Dodaj do ulubionych

Metamorfoza?

25.03.20, 19:23
tak czy siak, prawiczki i konserwa nacjonalistyczna (czytaj: neo-naziolska), sznureczkiem do Czerwonego Krzyża oddawać krew i uczyć się jak być sanitariuszami! Zazwyczaj dziejące sie zło i cierpienie chroni przed gorszą katastrofą, a ostatnio skręt na prawo na całym zachodnim świecie, stawał się coraz ostrzejszy i być może światu groziła następna wojna totalna.... A tak, może, być może jest szansa dzięki wiruskowi na zasypanie podziałów i całkowite zreformowanie systemów ekonomiczno-politycznych, gdzie priorytetem będzie człowiek, a nie mamona i przedmiotowe traktowanie życia, natury, człowieka....Kto wie, kto wie....
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Metamorfoza? 25.03.20, 20:43
      Czcigodny Uffo,
      Zawsze lubiłem Twój niepoprawny optymizm...
      Kryzysy raczej przynoszą pogromy, palenie czarownic tendencje fundamentalistyczne, nacjonalistyczne, ksenofobiczne czy wręcz faszystowskie.

      Cierpienie ludzi rzadziej uszlachetnia, częściej robi z ludzi jeszcze gorsze, okrutne potwory.

      Bardzo dużo zależy od elity i klasy średniej w danym społeczeństwie.
      Wielki Kryzys w USA zakończył się progresywnym (dzisiaj prawacy nazywają to "komunistycznym") New Dealem.

      Niestety moje bardzo złe zdanie o polskich elytach i polskiej ćwierćyntelygencji jest powszechnie znane i zbytnio nie różni się od mojego zdania o tych samych klasach w świecie zachodnim.

      Bardzo bym jednak chciał, żeby to czcigodny Uffo miał rację.

      Kłaniam się nisko.

      --
      Religia jest dla ludzi bez rozumu.
      /Józef Piłsudski/
    • uff.o Re: Metamorfoza? 26.03.20, 02:37
      optymizm, oczywiście nie ten ślepy hurra optymizm, to jest już aktywne dokładanie swojej cegiełki do zmian. Innego świata nie mamy, jak n razie, a tu wszystko dzieje się wedle zasad ścierania się przeciwieństw. Dostrzegam pewne przesilenie, możliwość albo albo, na lepsze albo gorsze, wysiłek nie może ustawać nawet jeśli efekt to dzieło pokoleń, ale nawet jeśli miałoby się to wszystko skończyć globalną katastrofą....To co z tego? Następny big bang, następny kwiatek wszechświata zakwita, następna supernova, ewolucja trwa, nawet jeśli jak mawiał Whitman, miałbym stać się pyłem, 'Pył niegdyś był Człowiekiem...' Wojna Secesyjna uratowała Unię, wojny protestancko-katolickie zaowocowały Unią, Europejską, historia zna wiele takich sytuacji, Druga Wojna dała zachodowi liberalną demokrację, której koniec doświadczamy. Było pięknie i okrutnie, a każdy koniec jest nowym początkiem. Początkiem Nowego. Cierpienie i radość to dwie najważniejsze cechy ludzkiej wrażliwości dzięki doświadczaniu których człowiek się rozwija.
    • grzespelc Re: Metamorfoza? 27.03.20, 21:27
      A tak przy okazji, to gdzie w tych ciężkich czasach podziali się ci wszyscy Patryjoci Obrońcy Ojczyzny? Szyją maseczki albo coś innego pożytecznego robią? Nie zauważyłem.
      • uff.o Re: Metamorfoza? 30.03.20, 19:39
        siedzą na kwarantannie albo noszą grzecznie zakupki swoim babciom i dziadkom. W końncu gdzieś to fizolstwo może być pożyteczne. Skoro władza nie zabraniała im gromadzić się i wyrażać agresję i nienawiść wobec innych to teraz wirusek nakazał, i mogą mu skoczyć. Ciekawe co oni z tą agresją robią i gdzie dają jej upust. Ale agresja, gniew, wściekłość świetnie realizują się jako Gniew Boży czyli metaforycznie, energia twórcza. W każdym razie pazurki chyba im nieco opadły. Wyobrażam też sobie jak stresującym musi być teraz życie tych którzy zawsze wszystko muszą mieć pod kontrolą. A tu taki mały wirusek wędrowniczek zaburza wszelką stabilność. Cierpienie może niekoniecznie uszlachetnia ale życie w chronicznej niepewności, czyli jazda bez trzymanki może wywołać pewne trwałe zmiany w psychice i strukturze płynów fizjologicznych.... Hehehehe.... Na lepsze. Przynajmniej dla innych. Wyobraźnia aktywizuje się. Obojętnie czy w czarnym scenariuszu czy nie, ale myślenia perspektywicznego to naszym, zachodnim, elitom raczej brakowało. Oczywiście że ego chce na tym wszystkim zbić kasę, tylko są też inne czynniki w psychice ludzkiej, nie tylko samo grabienie do siebie, które tym zamiarom mogą w tej sytuacji mocno się przeciwstawić.
    • felusiak1 Re: Metamorfoza? 27.03.20, 22:33
      Piękne. Problem w tym, ze przeszkodzi temu ludzka natura. Jesteśmy chciwi i mamy grabki grabiace do siebie.
      A ten system "gdzie priorytetem będzie człowiek, a nie mamona" już przerabialismy.
      • diabollo Re: Metamorfoza? 28.03.20, 00:07
        A poza tym według czcigodnego Felusiaka "lucka natura" taka = greed is good.

        Ideologia neolibu poczyniła wyraźne spustoszenia.

        Kłaniam się nisko.

        --
        Religia jest dla ludzi bez rozumu.
        /Józef Piłsudski/
      • uff.o Re: Metamorfoza? 30.03.20, 20:11
        życie to ciągła ewolucja. Zawsze jest szansa na nowe przerabianie tego czego nie przerobiło się do końca lub właściwie. Zawsze jest coś do ulepszania. Często trzeba wracać i powtarzać pewne doświadczenia, zanim coś się utrwali lub objawi lub zmieni faktycznie. Życie w czasach zarazy czyli życie w chronicznej niepewności to piękna szkoła masowej edukacji uczenia się jak żyć żeby nie posiadać życia. Czyli czas przytępiania grabek, albo dalszy etap tego co w psychoanalizie nazywa się ewoluowaniem z ego do jaźni. To co nazywasz 'naturą ludzką' jest tylko nazwaniem jej części rudymentalnej, organicznej, biologiczno-fizjologicznej,a nie całej natury. Albo jest wyrazem Twojego pesymizmu. Bo skąd niby taka apodyktyczność tego określenia? Człowiek nie rodzi się gotowcem, Człowieczeństwo trzeba całe życie rozwijać i pielęgnować. I nihdy nie posiada sie je na własność, i zawsze można je w pewnych okolicznościach stracić. Ale egoizm ludzki nie jest twórcą cywilizacji i kultury. Może współtwórcą w pewnym stopniu, ale raczej w małym. Chyba że przyjmujesz nitzscheańskie podejście do ego, które twierdzi że gdyby dla MNIE coś nie było ważne żeby to zrobić, mieć, wynależć, etc, to niby dla kogo? Ale w moim odczuciu Nietzsche pomieszał tu ego z jaźnią.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka