Dodaj do ulubionych

wypadek na Powstancow :-(

25.09.07, 19:58
policja, troche pogniecione daewdoo i niestety przwrocony i
pognieciony wozek inwalidzki...
rozmawialem z policja ale nie wiele wiedza bo kirowca samochodu nie
zgodzil sie na badanie alkomatem i zostal zabrany na komisriat...
mam nadzieje ze nic powaznego sie nie stało ...
Obserwuj wątek
    • tedglen Re: wypadek na Powstancow :-( 26.09.07, 08:54
      wasyl1978 napisał:

      > policja, troche pogniecione daewdoo i niestety przwrocony i
      > pognieciony wozek inwalidzki...
      > rozmawialem z policja ale nie wiele wiedza bo kirowca samochodu
      nie
      > zgodzil sie na badanie alkomatem i zostal zabrany na komisriat...
      > mam nadzieje ze nic powaznego sie nie stało ...

      Widziałem z daleka około 19:30 światła policyjne na Powstańców,
      gdzieś w okolicy kościoła. Gdzie to dokładnie było?

      Niebezpieczna jest niestety ta ulica :( Policja z radarem powinna
      się tam pojawiać. Przynajmniej raz, dwa razy na miesiąc.
      • mapo1 Re: wypadek na Powstancow :-( 26.09.07, 10:10
        najbardziej przerazajace sa te wieksze samochody (dostawcze,
        ciezarowki), ktore niczym nie ograniczane pedzą tą ulica w
        najlepsze, a policji to ja chyba nigdy na Powstancow nie widzialam a
        mieszkam prawie dwa lata
        • tedglen Re: wypadek na Powstancow :-( 26.09.07, 10:44
          mapo1 napisała:

          > najbardziej przerazajace sa te wieksze samochody (dostawcze,
          > ciezarowki), ktore niczym nie ograniczane pedzą tą ulica w
          > najlepsze, a policji to ja chyba nigdy na Powstancow nie widzialam
          a
          > mieszkam prawie dwa lata

          Kilka razy policja była z radarem na Powstańców. Nawet byli tacy na
          forum, którzy się na to żalili, bo dostali mandat:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=50427899&a=50427899

          Tutaj też ciekawy wątek o potrzebie patrolowania przez policję ulicy
          Powstańców:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=45057278&a=45057278
      • wasyl1978 Re: wypadek na Powstancow :-( 26.09.07, 10:48
        > Widziałem z daleka około 19:30 światła policyjne na Powstańców,
        > gdzieś w okolicy kościoła. Gdzie to dokładnie było?

        na wysokosci "baszty"
    • plusja Re: wypadek na Powstancow :-( 26.09.07, 10:45
      Na częste wizyty policji z radarem nie ma co liczyć - chociażby ze
      względu na nieuregulowany status prawny Powstańców. To co realni ei
      szybko można zrobić to zamontować solidne progi zwalniające.
      Solidne, czyli takie które realnie wymuszą wolną jazdę. Musi ich być
      na tyle dużo aby kierowcy nie mieli możliwości rozpędzenia pojazdów
      do prędkości większej niż 40 km/h. Proste? Oczywiście, że dla
      naszych radnych i włodarzy miasta raczej nie .... Ale oczywiście jak
      zdarzy sie poważny wypadek to będzie wileka akcja medialna, w trybie
      pilnym montaż progów i ogłoszony sykces! Tylko czy musimy czekać na
      tragedię. Pytanie do naszych radnych z ulicy Powstańców - mamy ich
      kilku - a co Panie/Panowie zrobiliście w tej sprawie? Za co Państwo
      bierzecie diety? Może ruszcie Wasze 4 litery do czegoś więcej niż
      sprawdzanie czy dieta wpłynęła na konto... (przesadzam nieco, ale
      może jakiś radny się odezwie ...)
      • netgater Re: wypadek na Powstancow :-( 26.09.07, 10:57
        > To co realni ei szybko można zrobić to zamontować solidne progi
        > zwalniające.
        > Solidne, czyli takie które realnie wymuszą wolną jazdę. Musi ich
        > być na tyle dużo aby kierowcy nie mieli możliwości rozpędzenia
        > pojazdów do prędkości większej niż 40 km/h. Proste?

        Jeszcze prostszym rozwiązaniem jest zdjąć asfalt z Powstańców. Nie
        było asfaltu, nie było takiego szarżowania.
        Taki tok myślenia prezentujesz.
        FYI: żeby 199 mogło jeździć po Ząbkach, miasto musiało polikwidować
        wszystkie progi na trasie przejazdu. Najpierw płaciliśmy za ich
        postawienie ("potrzeba bezpieczeństwa"), a potem za ich usuwanie
        ("potrzeba komunikacyjna"). A asfalt załatany po progach jest w
        jeszcze gorszym stanie.
        • plusja Re: wypadek na Powstancow :-( 26.09.07, 11:27
          1. Linia 199 nie jeździ na Powstańców więc ten argument jest trochę
          nie na miejscu ...
          2. Jedyna metoda na to żeby ludzie przestrzegali prawo to szybka,
          skuteczna i dolegliwa dla sprawców egzekucja jego przestrzegania
          przez organy państwa. Jeżeli więc interwencja policji nie wchodzi w
          grę to trzeba znaleźć inne metody. Jedyną jaka przychodzi mi do
          głowy to progi spowalniające. Moim zdaniem najszybsza realizacyjnie
          i do bólu skuteczna!!!! Apelowanie do sumienia i rozsądku kierowców
          (zwłaszcza, że wiekszośc ni eczyta tego forum) do wołanie na
          pustyni...
          Netgear, jeżeli masz jakiś lepszy pomysł to podziel się nim. Jeżeli
          skupiasz się na krytyce, to .... wiadomo co - sam sobie dopowiedz.


          • zanecin Re: wypadek na Powstancow :-( 26.09.07, 12:08
            Napisałeś:
            "interwencja policji nie wchodzi w
            > grę"

            Nie pisz więc głupot bo jeszcze ktoś w to uwierzy. Zapoznaj się z
            zapisami ustawy Prawo o ruchu drogowym.
            Cytuję jeszcze raz:
            Art. 1 ust. 2 Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu
            odbywającego się poza drogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne
            dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa uczestników tego ruchu.
          • netgater Re: wypadek na Powstancow :-( 26.09.07, 14:32
            > 1. Linia 199 nie jeździ na Powstańców

            A chciałabyś by kiedykolwiek jeździł tam autobus ZTM?

            > 2. Jedyna metoda na to żeby ludzie przestrzegali prawo to szybka,
            > skuteczna i dolegliwa dla sprawców egzekucja jego przestrzegania
            > przez organy państwa.

            Powiem pewno brutalną i przykrą prawdę, ale wypadki były, są i
            zdarzać się będą, niezależnie jak wiele wymyślisz metod restrykcji
            dla kierowców. Wg mnie ważne, żeby znaleźć złoty środek pomiędzy
            zapewnieniem bezpieczeństwa a rozsądkiem. Trzeba zabezpieczać
            pieszych i kierowców, i rowerzystów, ale takimi sposobami, które
            dla normalnych kierowców nie będą katorgą i karą za czyjeś
            grzeszki.
            Moim zamiarem było wskazanie Ci, że tak oczywisty dla Ciebie
            pomysł, jakim są progi, jest w istocie nietrafiony.
      • tedglen Re: wypadek na Powstancow :-( 26.09.07, 11:26
        plusja napisał:

        > To co realni ei
        > szybko można zrobić to zamontować solidne progi zwalniające.

        To kiepskie rozwiązanie. Aczkolwiek lepsze niż żadne.
    • jezyk24 Re: wypadek na Powstancow :-( 26.09.07, 11:25
      kilka dni temu był wątek na temat skrzyżowania powstancow z
      kopernika , napisalem kilka propozycji ktore mogłyby zapobiec
      wczorajszemu wypadkowi , niestety nikt nie był zainteresowany
      pociągnieciem tematu , jedyne co było opisywane w wątku to gdzie
      mozna odsluchac czy zobaczyc zapis z rady gminy i ile czasu zajmie
      wykup dzialek przy powstancow ..... myślę więc ze nasze miłe :)
      sąsiedztwo nie jest zainteresowane faktycznym poprawieniem
      bezpieczenstwa na naszej ulicy a jedyne co potrafi ( lub nie ) to
      wpisywanie nowych postów na forum ... to przykre....

      a oto co napisałem :

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=69117715&a=69157503
      • tedglen Re: wypadek na Powstancow :-( 26.09.07, 11:57
        jezyk24 napisał:

        > kilka dni temu był wątek na temat skrzyżowania powstancow z
        > kopernika , napisalem kilka propozycji ktore mogłyby zapobiec
        > wczorajszemu wypadkowi , niestety nikt nie był zainteresowany
        > pociągnieciem tematu

        Ale co tu ciągnąć? Napisałeś słusznie, że należy jeździć wolno,
        dodatkowo namówić do tego znajomych i rodzinę. Chyba każdy się z tym
        zgadza (oprócz tego, że należy przy przejściu dla pieszych chamować,
        ja tego nie pochwalam). Tylko jest jeden problem, Twój apel dotarł
        do stosunkowo niewielkiej grupy kierowców jeżdżących ulicą
        Powstańców...

        Poprawić bezpieczeństwo mogą patrole policji z radarem, fotoradar,
        przebudowa skrzyżowań ewentualnie progi zwalniające lub ostatecznie
        zerwanie asfaltu.

        Masz jeszcze jakieś inne pomysły, propozycje? To pisz, choćby na
        zasadzie burzy mózgów.

        Ja też pisałem wiele razy o tym, np.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=69117715&a=69146916
        Rozwiązania tego problemu jak nie było tak nie ma niestety, Radni
        nabrali wody w usta... Nie wiem co trzeba zrobić aby skutecznie
        zwrócić uwagę na to zabójcze przejście dla pieszych.

        Kilka propozycji poprawienia bezpieczeństwa na tej ulicy padło też w
        tym wątku:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=67773112&a=67773112
        • jezyk24 Re: wypadek na Powstancow :-( 26.09.07, 12:53
          właśnie trzeba to ciągnąć , to bardzo proste i łatwe do
          wytłumaczenia tu przykład :

          jeśli jeden człowiek pisze czy mówi ze dane autko jest bardzo dobre
          np jakis przykładowy model mercedesa czy bmw to można pomyśleć ze
          jest to jego subiektywna opinia , jesli natomiast informacje
          podtrzymują czy podzielają tez inni ludzie to do następnych
          potencjalnych kupujących dociera wyrażny sygnał ze ogól lub wielu
          ludzi zachwala ten przykładowy model autka i w drugą srtrone jest
          tak samo jesli mowie ze cos jest zle i dołączają do tej opini inni
          ludzie to tworzy sie pozytywny lub negatywny wizerunek danej
          rzeczy , czy sytuacji . to samo według mnie dzieje sie przy
          wywieraniu przykładowej presji do określonego działania w naszym
          przypadku do wolnej i bezpiecznej jazdy na ulicy powstańców .
          według mnie czym wiecej będzie wpisów czy nowych wątków na ten sam
          temat i będą one w pozytywny i rzeczowy sposób komentowane , tym
          więcej ludzi czytających nasze forum będzie nawet podświadomie
          zgadzac sie na dobrowolne zdjęcie nogi z gazu a o to tylko i
          wyłącznie tu chodzi . jasne ze jest wiele pewnie lepszych i
          skuteczniejszych propozycji ale napisalem tylko to co wedlug mnie
          mozna zrobic teraz i juz - bez zadnych nakladow finansowych i do
          zrealizowania natychmiast .

          wydaje mi sie ze mylisz sie pisząc ze to forum czyta niewielu ludzi -
          wystarczy jeden no moze kilku kierowcow ktorzy to przeczytają i
          zwolnią do przykładowej czterdziestki by skutecznie spowolnic cała
          naszą ulice :)
          pozostaje jeszcze jedna opcja : namalowac transparenty zebrac sie w
          jakąś grupę i w godzinach porannego i wieczornego szczytu pochodzic
          po przejsciu dla pieszych by wszyscy mieszkancy mogli przeczytac i
          zobaczyc na własne oczy ze tu jezdzi sie powoli - skuteczne ???
          • tomkrt Re: wypadek na Powstancow :-( 26.09.07, 13:46
            Mamy tutaj jakrawy przykład pewnego problemu
            który narasta wraz z utwardzaniem kolejnych ulic w Ząbkach.
            Czyli wzrost prędkości ruchu na ulicach wewnętrznych, słabe doposażenie ulic w elementy bezpieczeństwa, kiepskie oświetlenie, oznakowanie itp. co przekłada się na drastyczny spadek bezpieczeństwa na drogach miejskich.

            10 lat temu to był problem marginalny, ale im więcej mamy asfaltu i im więcej mmieszkańców tym problem robi się bardziej palący.
            Tego typu problemu nie powinno się rozwiązywać w sposób punktowy.
            Interweniując w pojedynczych przypadkach.
            Tutaj potrzeba spojrzeć całościowo na stan BRD (Bezpieczeństwa ruchu drogowego) w mieście. Przygotować program poprawy BRD w Ząbkach i przeznaczyć na wdrażanie tego programu konkretne pieniądze w budżecie. Bo jest to zadanie nie mniej istotne niż budowanie nowych dróg, bo tutaj chodzi o bezpieczeństwo, zdrowie i zycie mieszkańców.
            Kwestie poprawy BRD powinny znaleść się również w przygotowywanej strategii rozwoju miasta.

            Co do możliwych działań
            - rozdzielenie ruchu tranzytowego od lokalnego (niestety bez wybudowanie Nowo-Ziemowita jest to nierealne bo bez niej Powstańców i Szwleżerów zawsze będą pełnić również role tranzytową.
            - na ulicach które nie będą pełnić roli tranzytowej i służyć komunikacji autobusowej można rozważać wprowadzanie ruchu jednokierunkwego, zawężanie tych ulic poprzez wprowadzanie pasów rowerowych lub wyznaczania miejsc parkingowych.

            Należy rozważyć wprowadzanie innych elementów uspakajających ruch.

            np. skrzyżowanie Powstańców i Kopernika powinno być rondem kompaktowym typu pinezka.

            A to niebezpieczne przejście dla pieszych na Powstańców w okolicy kościoła. Jeśli nie można polepszyć widoczności w tym miejscu należy przejście przesunąć i otoczenie opłotkować. przydał by się też azyl po środku - co by dodatkowo zawęziło pasy ruchu i też wymuszało zmniejszenie prędkości. Dobre oświetlenie przejścia jest sprawą oczywistą.

            Progi ciągłe to nie jedyne metody uspakajania ruchu.
            A właściwie jedna z gorszych metod.
            I prawdą jest ze nie można ich stosować na drogach gdzie prowadzona jest regularna komunikacja autobusowa. A na Powstańców jeżdzi X.
            Ale można zastosować progi typu wyspa o rozmiarach takich. przez które autobus (i niestety ciężarówka też) przejedzie - próg wyspowy zmieści się w rozstawie kół autobusu ale już nie samochodu osobowego.
            Można też stosować progi "ciągłe" o specjalnej konstrukcji które mają zupełnie inny skos dla osobówki a inny dla autobusu.
            Można stosować transzeje, przewężenie, rozdzielenie pasów ruchu nawierzchnią odstraszającą lub separatorem, wyniesienie skrzyżowań. itp.

            Oczywiście metody uspakajanie ruchu dobiera się stosownie do prędkości jaką chcemy na danej drodze utrzymać 30, 40, 50 km.
            I wtedy nie ma przebacz, kto będzie chciał jeździć szybciej naraża się na zniszczenie samochodu czasami nawet na obrażenia. Ale jak mamy chonić najszłabszych użytkownikow drogi (pieszych) to niestety nie może być kompromisów
            Np. w jednym mieście widziałem transzeje zrobioną z dwóch głazów narzutowych - tak na oko z 8 ton sztuka. To była strefa tempo 30 km/h działanie transzeii polega na wymuszeniu omijania przeszkody najczęściej po torze w kształcie "S". Oczywiście głazy były dobrze oznakowane, oświetlone i osłópkowane. Ale jakby ktoś się zamyślił i jechał szybko to kontakt z transzeją mógłby się nawet dla kierowcy skończyć tragicznie.
            • tedglen Re: wypadek na Powstancow :-( 26.09.07, 15:11
              tomkrt napisał:

              > Należy rozważyć wprowadzanie innych elementów uspakajających ruch.
              >
              > np. skrzyżowanie Powstańców i Kopernika powinno być rondem
              > kompaktowym typu pinezka.

              Miejsca tam za mało na rondo. Tam generalnie mogłoby być zwykłe
              skrzyżowanie, tylko trzeba poprawić trójkąt widoczności. No i
              oczywiście zwiększyć promień skrętu.

              Tymczasowo przydałoby się tam lustro.


              > A to niebezpieczne przejście dla pieszych na Powstańców w
              > okolicy kościoła. Jeśli nie można polepszyć widoczności w
              > tym miejscu należy przejście przesunąć i otoczenie opłotkować.

              Tak, należy tak zrobić.


              > przydał by się też azyl po środku - co by dodatkowo
              > zawęziło pasy ruchu i też wymuszało zmniejszenie prędkości.

              Nie da się, bo za mało miejsca. Pasów nie da się obecnie zawęzić.
              Generalnie bez wykupu części działek Powstańców 17/19 nie da się w
              tym miejscu zrobić azylu po środku.

              Wszystko rozbija się tam o brak dobrej widoczności...
            • tedglen Re: wypadek na Powstancow :-( 26.09.07, 18:05
              tomkrt napisał:

              > Tego typu problemu nie powinno się rozwiązywać w sposób punktowy.

              I tak i nie. Oczywiście dobrze byłoby opracować i wdrożyć całościowy
              program poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego, ale na teraz
              należałoby poprawić właśnie punktowo najbardziej niebezpieczne
              miejsca, takie na przykład jak skrzyżowanie Powstańców/Kopernika,
              Powstańców/Dzika (i przejście dla pieszych),
              Piłsudskiego/Szwoleżerów, DW631/Powstańców, DW631/Szwoleżerów.
              Praktycznie każde z tych skrzyżowań wymaga przebudowania czy
              zainstalowania świateł (mowa tylko o części południowej miasta).

              Co do tych dwóch ostatnich skrzyżowań to skręt w lewo z Powstańców
              lub Szwoleżerów w DW631 jest bardzo trudny i niebezpieczny z racji
              ogromnego, wręcz ciągłego ruchu na DW631. Aby skręcić to trzeba albo
              wymusić albo liczyć, że ktoś się zatrzyma i wpuści albo czekać
              kwadrans na okazję. Mniej wprawny kierowca naprawdę ma tam problem.
              Światła są tam potrzebne, przynajmniej na jednym z tych dwóch
              skrzyżowań. Ile kosztuje życie ludzkie, ile kosztuje zainstalowanie
              świateł?
          • tedglen Re: wypadek na Powstancow :-( 26.09.07, 18:23
            jezyk24 napisał:

            > właśnie trzeba to ciągnąć , to bardzo proste i łatwe do

            Masz rację, trzeba o tym mówić i pisać. Zachęcanie i propagowanie
            jazdy zgodnej z przepisami jest zawsze jak najbardziej na miejscu.

            Dodatkowo proponuję widząc pirata drogowego, który jedzie setką,
            gdzie ograniczenie jest do 30 czy 50km/h zgłaszać na policję wraz z
            podaniem jego numeru rejestracyjnego. Dopóki będzie społeczne
            przyzwolenie na takie zachowanie, ludzie za nic będą mieli przepisy,
            czyjeś zdrowie i życie.
            • misiam14 Re: wypadek na Powstancow :-( 27.09.07, 18:53
              Jestam za. Jestem kierowcą i matką 2 dzieci. Mieszkam przy Szwpleżerów, która to ulica jast tak samo okropna jak Powstańców. Pędzące samochdy, które przelatują przez ulicę, bo inaczej nie można powiedzieć to masakra. Ja jakoś potrafię jechać zgdonie z przepisami, bo jak widzę matkę z dzieckiem, która bez wyjsćia musi iść przy śmierdzącej, niebezpiecznej ulicy, a jeszcze jak pada to nie oszczędzają kierowcy pieszych to szok. Jadąc powoli- a tak się da bo sama tak jadę mozna naprawdę uniknąć tragedi na ulicach. Ciekawe czy Cię pędzący kierowcy mają rodziny?? Czy siedząc sobie w domu mają pewność, ze jakiś podobny do nich samych "debil" nie potrąci jego dziecka, żony??? To są ludzie "sprawni inaczej", kochajacy szybką jazdę. Proponuję usiąść do komputera i tam się wyżyć i pościgać się wyobrażając sobie że to Powstańców albo Szwoleżerów. Najgorsze jest to, ze jak coś złego się stanie to taki.... nie zrobi sobie krzywdy tylko komuś.
              Ostatnio nawet po Szwoleżerów to "inteligent" jechał 130km/h i na samym końcu ledwo wychamował przed Żołnierską, bo aż go zazuciło. No i nadział sie na policję. Takiemu dabilowi jak by wyleciało coś przed maskę, to by chyba nawet nie zauważył.
              Z własnego doświadczenia wiem, że jak sie trochę zwolni, albo jak się omija kałuże, zeby nie ochlapać pieszych to na pewno nie zachoruje się z powodu nudnej jazdy.
              Szanujcie życie, bo nie wiecie kiedy przyjdzie koniec...
              Jestem za i chętnie sama będę zgłaszała to policji.
              • tedglen Re: wypadek na Powstancow :-( 28.09.07, 10:59
                misiam14 napisała:

                > Ostatnio nawet po Szwoleżerów to "inteligent" jechał 130km/h i
                > na samym końcu ledwo wychamował przed Żołnierską, bo aż go
                > zazuciło. No i nadział sie na policję.

                Nie dość, że przekracza prędkość, to jeszcze cham. Za to chamowanie
                dostał jakieś pouczenie od policji i lekcję dobrego wychowania?


                > Szanujcie życie, bo nie wiecie kiedy przyjdzie koniec...
                > Jestem za i chętnie sama będę zgłaszała to policji.

                Wracasz mi wiarę w ludzi :)
            • plusja Re: wypadek na Powstancow :-( 28.09.07, 09:19
              > Dodatkowo proponuję widząc pirata drogowego, który jedzie setką,
              > gdzie ograniczenie jest do 30 czy 50km/h zgłaszać na policję wraz
              > z podaniem jego numeru rejestracyjnego

              Mam znajomego, który pracuje jako oficer w Komendzie Stołecznej.
              Dzwonienie na policję z podaniem nr rejestracyjnego mam sens kiedy
              doszło do wypadku, są poszkodowani czy nawet ofiary, itp. Samo
              zgłoszenie telefoniczne przekroczenia przepisów jeżeli nie wiąże się
              z czymś poważniejszym jest przyjmowane i odkładane ad acta ...
              Powód: problem z jednoznacznym udowodnieniem rzeczywistej winy.

              Może wybieram drogę na skróty, ale jak widzę to co się dzieje na
              Powstańców to w dalszym ciągu uważam, że tylko dobre progi rozwiążą
              sytuację przynajmniej Sam jeżdżę przepisowo i widzę jakie to
              powoduje zdenerwowanie kierowców jadących za mną i nieustanne próby
              wyprzedzania z maksymalną możliwą prędkością, co niestety nie wpływa
              na poprawę bezpieczeństwa na tej ulicy.
              Apelowanie do rozsądku też na niewiele się da: kultura jazdy
              polskich kierowców jest, mówiąc nieco delikatnie, pozostająca wiele
              do życzenia...
              Dodatkowo, może akurat na Powstańców jest to bardzo widoczne, jest
              tutaj mnóstwo dzieciaków, rozbrykanych, szalejących. A dzieci
              wiadomo - nie upilnujesz tak łatwo. To dodatkowy argument za tym
              żeby się nie bawić w apele i liczyć na rozsądek kierowców. Wypadki
              z udziałem dzieci są szczególnie tragiczne i bolesne ... Nie
              chciałbym być świadkiem czegoś takiego, naprawdę. I zupełnie nie
              trafiają do mnie argumenty przeciwników progów ("...wypadki były, są
              i będą..."); budowa infrastruktury (ronda, wykupy działek,
              poszerzenie ulicy) to bliżej nieokreślona, daleka przyszłość; na
              częste patrole Policji też nie ma co liczyć - zresztą widać ich z
              daleka i ich wpływ na cywilizowanie kierowców będzie ograniczony
              tylko do czasu kiedy stoją … a stoją rzadko! Dlatego sam nie mam nic
              przeciwko progom, chociaż są uciążliwe.
              • joanekjoanek Re: wypadek na Powstancow :-( 28.09.07, 10:18
                żal czytać, kiedy ktoś z uporem maniaka obstaje przy rozwiązaniu, które jest a) nierealne, lub b) złe.

                no przecież nie trzeba być geniuszem, żeby uznać za oczywiste, że progi na Powstańców wykonane być nie mogą.

                Wysokie progi nie mogą być zbudowane ze względu na autobus. Są zresztą również mordercze dla samochodów osobowych (również tych jadących przepisowo), ale już nawet nie w tym rzecz. Natomiast progi niskie po pierwsze robią potworny hałas (naprawdę potworny!), a po drugie wcale nie skłaniają do zwalniania. Bo z większą prędkością "wygodniej" po nich przelecieć bez zwalniania niż się nimi przejmować.

                Nie bez znaczenie pozostaje także fachowość wykonawców rozmaitych rozwiązań. Przykro mi, ale na tych przejściach dla pieszych oraz na skrzyżowaniu z Kopernika przed wypadkiem nie ochroni nawet ograniczenie do 10 km/h. Jeżeli nic nie widać, to wyskakujące w ostatniej chwili dziecko albo psa zabije także kierowca jadący zgodnie z przepisami - bo nie ma innej możliwości. A rozumiem, że inne "udogodnienia" mieliby realizować z grubsza ci sami ludzie, którzy wymyślili i zrealizowali te przejścia dla pieszych, tak? No to powodzenia życzę.
                • plusja Re: wypadek na Powstancow :-( 28.09.07, 12:43
                  joanekjoanek,
                  no to ja z uporem maniaka!
                  Progi na Powstańców można wybudować na tej części ulicy, na której
                  nie kursuje linia X, co już znacząco poprawi bezpieczeństwo (vide:
                  przejścia dla pieszych w okolicy kościoła). Zresztą progi na tej
                  ulicy i tak już są (prawda, że więcej niż mierne) na wysokości
                  sklepy Krystynka i autobusy dają sobie jakoś radę.
                  Wolałbym jednak mieć kontakt z samochodem jadącym 30km/h (lub
                  wolniej w okolicy progu) niż 110 km/h. Po to się w końcu instaluje
                  progi!! Znam kilka ulic w W-wie gdzie duże progi skutecznie
                  wymuszają jazdę 20km/h i jakoś mój samochód na tym nie cierpi. Gdyby
                  znalazł się jakiś „miszcz” , który chciałby je wziąć ze średnia
                  prędkością jaką mają samochody na Powstańców zrobiłby to pierwszy i
                  ostatni raz …. (drugi raz to już innym samochodem).
                  Nie twierdzę, że pomysł progów jest idealny – tak naprawdę to jedno
                  z gorszych rozwiązań, ale nie ma żadnych realnych szans na inne i tu
                  jest problem, Należy zatem (np. poprzez naciski na naszych radnych)
                  walczyć o rozwiązania docelowe a na szybko wybrać te, które da się
                  za rozsądne pieniądze i w rozsądnym czasie zrobić, czyli progi
                  właśnie (no może też jakieś barierki na przejściu dla pieszych w
                  okolicach kościoła).
                  Ostatnia sprawa: mnie wychowywano tak, że jak krytykuję to żebym
                  miał jakaś alternatywną propozycję na rozwiązane tego co krytykuję.
                  A jak nie mam to siedź człowieku cicho… Krytykować każdy głupi
                  potrafi, ale co z tego wynika?
                  A Ty jaki masz pomysł – bo jakoś trudno mi znaleźć w Twoim poście ….
                • wasyl1978 Re: wypadek na Powstancow :-( 29.09.07, 09:55
                  Wysokie progi nie mogą być zbudowane ze względu na autobus. Są
                  zresztą również
                  > mordercze dla samochodów osobowych (również tych jadących
                  przepisowo), ale już
                  > nawet nie w tym rzecz. Natomiast progi niskie po pierwsze robią
                  potworny hałas
                  > (naprawdę potworny!), a po drugie wcale nie skłaniają do
                  zwalniania. Bo z więks
                  > zą prędkością "wygodniej" po nich przelecieć bez zwalniania niż
                  się nimi przejm
                  > ować.

                  dawno nie zytalem takich bzdur :-(
                  1. autobus jezdzi tylko kawalkiem Powstancow, na pozostalej dlugosci
                  moga byc progi
                  2. progi zbudowane na przyklad z kosrki o dlugosci 2-3 metry
                  sprawdzaja sie bardzo dobrze (zanm miejsc gdzie na tych progach jest
                  przejscie dla pieszych) i nie sa drogie w wykonaniu.
                  3. przy predkosci 20 km nic w samochodzie sie nie niszczy
              • tedglen Re: wypadek na Powstancow :-( 28.09.07, 10:46
                plusja napisał:

                > Mam znajomego, który pracuje jako oficer w Komendzie Stołecznej.
                > Dzwonienie na policję z podaniem nr rejestracyjnego mam sens kiedy
                > doszło do wypadku, są poszkodowani czy nawet ofiary, itp. Samo
                > zgłoszenie telefoniczne przekroczenia przepisów jeżeli nie wiąże
                się
                > z czymś poważniejszym jest przyjmowane i odkładane ad acta ...
                > Powód: problem z jednoznacznym udowodnieniem rzeczywistej winy.

                Ale jednak zgłoszenie musi być zarejestrowane z zapisaniem numeru
                rejestracyjnego auta. Moim zdaniem warto zgłaszać takie sytuacje,
                nawet jeśli policja nie podejmie działań, to może się zdarzyć, że w
                ciągu jakiegoś czasu dojdą kolejne zgłoszenia pod adresem tego
                samego kierowcy, wtedy policja pewnie już się zainteresuje takim
                delikwentem. Nawet jeśli nie da mandatu, to sama wizyta
                dzielnicowego czy wezwanie na komendę da do myślenia "miszczowi". A
                może też być tak, że taki szybki-wściekły spowoduje za kilka
                kilometrów wypadek - wtedy takie zgłoszenie dla policji będzie jakąś
                wskazówką kto może być winny (w przypadku trudności z ustaleniem
                winy). Często jest tak, że nie ma świadków i ten winny kolizji
                zostaje uniewinniony a kosztami obciąża się poszkodowanego.

                Czasami, w sytuacji na prawdę dużego zagrożenia, gdy ktoś przekracza
                prędkość w sposób ewidentny (np. na ograniczeniu 30km/h jedzie
                100km/h) można zasugerować policji w trakcie zgłoszenia, że mamy
                podejrzenie, że kierowca jest pod wpływem alkoholu. Wtedy policja
                właściwie nie może odłożyć i zignorować takiego zgłoszenia. Może to
                niezbyt uczciwe, ale chyba trochę usprawiedliwione, właśnie ze
                względu na ignorancję policji w takich sprawach - czy nie mamy prawa
                do bezpieczeństwa i zajęcia się sprawą przez policję, opłacaną z
                naszych podatków?

                Dochodzi jeszcze aspekt "psucia statystyk" policji. Policja ma dobre
                statystyki i dużą wykrywalność przestępstw (premie, medale,
                odznaczenia), bo mnóstwo spraw, problemów, przestępstw mimo, że
                występują naprawdę do policyjnych statystyk nie wchodzą, bo nie są
                zgłoszone. Gorsze statystyki poskutkują lepszym dofinansowaniem,
                dosprzętowieniem policji i w efekcie poprawą bezpieczeństwo
                mieszkańców.

                Tak więc zachęcam gorąco do nieodpuszczania miszczom prostej, brońmy
                swojego i najbliższych bezpieczeństwa. A duża ilość zgłoszeń znudzi
                się policji i częściej zaczną odwiedzać z radarem taki rejon miasta.

                Takie jest moje zdanie, uważam, że warto drążyć skałę małymi
                kroplami.

                Inna sprawa, że dzwonienie na ząbkowską policję to sprawa niezbyt
                przyjemna, prawie zawsze traktują zgłaszającego jako zło konieczne a
                ton głosu sugeruje, że nie jesteśmy mile widziani...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka