lasic01
26.05.10, 14:26
Jako, że pojawiły się kartki z planem spotkan mam kilka pytan.
- Na spotkanie zaprasza sie mieszkancow ABCDEF, chcialbym w takim razie zapytac jaka czesc kosztow wynajecia sali (sala nie jest za darmo, tylko pokrywana z naszych czynszow) pokryli ze swoich czynszow mieszkancy EF (polowa spraw dotyczy EF)?
- Po co na zebranie mieszkancow wspolnoty ABCD sa zapraszani, nie tylko nie jej czlonkowie, ale rowniez osoby nie zamieszkale na jej terenie (i nie mowie ty o przedstawicielach firm)? Nie maja prawa glosu, nie sa w zaden sposob z nia zwiazani. Czy to ma wygladac tak: "spojrzcie w oczy tym biednym ludziom, ktorym chcecie odciac prad"? Trzeba bylo dopisac, zeby zabrali dzieci ze soba, byloby bardziej dramatycznie.
- Ma sie odbyc dyskusja nad wyborem firmy zarzadzajacej, ilu przedstawicieli firm zostalo zaproszonych i dlaczego mam wrazenie, ze bedzie tylko przedstawiciel Atrium?
To juz nie pytanie, bo to w sumie smieszna sprawa, ale nie wiem czy wszyscy zdaja sobie sprawe, ze ten punkt o pradzie w EF, to tak naprawde glosowanie czy pozwalac Panu K. krasc dalej prad z ABCD :). Gdybym nie przeczytal na kartce to bym w taki absurd nie uwierzyl.
No i ostatnia kwestia. Ja sam bardzo chcialbym, zebysmy mogli podpisac czyste akty, ale w jaki sposob wspolnota mieszkaniowa zaangazowala sie w ta sprawe to nie bardzo rozumiem. Nie jest przeciez strona w tym sporze i nie ma zadnych srodkow na to przeznaczonych. Nie przypominam sobie rowniez glosowania o uprawnieniu zarzadu wspolnoty do wystepowania w tej kwestii. Jednoczesnie z caly przekowaniem twierdze, ze jesli to mialoby cokolwiek pomoc to czemu nie, ale kurcze, nie w ten sposob. To jest zarzad czy wolna amerykanka?