19.02.11, 20:25
-Znajdź klucz do delty-tak powiedział głos gdy po raz pierwszy popadłam w obłęd.
Z niczym mi się to nie kojarzyło.Znalazłam to.
www.magazyn.pogodzinach.net/modules.php?name=artykul&file=article&sid=71
Może faza snu zwana deltą ma coś wspólnego z chorobą psychiczną?
To tylko moje rozważania dowolne.Uwielbiam słuchać muzyki,myślę że nie tylko ja w tym gronie;)
Obserwuj wątek
    • lifeisaparadox Re: Delta 20.02.11, 04:24
      Pół życia spędziłem na takich dociekaniach i nadal wiem że nic nie wiem.

      Osoby które mają problemy ze snem mają też problemy z psychiką, nie wiem co jest przyczyną a co skutkiem, ale coś w tym jest.
      • ditta12 Re: Delta 20.02.11, 10:37
        A. Einstein systematycznie stosował stan pół-snu do przemyśleń, np. wizji podróży na kwancie światła w odległe galaktyki.
        To mi przypomina K-pax.
        Lubię szperać po necie i wyszukiwać.Może to zakrawa na magiczne myślenie ale nie mogę się powstrzymać.Pragnienie żeby znaleźć klucz do zdrowia.
        • lifeisaparadox Re: Delta 20.02.11, 14:59
          To masz podobnie jak ja, z tym że te klucze już zostały w miarę profesjonalnie opracowane przez osoby które tym zagadnieniom poświęciły całe swoje życie zawodowe i pewnie nie tylko. Tak że można liczyć jedynie na szansę rozwinięcia czegoś z już obecnie istniejących rozwiązań i może pod tym kierunkiem.
          Ewentualnie zatrudnić się w laboratorium jako królik doświadczalny aby dołożyć swoją cegiełkę do unowocześniania lekarstw na tego rodzaju choroby? Też jest to konkretny wkład.
          • ditta12 Re: Delta 20.02.11, 18:32
            Nie ma jeszcze lekarstwa na wyleczenie zupełne.Wszystko przed nami;)
            • lifeisaparadox Re: Delta 20.02.11, 19:00
              Po co leczyć coś co stanowi kwintesencję świętości i ludzkiej duchowości? poniekąd. Ale rozum do tego też jest potrzebny.
              • wampir-wampir Re: Delta 20.02.11, 19:18
                Strasznie nieprzyjemna ta "kwintesencja" na dłuższą metę. Pewnie po to.
                • monte_we_mgle Re: Delta 20.02.11, 19:20
                  Przepraszam za wampira, zapomniałem się przelogować. Na przyszłość postaram się uważać ;-)
                  • ditta12 Re: Delta 20.02.11, 21:10
                    www.youtube.com/watch?v=XrkThaBWa5c
                  • czubata Re: Delta 22.02.11, 22:38
                    Moja myśl. Uważam że wszystko się zaczyna od problemów ze snem. To taka moja obserwacja samej siebie. Wszystko jak w zegarku; opóźniają się pory zasypiania aż do całkowitego zaniku potrzeby snu, im dłużej twa bezsenność tym większe objawy psychotyczne. Moja doktor także podpowiedziałam mi że sen w tym wszystkim jest najważniejszy,bo jesteśmy jak samo nakręcające się spirale. I zauważyłam też taką prawidłowość że im dłużej się nie śpi tym trudniej jest zasnąć,coraz szybszy pęd aż do całkowitego wyczerpania. Problemy ze snem mam w obu fazach choroby, w krytycznej depresji dopada mnie hipersomnia,kiedy to już z łózka się zwlec nie mogę,nawet nie byłabym w stanie wtedy popełnić samobójstwa,tak mało mam energii.Ale rzadko dopada mnie taka depresja gdzie ani ręką ani nogą zupełnie.
                    • ditta12 Re: Delta 23.02.11, 14:15
                      <opóźniają się pory zasypiania aż
                      do całkowitego zaniku potrzeby snu, im dłużej twa bezsenność tym większe objaw
                      y psychotyczne.>
                      No i całkowity brak apetytu.Nie śpię,nie jem,noc miesza się z dniem i już nie wiadomo.W dzień pojawiają się omamy i człowiek ma nadzieję ze zaśnie na pół godziny ale nic takiego się nie dzieje.Przychodzi chwila że zaczynam wierzyć w to że tak ma być,że właściwie niepotrzebny jest sen i jedzenie,że można żyć bez tego a inni są w błędzie albo że jestem wybrana i tylko mnie jednej taki stan nie szkodzi.Jednak po czasie zasnęłam samoistnie,stało się,wyczerpany organizm się poddał.
                      • lifeisaparadox Re: Delta 24.02.11, 03:42
                        Mała uwaga Ditta, jak piszesz odpowiedź cytując to nie kasuj tych > tylko pisz pod spodem. One automatycznie się ułożą same.

                        Co do tej delty i powiązania tego ze snem, to faktycznie są takie fale w mózgu podczas snu.
                        Te fale osiąga się podczas np. samadhi (buddyjska praktyka), czyli rozpuszczeniu się świadomości, scaleniu z rzeczywistością bez lgnięcia do zjawisk (oddzielnych od całości).
                        Jest to wtedy, gdy jesteś tak spokojna że młot pneumatyczny walący po suficie nad Twoją głową, wiatr za oknem świszczący między gałęziami, przejeżdżające w oddali auta, dźwięk jaki wydaje krew w Twoich żyłach, stają się jednością.

                        Psychiatra którego zapytałem o ten stan zdefiniował go jako wyjątkowo dobrą formę odprężenia, takie autentyczne odcięcie się od rozproszeń.
                        Jeśli nie możesz spać, to na pewno bez większych trudności możesz się tak zawiesić rozpuścić, na pewno poprawi to Twoje poczucie autentycznego zmęczenia i pozwoli zasnąć.

                        Jeśli lekarstwa za bardzo otumaniają, to możesz je brać tak jak zapisał lekarz sadysta :) i praktykować to samo. Pozwoli na odzyskanie żywej świadomości pomimo leczniczych choć trudnych do przyswojenia właściwości lekarstw, jak i reszty bodźców.

                        Popróbuj i podziel się co z tego wyszło.
                        • ditta12 Re: Delta 24.02.11, 12:31
                          Cytuję:
                          Duże ilości fal delta działalności nie są powszechne u zdrowych dorosłych w stanie czuwania. Jednakże wykazano w wielu badaniach obecność zwiększonej aktywności delta u dorosłych w stanach zatrucia lub delirium oraz u osób ze zdiagnozowaną demencją lub schizofrenią.

                          No to jednak jest coś z falami delta.Mam zwiększoną aktywność i wchodzę w tę fazę.

                          Teraz poszukam klucza jak mi nakazał mózg i wyjdę sobie ale czy to koniecznie jeśli inni chcą osiągnąć za pomocą praktyk medytacyjnych taki właśnie stan uśpienia?Czemu to ma służyć?


                          • ditta12 Re: Delta 24.02.11, 13:05
                            Cytat:
                            Zwiększanie fal delta oznacza stopniowy spadek świadomości zewnętrznego swiata i pogrążanie się we śnie. Fale delta to świat naszej podświadomści, są odpowiedzialne za najwolniejszy rodzaj mentalnej aktywności. U osób z ADHD gdy próbują się skupić często dochodzi do nieprawidłowego zwiększenia fal delta.

                            Możliwe że urojenia i omamy powstają na skutek zwiększenia fal,zanurzenia się w podświadomość.Odbiór jest inny,nieprawidłowy.Sen na jawie?










                            • ditta12 Re: Delta 24.02.11, 13:26
                              W stanie delta można wykonywać wiele działań psychotronicznych, takich jak lewitacja czy telekineza.

                              A ponieważ ta faza snu jest najmniej zbadana dlaczego nie można by się zgodzić z takim stwierdzeniem?;)
                              • lifeisaparadox Re: Delta 24.02.11, 16:15
                                Nie istnieje lewitacja i telekineza bo były by zawody w tych dyscyplinach i uczyli by tego dzieci w podstawówce.

                                Najważniejszy jest prawidłowy rytm snu i to czasem bywa trudniejsze niż faktycznie zacząć lewitować. Trzymam kciuki.
                                • monte_we_mgle Re: Delta 24.02.11, 16:48
                                  Wszyscy, którzy biorą kwetiapinę twierdzą, że dobrze się po niej śpi. Po olanzapinie też podobno. Nie kombinuj samodzielnie z lekami Ditta, to wszystko będzie w porządku.
                                  • ditta12 Re: Delta 24.02.11, 17:23
                                    Świetnie śpię obecnie,nie mam problemów Monte a jak widzisz w powyższych wątkach zastanawiamy się nad ewentualną poprawą snu(mimo brania tabletek bywa że sen nie przychodzi)za pomocą technik medytacyjnych a ja w swoich rozważaniach i poszukiwaniach doszłam do telekinezy i lewitacji które to są charakterystyczne dla fazy snu zwanej delta ale nie wiadomo czy te istnieją.
                                    Kwetiapina jest be.Ja miałam tylko sprawdzić jej działanie na swój organizm.
                                    • monte_we_mgle Re: Delta 24.02.11, 18:34
                                      No i co dalej? Dostałaś innego neurolepa? Byłaś w ogóle u lekarza?
                                      • lifeisaparadox Re: Delta 24.02.11, 19:11
                                        Zdaje się że nie :)
                                        Ditto, dobre wysypianie się to trochę mało do pełnej sprawności.
                                        Leki i ich dawki można zmniejszyć jeśli weźmiesz się za porządną terapię. Ale pamiętaj że ludzie w instytucjach zajmujących się lepszą sprawnością pokierują Cię tam gdzie trzeba według Twoich potrzeb.
                                        • ditta12 Re: Delta 24.02.11, 20:12
                                          Byłam u lekarza,nie dostałam innego neurolepa,na terapię nie pójdę,lekarz chyba wie co robi skoro mnie tam nie kieruje.
                                          • monte_we_mgle Re: Delta 24.02.11, 20:36
                                            Że wie, co robi nie kierując Cię na terapię to pewne. Choroby nie da się zagadać, trzeba ją leczyć, ale że nie dał Ci neurolepa to się trochę dziwię. Pisałaś o objawach psychotycznych. Wyjaśnił Ci chociaż dlaczego nic nie zapisał?
                                            • ditta12 Re: Delta 24.02.11, 20:56
                                              Nie mam objawów psychotycznych,czuję się coraz lepiej,biorę neurotop,powoli wychodzę z depresji.
                                              • monte_we_mgle Re: Delta 24.02.11, 21:08
                                                Pisałaś, że ostatniej górce po raz pierwszy towarzyszyły głosy. Na tym forum niedawno wspominałaś o omamach. Po takich objawach dostaje się neuroleptyk na dłużej i Ty miałaś olanzapinę, a potem ten pinexet. Nie wiem czy sam neurotop jest dobrym rozwiązaniem, ale skoro byłaś u lekarza, powiedziałaś o wszystkim, to ok. Pewnie wie, co robi.
                                              • lifeisaparadox Re: Delta 24.02.11, 21:15
                                                Czyli stabilizatorek. Dobre spanie i wszystko powinno być okej.

                                                Co do "odjazdów" to zdaje się w psychologii i religii są one kierowane do takiego uwarunkowania sposobu głębszego funkcjonowania "psyche" aby uzyskać wzorowe funkcjonowanie.

                                                Myślę że tym właśnie różni się osoba na niższych dawkach leków od tej na większych, że ta druga jest bardziej rozstrojona w środowisku i we własnym funkcjonowaniu.
                                                • monte_we_mgle Re: Delta 24.02.11, 21:24
                                                  Zaczynałem od dużych dawek, przez podtrzymujące i minimalne aż do całkowitego odstawienia. Nie zauważyłem specjalnej różnicy. Owszem, przy większych dawkach występują czasem skutki niepożądane, ale można je niwelować innymi specyfikami i funkcjonować całkiem normalnie. Ważna jest współpraca z lekarzem i rygorystyczne przestrzeganie zaleceń. Samodzielne manipulowanie dawkami, odstawianie i traktowanie wizyt u psychiatry jak dopustu bożego to prosta droga do nawrotu.
                                                  • ditta12 Re: Delta 24.02.11, 21:44
                                                    Podczas pierwszego w życiu epizodu depresyjnego dostałam za dużą dawkę antydepresanta i depra po latach objawiła się jako mania.W czasie pobytu w szpitalu czułam ze rozpiera mnie potężna energia,robiłam wszystko naraz i za wszystkich.Jakoś nikt tego nie spostrzegł a ja nie zdawałam sobie sprawy że tak nie powinno być.Po wyjściu ze szpitala w szkole nastąpiło szybko załamanie.
                                                    Teraz mam w karcie zapisane że mój organizm silnie reaguje na leki i lekarz powiedziała że trudno jest mi je ustawić,trzeba ostrożnie dlatego dostaję na próbę.
                                                  • czubata Re: Delta 24.02.11, 21:45
                                                    Stabilizator do podstawa leczenia chadu,reszta to dodatki-opcjonalne. Jeżeli stabilizator ustabilizuje nastrój,inne objawy znikną. Tym się różni chad od schizofrenii, że tu trzeba nastrój stabilizować, a tam eliminować omamy.
                                                  • monte_we_mgle Re: Delta 24.02.11, 22:11
                                                    Neuroleptyki również pełnią rolę stabilizatorów, a jeśli w epizodzie manii wystąpiły objawy psychotyczne przepisuje się je standardowo. Takie są teraz trendy.
                                                  • czubata Re: Delta 25.02.11, 00:21
                                                    Takie neurolepy jak kwetapina,owszem,też jest zaliczana do stabilizatorów. To jest jednak sukces jeżeli uda się chadowca trzymać na samym stabilizatorze, tak zasadniczo powinno wyglądać leczenie tego schorzenia, (takie opinie czytałam).
                                                  • ditta12 Re: Delta 25.02.11, 12:02
                                                    www.youtube.com/watch?v=LmuPS9O3T6w

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka