Daj kościołowi palec

04.04.18, 23:37
Przez lata Kościół demonstrował postawę "daj mi palec, a ja wezmę obie ręce do łokci"

Katarzyna Wężyk

Katarzyna Kolenda-Zaleska pyta, czy "piękny list pasterski w obronie życia, podkreślający heroizm i podziw dla rodziców wychowujących chore dzieci nie byłby lepszą drogą dotarcia do ludzkich sumień"? Ja bym chciała zapytać, jak taki list pasterski miałby pomóc pani Monice Lewandowskiej, matce 16-letniej Oli, która ma czterokończynowe porażenie mózgowe.

Twoja prenumerata jest aktywna do 2019-01-04 (275 dni)
diabollo
Wyborcza.pl
Środa04.04.2018

REKLAMA

Katarzyna Wężyk

Przez lata Kościół demonstrował postawę "daj mi palec, a ja wezmę obie ręce do łokci" [WĘŻYKIEM]
4 kwietnia 2018 | 17:20
1 ZDJĘCIE
JAKUB ORZECHOWSKI

74Katarzyna Kolenda-Zaleska pyta, czy "piękny list pasterski w obronie życia, podkreślający heroizm i podziw dla rodziców wychowujących chore dzieci nie byłby lepszą drogą dotarcia do ludzkich sumień"? Ja bym chciała zapytać, jak taki list pasterski miałby pomóc pani Monice Lewandowskiej, matce 16-letniej Oli, która ma czterokończynowe porażenie mózgowe.
Czytasz ten artykuł, bo jesteś prenumeratorem Wyborczej. Dziękujemy!
Lwówek Śląski, kościół Wniebowzięcia NMP, tradycyjne święcenie koszyczków w Wielką Sobotę. Ksiądz, jak wynika z relacji jednego z parafian (zacytowała go Wirtualna Polska), zanim przystąpił do kropienia pokarmów wodą święconą, wspomniał o zagrożeniach, jakie czekają świat chrześcijański. Konkretnie o meczetach i muzułmanach ("to zło") oraz kobietach niezgadzających się z wykładnią Kościoła odnośnie aborcji. Porównał je do terrorystek i morderczyń. Grób pański też był bardziej polityczny niż symboliczny: wisiał na nim karabin, maczeta oraz... wieszaki.

W Celestynowie z kolei instalacja zawierała listę grzechów: obok lenistwa, pijaństwa, nienawiści i zdrady znalazł się na nim gender, in vitro i apostazja. Ta ostatnia jest ciekawa, bo wcześniej Kościół za często o niej nie wspominał.

Sama procedura apostazji jest dość problematyczna. W końcu znakomitej większości katolików nikt nie pytał, czy chcą zostać ochrzczeni – niemowlak nie ma wiele do powiedzenia w tej kwestii. Mimo tego wysiłek wypisania się z instytucji, do której sama się przecież nie zapisała, spoczywa na jednostce. Kościół łaskawie odpuścił konieczność przyprowadzenia dwóch świadków, ale dalej jest sporo papierkowej roboty.

Poza tym Kościół przechowuje i przetwarza dane osobowe wiernych – te zebrane podczas chodzenia po kolędzie: adresy, telefony, sytuację materialną, ale także to, czy w domu jest problem z alkoholem – nawet po apostazji i to poza kontrolą generalnego inspektora danych osobowych.

To ostatnie ma się od 25 maja zmienić. RODO, czyli unijne rozporządzenie o ochronie danych osobowych, zawiera tzw. prawo do bycia zapomnianym, czyli wymazania takich informacji. Nakłada też na instytucje przechowujące dane obowiązek powołania osoby odpowiedzialnej za ich ochronę i przetwarzanie oraz zastosowanie odpowiednich zabezpieczeń.

W pozycję Kościoła uderzy też zapowiadana przez liderkę Inicjatywy Polska Barbarę Nowacką – która, jako pełnomocniczka obywatelskiego projektu ustawy „Ratujmy kobiety” już zdążyła zapewne trafić na czarną listę Episkopatu – ustawa oddzielająca Kościół od państwa
Trwają prace nad ostateczną wersją projektu, ale z pewnością znajdą się w nim regulacje wyprowadzające religię ze szkół, a krzyże z urzędów oraz dotyczące spraw gospodarczych, w tym opodatkowania Kościoła. W kwietniu projekt ma trafić do marszałka Sejmu, a w maju zacznie się zbieranie podpisów. Żeby Sejm rozpatrzył obywatelski projekt, potrzeba ich stu tysięcy.

Czy taka ustawa ma szansę na uchwalenie? W obecnym politycznym rozdaniu takie same jak ta liberalizująca ustawę antyaborcyjną; większe miałaby ustawa robiąca z Lecha Wałęsy oficjalnego bohatera narodowego z pomnikiem większym od Chrystusa świebodzińskiego w pakiecie. Przynajmniej zaczyna się debata, która przez ostatnie ćwierć wieku była nie do ruszenia. Krytykę Kościoła formułowano delikatnie, uprzejmie i tak, aby broń Boże nikogo nie urazić – bo Jan Paweł II, bo piękna karta za komunizmu, bo Polak równa się katolik – a zwolennicy rzeczywistej świeckości państwa byli małą, egzotyczną i lekceważoną mniejszością. To se ne vrati, co zaczynają już zauważać także ci raczej przychylni Kościołowi publicyści.

Katarzyna Kolenda-Zaleska w tekście „Jawny bunt przeciwko Kościołowi” pisze, że „demonstracje pod siedzibami biskupów w całej Polsce wywołują ogromny smutek”, a „okrzyki «fanatycy», «hipokryci», plakaty «wieszak dla biskupa» ten smutek tylko pogłębiają”. Co takiego musiało się stać, że gniew tak wielu ludzi skierował się ku Kościołowi już tak otwarcie? – pyta publicystka.

Przez lata Kościół demonstrował postawę „daj mi palec, a ja wezmę obie ręce do łokci” – zarówno w kwestiach światopoglądowych, jak i politycznych i gospodarczych.

Zaczęło się od powrotu religii do szkół, dziś mamy religię opłacaną z budżetu państwa, z programem poza kontrolą Ministerstwa Edukacji, ocenami z religii do średniej, maturą z religii, wychowaniem do życia w rodzinie zamiast edukacji seksualnej, a teraz katecheci mają dostać uprawnienia do bycia wychowawcami klas.

Zwrot zabranych w czasach PRL majątków przeprowadzono przez kuriozalną Komisję Majątkową, od której wyroków nie można było się odwoływać, a grunty przyznawała dość dowolnie i bez kontroli.

cdn
    • diabollo Re: Daj kościołowi palec 04.04.18, 23:38
      Podczas uchwalania tzw. kompromisu aborcyjnego zignorowano półtora miliona głosów domagających się referendum, jego zapisy, m.in. ten o edukacji seksualnej, nie są przestrzegane, lekarze i całe szpitale stosują klauzulę sumienia. Kiedy biskupi pospieszali posłów, żeby uchwalili nowelizację, która de facto skończy z legalną aborcją w Polsce i skaże tysiące kobiet na rodzenie dzieci, które nie mają szansy przeżycia, ludzie wyszli na ulice.

      Kolenda-Zaleska pyta, czy „piękny list pasterski w obronie życia, podkreślający heroizm i podziw dla rodziców wychowujących chore dzieci, nie byłby lepszą drogą dotarcia do ludzkich sumień”? Ja bym chciała zapytać, jak taki list pasterski miałby pomóc pani Monice Lewandowskiej, matce 16-letniej Oli, która ma czterokończynowe porażenie mózgowe
      „Ola nie chodzi, nie siedzi, nie obraca się na boki, nie zgłasza potrzeb fizjologicznych, jest na pampersie, ma niesprawne ręce i nogi, nie mówi. Jej poziom rozwoju psychoemocjonalnego jest na etapie maksymalnie 2-letniego dziecka” - pisze w liście otwartym do Kai Godek.

      Od prawie 17 lat życie jej rodziny jest „pasmem ciężkiej, niewdzięcznej pracy wykonywanej w całkowitej samotności, bez wsparcia państwa, Kościoła, bez nadziei na przyszłość, przez długie lata”. Za wszystko – opiekunki, rehabilitację, wózki inwalidzkie, pampersy, lekarzy – płacą z własnych pieniędzy, bo kryterium dochodowe jest jedynym wykładnikiem pomocy rodzinie z niepełnosprawnością.

      Żaden proboszcz, a parafie zmieniali kilkakrotnie nigdy ich nawet nie zapytał o Olę, o propozycji pomocy nawet nie wspominając.

      Pani Monika naprawdę nie potrzebuje, żeby biskupi z ambony rzucili jej parę pięknych słówek o heroizmie i podziwie. Gdyby za to Kościół sprzedał kilka odzyskanych nieruchomości, a pieniądze przeznaczył na fundusz wspierający rodziny dzieci niepełnosprawnych taka pomoc na pewno by się przydała.

      „Coś właśnie pękło i już nic nie będzie takie samo”, podsumowuje Kolenda-Zaleska. Tu się akurat zgadzamy.
      • diabollo Re: Daj kościołowi palec 04.04.18, 23:39
        wyborcza.pl/7,75968,23226622,przez-lata-kosciol-demonstrowal-postawe-daj-mi-palec-a-ja.html#Z_BoxGWImg
      • oby.watel Re: Daj kościołowi palec 05.04.18, 07:19
        > W pozycję Kościoła uderzy też zapowiadana przez liderkę Inicjatywy Polska
        > Barbarę Nowacką – która, jako pełnomocniczka obywatelskiego projektu
        > ustawy „Ratujmy kobiety” już zdążyła zapewne trafić na czarną listę Episkopatu
        > – ustawa oddzielająca Kościół od państwa

        > Trwają prace nad ostateczną wersją projektu, ale z pewnością znajdą się
        > w nim regulacje wyprowadzające religię ze szkół, a krzyże z urzędów oraz
        > dotyczące spraw gospodarczych, w tym opodatkowania Kościoła. W kwietniu
        > projekt ma trafić do marszałka Sejmu, a w maju zacznie się zbieranie
        > podpisów. Żeby Sejm rozpatrzył obywatelski projekt, potrzeba ich stu tysięcy.

        Inicjatywa ma tak wielkie szanse powodzenia i przejścia przez sejm, że zebranie 100 milionów podpisów nie nastręczy żadnych problemów. Ustawa przejdzie przez parlament jak burza, więc inicjatorka może spokojnie udać się na zasłużony wypoczynek. Pierwsze śniadanie, pierwsze czytanie, drugie śniadanie, czytanie czytania, obiad trzecie czytanie. Do podwieczorku ustawa przechodzi przez senat, a na uroczystej kolacji podpisuje ją prezydent. Nowacka wraca z urlopu i się cieszy z zasłużonego sukcesu. Wszyscy są szczęśliwi, że obok Konstytucji, która mówi o rozdziale Kościoła od państwa mamy ustawę, która Kościół od państwa rozdziela jeszcze bardziej. I wszyscy będą żyć długo i niebywale szczęśliwie czekając na kolejne inicjatywy Barbary Nowackiej.
      • grzespelc Re: Daj kościołowi palec 05.04.18, 22:40
        Oby.

        Liczę na koniec tego wszystkiego i początek normalności.
        • oby.watel Re: Daj kościołowi palec 05.04.18, 22:51
          Normalnie będzie dopiero wtedy jak wszyscy wszystkich zablokują i nikt z nikim nie będzie rozmawiał.
Pełna wersja