oby.watel 19.06.18, 14:00 czyli miód na uszy wyznawców teorii ekonomii księżycowej — Nowoczesna Teoria Pieniądza, czyli dlaczego rządowi nigdy nie zabraknie pieniędzy. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
diabollo Re: Nowoczesna teoria cudów 19.06.18, 19:28 Taką politykę ekonomii księżycowej od dawna prowadzą Stany Zjednoczone. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
diabollo Re: Nowoczesna teoria cudów 19.06.18, 19:45 A to próbowałem Ci wytłumaczyć wiele razy, że nikt Ci pieniędzy w OFE nie "ukradł", bo ich tam nie było, cytat: **** W marcu 2005 roku młody zdolny kongresmen Paul Ryan chciał uzyskać od szefa Fed-u, amerykańskiego banku centralnego, potwierdzenie, że prywatyzacja systemu emerytalnego zwiększy bezpieczeństwo tych emerytur. Ryan forsował taką właśnie koncepcję, przekonany, że prywatni ubezpieczyciele, konkurując ze sobą, i mądrze inwestując, będą dążyli do jak największych zysków - dla emerytów i tym samym dla siebie. Zderzył to z, jego zdaniem, niewydolnym systemem państwowym. "Czy można powiedzieć, że takie rozwiązanie (à la nasze OFE - przyp. MM) uczyni przyszłe emerytury bezpieczniejszymi?" - pytał Ryan. Alan Greenspan wówczas odparł: "Nie powiedziałbym tak, ponieważ nie ma niczego, co mogłoby powstrzymać rząd federalny przed wykreowaniem takiej ilości pieniądza, jakiej potrzebuje, by komuś zapłacić". Greenspan zwrócił przy tym uwagę, że dużo ważniejsza od gotówki jest kwestia zasobów, produktywności gospodarki - i to ona będzie determinowała dobrobyt emerytów. Na wideo z posiedzenia komisji budżetowej, gdzie miała miejsce ta wymiana zdań, można zobaczyć konsternację Ryana. Co się właśnie wydarzyło? Co ten starszy pan do mnie mówi? Jak to - wykreować? - mógł się zastanawiać. Dziś to wideo ideolodzy MMT pokazują przy każdej okazji. Czytaj więcej na fakty.interia.pl/autor/michal-michalak/news-nowoczesna-teoria-pieniadza-czyli-dlaczego-rzadowi-nigdy-nie,nId,2594126#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome Odpowiedz Link
oby.watel Re: Nowoczesna teoria cudów 19.06.18, 21:28 Owszem, próbowałeś mi wytłumaczyć pisząc o wszystkim byle tylko nie odpowiedzieć na pytanie jakim cudem rząd zabierając nieistniejące pieniądze i obniżył dług publiczny o 150 miliardów? Rozumiem, że Polska i Stany Zjednoczone to porównywalne organizmy państwowe? Czy "takie rozwiązanie (à la nasze OFE - przyp. MM)" zostało zlikwidowane jak w Polsce, a pieniądze znacjonalizowane, czy działa nadal? Odpowiedz Link
grzespelc Re: Nowoczesna teoria cudów 20.06.18, 22:53 O ile dobrze pamiętam, to umarzając obligacje. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Nowoczesna teoria cudów 21.06.18, 07:45 Czyżbyś przeczył teorii Diabollo, że pieniądze wpłacane przez pracowników znikały w momencie przekazania ich przez ZUS do OFE? Że te obligacje to nie były świstki papieru bez wartości? Zawsze jestem pełen szacunku dla ludzi, którzy zamiast specjalistów i rozumu słuchają populistów i propagandy. Odpowiedz Link
grzespelc Re: Nowoczesna teoria cudów 23.06.18, 13:39 Wręcz przeciwnie. Te fakty jej dowodzą. Odpowiedz Link
diabollo Re: Nowoczesna teoria cudów 23.06.18, 13:50 Pieniądze zbierane przez ZUS na składki OFE nie znikały, ale w przez wykup obligacji rządowych wracały do budżetu państwa, skąd przekazywano je z powrotem ZUS w formie dotacji, a ZUS wypłacał z nich emerytury. Ile razy można to tłumaczyć? Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Nowoczesna teoria cudów 23.06.18, 14:17 Co tłumaczyć? Kompletną bzdurę? Propagandowe kłamstwo, które powtarzane wielokrotnie nie stanie się prawdą? OFE kupowały obligacje skarbu państwa, tego państwa, bo państwo, to państwo, je do tego zobligowało! Odpowiedz Link
diabollo Re: Nowoczesna teoria cudów 23.06.18, 15:27 Oczywiście, że od początku system OFE musiał uwzględniać finansowanie aktualnie wypłacanych emerytur, inaczej trzebaby było ich (emerytów) jakoś zutylizować. To intelekt yntelygentnych miłośników OFE nie jest w stanie zrozumieć rzeczywistości makroekonomicznej. Wszak liczy się "moje konto", emeryci mogą zdechnąć. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
diabollo Re: Nowoczesna teoria cudów 23.06.18, 15:52 Z punktu widzenia makroekonomii państwa był to absurd, który musiał prędzej czy później się zakończyć. Choć ekonomicznego punktu widzenia kilku banków, którzy z obracania publicznymi gigantycznymi pieniędzy zrobili sobie koryto-samograj, to był interes wręcz genialny. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Nowoczesna teoria cudów 23.06.18, 16:54 diabollo napisał: > Z punktu widzenia makroekonomii państwa był to absurd, który musiał prędzej czy > później się zakończyć. > Choć ekonomicznego punktu widzenia kilku banków, którzy z obracania publicznymi > gigantycznymi pieniędzy zrobili sobie koryto-samograj, to był interes wręcz ge > nialny. Z punktu widzenia chłopskiego rozumu absurdum jest teoria względności. Potrafisz jakoś uzasadnić, uprawdopodobnić te brednie, które bezmyślnie powtarzasz za propagandą i populistami? Bo to, że twórcy OFE stali tam, gdzie stało ZOMO to oczywista oczywistość. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Nowoczesna teoria cudów 23.06.18, 16:42 Tak, tylko inteligencja przeciwników OFE oparta na propagandzie, bzdurach i kłamstwach jest w stanie zrozumieć, że czarne jest białe. Reforma wskazywała źródła finansowania. Problem w tym, że do władzy dorwali się bolszewicy, który częściowo rozmontowali system kupując sobie głosy wyborców przez wyciąganie z niego całych branż. Nie starczyło bolszewikom odwagi by dokończyć reformę i uczynić system powszechnym. A wreszcie dorwali się do władzy nieudolni populiści, którzy zadłużali kraj na potęgę i musieli kogoś obrabować, bo inaczej wpadliby pod próg konstytucyjny. Na rabunek musiała także przymknąć oko Unia, więc padło na emerytów. Ciekaw jestem dlaczego wybitni intelektualiści, którzy tak gorliwie powtarzają bzdury przekonując, że coś tłumaczą nie chcą odpowiedzieć na proste pytanie: skąd ZUS weźmie 6 bilionów złotych zapisanych na różnych kontach i subkontach? Bo teraz OFE już nie ma a dopłaty do ZUS zamiast zmaleć lawinowo rosną. Po raz kolejny swoim zwyczajem Diabolciu podkulisz ogonek i nawiejesz udając, że nie rozumiesz pytania, czy zmierzysz się z problemem? Odpowiedz Link
diabollo Re: Nowoczesna teoria cudów 24.06.18, 00:51 Subkonta, konta, czy to w OFE, czy to w ZUS to pierdolety, czcigodny Obywatelu. Nawet nie ma się co nimi zajmować. Nawet Ty zrozumiesz, że jest coś takiego jak inflacja czy dewaluacja i cyferki w tym drogim teatrzyku "kont indywidualnych" z dekady na dekadę czy z dnia na dzień mogą znaczyć coś zupełnie różnego. Twoja emerytura będzie zależała od wielu czynników, właściwie tylko trzech: PKB, struktury demograficznej, i decyzji politycznych jak i jaką część PKB przeznaczyć na staruchy. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Nowoczesna teoria cudów 24.06.18, 09:59 diabollo napisał: > Subkonta, konta, czy to w OFE, czy to w ZUS to pierdolety, czcigodny Obywatelu. > Nawet nie ma się co nimi zajmować. Nawet Ty zrozumiesz, że jest coś takiego jak > inflacja czy dewaluacja i cyferki w tym drogim teatrzyku "kont indywidualnych" > z dekady na dekadę czy z dnia na dzień mogą znaczyć coś zupełnie różnego. Twoj > a emerytura będzie zależała od wielu czynników, właściwie tylko trzech: > PKB, struktury demograficznej, i decyzji politycznych jak i jaką część PKB prze > znaczyć na staruchy. Odkrywcze jest stwierdzenie, że konta, czy to w OFE, czy to w ZUS, czy to w banku to pierdolety, a emerytury wypłacane będą w oparciu o majaki Diabollo — PKB, strukturę demograficzną, i decyzje polityczne. Na razie wypłacane są w oparciu o ustawę i zapisane na kontach kwoty. Właśnie po to, żeby emerytury nie były zależne od polityków i ich widzimisię wprowadzono OFE. Ale zarówno dla bolszewików jak i faszystów nie do pomyślenia są olbrzymie pieniądze na których nie można położyć łapy i roztrwonić. Wyborcy powinni dopilnować, żeby przypadkiem nie wybrać kogoś, kto się zna na ekonomii. Diabollo byłby idealnym kandydatem, bo jest wybitnie niekumaty w tej materii. Byłby lepszy od towarzysza z filmu "Poszukiwany, poszukiwana", który osiedle wybudował na jeziorze, a jezioro przeniósł w inne miejsce. Bolszewicka ekonomia na całym świecie święci triumfy. A odkrycie dokonane przez Pinokia, że pieniądze rosną na drzewach na tyłach ministerstwa finansów i banku centralnego znajduje pokrycie w najnowszych badaniach naukowych, z których wynika, że państwo nie może splajtować, a plajtuje tylko wtedy, gdy nie wie, że nie może. Odpowiedz Link
grzespelc Re: Nowoczesna teoria cudów 25.06.18, 22:09 Nie wiem, czy słyszałeś, że mówi się, że w 1999 r. zastąpiono system zdefiniowanego świadczenia systemem zdefiniowanej składki. Jak tak pomyśleć, to już to stwierdzenie mówi wszystko. Miałem okazję widzieć trochę decyzji emerytalnych. Te wysokie zawsze były wg starego systemu... A w nowych udział częsci OFE jest zazwyczaj kabaretowy - 200 zl góra. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Nowoczesna teoria cudów 25.06.18, 22:39 W 1999 r. zastąpiono system zdefiniowanego świadczenia systemem zdefiniowanej składki ponieważ po to dodano II filar, by zminimalizować dopłaty z budżetu do ZUS-u. Spróbuj sobie wyobrazić zagon posadzony w kwietniu zagon ziemniaków. Według głoszonej przez Ciebie teorii już w maju powinien dać obfite plony. Według Ciebie system powinien dać pełną wysokość wypłat już po 10 latach, choć pełny cykl wynosi 40. Podziwu godna łatwość bezmyślnego, bezrefleksyjnego łykania propagandowych bredni. OFE na początku miały stanowić uzupełnienie ZUS-owskiego składnika, a po pełnym cyklu, 40 latach role miały się odwrócić. Ktoś, kto z ZUS-u dostawał 1000 a z OFE 200 razem dostawał 1200. Gdy nie ma OFE dostaje z ZUS-u 1000 i sobie chwali Tuska. Odpowiedz Link
diabollo Re: Nowoczesna teoria cudów 26.06.18, 07:28 No, właśnie yntelygencja od Korwina Mikke nie rozumie, że uprawa kartofli i makroekonomia to zupełnie różne sprawy na zupełnie różnych skalach komplikacji. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Nowoczesna teoria cudów 26.06.18, 09:40 Mylisz się. Bo gdybyś się nie mylił używałbyś argumentów a nie populistycznych sloganów. Mowa trawa, z której wyziera bezdenna pusta człowieka, który nie jest w stanie samodzielnie sformułować ani jednej myśli i bezmyślnie powtarza pierdolety, których nie rozumie i obronić nie umie. Odpowiedz Link
grzespelc Re: Nowoczesna teoria cudów 27.06.18, 19:57 "Ktoś, kto z ZUS-u dostawał 1000 a z OFE 200 razem dostawał 1200. Gdy nie ma OFE dostaje z ZUS-u 1000 i sobie chwali Tuska. " To zdanie świadczy o tym, że jesteś po prostu idiotą. Nie dyskutuję na tym poziomie. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Nowoczesna teoria cudów 27.06.18, 20:25 Za wysoki poziom dla waćpana? Przykro mi. Odpowiedz Link
xxxy4 Re: Nowoczesna teoria cudów 28.06.18, 11:58 OFE vs.ZUS. Dwie różne działalności,obie szkodliwe. Coś w stylu pasożyta. Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, że każdy z nas powinien o emeryturkę zadbać sam. Odpowiedz Link
diabollo Re: Nowoczesna teoria cudów 28.06.18, 12:50 Jak sam zostaniesz staruchem, to inaczej zaczniesz śpiewać. XIX wieczny wynalszek, ubezpieczenia socjalne, w Polsce w XXI wieku nie są powszechnie akceptowane. 30 lat państwowego katolicyzmu z narodowym turbokapitalizmem jako ideologią panującą sprała mózgi że dwóm pokoleniom Polaków. Kłaniam się nisko Odpowiedz Link
oby.watel Re: Nowoczesna teoria cudów 28.06.18, 13:49 Więcej optymizmu. Sojusz bolszewizmu z faszyzmem pod egidą Kościoła gwarantuje raj na ziemi. Odpowiedz Link
diabollo Re: Nowoczesna teoria cudów 28.06.18, 15:29 Nie zgadzam się, że PIS ma coś wspólnego z bolszewizmem. Z faszyzmem napewno. Faszyzm był wspierany przez wielki kapitał czy właścicieli latyfundiów, bo świetnie kanalizował egzystencjalne frustracje ludu i kierował w stronę kozłów ofiarnych (a nie kapitalistów). Podobnie jest dzisiaj. Oligarchia chodzi na pasku Putina. Tak będzie / jest i u nas. Rządy się zmieniają a Solorz zawsze prorządowy. Kłaniam się nisko Odpowiedz Link
diabollo Re: Nowoczesna teoria cudów 28.06.18, 15:31 PIS oligarchów w gułagach nie pozamyka. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Nowoczesna teoria cudów 28.06.18, 16:02 Ależ kłaniający się nisko Dibaollo! Jak najbardziej możesz nie zgadzać się, negować rzeczywistość, przekonywać, że czarne jest białe i wiać jak Ci zwrócić uwagę, że nie każdy, kogo uznajesz za głupca jest głupcem. Twoje niezbywalne, choć odbieralne prawo. Problem w tym, że Twój sprzeciw nie zmieni rzeczywistości ani na jotę. Nazizm, faszyzm, komunizm to inne formy tej samej ideologi, których następną fazą jest komunizm. Śmiertelnym wrogiem wszystkich jest demokracja. Słyszałeś może o parlamencie watykańskim? Odpowiedz Link
xxxy4 Re: Nowoczesna teoria cudów 28.06.18, 15:13 diabollo napisał: > Jak sam zostaniesz staruchem, to inaczej zaczniesz śpiewać. > To samo mówisz Rodzicom, że są staruchami? Odpowiedz Link
diabollo Re: Nowoczesna teoria cudów 28.06.18, 15:19 Moi rodzice nie są staruchami. Moi rodzice już dawno ulegli naturalnemu rozkładowi. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Nowoczesna teoria cudów 28.06.18, 15:46 Nie można mówić rodzicom, że są staruchami, ponieważ tylko jedno z nich jest staruchem. Drugie jest staruszką lub starą. W ostateczności babką. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Nowoczesna teoria cudów 28.06.18, 13:42 xxxy4 napisał: > OFE vs.ZUS. > Dwie różne działalności,obie szkodliwe. Coś w stylu pasożyta. Jak wszystko, od samozatrudnienia po konto w banku. > Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, że każdy z nas powinien o emeryturkę zadbać > sam. Co oznacza, że "każdy z nas powinien o emeryturkę zadbać sam"? Każdy powinien wydzielić sobie w tapczanie miejsce i składać tam dolary, euro względnie sztabki złota? A może powinien gromadzić w piwnicy zapasy mąki, cukru i kaszy gryczanej? A jak ma odrobinę wyobraźni to także leki na starcze przypadłości? Odpowiedz Link
xxxy4 Re: Nowoczesna teoria cudów 28.06.18, 15:39 oby.watel napisał: Każdy powinien w > ydzielić sobie w tapczanie miejsce i składać tam dolary, euro względnie sztabki złota? Możesz i w majtkach Różne są sposoby budowania kapitału na przyszłość. ZUS na bieżąco przeżera. Jego kasa zawsze będzie pusta. Ja mam ich głęboko w doopie. Trzeba odważnie podejmować decyzje dotyczące inwestycji i oczywiście akceptować ryzyko.No i budowanie portfela inwestycyjnego nie musi odbywać się w Polsce. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Nowoczesna teoria cudów 28.06.18, 15:43 xxxy4 napisał: > Możesz i w majtkach Och łaskawco łaskawy! Na pewno mogę? Nie zmienisz zdania? > ZUS na bieżąco przeżera. Jego kasa zawsze będzie pusta. Ja mam ich głęboko w do > opie. Trzeba odważnie podejmować decyzje dotyczące inwestycji i oczywiście ak > ceptować ryzyko.No i budowanie portfela inwestycyjnego nie musi odbywać się w P > olsce. Owszem, ZUS na bieżąco przeżera. Ale zrównywanie ZUS-u z OFE nie świadczy o tym, że masz pojęcie o czym mówisz. Odpowiedz Link
xxxy4 Re: Nowoczesna teoria cudów 28.06.18, 16:21 oby.watel napisał: Ale zrównywanie ZUS-u z OFE nie świadczy o > , że masz pojęcie o czym mówisz. Nie masz pojęcia o czy mówisz. Zupełny brak zdolności do samokrytycyzmu. Pasożyty (ZUS, OFE) zawsze liczyły na bezmyślność Polaków. No cóż, jak widać wielu ludziom zrobili wodę z mózgów. Fakty są bezlitosne. Odpowiedz Link
xxxy4 Re: Nowoczesna teoria cudów 28.06.18, 16:34 xxxy4 napisał: > Nie masz pojęcia o czy mówisz. Zupełny brak zdolności do samokrytycyzmu. > To jest moja opinia - o mnie. Zapomniałem dodać uśmiech Taa. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Nowoczesna teoria cudów 28.06.18, 17:01 xxxy4 napisał: > Nie masz pojęcia o czy mówisz. Zupełny brak zdolności do samokrytycyzmu. Do tego odniosę się gdy już uzgodnisz ze sobą o co chodzi. > Pasożyty (ZUS, OFE) zawsze liczyły na bezmyślność Polaków. No cóż, jak widać > wielu ludziom zrobili wodę z mózgów. Fakty są bezlitosne. Doprawdy? Możesz coś więcej na ten temat napisać? Bo na razie to czysto populistyczne, demagogiczne frazesy bez pokrycia, które raczej wskazują na to, że najbardziej bezmyślni są ci, którzy uważają się za wszystkowiedzących. To spośród nich rekrutują się klienci Amber Goldów, Get Backów i kupcy garnków po kilkanaście tysięcy. Odpowiedz Link
oby.watel Samcik: Wosia chyba pogięło 07.07.18, 19:29 "Rozdawnictwo to nie grzech"! "Polityka polega na rozdawnictwie". Takie nagłówki rzuciły mi się w oczy w portalu Gazeta.pl w poniedziałkowe przedpołudnie. Wiem, że czasy neoliberalizmu w gospodarce minęły. Ale mimo wszystko zachwycanie się tym, że politycy pragną czynić z rozdawnictwa główne koło zamachowe gospodarki, jest skrajną naiwnością. „Rozdawnictwo PiS skończy się katastrofą – to mantra, którą od wielu miesięcy powtarzają liberalna opozycja oraz jej medialni sojusznicy. W zasadzie nie ma dnia, byśmy nie mieli ostrzeżeń i oskarżeń. O kupowaniu wyborców. Szkodliwym socjalu. Szastaniu publicznymi pieniędzmi. I tak dalej, i tak dalej. Taka jękliwa retoryka spycha polskich liberałów na pozycje nawiedzonych ulicznych kaznodziei, którzy snują apokaliptyczne wizje” – pisze Rafał Woś i nabija się z frajerów, którzy naczytali się w książkach, że pieniądze kiedyś się kończą (tu znajdziesz tekst Wosia: "Rozdawnictwo to nie grzech"). Rozdawnictwo, czyli wchodzenie na wyższy poziom Co prawda, pomagierzy Balcerowicza ostrzegają, że im więcej rząd ma w dyspozycji pieniędzy podatników, tym gorzej dla wydajności gospodarki. Ale Woś z satysfakcją stwierdza, że ich gadanie w zestawieniu z kwitnącą rzeczywistością się nie sprawdza. Rząd zwiększył wydatki sztywne o 50-60 mld zł rocznie i stało się coś złego? Ktoś obniżył nam rating? Przestano nam pożyczać pieniądze za granicą? Koniunktura w światowej gospodarce jest świetna, a to sprzyja budowaniu przekonania, że piekła nie ma. Ale czy ktoś z miłośników rozdawnictwa policzył, jak będzie wyglądał budżet państwa, gdy koniunktura siądzie, wpływy z podatków pośrednich i dochodowych spadną, a ludzie będą chcieli, żeby rozdawać jak dawniej? Mamy sięgający 30 mld zł deficyt w budżecie krajowym, gdy połowa krajów Unii Europejskiej notuje nadwyżkę i oszczędza pieniądze na gorsze czasy. Widać tamci nie weszli jeszcze na wyższy poziom. Bo jak diagnozuje Rafał Woś: „Dopiero ucząc się dzielić, wchodzimy na wyższy poziom cywilizacyjnego rozwoju. (…) W tym nowym świecie mówienie o rozdawnictwie nie swoich pieniędzy zwyczajnie nie ma sensu. Ponieważ polityka polega właśnie na tym rozdawnictwie! To znaczy na takim rozdzielaniu dochodu narodowego, aby zadbać o interesy i poczucie uczestnictwa w demokratycznym procesie możliwie najszerszych warstw społecznych. (…) Dziś miarą sprawności i dalekowzroczności polityka jest właśnie to, czy potrafi on rozdawać pieniądze”. No to redaktor Rafał pojechał. Im więcej dzielimy, na tym wyższy poziom się wznosimy. Aż strach pomyśleć, co jest na tym najwyższym poziomie. Chyba dzielenie wszystkiego ze wszystkimi. Jest jedno państwo, w którym mają już blisko do tego ideału. Kraina szczęśliwości. Reszta idealnych krajów już zbankrutowała. Rozdawnictwo: norma czy ostatnia deska ratunku? Ani trochę nie czuję się „medialnym sojusznikiem opozycji” (ba, zdarza mi się na „Subiektywnie o finansach” pochwalić niektóre pomysły premiera Morawieckiego). W odróżnieniu od redaktora Rafała Wosia uważam redystrybucję nie za coś naturalnego (im więcej, tym lepiej, dzięki temu wejdziemy na wyższy poziom), lecz za odchylenie od normy. Konieczne, ale jednak odchylenie. Punktem wyjścia jest dla mnie sytuacja, w której ten, któremu się w życiu udało, ma wyższe dochody od tego, któremu się nie udało. I rządowi nic do tego, o ile zapewnił wszystkim równe szanse na sukces. Na tym założeniu powstają potęgi gospodarcze. Podejmowanie ryzyka musi się opłacać, bo inaczej nie ma innowacji i rozwoju. Nawet najbardziej nawiedzeni lewicowcy muszą to rozumieć. Dlaczego państwo ingeruje w tę sytuację? Z kilku powodów. Niewykluczone bowiem, że ten, któremu się udało, nie zawsze wygrał, bo był lepszy od tego biednego. Może miał większe szanse, lepsze możliwości, sprzyjało mu szczęście, skorzystał z koneksji, ukradł pierwszy milion… Gdybym urodził się w PGR-owskiej wsi na Mazurach, a nie w Poznaniu, zapewne nie osiągnąłbym tego, co mi się w życiu udało. Albo miałbym na to 1 proc. szans, a nie 10 proc. Państwo musi ingerować w relacje gospodarcze i społeczne, by wyrównywać szanse. Dlatego ci, którym się udało, powinni płacić wyższe podatki na rzecz tych może zdolniejszych, mądrzejszych, pracowitszych, ale mających mniej szczęścia, żyjących na mniej rozwiniętych terenach, mających trudniejszy dostęp do edukacji, pracy. Ale – do jasnej cholery – między takimi korektami a tezą, że „polityka polega na rozdawnictwie”, są lata świetlne. Rozdawnictwo powinno być instrumentem ostatniej instancji, a nie podstawą polityki. Jeśli państwo musi się uciekać do zabierania wszystkim i rozdawania biednym na wielką skalę, to jest to nie – jak pisze Woś – „miarą sprawności i dalekowzroczności polityka”, lecz raczej dowodem na jego bezradność. Nie zbudował dróg, nie połączył miast i wsi siecią kolejową, nie zapewnił przemieszczającym się ludziom miejsca do mieszkania ani przedsiębiorcom warunków, by zwiększyli liczbę miejsc pracy. Skoro tego wszystkiego nie zrobił, a chce wyrównywać szanse, to zostaje mu rozdawnictwo. Jako ostatnia deska ratunku, a nie przejaw geniuszu! Żeby było jasne: czasem tej ostatniej deski ratunku trzeba się chwycić. Zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że w Polsce zapomniano o wyrównywaniu szans. Dlatego wybory wygrali politycy, którzy podali deskę ratunku rodzinom i w pewnym sensie przywrócili im godność (np. umożliwiając milionom po raz pierwszy od lat wyjazd na wakacje za pieniądze z 500 plus). Między dalekowzrocznością a bezradnością Ale bez przesady. Stawianie tezy, że politycy powinni uczynić z rozdawnictwa główne koło zamachowe gospodarki, to naiwność. Nie będę Was zanudzał neoliberalnym bełkotem o tym, że stymulowanie konsumpcji jest jak palenie w kominku gazetami, a stymulowanie inwestycji – jak palenie drewnem. Gazety palą się szybciej, ale dłużej żar będzie się tlił z drewna. Zatrzymam się na niższym poziomie. Otóż: jaka ma być cena tego, że podjąłem ryzyko prowadzenia jakiegoś biznesu, zainwestowałem weń swoje oszczędności i osiągnąłem sukces? Jeśli ogromną część moich dochodów zgarnie rząd i rozda tym, którzy nie zaryzykowali i nic nie osiągnęli, to czy będzie to „miarą sprawności i dalekowzroczności” tego rządu? A może raczej zwykłą kradzieżą? Redystrybucja może być dobra tylko wtedy, kiedy nadmiernie nie zaburza relacji między ryzykiem a zyskiem wynikającym z rozwoju, dążenia do innowacji. Ale to taniec na linie. Jeśli – jak Rafał Woś – twierdzimy, że „polityka polega na rozdawnictwie”, to przyzwalamy na to, by tę relację można było zaburzać bez żadnych ograniczeń. Czyli przekształcić redystrybucję w okradanie przedsiębiorczej klasy średniej. Powiedziałbym, że to nie może się dobrze skończyć, ale nie chcę znów wyjść na neoliberalnego zgreda, który nic nie rozumie. A ja przecież rozumiem, bardzo dobrze rozumiem. Nie mogę się doczekać września, gdy dostanę nie tylko kasę z 500 plus, ale też dwa razy po 300 zł na wyprawkę szkolną. A wszystko finansowane z podatków m.in. mojej mamy, która zarabia grosze w państwowej służbie zdrowia. I takie rozdawnictwo to ja rozumiem! Całość. Odpowiedz Link
grzespelc Re: Samcik: Wosia chyba pogięło 08.07.18, 13:00 "Otóż: jaka ma być cena tego, że podjąłem ryzyko prowadzenia jakiegoś biznesu, zainwestowałem weń swoje oszczędności i osiągnąłem sukces?" JASNE, SAM OSIĄGNĄŁEŚ... Odpowiedz Link
oby.watel Re: Samcik: Wosia chyba pogięło 10.07.18, 14:02 Jeśli Ty nie osiągnąłeś sam nic, to znaczy, że nikt nigdy nigdzie niczego sam nie osiągnie? To dlatego w rękach 3% nieudaczników jest 90% kapitału! Odpowiedz Link
grzespelc Re: Samcik: Wosia chyba pogięło 14.07.18, 10:21 Jak jesteś taki mądry, to wyjaśnij, w czym Dominika Kulczyk jest lepsza ode mnie, że ma tak wiele więcej. Albo od Ciebie, bo przecież mnie nie znasz. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Samcik: Wosia chyba pogięło 18.07.18, 10:57 Gdzieś wyczytałeś, że ci co maja więcej są "lepsi"? Gdzieś wyczytałeś, że osiągnięcie sukcesu dzięki talentom jest równoznaczne z posiadaniem majątku w wyniku dziedziczenia? Ty nie korzystałeś z tego, co posiadali rodzice? Więcej byś osiągnął w sierocińcu? Z tego, że ktoś ma więcej od Ciebie nie oznacza, że jest lepszy. Owszem, talent można uznać za szczęście. Ale wielu ludzi utalentowanych ze swoich talentów nie potrafiło zrobić użytku. Prywatnie powiem, że Ci z całego serca współczuję. To musi być strasznie dołujące żyć z takimi kompleksami, zazdrościć wszystkim, którym jest choć ciut lepiej. Rozważałeś wstąpienie do PiS-u i objęcie jakiejś intratnej posadki? Bo właśnie kadry PiS-u wywodzą się z frustratów i nieudaczników, którzy — zupełnie jak Ty — uważają, że ich los lub raczej bozia pokarał, a PiS nareszcie pozwolił odzyskać godność. Nie interesuje mnie ile Ty masz. Ja mam mało, nie stać mnie na samochód, często nie starcza do pierwszego. Ale nie umartwiam się, bo sąsiad ma lepiej, bo średnio raz na rok sprawia sobie nowy samochód i parkuje go przez miesiąc pod blokiem żeby wszyscy widzieli. Dopiero jak ma pewność, że każdy widział odprowadza do garażu. Zawiść to straszna i wyniszczająca przypadłość i żyć nie daje. Współczuję Ci. Szczerze. Może Cię pocieszy świadomość, że kultowi mamony oddają się przeważnie dawni niewolnicy, chłopi pańszczyźniani, którzy na salony trafili nie dzięki swoim talentom, tylko w ten czy inny sposób zdobytym pieniądzom. Z tego co mówiłeś coś w życiu osiągnąłeś, do czegoś doszedłeś, wiele sobie zawdzięczasz. Skąd te kompleksy? Odpowiedz Link
grzespelc Re: Samcik: Wosia chyba pogięło 18.07.18, 19:21 Nie zadroszczę tym, którym jest ciut lepiej i generalnie nie biorę tego osobiście, natomiast mam dość bredni, że ktoś, kto ma więcej sobie na to w pełni zasłużył. Przestań się do mnie dopierdalać, odpowiadaj na pytanie. Uważasz, że dzieci Kulczyka słusznie mnie płacą prawie żadnych podatków? Odpowiedz Link
oby.watel Re: Samcik: Wosia chyba pogięło 18.07.18, 20:25 grzespelc napisał: > Nie zadroszczę tym, którym jest ciut lepiej i generalnie nie biorę tego osobiście, > natomiast mam dość bredni, że ktoś, kto ma więcej sobie na to w pełni zasłużył. Rozumiem. O tym czy zasłużył zdecydujesz sam po zasięgnięciu opinii centrali. > Przestań się do mnie dopierdalać, odpowiadaj na pytanie. Uważasz, że dzieci > Kulczyka słusznie mnie płacą prawie żadnych podatków? Dopierdalać się? Do Ciebie? Ja Ci współczuję! Skoro pytasz, to tak, uważam, że dzieci Kulczyka niesłusznie Ci nie płacą prawie żadnych podatków. Ale jeśli wiesz, że nie płacą, a powinni to nie płacz, tylko zgłoś sprawę odpowiednim organom. Bo jesteś prawnikiem i wiesz, że uchylanie się od płacenia podatków to przestępstwo. Podobnie jak przestępstwem jest poświadczanie nieprawdy. Ciekaw jestem jak byś zareagował, gdyby ktoś sugerował, że sam nie płacisz podatków i kasujesz klientów pod stołem. Odpowiedz Link
oby.watel Trzeba lać tych, którym jest lepiej 18.07.18, 20:31 W temacie. Całość tutaj. Od szeregu lat z Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych napływały niepokojące wiadomości – Hindusi, Koreańczycy, Japończycy, Chińczycy tłumnie wdzierają się na naukowy Olimp, zdobywają również zbyt wiele posad w systemie sądowniczym, w medycynie, nie wspominając o zawrotnych sukcesach w biznesie. Ich przeciętne zarobki są często nie tylko znacznie wyższe niż czarnych i Latynosów, ale biją na głowę zarobki białych. Teraz wyłonił się nowy problem – jest za dużo „Azjatów” na najlepszych uczelniach i w najlepszych szkołach średnich. (W tym przypadku określenie „Azjaci” nie obejmuje oczywiście Arabów, Pakistańczyków, Irańczyków czy Turków.) Pierwszy złowieszczy sygnał zobaczyliśmy w kwietniu 1992 roku kiedy w Los Angeles wybuchły zamieszki, podczas których pochodzący z Korei właściciele sklepów (sklepików, kiosków) utracili własność o wartości szacowanej na nie mniej niż 400 milionów dolarów. Ponad dwa tysiące sklepów zostało zaatakowanych i obrabowanych, większość z nich również zniszczonych, często podpalonych. Zginęły 63 osoby, było ponad dwa tysiące rannych, 12 tysięcy osób aresztowano. Sprawcami tych ataków byli głównie ludzie z przedmieść zdominowanych przez czarnych. Na ulice wyszli bezrobotni, żyjący z pomocy społecznej, źle wykształceni młodzi ludzie, z których większość przerwała naukę przed ukończeniem szkoły średniej. (Mniej więcej w tym samym czasie w Rosji widzieliśmy plagę podpaleń pól i budynków indywidualnych rolników, którzy skorzystali z wolności i zabrali się do pracy.) Był to ewidentny gniew na zaradność, wściekłość na ludzi, którzy tak niedawno byli równie biedni jak my, nie mieli nic, a teraz mają. Ci „Azjaci” przyjeżdżali z jedną walizką, pożyczali pieniądze od krewnych, zakładali jakiś kiosk, czy punkt usług, pracowali po szesnaście godzin na dobę i inwestowali w wykształcenie swoich dzieci. Te ich dzieci, nawet w najgorszych szkołach nigdy nie chodziły na wagary i zdobywały świadectwa kwalifikujące je do coraz lepszych szkół. Odpowiedz Link
grzespelc Re: Trzeba lać tych, którym jest lepiej 19.07.18, 08:55 Jasne, Dominika Kulczyk przyjechała z jedną walizką i swoje miliony zarobiła zakładając kiosk z owocami.... Czy ty kurna nie rozumiesz, o czym ja mówię? Obecny system dusi naszych Koreańczyków, dając fory dziedzicom wielkich fortun. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Trzeba lać tych, którym jest lepiej 19.07.18, 09:55 Jeśli ktoś ma, to należy mu zabrać. I dać temu, kto nie ma, a najlepiej rozdać swoim. Dzieci Kulczyka i innych weszły w posiadanie majątku legalnie, zgodnie z prawe. Ty też dziedziczysz po rodzicach. Zrezygnujesz z tego i oddasz spadek państwu? Rozumiem jednak, że nie możesz znieść myśli, że ktoś ma więcej od Ciebie. I bardzo Ci współczuję. Doskonale rozumiem, że solą w oku jest dla Ciebie majątek kogoś, kto doszedł do niego talentem i pracą, ale zupełnie nie przeszkadzają Ci milionowe apanaże kolegów partyjnych mianowanych na szefów państwowych spółek, Misiewiczów i innych. Ponawiam propozycją - aplikuj do PiS-u! Do CV dołącz swoje przemyślenia dotyczące różnych kwestii poruszanych na tym forum, to sam prezes wręczy Ci legitymację. I kto wie, czy nie zrobi członkiem KRS, TK czy SN. Gazeta przekonuje, że Iwulskiego trzeba wywalić z SN, a Ty, nawet jeśli nie podzielasz przekonania, że prof. Gersdorf nie jest I Prezes, to możesz ich zrobić w konia i zażartować, że nie jest. Chociaż nie dam głowy, czy nie podzielasz. Odpowiedz Link
grzespelc Re: Trzeba lać tych, którym jest lepiej 20.07.18, 18:37 Obywatelu, Pierdzielę dyskusje z kimś kto zamiast chcieć zrozumieć, o co chodzi, przeinacza tylko po to, żeby sobie popisać bzdury na czyjś temat. Szkoda czasu na pierdoły. I nie bój nic, prezes mi legitymacji nie da, nagrabiłem już sobie. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Trzeba lać tych, którym jest lepiej 20.07.18, 20:19 Więc powiadasz, że nikt Cie nie rozumi, a niektórzy rozumio ale nie chco? Bo to, że sam bredzisz jak potłuczony nie wchodzi w grę? Jeśli chodzi o to, to prezes nie takie rzeczy wybaczał. Byle grabie grabiły we właściwym kierunku. Odpowiedz Link
oby.watel Wodunia na młyneczek 19.07.18, 14:16 Masz wykupiony dostęp to się sobie ponapawaj. Oczywiście jak zmiana planów sprawi, że Ci pod oknami wyrośnie obora, to nic na tym nie stracisz. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Trzeba lać tych, którym jest lepiej 19.07.18, 14:17 Zapomniałem adresiku do artykuliku. Tutaj. Odpowiedz Link