lucy_may2
24.05.11, 09:01
Tyle było szumu o parkowanie przez mieszkańców na miejscach wyznaczonych dla gości, a tymczasem okazuje się, że to goście nie parkują na tych miejscach. W weekend byłam świadkiem przyjazdu rodziców (chyba) do jednego z sąsiadów. Państwo zaparkowali za placem zabaw. Kiedy właściciel mieszkania zaproponował, żeby przeparkowali (bo przecież są miejsca dla gości) MAMA tego Pana stwierdziła, że w zasadzie miejsce jest dobre i po co je zmieniać. Poza tym tu będzie widac lepiej samochód z okna itp. Chwilę trwała ta dyskusja. Sąsiad usilnie nakłaniał na przeparkowanie ale MAMA była nieugięta i pomaszerowała w stronę klatki. W sumie ta sutuacja trochę mnie rozbawiła. Wniosek z tego, że miejsca dla gości są tylko ładnym dodatkiem, z którego głównie korzystają dzieci na rowerach. Przynajmniej mają dużo miejsca, bo przecież i tak nikt tam nie parkuje. Ani gość (bo lepiej pod klatką), ani mieszkaniec (bo może boi się, że jego nr rejestracyjny trafi na czarną listę forumowiczów).