Dodaj do ulubionych

Jak to było z tym wykreśleniem JB

10.11.06, 23:16
Na tym forum kilkakrotnie delikatnie uchylałem się przed powiedzeniem
wszystkiego co wiem w kwestii wykreślenia JB. Sugerowałem, że byłoby
nierozsądne, abym ujawniał pewne moje działania. Dzisiaj mogę ujawnić już te
informacje.

ZA CO ZOSTAŁ SKREŚLONY JB

Za nie udzielenie mi informacji publicznej na temat spraw sądowych i
postępowań prokuratorskich pracowników UM z tytułu pełnienia przez nich
funkcji publicznych (tak w skrócie), o które wystąpiłem w styczniu 2003 roku.
Burmistrz mi cos tam odpisał, ale ogólnie się „wykręcił”. Napisałem
pismo „Wezwanie do usunięcia naruszenia prawa”. Znowu odpowiedź JB
ogólnikowa. Skierowałem sprawę do NSA. Sąd w połowie 2003 roku wydał wyrok, w
którym jednoznacznie potwierdził moje prawo do tej informacji i zobowiązał JB
do udzielenia mi odpowiedzi. Po raz kolejny JB się uchylił od precyzyjnej
odpowiedzi. W styczniu 2004 r. zgłosiłem tę sprawę do Prokuratury Rejonowej w
Wołominie. Prokuratura mnie i JB przesłuchała i umorzyła sprawę. Napisałem
odwołanie do Prokuratury Okręgowej. Ta uznała moje racje i nakazała
Prokuraturze Rejonowej przeprowadzić pewne konkretne czynności. PR po kilku
miesiącach po raz drugi umorzyła sprawę. Po raz drugi odwołałem się do
Prok.Okr. Ta po raz drugi wskazała na uchybienia w pracy PR i nakazała dalsze
czynności. Tym razem zmienił się prokurator i na poważnie zajął się sprawą.
Potwierdził, że są sprawy sądowe pracowników UM (po podaniu przeze mnie ich
sygnatur) i wystąpił do Sądu z wnioskiem o warunkowe umorzenie postępowania
karnego na okres rocznej próby. Sąd Rejonowy uznał wniosek i wydał wyrok, od
którego nikt się nie odwołał. W moim przekonaniu fakt warunkowego umorzenia
był uzgodniony z JB i był jakimś tam wyjściem z sytuacji, wobec
niepodważalnych faktów uchylania się JB od przestrzegania ustawy o dostępie
do informacji publicznej.

W SUKURS PRZYSZEDŁ SEJM

który w kilka miesięcy po uprawomocnieniu się wyroku znowelizował ustawę,
rozszerzając kwestie pozbawienia biernego prawa wyborczego również o
warunkowe umorzenie postępowania karnego.

I W TYM MOMENCIE ZACZĘŁA SIĘ GRA

Postawiłem sobie 3 cele – sprzeczne ze sobą.
1. JB nie może kandydować
2. JB nie zgłasza nikogo w zastępstwie
3. JB nie może pełnić funkcji wiceburmistrza

Aby te trzy cele zrealizować, jeszcze w okresie próby złożyłem do Sądu pismo
informujące Sąd o dalszym naruszaniu prawa przez JB. Konsekwencją tego
zgłoszenia było rozpoczęcie procedury podjęcia postępowania warunkowo
umorzonego wobec JB w sprawie o nieudzielanie informacji publicznej.

Postanowienie Sądu o podjęciu postanowienia, choć może doprowadzić do
skazania JB, to jednak było szansą dla JB, gdyż podjęcie postępowania anuluje
wyrok warunkowego umorzenia i przywraca bierne prawo wyborcze.

Cała gra polegała na takim prowadzeniu sprawy, aby JB miał ciągle nadzieję,
że będzie mógł kandydować (i nie zgłosi kogoś w zastępstwie), a równocześnie
musiałem zadbać, aby to postanowienie sądu nie uprawomocniło się przed dniem
wyborów.

Pierwsza rozprawa w tej kwestii miała miejsce 22.IX, ale nie przyszedł
mecenas JB. Kolejny termin 12.X. Wystąpiłem z wnioskiem o przesłuchanie
świadków, aby zyskać na czasie. Kolejny termin wyznaczył Sąd na 27.X,

A 18.X JB musiał podjąć decyzję czy wystawić siebie, czy zastępcę. Trzy dni
wcześniej 15.X JB – myślę, że sondażowo – zgłosił się do Sejmiku. Może
liczył, że złoże protest i będzie wiedział co planuję. Spokojnie czekałem –
nie reagowałem.

18.X. była Sesja i znowu była kolejna próba sondowania.
Wyszedłem „naprzeciw” i stwierdziłem, że „to czy JB będzie mógł kandydować
zdecyduje się 27.X”. Burmistrz się zarejestrował.

Poczekałem do poniedziałku i złożyliśmy do MKW i Komisarza pisma i ksera z
wyroku. WKW (której Komisarz przekazał nasze pismo) zareagowała szybko. MKW
jakoś się nie spieszyła.

27.X. na rozprawie sąd wydał postanowienie o podjęciu postępowania warunkowo
umorzonego. Sam JB o to wnioskował. Ja też musiałem o to wnioskować.
Postanowienie miało się uprawomocnić po 7 dniach, czyli w piątek 3.XI. JB na
to liczył, bo od godz. 16 (zamknięcie Sądu w Wołominie) rozpoczął akcje
plakatowe i ulotkowe. Ja zażalenie złożyłem listem poleconym około godz. 20.
Treść zażalenia była trochę przewrotna, bo dotyczyła uzasadnienia, a nie
samej decyzji Sądu. Nie mniej postanowienie nie uprawomocniło się (mam
potwierdzenie z Sądu, że moje zażalenie zostało przyjęte) i klamka zapadła.

Oczywiste jest, że gdyby JB wiedział, że nie może kandydować, to by wystawił
kogoś innego.

Ta sprawa pokazuje, że JB nie korzysta z usług ludzi mających wiedzę – sam
wszystko wie lepiej. Tak samo prowadził nasze sprawy w Sądzie z powództwa
MPWiK o niepłacenie rachunków i z takim samym skutkiem.

Aby zrealizować jeszcze trzecie moje założenie tj. eliminację JB ze
wszystkich funkcji publicznych, po wyborach będę musiał anulować swoje
zażalenie i przypilnować, aby Sąd wydał prawomocny wyrok w kwestii
nieudzielania mi informacji publicznej. Myślę, że nie będzie z tym problemów,
bo już przy rozprawie warunkowego umorzenia Sąd nie miał wątpliwości, że JB
jest winny, ale może to potrwać rok albo i więcej. Przez ten czas JB może być
wiceburmistrzem.

Waldemar Stachera
Obserwuj wątek
    • sum13 Jesteś zerem, Stachera 11.11.06, 09:43
      Kiedyś, w czasie okupacji, nazywano was volksdeutch-ami;
      W okresie stalinizmu i potem, w socjaliźmie - tajnymi współpracownikami;
      Dzisiaj - radnymi, posłami, senatorami = politykami

      Boże, chroń Polskę!!!
      • ttjj1 Do admina forum 11.11.06, 18:32
        Proszę o usunięcie postu osoby podpisanej sum13.
        Wg mnie narusza on nie tylko zasady netykiety ale i przepisy prawa.
      • zulu2000 Re: Jesteś zerem, Stachera 11.11.06, 22:46
        sum13 napisał:

        > Kiedyś, w czasie okupacji, nazywano was volksdeutch-ami;
        > W okresie stalinizmu i potem, w socjaliźmie - tajnymi współpracownikami;
        > Dzisiaj - radnymi, posłami, senatorami = politykami

        Takich jak ty, sum13, nazywano zawsze idiotami. To co napisałeś przekracza
        granice przyzoitości intelektualnej. Ale mieści się w granicach debilizmu.

        > Boże, chroń Polskę!!!

        ... przed takimi kretynami!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jak ów sum.
    • katmandu4 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 11.11.06, 11:24
      Jestem pod wrażeniem. Rozgrywka iście pokerowa. Ciekaw jestem czy te wyznania
      Panu nie zaszkodzą przed Sądem.
    • znajomi67 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 11.11.06, 11:34
      czytam to i jestem oburzona!!!!przypominaja mi się czasy szkolne!!!nic sie nie
      zmieniło od tamtego okresu,jesteś dokładnie takim samym perfidnym
      człowiekim,wtedy byłeś wrednym "kolegą" teraz mozna cie nazwać polityczną
      szują,w szkole nie miałes przyjaciól i mam nadzieję że teraz też tak
      jest.Zamiast zająć się tym o czym tak dużo piszesz, bawisz sie chamskie -jak to
      sam nazywasz-gry.ale mam nadzieję że "Kurski 2"nie dojdzie po trupach do
      celu!!!!!!!!
      • znajomi67 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 11.11.06, 11:41
        Zapomniałam dodać,iż byłeś wrednym , nieuczynnym i zadufanym w sobie
        człowiekiem. Jest to opinia większości twoich dawnych znajomych ze szkoły
        podstawowej.
        • zulu2000 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 11.11.06, 23:26
          znajomi67 napisała:

          > Zapomniałam dodać,iż byłeś wrednym , nieuczynnym i zadufanym w sobie
          > człowiekiem. Jest to opinia większości

          A o tobie mówili, że jesteś wredną suką, która daje każdemu w kiblu na przerwie
          szkolnej
          lizaki.
          Jest to opinia większości twoich dawnych znajomych ze szkoły
          podstawowej. Co było potem??? Nie wiem.
          Pewnie byłaś nadal cnotliwa.
          I co ty na to??
          • znajomi67 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 13.11.06, 14:57
            musisz mieć zulu okropnie dużo komleksów związanych z liza..kami i nie tylko!
            przewyższasz swojego mistrza(czyt.-przyjaciela) w prostackiej konwersacji.wart
            PAC-PAŁACA
            POZDRAWIAM i życzę wyleczenia.
            • zulu2000 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 13.11.06, 16:34
              znajomi67 napisała:

              > musisz mieć zulu okropnie dużo komleksów związanych z liza..kami i nie tylko!
              > przewyższasz swojego mistrza(czyt.-przyjaciela) w prostackiej
              konwersacji.wart
              > PAC-PAŁACA
              > POZDRAWIAM i życzę wyleczenia.

              Ręce i nogi opadają, kiedy takie indywiduum, wypisujące prymitywnie chamskie
              treści rodem z magla dla idiotów zarzuca mi prostacką konwersację. Twój post
              był tak intelektualnie wysublimowany, że nie dałem rady dorównać mu pozimem. A
              gadki w stylu "ktoś tam mówił ..."(wpisz dowolne słowa)na temat kandydata w
              czasie ciszy wyborczej, to prostactwo do kwadratu.
              Jeśli już porównujesz to do wpisów p. Stachery, to jesteś chora.
              Mam świadomość, że napisałem ostro, ale taka była jedynie adekwatna odpowiedź
              do twoich opowieści dziwnej treści.
              I nie zamierzam cię za nie przepraszać do czasu, do kiedy ty nie przeprosisz p.
              Stachery.

              Co do twoich diagnoz i życzeń, to daruj sobie.
              To trochę tak, jakby wariat kierował do lekarza.
              • znajomi67 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 14.11.06, 00:04
                tobie naprawdę uderza woda sodowa,gdzie ty wyczytałeś że chce od ciebie jakiś
                przeprosin,wypowiedzi kogoś takiego jak ty należy traktować z politowaniem, a
                co do przeprosin moich twojego p.Stachery-to mogę to wszystko jeszcze raz
                powtórzyć i absolutnie nie są to wiadomości z drugiej ręki,widać, że twoj guru
                spowodował u ciebie ostre zaćmienie umysłu.
                szkoda czasu na wdawanie sie z tobą w dyskusję.
                • zulu2000 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 14.11.06, 08:24
                  znajomi67 napisała:

                  > tobie naprawdę uderza woda sodowa,gdzie ty wyczytałeś że chce od ciebie jakiś
                  > przeprosin,wypowiedzi kogoś takiego jak ty należy traktować z politowaniem, a
                  > co do przeprosin moich twojego p.Stachery-to mogę to wszystko jeszcze raz
                  > powtórzyć i absolutnie nie są to wiadomości z drugiej ręki,widać, że twoj
                  guru
                  > spowodował u ciebie ostre zaćmienie umysłu.
                  > szkoda czasu na wdawanie sie z tobą w dyskusję.

                  Jak widać czasu ci nie szkoda na dyskusję.
                  A jeśli wyciągniętą rękę uważasz za przejaw uderzenia wody sodowej, to trudno.
                  Nie można się wiele spodziewać po dziewczynce z magla.
          • maciek210 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 15.11.06, 02:59
            zulu kto ty jesteś? żoną Waldka, że tak zajadle go we wszystkim bronisz. To
            tylko była wypowiedź jego koleżanki ze szkoły podstawowej. Wredna suka, ty wiesz
            co piszesz!!!!! ty jesteś beszczelny palant.
            PS.
            Waldek dobrze wiesz kto to jest zulu!!! - ucisz tego palanta, taki inteligentny
            frajer broni Twoich racji- nie on robi Tobie koło pióra

            ZULU DWA TYSIąCE SPADAJ Z TEGO FORUM BO WKU...WIASZ POłOWę ZąBEK.....
            JAREK OD OKIENEK
            • bonel Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 15.11.06, 11:47
              Przeczytaj to co napisałeś. Nie wstydzisz się tego? Takie słownictwa też używasz
              w domu czy na ulicy?
              Oj zapiekły słowa zulu, zapiekły. Czemu się wściekasz, prawda zabolała? NIkt
              dla Twojeg dobrego samopoczucia nie będzie spadał. Boisz się innych opinii? A
              Ty skąd się wziąłeś? sam jesteś kłótliwy i jątrzysz.
            • wstachera Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 15.11.06, 18:12
              Mnie ten poziom dyskusji wcale nie cieszy.

              Ale wiesz mi Jarku, że anonimowa wypowiedż znajomi67 też była mało sympatyczna.

              Napisała:
              > czytam to i jestem oburzona!!!!przypominaja mi się czasy szkolne!!!nic sie nie
              > zmieniło od tamtego okresu,jesteś dokładnie takim samym perfidnym
              > człowiekim,wtedy byłeś wrednym "kolegą" teraz mozna cie nazwać polityczną
              > szują,w szkole nie miałes przyjaciól

              Miałem cięzko w czasach szkoły podstawowej. Byłem o rok młodszy, najmniejszy,
              bardzo niesmiały, dziecko nauczycielki, nie paliłem papierosów. A ponieważ
              miałem same piątki to uważano mnie za kujona. Takich się ogólnie nie lubi. Była
              grupa kolegów i koleżanek, która za mną nie przepadała, ale miałem też
              znajomych i przyjaciół. Byłem przewodniczącym klasy, kapitanem drużyny
              piłkarskiej (choć grałem zaledwie tak sobie).

              Dzisiaj, jak często słyszymy/czytamy w mediach, szykanowanie kolegów jest na
              porządku dziennym. Niektóre dzieci sobie z tym nie radzą i dochodzi do
              tragedii.

              W.Stachera
              • maciek210 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 15.11.06, 23:57
                Witam Cię Waldek.
                Wszedłem na to forum dwa tygodnie przed wyborami. I co ? Wielkie załamanie ....
                Wiesz dlaczego przagrałeś wybory??? Przypuszczam, że miałeś w Ząbkach wielkie
                poparcie (I tura - W Stachera - poparcie ok.50 do 60%) Przegrałeś udzielaniem
                się na tym forum "bez nazwisk", tworzeniem Swoich blogów internetowych po
                wygraniu wyborów na Burmistrza,a w szczególności jak załatwiłeś JB moim zdaniem
                to Cię zabiło . Zwróć uwagę na bardzo prostackie wypowiedzi Twoich "TOWARZYSZY"
                Zulu itp.(MAM NADZIEJę, żE NIC O NICH NIE WIESZ).Pozdrawiam i współczuję.
                Jarek.(brat Twojej koleżanki z podstawówki ale podobno nie "znajomej" z tego
                forum. Jeszcze raz pozdrawiam.
              • dd59 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 16.11.06, 09:53
                No dobra, panie stachera.
                Może już czas napisać - tak szczerze - za co ty tak Boksznajdera nie znosisz.
                Jesteś szczery czasem - bądź szczery do końca.
                On wie za co, ty wiesz, wielu innych też wie - a jakoś wynajdujesz i
                wynajdywałeś różne cudaczne powody nienawiści, zamiast napisać prawdę. Dlaczego?
                Bo prawda jest bardzo prozaiczna i pokazuje jakim jesteś człowiekiem?

                Napisz, wydobądź to z siebie - może ci ulży i pozbędziesz się wreszcie kompleksu
                "gorszego" który ci doskwiera przez całe życie...?
                • zulu2000 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 16.11.06, 10:18
                  dd59 napisał:

                  > No dobra, panie stachera.
                  > Może już czas napisać - tak szczerze - za co ty tak Boksznajdera nie znosisz.
                  > Jesteś szczery czasem - bądź szczery do końca.
                  > On wie za co, ty wiesz, wielu innych też wie - a jakoś wynajdujesz i
                  > wynajdywałeś różne cudaczne powody nienawiści, zamiast napisać prawdę.
                  Dlaczego
                  > ?
                  > Bo prawda jest bardzo prozaiczna i pokazuje jakim jesteś człowiekiem?
                  >
                  > Napisz, wydobądź to z siebie - może ci ulży i pozbędziesz się wreszcie
                  kompleks
                  > u
                  > "gorszego" który ci doskwiera przez całe życie...?

                  No, skoro i ty już wiesz (kompleks "gorszego") to po co pytasz?
            • zulu2000 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 15.11.06, 20:06
              maciek210 napisał:

              > zulu kto ty jesteś? żoną Waldka, że tak zajadle go we wszystkim bronisz. To
              > tylko była wypowiedź jego koleżanki ze szkoły podstawowej. Wredna suka, ty
              wies
              > z
              > co piszesz!!!!! ty jesteś beszczelny palant.
              > PS.
              > Waldek dobrze wiesz kto to jest zulu!!! - ucisz tego palanta, taki
              inteligentny
              > frajer broni Twoich racji- nie on robi Tobie koło pióra
              >
              > ZULU DWA TYSIąCE SPADAJ Z TEGO FORUM BO WKU...WIASZ POłOWę ZąBEK.....
              > JAREK OD OKIENEK

              1. Nie jestem żoną p. Stachery. Kochanką ni kochankiem też nie. To tak dla
              jasności dla tych z magla. :-)
              2. Czy zajadle? A czy zauważyłeś jak zajadle go atakowano? I na jakim poziomie?
              Czasem człowiek musi się zniżyć do takiego poziomu, bo tylko tak, różne
              elementy mogą zrozumieć.
              3. To niby uważasz, że jak koleżanka ze szkoły, to może wypisywać takie
              kalumnie i jest OK? Ilu tu hipokrytów. I pewnie nie widzisz nic niestosownego w
              tym, że napisała to w czasie ciszy wyborczej?
              4. Epitet, przyznaję, mało elegancki. Oczywiście nazwanie kolegi ze szkolnej
              ławki szują, chamem, perfidnym, wrednym , nieuczynnym i zadufanym w sobie
              człowiekiem uważasz zapewne za przejaw kultury?
              5. Jeśli uważasz epitety za naganne, dlaczego mówisz o mnie "beszczelny
              palant"? Kolejny przejaw skrajnej hipokryzji.
              6. Poprawnie pisze się BEZCZELNY. Naucz się najpierw szacunku dla słowa
              pisanego, potem się produkuj. Kolejny wtórny analfabeta.
              7. Interpunkcję też masz na odpowiednim poziomie :-)
              8. Bronię akurat p. Stachery, ponieważ na tym forum jakoś wielu, za punkt
              swoiście pojmowanego "honoru", przyjęło kopanie go w sposób tak prostacki, że
              trudno było mi to czytać obojętnie.
              9. Z tą połową Ząbek, to chyba przesadzasz. Albo mnie przeceniasz. Ale dziękuję
              za tak wielkie uznanie wpływów mojego skromnego piśmiennictwa.
              10. Pisać będę dotąd, dokąd uznam to za stosowne JA. Bez drogocennych wskazówek
              wulgarnych kmiotków.
              11. Może zajmij się już lepiej tymi swoimi okienkami. "Beszczelnie" uszczelnij
              rozszczelnione kitem, który tu sprzedajesz:-)))
              • maciek210 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 16.11.06, 00:13
                Zulu, bez cytowania,wytłumacz mi jedno - dlaczego tak zajadle bronisz Waldka? On
                jest na tyle inteligentny, że potrafi zrobić to sam.
                Ps.
                Moje okienka są uszczelniane nie kitem lecz uszczelkami PDF pewnie nie wiesz co
                to jest ale to nie ważne. Pozdrawiam, walcz dalej (tylko o co?)Jarek od okienek.

















                • bonel Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 16.11.06, 10:36
                  Ja odpowiem bo to jest proste jak konstrukcja cepa.
                  Po tym jak Zulu bezbłędnie wypunktował Cię od razu grzeczniejszy jesteś.
                  Teraz kultura przez Ciebie przebija. Jest takie powiedzenie do ..... bez cepa
                  nie podchodź.
                  Ładnie to tak, niby "życzliwy" jak niektórzy na tym forum, ale przy okazji
                  zmieszczać z błotem czemu nie. Hipokryzja.
                  Czy Stachera przegrał - wprowadził więcej radnych niż poprzednio. I jak
                  napisano, przy tej całej nagonce na niego uzyskał bardzo dobry wynik. Czego się
                  boją Ci co na niego tak naskakują? Maciek210 jak taki prorok jesteś i wiesz
                  dlaczego "przegrał" to odpowiedz mi - czego się boją? Obserwuj ząbkowskie
                  podwórko. Nie daje Ci to nic do myślenia? Już tu jeden wyskoczył z takim tekstem
                  na jednego kandydata. Bał się konfrontacji i wycofał się rakiem okrakiem kająjąc
                  się.
                  Ja akurat będę głosował na tego na którego będą chodziły plotki, bo to oznacza
                  że ktoś podle za pomocą plotek i pomówień chce zniszczyć danego kandydata i z
                  kolejnego broniącego swego imienia robi kłótliwego.
                  Trzeba myśleć, dlaczego ktoś rozsiewa plotki akurat na ten temat. Czego się
                  boją Ci co operują plotkami i nie potrafią z otwartą przyłbicą tego
                  skonfrontować. Tchórze bojący kompromitacji, bo inaczej nie potrafią. To tacy
                  skłócają Ząbki, a nie Ci co bronią swego imienia.

                  Niedoczekanie takich "życzliwych" jak Ty żeby Stachera sam się bronił. Coraz
                  więcej ludzi się do niego przekonuje. Systematycznie coraz więcej ludzi z jego
                  ugrupowania wchodzi do rady, znaczy ludzie mają swój rozum i mają cywilną odwagę
                  przeciwstawić się plotkom na jego temat.
                  A Ty chciałbyś doprowadzić do sytuacji że pozostaje sam, bo nikt go nie
                  broni. Tylko, że jak nikt go nie broni to nie będziesz życzliwie pisał o
                  "połowie Ząbek" tyko - patrzcie Stachera sam, nikt w całych Ząbkach za nim. I
                  walka jest o to, że na takie manipulacje nie ma zgody.
                • zulu2000 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 16.11.06, 13:51
                  maciek210 napisał:

                  > Zulu, bez cytowania,wytłumacz mi jedno - dlaczego tak zajadle bronisz Waldka?
                  O
                  > n
                  > jest na tyle inteligentny, że potrafi zrobić to sam.
                  > Ps.
                  > Moje okienka są uszczelniane nie kitem lecz uszczelkami PDF pewnie nie wiesz
                  co
                  > to jest ale to nie ważne. Pozdrawiam, walcz dalej (tylko o co?)Jarek od
                  okienek

                  1. Zajadle, to bronię pewnych zasad i obiektywizmu oraz prawdy i dobrego humoru.
                  2. Tak się skałada, że uczono mnie stawać w obronie tego, na którego napadają a
                  nie stawać po stronie tych, którzy szkalują. O innych powodach już pisałem
                  wcześniej.
                  3. Co do inteligencji p. Stachery, nigdy nie miałem żadnych wątpliwości.
                  Więcej. Uważamm, że spośród wszystkich naszych ząbkowskich samorządowców, to
                  właśnie on jest najbardziej kompetentny. Zna prawo i potrafi w nim się
                  poruszać, czego ostatnio doświadczył p. Boksznajder, ku wściekłej rozpaczy
                  swoich sympatyków.
                  4. Przyłączyłem się do dyskusji na tym forum nie dlatego, jakobym uważał, że p.
                  Stachera sam sobie nie poradzi. Jego odpowiedzi cechowała wysoka kultura i
                  merytoryczność. Ale jak mawiał klasyk aforystyki polskiej: "Gdzie ludzi kupa i
                  Herkules dupa". Odniosłem wrażenie, że p. Stachera jest pozostawiony sam sobie
                  na odpieranie pożałowania godnych ataków.
                  5. Czy gdyby ciebie spotkała podobna sytuacja, nie liczyłbyś na czyjeś
                  wsparcie? Uwierz, że spodziewałem się obelg, jakie na mnie spadną, jeśli
                  opowiem się po Jego stronie. Nie myliłem się.

                  PS. W sprawie uszczelniania okien, doświadczenie mam małe. Można powiedzieć, że
                  jestem kompletnym dyletantem, bo o uszczelkach PDF też nic nie słyszałem.
                  Słyszałem za to o uszczelkach typu EPDM, które to wykorzystywane są do okien
                  oraz o uszczelkach typu SBR używanych rzadziej.
                  Jedyne co mi przychodzi do głowy, to myśl, że do instalacji twoich okien musisz
                  wykorzystywać Adobe Readera, przy pomocy którego dopasowujesz uszczelki framug
                  okiennych do formatu PDF:-)))))
            • maciek210 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 17.11.06, 08:19
              Zwracam honor i przepraszam. Zulu to napewno nie Małgosia Stachera, żona
              Waldka.Jaszcze raz Małgosiu przepraszamk za to porównanie. Jarek.
      • sabrina-zabki Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 11.11.06, 14:17
        To jest niesamowite, jak można dalej być oburzonym na skreślenie z list JB.

        JB ma wyrok. Komisarz wyborczy, a nie ten czy inny kandydat zgodnie z
        obowiązującym prawem (!) skreślił go z list wyborczych (do sejmiku i na
        burmistrza). Teraz - to chyba logiczne - czeka go sprawa karna za składanie
        fałszywych oświadczeń; i w dalszym ciągu znajdują się jego obrońcy!

        Skąd w Ząbkach tylu obrońców krętactwa?


        Pozdrawiam,



        Sabrina
        • dd59 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 11.11.06, 14:41
          Małgosia Stachera?
          dlaczego się ukrywasz pod innym pseudonimiem?
          swoją drogą - jak ty z nim wytrzymujesz...?
          uważaj - chyba już przesiąkłaś tym panem...
          • sabrina-zabki Re: Panna na wydaniu 11.11.06, 22:55
            Muszę Cię rozczarować.

            1. Nie mam na imię Małgosia
            2. Nie mam na nazwisko Stachera
            3. I na dodatek - nie mam męża


            Pozdrawiam,


            Sabrina
        • znajomi67 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 11.11.06, 22:06
          sabrinko masz ograniczony tok myślenia,oburzenie dotyczy formy ,chyba że dla
          ciebie rówież forma nie ma znaczenia,a liczy sie wyłacznie cel-
          • sabrina-zabki Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 11.11.06, 22:44
            Podsumujmy Twój tok myślenia:

            - składanie fałszywego oświadczenia przez JB jest OK
            - uczestniczenie wbrew przepisom w wyborach przez JB jest OK
            - kreowanie się na osobę pokrzywdzoną i niewinną przez JB wbrew oczywistym
            faktom jest OK

            ale

            - dochodzenie swoich racji drogą sądową nie jest OK (forma!)
            - informowanie o tym, że JB łamie przepisy dotyczące wyborów nie jest OK
            (forma!)

            Przyznaję - tego typu tok rozumowania do mnie nie dociera. Forma nie może stać
            wyżej niż obowiązujące przepisy i prawo! Uczciwie byłoby, gdyby JB sam
            zrezygnował z kandydowania - wtedy cała sprawa nie miałaby miejsca - ale
            dbający o formy JB na to nie wpadł. Nie czuł się źle z tym, że kandyduje wbrew
            przepisom, więcej - ma obecnie poczucie osobistej krzywdy!

            Takie podejście do tej sprawy z Twojej strony mogę tylko tłumaczyć ogólną
            sytuacją w naszym kraju. Skoro można mieć wyrok i być posłem, to dlaczego nie
            można być burmistrzem małego miasta? To tylko pech, że przepisy stanowią
            inaczej...



            Pozdrawiam,



            Sabrina
      • zulu2000 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 11.11.06, 23:33
        znajomi67 napisała:

        > czytam to i jestem oburzona!!!!przypominaja mi się czasy szkolne!!!nic sie nie
        > zmieniło od tamtego okresu,jesteś dokładnie takim samym perfidnym
        > człowiekim,wtedy byłeś wrednym "kolegą" teraz mozna cie nazwać polityczną
        > szują,w szkole nie miałes przyjaciól i mam nadzieję że teraz też tak
        > jest.

        On ma wielu oddanych przyjaciół.
        A ty. z tego co pamiętam ze szkolnych lat, miałaś może zbyt wielu kolegów. I
        wiesz, chwalili się, że nie byłaś zbyt perfidna. Przeciwnie, szło łatwo...

        > Zamiast zająć się tym o czym tak dużo piszesz, bawisz sie chamskie -jak to
        > sam nazywasz-gry.ale mam nadzieję że "Kurski 2"nie dojdzie po trupach do
        > celu!!!!!!!!

        Kurski, o którym piszesz, jest z innego ugrupownia.
        • znajomi67 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 13.11.06, 15:03
          nazywając cie zakompleksionym np.małolatem ,nie mam na myśli twojego wieku,ale
          zachowanie,ale pewnie tego też nie zrozumiesz .zapytaj lekarza!
    • gapciams Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 11.11.06, 11:44
      to jest GOL do własnej bramki !!!! jeśli ten Pan ma w taki sposób
      reprezentować Ząbki to ja dziękuje za takie zmiany . przecież tu aż kipi od
      nienawiści !!!!
      • zulu2000 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 11.11.06, 23:36
        gapciams napisał:

        > to jest GOL do własnej bramki !!!! jeśli ten Pan ma w taki sposób
        > reprezentować Ząbki to ja dziękuje za takie zmiany . przecież tu aż kipi od
        > nienawiści !!!!

        Inni kipią od miłości??
    • netgater Co to jest ludzka przyzwoitość? 11.11.06, 13:05
      Myślę że w Pana zamierzeniach to miało być "pochwalenie" się skutecznością, ale
      wyszedł z tego zupełnie inny obraz. Obawiam się, że niezbyt korzystny dla Pana.
      Fachowość, rzetelność, uczciwość i inne cechy osoby publicznej to jedno, a
      zwykła ludzka przyzwoitość - to drugie.
      • wstachera Re: Co to jest ludzka przyzwoitość? 11.11.06, 14:31
        netgater napisał:

        > Myślę że w Pana zamierzeniach to miało być "pochwalenie" się skutecznością,
        ale
        >
        > wyszedł z tego zupełnie inny obraz. Obawiam się, że niezbyt korzystny dla
        Pana.
        > Fachowość, rzetelność, uczciwość i inne cechy osoby publicznej to jedno, a
        > zwykła ludzka przyzwoitość - to drugie.

        Zabieram głos w dyskusji, bo dyskusja dotyczy osoby, która nie jest kandydatem.

        Co pan ma na myśli pisząc o przyzwoitości?

        Szczegółowo opisałem na tym forum kwestie wykreślenia JB, aby uświadomić
        mieszkańcom, jak źle sprawy Ząbek przez minione 16 lat prowadził Burmistrz. W
        swojej prywatnej sprawie wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością, która
        niestety cechowała go również w wielu innych sprawach np. sprawach sądowych z
        MPWiK. Ja śledziłem dzien po dniu 16 lat działalności JB i wiem ile złego w tym
        czasie sie wydarzyło i często nie miałem możliwości temu przeciwdziałać. Gdyby
        było inne podejście JB, nie borykalibyśmy się przez 10 lat z ogromnym
        zadłużeniem.

        Ja na forum już pisałem, że dla mnie prywatnie to nie jest dobre rozwiązanie,
        ale ponieważ liczyłem się z tym, że JB może być znowu wybrany (i to wcale nie
        po uczciwej walce), najważniejsze było doprowadzenie do głębokich zmian w
        Ząbkach, do rozbicia pewnego układu, a nie to kto będzie nowym burmistrzem.

        Poza tym proszę zwrócic uwagę, że gdybym nawet wyjechał rok temu z kraju i nic
        w Ząbkach nie robił do dnia wyborów, to i tak JB nie mógłby kandydować. Ale
        układ, w moim głebokim przekonaniu tragiczny w skutkach dla Ząbek, mógłby
        pozostać. Nie mogłem się na to zgodzić.

        W.Stachera
        • dd59 Re: Co to jest ludzka przyzwoitość? 11.11.06, 14:43
          deszcz pada - prawda panie stachera?
          • monic18 Zakaz agitacji wyborczej 11.11.06, 15:14
            Panie Stachera, czy Pana nie obowiązuje przypadkiem cisza wyborcza?
            • zulu2000 Re: Zakaz agitacji wyborczej 11.11.06, 17:19
              monic18 napisała:

              > Panie Stachera, czy Pana nie obowiązuje przypadkiem cisza wyborcza?

              A co sądzisz o dzisiejszych wpisach?
              Czy to one nie łamią zasad ciszy przedwyborczej?
              Hipokryci...
          • zulu2000 Re: Co to jest ludzka przyzwoitość? 11.11.06, 23:38
            dd59 napisał:

            > deszcz pada - prawda panie stachera?

            ...a świnie typu dd59 spadają z nieba?

            Stachera, kmiocie niewyedukowany, pisze się z wielkiej litery.
      • zulu2000 Re: Co to jest ludzka przyzwoitość? 11.11.06, 23:20
        netgater napisał:
        > Myślę że w Pana zamierzeniach to miało być "pochwalenie" się skutecznością,
        ale
        >
        > wyszedł z tego zupełnie inny obraz. Obawiam się, że niezbyt korzystny dla
        Pana.
        > Fachowość, rzetelność, uczciwość i inne cechy osoby publicznej to jedno, a
        > zwykła ludzka przyzwoitość - to drugie.

        Niby jak obraz???
        Jeśli ktoś zatrzymuje ewidentnego oszusta, to jest zły?
        Pokręciło was tutaj na dobre.
        Ktoś, kto staje w obronie istniejącego prawa jest przez was obrzucany
        kalumniami??
        I wy chcecie zmiany na lepsze.
        Przy WS jesteście karłami.

        Przyzwoitość???
        Czy ty wiesz, co to słowo oznacza???
        Kandydowanie wbrew obowiązującemu prawu jest może przyzwoite???
        Napiętnowanie szubrawców jest przestępstwem???

        Pokolenie JPII
        Wiecie co to RELATYWIZM???
    • husky_ Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 11.11.06, 18:45
      Na początku chciałbym zastrzec , że nie będę głosować w tych wyborach.
      A teraz do rzeczy.
      Jedyne określenie jakie przychodz mi do głowy to TCHÓRZ.
      Bał się Pan , że obecny burmistrz wygra w wyborczej walce i dlatego bawił się
      Pan w podchody? No i do tego chwalenie się , jakby było czym.
      Wstyd...
      • kristoflaskowski Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 11.11.06, 19:04
        husky_ napisał:

        > Na początku chciałbym zastrzec , że nie będę głosować w tych wyborach.


        to, że nie zamierzasz brać udziału w wyborach, nie oznacza iż twoja wypowiedż
        nie może stanowić złamania ciszy wyborczej.

        fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/lamana-cisza-wyborcza,815740,2943

        pozd.
        krzysztof laskowski
        • husky_ Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 11.11.06, 22:08
          to, że nie zamierzasz brać udziału w wyborach, nie oznacza iż twoja wypowiedż
          > nie może stanowić złamania ciszy wyborczej.
          >
          To podaj mnie do sądu.
          Pewnie masz też dowody że zrywam ulotki i agituję za którymś z kandydatów.
          Ty też złamałeś ciszę wymawiając słowo WYBORY ;)
          • zulu2000 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 11.11.06, 23:12
            husky_ napisał:

            > to, że nie zamierzasz brać udziału w wyborach, nie oznacza iż twoja wypowiedż
            > > nie może stanowić złamania ciszy wyborczej.
            > >
            > To podaj mnie do sądu.

            1. Złamałeś.
            2. Takich jak ty kodeks honorowy zabrania podawać do sądu.
            Takich parobków się ignoruje.
      • zulu2000 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 11.11.06, 23:42
        husky_ napisał:

        > Na początku chciałbym zastrzec , że nie będę głosować w tych wyborach.
        > A teraz do rzeczy.
        > Jedyne określenie jakie przychodz mi do głowy to TCHÓRZ.

        1. Jeśliś nie TCHÓRZ, to napisz to pod własnym imieniem i nazwiskiem.
        2. Jeśli piszesz TCHÓRZ o kimś, kto wprost wyraża swoje zamierzenia, to
        poprezwracało ci się w słowniku.
        3. Stać was tylko na obelgi. Jak to u skunksów...
        • husky_ Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 14.11.06, 20:09
          zulu2000 napisał:

          > husky_ napisał:
          >
          > > Na początku chciałbym zastrzec , że nie będę głosować w tych wyborach.
          > > A teraz do rzeczy.
          > > Jedyne określenie jakie przychodz mi do głowy to TCHÓRZ.
          >
          > 1. Jeśliś nie TCHÓRZ, to napisz to pod własnym imieniem i nazwiskiem.

          Proszę bardzo : Zbigniew Świderski . Teraz kolej na ciebie :)

          > 2. Jeśli piszesz TCHÓRZ o kimś, kto wprost wyraża swoje zamierzenia, to
          > poprezwracało ci się w słowniku.
          > 3. Stać was tylko na obelgi. Jak to u skunksów...

          Was? Pisałem to we własnym imieniu. Masz coś do skunksów? :) Odzywają się
          jakieś kompleksy?



          husky_ napisał:

          > to, że nie zamierzasz brać udziału w wyborach, nie oznacza iż twoja wypowiedż
          > > nie może stanowić złamania ciszy wyborczej.
          > >
          > To podaj mnie do sądu.


          zulu2000 napisał:
          >1. Złamałeś.
          >2. Takich jak ty kodeks honorowy zabrania podawać do sądu.
          >Takich parobków się ignoruje.

          Może i jestem parobkiem ale dla ciebie jestem Panem Parobkiem :)
          Człowieku skąd Ty wypełzłeś i skąd możesz mieć pojęcie o kodeksie honorowym
          skoro zachowujesz się jak zwykły prostak?
          • zulu2000 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 14.11.06, 23:34
            husky_ napisał:

            > > 1. Jeśliś nie TCHÓRZ, to napisz to pod własnym imieniem i nazwiskiem.
            >
            > Proszę bardzo : Zbigniew Świderski . Teraz kolej na ciebie :)

            - Karol Wierciński, miło mi.

            > Was? Pisałem to we własnym imieniu. Masz coś do skunksów? :) Odzywają się
            > jakieś kompleksy?

            Użyta liczba mnoga wskazuje na pewną grupę osób, która w niewybredny (to taki
            eufemizm) sposób, obrzucała błotem p. Stacherę w czasie ciszy wyborczej.
            Tchórze, skunksy, jedne śmierdziele... Bez różnicy.

            > Może i jestem parobkiem ale dla ciebie jestem Panem Parobkiem :)
            > Człowieku skąd Ty wypełzłeś i skąd możesz mieć pojęcie o kodeksie honorowym
            > skoro zachowujesz się jak zwykły prostak?

            Czcigodny Panie Parobku. Nie będę się rozpisywał na temat mojego drzewa
            genealogicznego. Odsyłam do podręczników. Na temat kodeksu honorowego wiem
            więcej niż ty. Bądź spokojny. Dowcipne, że parobek, sam przyznałeś, uczy mnie
            manier. Co za czasy.
            Twoje wątpliwości skąd wypełzłem, przedstawiło już wcześniej niejakie
            indywiduum pisząc w poetyckim uniesieniu:

            zulu20000 18.10.06, 14:31 + odpowiedz
            z jakiego forum pojebie cię wyrzucili?
            czemuś przyczłapał akurat tutaj?

            Czyżby to tylko przypadkowa zbieżność???

            PS. Z parobkami, moi przodkowie nie dyskutowali. No chyba, że za pomocą bata.
            Ale czasy się spsiły.
            • maciek210 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 15.11.06, 00:31
              Zulu, a kim byli Twoi przodkowie???Końcówka nazwiska to "ski" "ungen" czy "..era",
              kiedy tak tym batem Twoi przodkowie bili za czasów szlachty, czy w latach 39-45
              ubiegłego wieku. Pozdrawiam Jarek.
          • maciek210 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 15.11.06, 00:20
            Brawo Zbychu popieram w 100%, istna paranoja. Pozdrawiam Jarek od okienek.
    • robert8882 wazeliniarz, karierowicz i gnida 11.11.06, 21:52
      szkoda słów
      Rozumiem, że można sięgnąć dna, ale w tym przypadku autor zrobił to od spodu.
      • zulu2000 Re: wazeliniarz, karierowicz i gnida 11.11.06, 22:44
        robert8882 napisał:

        > szkoda słów
        > Rozumiem, że można sięgnąć dna, ale w tym przypadku autor zrobił to od spodu.

        Nareszcie uaktywnili się poplecznicy śp. Kandydata p. JB. Dotychczas bierni
        obserwatorzy działań forumowiczów. (???) Te nicki widać pierwszy raz.
        Łamiecie zasady ciszy wyborczej.

        Prawda zawsze chodzi w cierniowej koronie.

        Nikomu nie przyszło do głowy, że WS wykorzystał jedynie NASZE POLSKIE PRAWO,
        które obowiązuje wszystkich. Także JB!!! Zapamiętajcie to sobie.
        Pan Stachera znał je, jako jeden, jedyny. I to skutecznie. Pozostali
        wyedukowani i kompetentni nie mieli odwagi (polotu) wysilić się na taki manewr.
        Dla wielu na tym forum skuteczność była wyznacznikiem, jedynym, wartości
        kandydata. A teraz plują.
        HIPOKRYCI!!!
        JB sam się podłożył. Gdyby nie był tak zapalczywy i pewny siebie, nie byłoby
        problemu.
        Wychodzi na to, że WS jest jedynym kompetentnym człowiekiem w tym całym
        towarzystwie.
        A że popleczników JB to doprowadziło do szewskiej pasji... To zrozumiałe.
        Łamią zasady nie pierwszy raz. Ryba śmierdzi od głowy.
        Ale ja nie jestem kompetentny i merytoryczny jak wy,
        HIPOKRYCI...
    • marczef1 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 13.11.06, 13:36
      Moje 0,03zł. Bezapelacyjne podziękowania dla Pana Stachery, za wykluczenie
      najgorszego z możliwych scenariuszy dla miasta. Coś mam wrażenie, że gdyby
      kandydat był obecny na liście miałby szansę (kandydat czyli wspomniany
      najczarniejeszy ze scenariuszy) zaistnieć.
      Zakładając, że ludzie są z natury dobrzy, ufam że determinację Pana Stachery
      pędziła faktycznie troska o miasto, a nie osobista wendetta.
      Zakładając, że z tym ufaniem jestem w błędzie... dobrze, że zabrakło tych
      kikudziesięciu głosów.
      R
    • tijufit Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 13.11.06, 14:10
      wstachera napisał:

      (...)
      > ZA CO ZOSTAŁ SKREŚLONY JB
      (...)

      Dzięki. Wielki plus dla Pana.
      • sz0rstki Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 13.11.06, 14:47
        Mimo iż nie głosowałem na Waldemara, to mam dla niego ogromny szacunek
        za determinację i doprowadzenie sprawy do końca. Wielkie dzięki i życzenia na
        przyszłość konstruktywnej współpracy z innymi uczciwymi członkami Rady.

        pzdr
        • sz0rstki Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 13.11.06, 14:53
          Aha, zapomniałem dodać, szacuneczek zulu2000, dzielnie "stawałeś" kiedy wiadra
          pomyj
          lały się na Waldemara, z "odważnych inaczej" obrońców kliki JB...
          Na szczęście "kwik świń odrywanych od koryta" już przycichł, czas teraz na
          zmiany w Ząbkach. Mam nadzieję, że WS włączy się czynnie w "odgruzowanie"
          naszego miasteczka. :)

          pzdr
          • zulu2000 Re: Jak to było z tym wykreśleniem JB 13.11.06, 16:24
            sz0rstki napisał:

            > Aha, zapomniałem dodać, szacuneczek zulu2000, dzielnie "stawałeś" kiedy
            wiadra
            > pomyj
            > lały się na Waldemara, z "odważnych inaczej" obrońców kliki JB...
            > Na szczęście "kwik świń odrywanych od koryta" już przycichł, czas teraz na
            > zmiany w Ząbkach. Mam nadzieję, że WS włączy się czynnie w "odgruzowanie"
            > naszego miasteczka. :)

            Dzięki za pokrzepiające słowa. Trochę mnie poniosło, kiedy wszedłem w sobotę
            wieczorem na to forum i przeczytałem cały ten magiel. I to w czasie ciszy
            wyborczej.
            Najciekawsze jest jednak to, że moderator zupełnie na to nie reagował. Dopiero,
            kiedy napisałem kilka postów odpowiedzi, w których nic nie było na temat
            kandydatów a jedynie na temat stanu świadomości pomrocznej dyskutantów,
            moderator nagle zdjął wątek z forum. Następnie otrzymałem upomnienie, że łamę
            ciszę wyborczą!!!
            Trochę to dziwne ;-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka