów, którzy niczego co prawda nie uczą, ale są widomym znakiem kościelnej władzy oraz tradycji w szkołach i przedszkolach.

Oczywiście prezydent Duda będzie prezydentem wszystkich Polaków, bo ci, którzy nie będą uznawali "uniwersalnych" wartości, władzy Episkopatu i "słusznej tradycji", nie będą po prostu Polakami. Polskę się trochę okroi, ale to, co zostanie, będzie bez reszty biało-czerwone. Żadnej tęczy.

wyborcza.pl/1,75968,18488614,w-czwartek.html
Obserwuj wątek
    • podjadek57 Re: W czwartek 05.08.15, 12:25
      Również czuję się nieutulony w żalu, że pan Duda będzie prezydentem.
      Pewnie teraz pan Marcin Król pisze erratę do "Byliśmy głupi" bo z oceną pana Jarosława Polskęzbaw Kaczyńskiego trafił jak kulą w płot.
      Niezłego kaca muszą mieć, którym pan Duda i jego ekipa wskazała, że wierzący w bajki lub zabobon potrafią zrobić lepszą kampanię wyborczą od pozostałych bywszych kandydatów a nawet, że "racjonalna Polska" (hehe) nie jest w stanie wystawić ani jednego rozsądnego kandydata, w towarzystwie którego można byłoby godnie dostać wpierdol od ciemnogrodu.
    • oby.watel Re: W czwartek 05.08.15, 14:38
      Jakaż p. Magdalena Środa, filozofka, etyczka , wróżbitka, prorokini mądra jest. W wyliczance pominęła czego nie będzie. A nie będzie parady równości, marszu szmat i innych podobnych atrakcji.

      Mimo, że taka przewidująca jest pani Środa, to nie przewidziała, że jak kobiety wystawią kobietę Nikt, której jedyną kompetencją jest bycie członkinią Rady Programowej Kongresu Kobiet, to tej pani nawet kobiety nie poprą? A przecież aż się prosiło wystawić taką kandydaturę, która miała szanse w starciu z Dudą i Komorowskim, jak chociażby prof. Monika Płatek, czy p. prof. Ewa Łętowska.

      W tej sytuacji nie pozostaje nic innego jak przestać się wygłupiać i wprowadzić parytet w wyborach prezydenckich. Wyborcy wybierają na jedna kadencję, a kobiety wyznaczają na drugą. Wtedy będzie sprawiedliwie. Bo tak jak jest nie jest i dość już tego.

      Stowarzyszenie Kongres Kobiet wspiera wszystkie kandydujące w wyborach prezydenckich kobiety, dlatego Partia Kobiet popiera Kandydata Demokracji Bezpośredniej – Pawła Tanajno na Prezydenta RP. Popierany przez Partię Kobiet Kandydat Demokracji Bezpośredniej na Prezydenta RP Paweł Tanajno otrzymał — tadaaam! — 29.785 głosów. Najmniej ze wszystkich kandydatów.

      Nie przewidziała też Środa, że PO pod wodzą popieranej przez kobiety Kopacz znowu odrzuci związki partnerskie. I że pani Ha. Gronkiewicz-Waltz będzie sobie rwała włosy z głowy, bo Bronisław Komorowski wysłał tzw. małą ustawę reprywatyzacyjną do Trybunału Konstytucyjnego, zamiast przypilnować, by jej kolesie i kolesianki posłowie i posłanki nie uchwalali sprzecznego z konstytucją bubla prawnego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka