Dodaj do ulubionych

Ogrodki przy mieszkaniu

06.07.13, 20:53
Mili Panstwo.Nasi rodzice zakupili mieszkanie z ogrodkiem na Panstwa osiedlu.Mam pytanie,co na takim ogrodku mozna?czy mozna sadzic drzewa i krzewy?stawiac wlasne piaskownice i hustawki dla wnuczkow?Z tego co wyczytalam bud dla psow nie mozna :) ale to raczej nie tyczy sie nas.Bede wdzieczna za info.Dodatkowo czy zadno z Panstwa posiadajacych ogrodek nie wnioskowalo do dewelopera o jego wyrownanie i nowa nawierzchnie?Moj maz ogrodnik technik na pierwszy rzut oka stwierdzil ze nawierzchnia jest do wymiany,a deweloper odeslal z tym wlasnie do wspolnoty....
Obserwuj wątek
    • smile53 Re: Ogrodki przy mieszkaniu 06.07.13, 21:28
      Proszę nie dać się wyrolować...

      Kupujecie Państwo mieszkanie z ogródkiem od developera, nie od wspólnoty i to oni mają zrobić wszystko tak jak być powinno, a jedno jest pewne - Developer ma wyjątkowy dar okłamywania, niemówienia prawdy, a jak mieszkanie zostanie już kupione to..., na pewno nie będzie tzw. rękojmi (firma sprzedająca za chwilkę zniknie z rynku - proszę sprawdzić od kiedy działają w tej profesji?), a odwołać się będzie można co najwyżej "przez okno", może ktoś usłyszy...
      Proponuję jak ugrać jak najwięcej przed podpisaniem umowy bo potem... proszę NA NIC NIE LICZYĆ.
      A odnośnie wystroju ogródka proszę zwrócić się do zarządcy osiedla, na pewno wskażą kierunki dalszego działania.

      Pozdrawiam mieszkańców VP
      • ewelina.stepiniak Re: Ogrodki przy mieszkaniu 06.07.13, 21:41
        O masz..czyli mow Pan ze powinnam walczyc o wyrownanie terenu? to co jest w tej chwili tam to nie jest nawet ziemia.To jest jakis gruz kiepsko ubity,sztywny i suchy-nawierzchnia do calkowietej wymiany.Dodatkowy "spadek" i to spory w terenie przy ogrodzeniu deweloper nazwal kanalem deszczowym.Dla meza to zwykla zapadnieta ziemia,zle ubita ktora obsiadla i jak najbardziej powinna zostac wyrownana.Zerknelismy na inne bloki z ogrodkami i one tez tak maja.Wyjatkiem sa bloki z ogrodkami od parkingu-tam teren jest rowny.Wiec wydaje mi sie to bajka.Czy zatem PRZED podpisaniem aktu wspolnota moze mi dac takie pismo ze mi tego nie wyrowna ani nie wymieni nawierzchni gdyz jest to w gestii dewelopera(dla mnie tez bylo nielogiczne odsylanie do wspolnoty bo jaki macie w tym cel?nikt nie bedzie placi kilku tysiecy za moja nowa nawierzchnie,na pewno bym tego w zyciu nie wymagala od obcych ludzi) Jak juz kupuje to w stanie nadajacym sie do uzycia. Czy jeszcze jakies rady od Was?na co zwracac uwage przed zakupem?
      • ewelina.stepiniak Re: Ogrodki przy mieszkaniu 06.07.13, 21:43
        a czy namiar na tego Zarzadce moge prosic?nie ukrywam ze rodzice kupili mieszkanie glownie ze wzgledu na ten ogrodek-dla wnuczkow-na piaskownice i hustawki...:)
        • kruq_1 Re: Ogrodki przy mieszkaniu 06.07.13, 22:18
          Jeżeli spółka od której zostało kupione mieszkanie, jeszcze istnieje to, tak jak napisał smile, walczcie o wszystko, również o wyrównanie tego ogródka. Szczerze wątpię aby się Wam udało no ale kto wie... My właśnie przymierzamy się do wymiany tej nawierzchni, niestety na własną rękę, bo naszej spółki już dawno nie ma.

          Co do piaskownic i huśtawek to jak najbardziej proszę sobie stawiać, chociaż zaraz zapewne znajdą się tacy, którym będzie to solą w oku.
          • ewelina.stepiniak Re: Ogrodki przy mieszkaniu 06.07.13, 23:05
            Mysli Pan?Jesli dostaniemy od wspolnoty pismo ze nam tego nie "zrobi" bo lezy to w gestii dewelopera(deweloper odsyla nas z tym do wspolnoty) to chyba nie ma wyjscia? Gruny jaki jest w ogrodkach ciezko nazwac ziemia-to jest urobek budowlany ktory powinien byc zutylizowany-dziwi mnie troche ze nikt z Panstwa tego nie zglaszal,ale rozumiem ze pewnie odbiory mieszkan byly w zime i nikt nie mial mozliwosci tego oceni.Ja osobiscie widzialam w gruncie znikome ilosci ziemi w ziemi a zdecydowana wiekszosc gruzu,kamieni,betonu i cegiel-zupelnie inaczej wyglada teren na "wspolnych czesciach zielonych,jest polozna trawa na podlozu ktoremu daleko do idealu,ale blizej mu do ziemi niz temu co jest w ogrodkach.Nie zagladalismy do innych ale domyslam sie ze "sypali " po wszystkich terenach tym samym.

            Panie Kruq-wycenial Pan juz koszt takiej wymiany? Z ktorej strony ma Pan ogordek?Moze bedziemy sasiadami:)
            • kruq_1 Re: Ogrodki przy mieszkaniu 06.07.13, 23:17
              Bezpośrednimi sąsiadami nie będziemy, bo mam oba ogródki w pierwszym budynku - 113 :-)
              A państwo w którym budynku?

              W moim ogródku nie ma aż takiego składowiska gruzu ale ziemia, która tu jest to glina więc do niczego się nie nadaje. Co do części wspólnych to rozciągają się one na płycie stropowej garaży zatem są przysypane 20-30cm warstwą, w miarę normalnej ziemi.

              Jeżeli chodzi o wymianę, to będę to robił sam, zatem jedyny koszt to koszt nowej ziemi i transportu. Dostawa 10t mieszanki "trawnikowej" to jest koszt 460 zł
              • ewelina.stepiniak Re: Ogrodki przy mieszkaniu 06.07.13, 23:19
                czy moglby sie Pan odezwac na priv do mnie?:)
                • kruq_1 Re: Ogrodki przy mieszkaniu 06.07.13, 23:25
                  Nie chce się Pani zdradziać :-) Może i słusznie.
                  Proszę podać maila.
                  • kruq_1 Re: Ogrodki przy mieszkaniu 06.07.13, 23:26
                    *zdradzać :-)
                  • ewelina.stepiniak Re: Ogrodki przy mieszkaniu 06.07.13, 23:29
                    Nie to zadna tajemnica w sumei bo to nie ja tam bede mieszkala i szczerze nawet nie wiem jaki to blok :) podaje maila ewelina.stepiniak@gazeta.pl, ale mam do Pana pare pytan :D
                    • kruq_1 Re: Ogrodki przy mieszkaniu 06.07.13, 23:34
                      No to mail poszedł :-)
                      • faked Re: Ogrodki przy mieszkaniu 08.07.13, 10:23
                        a ja się domyślam o który lokal chodzi :) I przy okazji dziękuję za pobudkę o 8 rano w sobotę ;) (podpowiedź: wiercenie w ścianach :)) - jeśli się nie mylę oczywiście. Mieszkam piętro wyżej.

                        Moja dobra rada: radzę tego spadku przy ogrodzeniu nie zakopywać. Akurat przy tym bloku swego czasu jak były bardzo duże opady (chyba rok albo dwa lata temu?) cały ogródek stał pod wodą którą dosłownie dwa centymetry dzieliły od wlania się do domu przez okna. Było tak też w innych ogródkach ale tutaj to już masakra. Wtedy deweloper zrobił te odpływy i od tamtego czasu mimo kilku ulew taka sytuacja się nie powtórzyła. Nie wiem czy to przypadek czy rzeczywiście to akurat pomogło ale od tej pory ogródek nie "tonie".

                        Mi piaskownica czy huśtawka nie przeszkadza. Zresztą są to ogródki od zewnętrznej strony więc raczej mało kto będzie widział co tam jest. Dopóki będą to normalne ogródkowe rzeczy (a nie np. składowisko azbestu :)) to raczej nie powinno nikomu przeszkadzać.

                        Pozdrawiam,
                        • kruq_1 Re: Ogrodki przy mieszkaniu 08.07.13, 10:57
                          Faked, mylisz się :-)
                          • faked Re: Ogrodki przy mieszkaniu 08.07.13, 11:42
                            mylę się w kwestii lokalizacji lokalu czy tego, że nikomu nie będzie przeszkadzać? :)
                            • kruq_1 Re: Ogrodki przy mieszkaniu 08.07.13, 11:56
                              W kwestii lokalizacji lokalu :-)
                              Ale jeżeli chodzi o to, co komu może przeszkadzać to też poważnie bym się zastanowił :-)
                              • faked Re: Ogrodki przy mieszkaniu 08.07.13, 12:05
                                hehe :) To szkoda :)

                                Już liczyłam na to, że pode mną zamieszka stateczne starsze małżeństwo :)

                                Ale "moi" wiercacze dziur w ścianach :) też wyglądali na spoko ludzi.
                                • kruq_1 Re: Ogrodki przy mieszkaniu 08.07.13, 12:16
                                  Wszystko się okaże za jakiś czas :-)
                                  • ewelina.stepiniak Re: Ogrodki przy mieszkaniu 08.07.13, 16:57
                                    Pod Panem Panie faked zamieszka mlode malzenstwo w oczekiwaniu na dzieci :),mielismy okazje sie z nimi minac podczas ogladania mieszkania,byli pierwsi,niestety lub stety:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka