03.01.06, 00:12
Na wstepie wszystkiego dobrego w nowym roku.
Jak będziecie odbierać mieszkania to poruszcie kwestję płacenia cznszu, czyli
kosztów ochrony, wywozu śmieci, prądu, ogrzewania i całej reszty.W umowie
czytamy, że w momencie podpisania protokołu beż wad istotnych zaczynamy
płacić wyżej wymieniony czynsz. Ja już o to pytałem, bo nie mam zamiaru
płacić za coś czego nie ma. Rozmawiałem w tej sprawie z Panem Boratynem. Ma
to zgłosić wyżej (do szefostwa i prawników). Poza tym w tej samej umowie
czytamy, że jako termin zakończenia budowy, rozumiemy termin w którm inwestor
jest gotowy do przedstawienia lokalu do odbioru technicznego. Różnie jest to
interpretowane.
POZDRO!!!
Obserwuj wątek
    • gvv Re: odbiory 03.01.06, 22:14
      Pan Boratyn i deweloper to ten sam punkt widzenia - szybko sprzedać, najlepiej
      plac budowy w mieszkaniu, byle tylko w terminie wg umowy sprzedaży lokalu...

      Wniosek jest jeden - nie podpisywać zbyt szybko protokołu odbioru powołując się
      na mnogość istotnych wad. W końcu za coś płacimy.

      Swoją drogą, ciekaw jestem czy ktoś z Was miał możliwość sprawdzenia instalacji
      elektrycznej. Moja znajoma podpisała protokół odbioru nie sprawdzając
      instalacji. Potem trzy miesiące prosiła się o poprawki powołując się na
      rękojmie/gwarancje.

      Pozdrawiam w Nowym Roku
      GVV
      • olup Re: odbiory 04.01.06, 13:10
        Optymizmu w tym wpisach za grosz! ;)
        Ale swoją drogą my tez nie mamy powodu do optymizmu. Był moment, że nieustannie
        mielismy problemy z porozumieniem się z deweloperem... Termin przesunęliśmy na
        17.01.06 - z 13.12.05 - zobaczymy, czym to poskutkowało...
        A jesli chodzi o elektrykę - to mowika odbierała mieszkanie w połowie grudnia,
        nie wspominała nic o elektryce wtedy na pewno nie działały jeszcze kaloryfery i
        ich odbiór przesunhęła na drugi "poprawkowy" termin :)
        • gvv Re: odbiory 04.01.06, 21:53
          Optymizm - proszę bardzo. 02.01.06r urodziła się nam piękna córeczka ;-)!!!

          A co do odbiorów mieszkań-punkt widzenia, punkt siedzenia. Ten kto odbiera
          pierwsze swoje mieszkanko i nie planuje długotreminowych pobytów w Ząbkach, może
          przymknąć oko na pewne "niedostatki". Wcale się nie dziwię -lepiej płacić za
          swoje niż wynajmować. Jak uczy, życie (czego jesteśmy przykładem ;-)) zmiany po
          kilku latach na większe mieszkanie to też nauczki pierwszego odbioru i większe
          wymagania od dewelopera. A jest od kogo wymagać-Engel to nie jest zły deweloper,
          ale podwykonawcy po dobrym piwie nie zawsze potrafią zrobić pion... na ścianie
          np. w kuchni (a glazurnicy tego nie lubią).

          Powodzenia przy odbiorze-napiszcie jak było.

          Wszystkiego dobrego.
          GVV
          • k.marzenka1 Re: odbiory 05.01.06, 07:44
            No to mamy nową sąsiadeczkę! Serdecznie gratulujemy powiekszenia rodzinki:-)
            A co odbiorów mieszkań, to choć jest to nasze pierwsze mieszkanko to wcale nie
            chcielibysmy przymykać oczu na jego niedostatki, bo braki te bedą nas pewnie
            długo jeszcze uwierać. Faktem jest jednak, że doswiadczeń w tej kwestii nie
            posiadamy, więc drodzy sąiedzi ulitujcie się nad nami żółtodziobami i piszcie
            co i jak poszło z waszymi odbiorami.
            Pozdrawiam,
            Marzenka
          • iza.piecinska Re: odbiory 05.01.06, 10:48
            Gratulujemy dzieciątka!!
            My też czekamy na własne, które ma się wykluć w tym miesiącu (też ponoć ma być
            dziewczynka;)
            A co do odbiorów to się okarze na miejscu...Ale postanowiliśmy zabrać z nami
            kogoś kto się na tym zna, bo jak posłuchaliśmy co mamy sprawdzić, to okazało
            się, że w życiu byśmy na to nie wpadli...
            Pozdrawiamy.

            Iza i Karol.
            • gvv Re: odbiory 07.02.06, 21:58
              Cześć sąsiedzi,
              czy moja córa ma już styczniową rówieśniczkę na osiedlu ????

              pochwalcie się ;)


              Pzdr
              gvv
          • olup Re: odbiory 05.01.06, 11:24
            Serdecznie gratulacje! To oczywiście do córeczki :)
            Mam nadzieję, że Iza - albo Karol - tez się nam pochwalą, jak na świecie będzie
            już ich maleństwo :)
          • jerson71 Re: odbiory 05.01.06, 18:08
            Nooooo Gratulacje.
            Teraz trzeba pomyśleć o suszarni w piwnicach.
            Gdzieś te pieluchy w końcu trzeba będzie suszyć. ;)
            Apropos piwnic. Może jeśli nie będą szły te piwnice za jedyne 7000 zl za 4m2 to
            może urządzimy tam jakiś fitnes club, siłownię, saunę, kręglnię lub inne
            centrum rozrywki :)
            Po pracy zawsze byłoby miło rozerwać się w doborowym towarzystwie :)
    • mowika Re: odbiory 10.01.06, 13:22
      Byłam dzisiaj na drugim odbiorze: wszystko cacy zrobione (również z dodatkowej
      listy dot. okien i parapetów, którą zrobiłam przed świętami i zostawiłam dla p.
      Leszka). Jedyną usterką w moim mieszkaniu jest rysa na framudze drzwi
      wejściowych :-) Elektrykę odbierać będę pod koniec stycznia, jak podłączą prąd.

      Jeśli chodzi o rozliczenia metrażu i rozpoczęcie naliczania opłat, to stanie
      się to w momencie wymiany wkładki w drzwiach wejściowych budowlanej na
      lokatorską, a to pod koniec stycznia również.

      P.S. Gratuluję latorośli :-)
      • k.marzenka1 Re: odbiory 10.01.06, 17:12
        Napisz coś więcej o rozliczaniu metrażu i usterkach jakie zgłaszałaś. A może
        orientujesz się w wysokości opłat, czego możemy się spodziewać?
        Serdecznie pozdrawiam,
        Marzenka
      • olup Re: odbiory 11.01.06, 12:09
        Prąd, woda - rozumiem, bo będziemy je zuzywać podczas prac remontowych - ale nie
        czujesz problemu z czynszem za lokal, który nie jest przystosowany do
        zamieszkania i w którym nie będziesz mieszkała od początku lutego?
        • mowika Re: odbiory 11.01.06, 12:41
          Oluś, jakoś niespecjalnie - płacić będziemy jak odbierzemy własne klucze
          (zostanie wymieniona tymczasowa wkładka w drzwiach) i zostaną zamontowane
          wodomierze i liczniki. Deweloper zobowiązał się wybudować i oddać mieszkanie
          niewykończone, więc nie obchodzi go, czy śpię na wylewce od razu po odbiorze
          kluczy czy przez 1,5 miesiąca wykańczam mieszkanie i mnie tam nie ma. I to
          rozumiem - nie ma bata :-/
          • olup Re: odbiory 11.01.06, 15:37
            Mówisz, że skoro nie targowaliśmy się o to przed podpisaniem umowy - to teraz
            już po ptakach... :(
            Ale z drugiej strony, deweloper po oddaniu nam mieszkań "staje się" naszym
            administratorem, czy w takim przypadku, gadając z deweloperem jak z
            administratorem, nie mamy szansy "ponegocjować" trochę?
          • jerson71 Re: odbiory 11.01.06, 20:43
            Mowika,
            I tu się troche mylisz. BO...
            Jeśli budynek nie jest odebrany przez inspektora nadzoru z gminy to deweloper
            nie ma prawa Ci go udostepnić.
            Tego budynku wg przepisów nie ma (to jest w dalszym ciągu budowa)
            I dlatego teoretycznie nie masz prawa tam mieszkać a co za tym idzie nie możesz
            odebrać mieszkania.
            Dlatego nie możesz płacić za coś czego nie ma :)
            Trzebaby było sprawdzić to jeszcze z prawnikami. w UOKIK nie byli mi w stanie
            udzielić odpowiedzi.
            Z tym że jest tu pewnien haczyk. Jak sie będziesz upierać to deweloper może
            powiedzieć Ci, że mieszkanie odda Ci dopiero po podpisaniu odbioru tech całego
            budynku.
            Więc każdy kij ma dwa końce :( niestety
            • prezres Re: odbiory 16.01.06, 16:06
              Witam!!
              I tu się z tobą zgodzę.
              Z tego co mi wiadomo będziemy mogli zamieszkać w naszych mieszkaniach w
              momencie uzyskania przez inwestora tzw. "pozwolenia na użytkowanie".Nie ma tu
              większego znaczenia termin odbioru technicznego.Jeżeli nie będzie tego papieru
              to kapota. Dowiedziałem się tego w nadzorze budowlanym. Jesli ktoś będzie sie
              upierał i zamieszka w swoim M to w razie kontroli wyzej wymienionej instytucji
              zapłaci karę.Dlatego też nie teoretycznie, ale praktycznie nie mamy prawa tam
              mieszkać.
              Nie zgodzę się natomiast w kwestii odbioru.
              Ponieważ odbierasz mieszkanie a nie budynek. Jak wiesz mamy w umowie dwie
              kwestie:
              Pierwsza to ów nieszczęsny odbiór.
              Druga natomiast to wydanie lokalu, które nastąpi po podpisaniu protokołu. A
              zresztą nie chce mi się pisać i tak wszyscy wiedzą kiedy:)
              Co do prawników (inwestora) to pracują już (podobno) nad zmianami w umowie.
              Czekam właśnie na pismo od engela w sprawie płacenia "za czegoś,czego nie ma"
              jak słusznie zauważył jerson, czyli czynszu.
              POZDRO
      • lwrobel Re: odbiory 17.01.06, 11:57
        My byliśmy dzisiaj. Usterki z poprzedniego "odbioru" usunięte, ale jest jeszcze
        kilka pierdół, jak niepomalowana barierka na balkonie i brak jednej płytki.
        Elektrykę potwierdzili na koniec stycznia, ale że nam się nie śpieszy to na
        kolejną-ostateczną już miejmy nadzieję wizytę umówiliśmy się w połowie lutego.
        Byliśmy w garażu, wszystkie linie będą do końca tego tygodnia. O dziennik
        budowy nie pytaliśmy, bo i po co podnosić ciśnienie kadrze kierowniczej?
        Ogólnie jest pozytywnie, ciepło i coraz bardziej sucho.
        • olup Re: odbiory 18.01.06, 17:10
          No, my też jesteśmy po odbiorze, a w zasadzie, jak określał to kierownik budowy
          - po przeglądzie technicznym ;)
          Zaczęło sie od tego, że znany wszystkim pan B. zapomniał o tym, że mamy na godz.
          10.00, 17.01.06 umówiony odbiór... - dodać trzeb, że umawialiśmy się z nim
          pisemnie z miesięcznym wyprzedzeniem... - on sam na ten odbiór nie przyjechał,
          pojawił sie za to pan Leszek - czyli kierownik budowy, z głównym wykonawcą. Po
          50 minutach czekania - trochę sie wyzłośliwiam, ale nie wiem już, czy to tylko
          my mamy szczęście do jakichs kompromitujących dewelopera sytuacji, czy to
          zamierzona złośliwość...
          Ale ja nie o tym :)
          Zasadniczo, wg oceny architekt, którą ze sobą zabraliśmy, wykonanie było w
          porządku, w standardzie, tylko w kilku miejscach podłoga nie trzymała poziomu -
          zwróćcie uwagę na poziomowanie podłogi zwłaszcza przy szczelinach dylatacyjnych
          - w dwóch rogach podłoga albo opadała, albo się wznosiła, w jednym kącie ściany
          nie trzymały kąta - 90 stopni naturalnie ;)
          Poza tym jakieś drobne nierówności na tynkach i wylewkach, pobrudzone okna,
          które też trzeba było wyregulować (chodzi o pionowanie skrzydeł okien, żeby się
          same nie otwierały).
          Nie mogliśmy odebrać balkonu - bo nie był wykończony, instalacji elektrycznej -
          bo nie jest podłączona, oraz instalacji wod.-kan. - ta też nie jest jeszcze
          rozprowadzona po mieszkaniach, bo nie ma jeszcze ekspertyz dot. tej wody.
          Jeśli chodzi o elektrykę - kierownik budowy nie potrafił powiedzieć, kiedy
          dokładnie zostanie doprowadzona - nie gwarantował, że do końca stycznia -
          wszystko zależy od warunków pogodowych...
          Największy zgryz mielismy z wymiarami ścian/wnęk w łazience. Tak się złożyło, że
          mamy tam wystające piony wod.-kan. i wentylacyjne. Miały "wystawać" na długości
          114 cm, a wystają na długości 170 cm... Mała różnica, co? Wnęka, która powstała
          między pionami a ścianą nośną miała wynosić 150 cm, a ma długość 120 cm... Wali
          nam to całą koncepcję łazienki, no i poza wszystkim innych jest to troche nie halo.
          Także weźcie się na cierpliwość i pomierzcie sobie w mieszkaniach ściany. Nie
          mówię oczywiście o różnicach 4-5 cm, czy podobnych, bo wiadomo, że plany były
          robione na ściany surowe, a teraz doszedł do nich tynk i gdzie niegdzie płyty
          karton-gips (ponoć do wygłuszenia), ale może się u was zdarzyć podobna sytuacja
          z tymi kominami jak u nas, a jeśli macie już wszystko dokładnie zaplanowane, to
          wymiary ścian mają znaczenie :)
          Garaże są w "robocie" - jeszcze nie było namalowanych linii, ale jak ktoś juz
          tutaj pisał, ponoć mają skończyć prace do końca tygodnia.
          Grzejniki są - przynajmniej na pewno i nas i u Maćka w mieszkaniu, i dość mocno
          grzeją, ściany i wylewka były u nas juz niemal w całości suche.
          Trudno odebrać tez drzwi wejściowe - są owinięte folią, nie maja progów i
          wizjera - ale tutaj kierownik budowy sprzedał nam informację, ze drzwi będą
          "odbierane" na tym tzw. odbiorze końcowym, kiedy to będziemy dostawali wkładki
          lokatorskie do zamków. Wtedy tez będa mocowane wizjery itp. Tak czy inaczej w
          tej chwili nie były jeszcze kompletne.
          I jeszcze jedno - na prawdę nie dajcie się wypłoszyć z odbioru - niech wasze
          sprawdzanie mieszkania trwa tyle, ile wam jest to potrzebne, aby poczuć się
          pewnie i być przekonanym, że wszystko sprawdziliście. To wasze mieszkania, muszą
          być pełnowartościowe.
          Panowie trochę się z nas podśmiewali przy spisywaniu zastrzeżeń - że takiego
          długiego odbioru to jeszcze nie mieli i że nikt nie rozpisyywał się tak o swoich
          zastrzeżeniach - najlepiej machnąć na to ręką i robić swoje.
          Tym pokrzepieniem kończę i życzę Wam udanych odbiorów!
          Ola, w imieniu Jersona również :)
          • lwrobel Re: odbiory 19.01.06, 09:16
            My byliśmy umówieni właśnie z panem Leszkiem na 8.15 i koniec końców trzeba
            było po niego dzwonić - twierdził, że umówiliśmy się na 14.00 :)))

            Z tymi wizjerami to nam też to samo mówili, razem z domofonami będą zakładane.
            Grzejniki mamy wszystkie, z tym że ten w łazience jest zapowietrzony.
            • jerson71 Re: odbiory 19.01.06, 10:28
              lwrobel napisał:

              > My byliśmy umówieni właśnie z panem Leszkiem na 8.15 i koniec końców trzeba
              > było po niego dzwonić - twierdził, że umówiliśmy się na 14.00 :)))

              Wiem, mówił nam o tym. Trzeba od nich wszystko brac na piśmie.
              Chyba się mineliśmy na budowie, bo my byliśmy od 10 do 13.
              Kiedy macie następny termin, bo my w piątek 27 o 10.00
              • marado Re: odbiory 19.01.06, 11:17
                jak tak dalej Wam pójdzie to może razem odbierzemy pod koniec lutego...:)
                No chyba że istnieje niepisana zasada że trzeba odbębnić 3 miesięczny okres
                użerania się z developerem..:(
                M&R
                • olup Re: odbiory 19.01.06, 11:29
                  Jarek mnie obśmiał, że zdominowałam forum...
                  Ale to nic, umówmy się, że po prostu wygrałam nieogłoszony konkurs na najdłuższy
                  wpis na forum :)
                  • marado Re: odbiory 19.01.06, 15:39
                    Ola,
                    Widać przynajmniej że żyjesz tak jak Jarek mieszkaniem:)Te szczegóły..

                    Ps. Z drugiej strony zastanawiałam sie skąd masz taką wiedzę fachową..
                    No chyba ,że miałaś ściąge pisząc info - wyszło baardzo profesjonalnie:))
                    Ps.2 Wiem od kogo się uczyć - od mistrza!

                    Magda[Rafał też się podpisuje:)]
                    • olup Re: odbiory 09.02.06, 14:07
                      Dzięki :)
                      A myślałam, że tak się nawymądrzałam, że u wszystkich sobie przechlapałam -
                      dzięki więc za twój/wasz wpis :) :)
                      A tak z innej beczki - czas juz mi sie tak dłuży - chciałaby, żeby w naszym
                      mieszkaniu już zaczęły się jakies prace... W tej chwili kupujemy materiały i
                      nawet nie sposób sie nimi nacieszyć, bo są zbunkrowane w jakichs piwnicach itp.
                      Cóż - cierpliwość to prawdziwa cnota :)
              • lwrobel Re: odbiory 19.01.06, 12:47
                Jerson,

                mogliśmy "wziąć" termin na koniec stycznia, ale jak już pisałem nie śpieszy nam
                się (tym bardziej, że w tym czasie można kręcić się z własnymi ekipami i robić
                np jakieś pomiary i inne pierdoły) i stanęło na tym, że umówimy się po 10
                lutym. Bo tak na zdrowy rozum to bez elektryki (a zanosi się na to, że będzie
                podłączona w lutym) niezbyt wiele się zrobi.

                Pozdrawiam,
                Łukasz.
                • jerson71 Re: odbiory 19.01.06, 14:13
                  Łukasz
                  A wpuszczą Cie z własną ekipą jak nie masz podpisanego odbioru.
                  Bo z tego co wiem to trochę robią problemy z wejściem na budowę.
                  My końcowego odbioru też nie podpiszemy jak nie będzie elektryki wody i
                  wykończonego balkonu, a wydaje mi się, że teraz nie jest najlepszy okres na
                  kładzenie płytek.
                  Więc końcowy odbiór ędzie pewnie w połowie lutego.
                  A swoją drogą to jeśli ktoś chce odebrać mieszkanie za pierwszym razem to albo
                  będzie miał farta, albo mu się spieszy i bierze z usterkami.
                  My liczymy jeszcze jakieś 2 lub 3 spotkania
                  • lwrobel Re: odbiory 19.01.06, 15:24
                    Na "robotę" to pewnie mnie z ekipą nie wpuszczą, ale na rozejrzenie się już
                    tak - my umówiliśmy się z panem Leszkiem, że w sobotę przyjdziemy z ludźmi,
                    którzy będą nam robić kuchnię i łazienki i że będziemy sobie spokojnie wszystko
                    mierzyć itd - nie ma problemu, jeśli pan Leszek jest na budowie to można się
                    szwendać, trzeba tylko wcześniej dać znać.

                    Generalna zasada: spokojnie i bez pośpiechu :)
                    Łukasz.
    • rafradol1 Re: odbiory 18.01.06, 16:54
      Witamy.
      "Obiło" mi się o oczy że ktoś z Szanownych Sąsiadów korzystał z usług Pana ze
      Związku Techników i Inżynierów Budownictwa (chyba to tak brzmi) przy odbiorze
      technicznym. Chciałbym się dowiedzieć ile taka przyjemność kosztuje.
      Pozdrawaimy
      M&R
      • mowika Re: odbiory 18.01.06, 17:30
        350 zł. Chyba że z fakturą. Ups, powinnam napisać 350+VAT ;-]]]
    • rafradol1 Re: odbiory 13.03.06, 15:57
      Musimy pozazdrościć sąsiadom usanych odbiorów. My jesteśmy po drugim, nieudanym.
      na drugim odbiorze było niewykonanych 90% usterek z pierwszego.
      Najwyższy czas inaczej rozmawiać bo kultura nie popłaca...
      M&R
      • kazlen Re: odbiory 13.03.06, 20:40
        zgadzam się z przedmówcą. przejdźmy od słów do czynów:)
        najbardziej mnie martwią okna, które są krzywo zamontowane, a których po 3
        tygodniach nie udało im się poprawić. czy komuś poprawili usterki okienne?
        • kubaro2 Re: odbiory 13.03.06, 21:57
          U mnie wyregulowane jest okno (no chyba że się samo wyregulowało). Niestety nie wymienili potłuczonej szyby. Poza tym opisali skrzynkę i zafugowali płytki na balkonie. Na elewacji są nadal gigantyczne zacieki i barierki są niepomalowane. To podobno mają robić jak skończą się mrozy. Czy w ogóle można tak zrobić żeby podpisać odbiór a malowanie od zewnątrz odłożyć na później? Czy później doczekam się tego? Czy lepiej nie podpisywać przed malowaniem?
          • jerson71 Re: odbiory 13.03.06, 22:17
            Sasiedzie,
            Przed podpisaniem końcowego odbioru popukaj w płytki na balkonie.
            Ja znalazłem już kilka "pustych". Puszczą mrozy - płytki spłyną :(
            Kleić płytki i fugować w takie mrozy - powodzenia, zresztą spytajcie się
            fachowcó co Wam kładą płytki.
            Pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł.
            Potem będziesz sobie pluć w brodę, że podpisałeś.
            No jest jeszcze gwarancja i rekojmia ale jak już wpłacisz całą kasę to wtedy
            możesz czekać i czekać.
    • mowika Re: odbiory 13.03.06, 21:06
      Przeklejone z innego wątku:

      h_aracz napisała:

      > Chciałabym wiedzieć czy podczas odbioru dokonywany był obmiar mieszkań?? Czy
      > zdarzyło się ze komuś wyszła większa powierzchnia niż w umowie??? I czy
      > trzeba było np. dopłacać???

      No dopsz, u mnie nie było obmiarowania podczas odbioru. Sytuacja z ewentualnymi
      dopłatami/zwrotami wygląda następująco - z umowy nie do końca właśnie coś
      takiego wynika, ale p. Leszek podał mi następującą interpretację: jeśli
      powierzchnia mieszkania różni się więcej niż +/-5% od powierzchni z umowy, wtedy
      rozmawiamy o pieniądzach. Obmiarowane mieszkania były już jakiś czas temu przez
      geodetów.

      W teorii jest to zapis nieco "fishy" chociażby z punktu widzenia spisu klauzul
      zakazanych UOKIKu. Ale mi przykładowo taka interpretacja odpowiada z bardzo
      prostego powodu: nasz deweloper szanowny wypiął się na moje prośby postawienia
      mi czegokolwiek cieńszego niż 12cm+tynk, więc grzecznie za ściany (oprócz
      łazienki) podziękowałam. Konsekwencją tego jest nieco większa powierzchnia
      mieszkania, ale z drugiej strony kiedy postawię ścianki "po swojemu" to i tak
      będę miała z powrotem mniejsze mieszkanie. Zatem dzięki takiej interpretacji i
      wilk syty i owca cała.
      • h_aracz Re: odbiory 13.03.06, 22:14
        w takim razie juz tam gdzie trzba bardzo dziekuje :)
        Ania
    • marado Re: odbiory 17.03.06, 14:06
      Witam,
      Tak sobie czytam,że się juz wprowadzacie, wykańczacie mieszkanka na cycuś i żal
      mi .. ściska..
      Mam pytanie.. Czy ktoś prócz nas jeszcze nie odebrał mieszkanka??? I nawet nie
      zaczął mysleć o wprowadzenie ekipy remontowej itd..???
      A buuu...
      Magda&Rafał
      • olup Re: odbiory 17.03.06, 14:30
        A wy co, misiaczki, tak się ociągacie? A może jakaś szuja nie pozwala Wam się
        dobrać do wykańczania mieszkania? Głowa do góry, chamstwo trzeba zwalczać
        kulturom i godnościom osobistom :)
        A tak poza tym, te remonty w niektórych przypadkach - patrz ja i Jerson - idą
        dość kulawo - mamy mokre ściany żelbetowe - a że jest ich dużo, np. ściany od
        klatki i od podwórka i sufit, nad którym jest już tylko taras... Musieliśmy
        zawiesić prace na kilka tygodni...
        Ale, cytując poetę, "...ta zima kiedyś musi minąć, zazieleni się, urośnie kilka
        drzew..."
        No, pogadałam sobie ;)
      • mowika Re: odbiory 17.03.06, 15:32
        Madziu, podobno jeszcze 20 osób nie odebrało kluczy (na jutro ponoć 15 jest
        umówionych).

        A jeśli chodzi o remont, to łączę się w bólu, otoczona z dwóch stron ścianami
        żelbetowymi. Codziennie jeżdżę przed pracą na budowę, żeby wyłączyć na chwilę
        nagrzewnicę i przewietrzyć. Ale jeszcze daleka droga. Może spróbuj od p. Józefa
        nagrzewnicę wycyganić?
        • jerson71 Re: odbiory 18.03.06, 11:36
          Mowika.
          Wczoraj się dowiedziałem, że z tymi nagrzewnicami to już musztarda po obiedzie.
          Pan Leszak powiedział, że lada dzień zabierają skrzynki (a te ich nagrzewnice
          sa 3 fazowe) no i d... - bo nie będzie gdzie jej podłaczyć :(
          • h_aracz Re: odbiory 19.03.06, 15:59
            Po uwagach innych mieszkańców również zainteresowałem się tynkami w naszym
            nowym lokum. Tak jak i w innych mieszkaniach również u nas są mokre tynki.
            Dowiedzieliśmy się, że niereale jest to aby tynk wysechł zimą bez dodatkowych
            zabiegów. Jesteśmy niemal pewni, że aby rozpocząć remont będziemy musieli
            wstrzymać zię do późnej wiosny lub użyć nagrzewnic.
            Jeszcze jedna sprawa. Drzwi wejściowe do mieszkań, o ile się nie mylę wykonała
            firma MITEX. Zwróćcie uwagę na ludzi którzy przyjdą wam je regulować. Tak się
            skałada, że te same drzwi mamy w naszym obecnym mieszkaniui pan który je
            regulował robił wszystko na oko. Drzwi mają regulację długości więc z dołu
            wysunął listwę, którą NA OKO przynitował. Efekt-krzywe nity, na oko również
            zamontował wizjer i na oko regulował zamek - tzn rozwiercał furtrynę. Efektem
            pracy na oko był zamek który się zacinał. Jak do niego zadzwoniłem w słuchawce
            usłayszałem cyt "to są moje drzwi i tak musi być" skończyło się komisją
            techniczną, skargą na podwykonawcę i naprawdę solidną awanturą. Podobno nie
            pierwszą. Nauczony doświadczeniem tym razem będę patrzył na ręce rzemieślnikowi
            wykonującemu nawet najprostrzą z możliwych regulacji i Was na to uczulam.
            Jeszcze jedno. jak ktoś przyniese Wam zamek zwróćcie uwagę aby był on
            zapakowany w oryginalnie zamknięte pudełko, lub załóżcie swoją wkładkę.
            haracz.
            • jerson71 Re: odbiory 19.03.06, 16:53
              Nam nawet proponowali dodatkowy zamek.
              Ale ja wolę zeby dodatkowy zamek założyła mi firma niezależna.
              Zawsze to bezpieczniej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka