Dodaj do ulubionych

Mam stracha

17.06.13, 21:35
witam,
jak dowiedzialam sie o idei blw to ogromnie mi sie to spodobalo, a teraz im blizej do rozszerzania diety tym wiecej obaw.
mam ksiazke bobas lubi wybor i powoli czytam ale troche nie mam czasu
nie umiem przekonac sie ze na pewno dobrze robie

zewszad glosy o schematach, glutenie, ze jak 6mcy to juz musi normalnie jesc itp
zaczelam wymiekac, tym bardziej ze mlody na mm (jeszcze resztka kp) i je bardzo czesto, co 2-3h, jedna przerwa nocna 4h, i moze on potrzebuje wcinac juz miecho a ja go tu mleczkiem wink
blw wydaje sie proste, fajne, a jak czytam na watkach ze musi byc zupka, deserek, kaszka itp to mi slabo
juz glupieje czy nie skrzywdze dziecka
juz sie boje gromow od pediatry ze jeszcze diety nie rozszerzam i wyrzutow babc
potrzebuje wsparcia

niby taka prosta sprawa jak jedzenie a mnie to jakos przeraza, ze za malo wiem i zrobie cos zle, dajac jedzenie do zabawy i ze cos przeocze, typu ten gluten czy inne cholerstwo o ktorego istnieniu nawet nie wiem
Obserwuj wątek
    • joshima Re: Mam stracha 17.06.13, 21:47
      marcowa_aprilla napisała:

      > zaczelam wymiekac, tym bardziej ze mlody na mm (jeszcze resztka kp) i je bardzo
      > czesto, co 2-3h, jedna przerwa nocna 4h, i moze on potrzebuje wcinac juz miech
      > o a ja go tu mleczkiem wink
      Proszę Cię. A czym dziecko karmione mm różni się od karmionego piersią. Naprawdę wierzysz w to, że one mają różne potrzeby? Kieruj się intuicją i sercem a nie jakimiś schematami, wymyślonymi nie wiadomo na jakiej podstawie. Przez całe pokolenia nie było żadnych schematów i nie wymarliśmy wink

      > blw wydaje sie proste, fajne
      Bo jest. Radość z jedzenia z samodzielności, ze wspólnych posiłków.

      > a jak czytam na watkach ze musi byc zupka, deserek, kaszka itp to mi slabo
      No i słusznie. Jeszcze się Twoje dziecko nawcina zupek i deserków, tylko się nauczy łychą machać wink

      > juz glupieje czy nie skrzywdze dziecka
      W takim razie ja "krzywdzę" już drugie.

      > juz sie boje gromow od pediatry
      A po co o tym z pediatrą rozmawiać? Co ma pediatra do tego jak i czym karmisz swoje dziecko? Pediatra ma zbadać, zmierzyć osłuchać i zakwalifikować do szczepienia. Nic więcej nie potrzeba.

      > niby taka prosta sprawa jak jedzenie a mnie to jakos przeraza,
      Uważaj, bo robienie z jedzenia "sprawy" może się źle skończyć. Wrzuć na luz. Jedzenie to jedna z najbardziej naturalnych czynności i niech taka pozostanie. Naturalna a nie obliczona i poddana schematom, tabelkom i kontroli lekarskiej.
    • dagnyy5 Re: Mam stracha 17.06.13, 21:48
      hmmm, a może po prostu nie czytaj wątków o zupkach i deserkach, tylko przejrzyj te na tym forum? nic nie czytałam w necie o "tradycyjnym" rozszerzaniu diety, więc się nie stresowałam. za to zrobiłam duży przegląd stron/wątków blw.
      dziecka nie skrzywdzisz, mój ma 16mcy i nie wygląda na bardzo skrzywdzonego wink
      pediatra co jakiś czas się pyta, jak u nas z jedzeniem, mówimy, że dobrze. nie dopytuje, nie narzuca się, nie krytykuje.
      jedna babcia kibicowała od początku, druga była Ciebie będzie smile
      jak Twój synek ma 4 miesiące z hakiem, to jeszcze masz trochę czasu, żeby na spokojnie zgłębić to, czego chciałabyś się dowiedzieć. reszta wyjdzie w praniu wink
      • dagnyy5 Re: Mam stracha 17.06.13, 21:51
        przepraszam, kawałek tekstu gdzieś mi umknął, miało być:
        jedna babcia kibicowała od początku, druga była pełna obaw, a teraz się zachwyca. u Ciebie też tak będzie smile
    • marcowa_aprilla Re: Mam stracha 18.06.13, 08:54
      dzieki dziewczyny, tego mi trzeba smile

      staram sie nie czytac watkow o rozszerzaniu diety wg schematow ale uczestnicze w forum rowiesniczym i tam prawie wszystkie juz daja papki, owocki, deserki, zupki, soczki i tak zaczelam miec watpliwosci czy moja decyzja o blw jest ok
      bo skoro 99% idzie tym trybem to czlowieka troche niepokoi

      czekam az skonczy 6 mcy tak czy inaczej, chyba ze nie bedzie jeszcze sam siedzial to dluzej i chyba musze sama sie umocnic ze tak bedzie dobrze, bo na razie to argumenty mam takie ze to fajne, wygodne i latwe smile
      • joshima Re: Mam stracha 18.06.13, 09:26
        marcowa_aprilla napisała:

        > bo na razie to argumenty mam takie ze to fajne, wygodne i latwe smile

        Zdrowe i naturalne...
      • nanena Re: Mam stracha 22.06.13, 13:26
        marcowa I love U, wiesz o tym big_grin
        ja tez jadę z BLW i mam takie same obawy, dzięki za wątek,
    • awidyna Re: Mam stracha 18.06.13, 09:47
      Ja niedawno zaczęłam zabawę z BLW. Nawet założyłam wątek o zakrztuszeniach bo tego najbardziej się bałam. Jak na razie Mała radzi sobie dobrze, co większe to wypluwa co mniejsze to połknie. Schematami się nie martw bo to nawet da się trochu połączyć, a nic się nie dzieje, jak czegoś nie dostanie w odpowiednim czasie. Nie trzymam się również jakichś stałych pór co do jedzenia. Wiadomo, że na tym etapie mleko to podstawa. Jeśli jem jabłko to kroje Małej słupek i daje, zachwyt ogromny! Zębów nie ma ale odgryza wink Wczoraj banana zmultała i też zachwycona bo słodziutkie. Uwielbia brokuły, które chyba najłatwiej w ręce leżą. Za marchewką nie przepada, za to wczoraj dałam ziemniaki utłuczone z masłem to ciężko było oderwać. Najbardziej zaskoczyła mnie jak dałam jej deserek ze słoiczka. ja tu jadę z łyżeczką a Mała się wyrywa do niej. Jak jej podałam łyżeczkę to już tak zostalo wink ja tylko zamaczam w jedzonku i podaje. Nie daj Boże abym sama chciała karmić! Więc nawet jak ugotujesz tę zupę to jak się dziecko nauczy jeść łyżką to i babcię uspokoisz i pediatrę wink Wiesz, co do pediatrów... na hasło BLW milkną bo nie słyszeli ;D A Ty masz jeszcze czas na oswojenie się, książkę czytaj - też ją przeczytałam, nawet kucharską dokupiłam, bo mimo, ze żywieniem zajmuję się zawodowo to czasami brakuje pomysła wink Powodzenia.
    • murwa.kac Re: Mam stracha 18.06.13, 10:13
      my tez BLW i inaczej sobie nie wyobrazam.
      tylko ja ortodoksyjnie czekalam, az usiadzie tongue_out

      nigdy nie patrzylam na zadne schematy (co najwyzej orientacyjnie, zeby wiedziec co podac, ale mocno ich sie nie trzymalam), nigdy nie odmierzalam, nie wazylam, nie przeliczalam.
      zaufalam dziecku po prostu. ile mial chec zjesc, tyle dostal.

      nie podawalam nigdy zadnych kaszek, deserkow. dostawal kasze zwykle (ugotowane na sztywno, do reki), owoce swieze, warzywa. sam wybieral co chce zjesc i ile.
      problemow z odzywianiem, waga etc nigdy zadnych nie mielismy i nie mamy.

      wprowadzenie glutenu odbylo sie za pomoca skorki chleba.
    • kasiap0585 Re: Mam stracha 20.06.13, 14:27
      Witaj,
      O BLW się dowiedziałam (z netu) jakoś zaraz po porodzie. Od razu mnie to zaciekawiło.
      Dodam, że też od zawsze, nawet jak jeszcze dziecka nie miałam to słysząc "rozszerzanie diety" włos mi się na głowie jeżył smile zupełnie nie wiem dlaczego. Też w ogóle tego nie czułam. Tabele rozszerzania diety, mililitry, zupki, deserki i inne pierdoły grrrr...
      I nagle czytam, że przy blw nie ma czegoś takiego, że dziecko powinno zjeść ileś tam mililitrów, że kierujemy się intuicją, że to właściwie dziecko sobie dietę rozszerza...
      Myślę - to coś dla nas!
      Jednak z drugiej strony słyszę zakrztuszenia, zadławienia...
      Kurczę, może najpierw spróbuję łyżeczką, a jak tylko siądzie i zęby będą to szybciutko coś do rączki w kawałku.
      Ale córka moja łyżeczką i papką pogardziła, a ja się przyznam, że też cierpliwości nie miałam. Po pierwsze w ogóle nie pozwalała się karmić. Sama wyrywała łyżkę i smakowała co tam na niej jest za każdym razem się krzywiąc bardziej. Po około siódmej papce stwierdziła, że jakieś ochydztwo jej ciągle podaję i już przestała próbować, od razu głowę odwracała. Ale do mojego talerza to pierwsza i co tylko w rączce to i w buzi. No to sobie myślę dla niej tylko blw! I tak się zaczęło. Całkiem niedawno bo od około 10ciu dni, ale idzie super. Karmię ją czasem tylko mięsem, ale z ręki nie łyżeczki.
      Siekam drobno pierś kuraka i mieszam z ziemniakiem i odrobiną masła formując kuleczki. I między kolejnymi kawałkami brokuła proponuje te kuleczki i mała szeroko buzię otwiera smile
      Jak pojawi się chwyt pęsetowy to myślę, że sama da radę smile
      Nie obyło się oczywiście bez "opieprzu" ze strony teściowej smile
      Że jak to tak można, po pierwsze dlaczego tak późno (6mies.) po drugie, że nie mam kontroli
      nad tym ile dziecko zje... i ostatnie najlepsze (chodzi o gryzienie/rozdrabnianie dziąsłami: "biedne dziecko... tak od razu musi się nauczyć jeść" big_grin
      Gluten to też dla mnie czeski film, więc zrobiłam jak inne forumkowiczki i dałam po prostu chleba do ciamkania smile
      Pozdrawiam i życzę sukcesów w blw smile
      • marcowa_aprilla Re: Mam stracha 20.06.13, 20:56
        dzieki za twoj post, mam praktycznie te same odczucia nt tabel, glutenow i innych takich, normalnie zimny pot mnie oblewa na sama mysl smile
        bedzie blw :0
        • misieuszy Re: Mam stracha 21.06.13, 05:39
          też się zestresowałam jak trafiłam niedawno na forum 'rozszerzanie diety' a tam mililitry i schematy. najlepiej chyba nie czytać wink
          jeśli obawiasz się krytyki z różnych stron, to na pewno po przeczytaniu książki poczujesz się pewniej.
          u nas do 6 miesięcy jeszcze miesiąc i też zaczynamy BLW. na razie syn podgląda jak jemy wink
    • laff.irynda Re: Mam stracha 25.06.13, 13:09
      Po pierwsze wyluzuj.... jedzenie to przyjemność smile
      Po drugie poczekaj aż dziecię samo się poczęstuje z twojego talerza.
      Po trzecie nabierz dystansu do bałaganu, powlepianych kasz, sosów we włosy i inne części ciała niekoniecznie służące do jedzenia big_grin
      Po czwarte... to sama już znajdziesz swoje....

      Dla porównania, moja M jest młodsza o 3 tygodnie od kuzyna. My na BLW, młody wg schematów i tabelek.... (My trzymałyśmy schemat ale tylko tak ogólnie i głównie ze względu na alergie pokarmowe męża, żeby było łatwiej znaleźć winowajce).
      Moja M rozwija sie idealnie, waga dokładnie po środku. Obiady gdy mąż wraca z pracy jadamy razem. Każdy sam własnymi sztućcami - M ma teraz rok.
      Na ostatnim spotkaniu rodzinnym, ja po prostu nakładałam M tylko na talerz, a kuzynka biegała za swoim młodym ze słoiczkami i łyżeczkami. Ja ze spotkania rodzinnego pamiętam wiele, mogłam spokojnie porozmawiać z dawno nie widzianą rodziną, ona pewnie tylko to co zwykle czyli ich młody i słoiczki... smile

      Owszem dzieci są różne i nie zawsze w 6 miesięcy opanują jedzenie. Ale warto spróbować, mino wszelkich lęków, strachu i konieczności przyznania się że robisz inaczej.

      Ja z tych co wolą iśc pod prąd (chustowanie, NHN, BLW i mocno stawiam na samodzielność M - tzn chce coś sama spróbowac to ją dopinguję, wspieram, podtrzymam ale nie sadzam samej, nie gadam "uważaj bo spadniesz" itp). Moja mama nie była przekonana do BLW, akurat jak przyszło rozszerzanie diety musiałam wrócić do pracy i M została właśnie z nią. Ale po kilku dniach mama się przekonała do tego. Mam świadomośc że nie raz jej próbowała coś wcisnąć na siłę do buzi, jak mniej zjadła. Bo jak wracałam to na początku próbowała mi zdać relację z tego ile M zjadła, często zostawiała miseczki zponaczynanymi posiłkami... Ale mnie to nei interesowało i kwitowałam stwierdzeniem, że jest uśmiechnięta to znaczy że na pewno nie jest głodna. Teraz moja mama nie może uwierzyć że M sama wcina widelcem śniadania i obiady. Nad łyżeczką nadal pracujemy....

      I przyznam sie szczerze że rzeczywiście czasem ciężko po raz kolejny sie "tłumaczyć" jak ja to zrobiłam że M teraz samodzielnie robi to, to, czy tamto.... Bo dziecko w tym wieku nie powinno umieć tego, tego czy tamtego.... smile

      Zawsze mówię że to moja intuicja nas prowadzi a nie książki. smile
    • marcowa_aprilla Re: Mam stracha 25.06.13, 14:15
      dziewczyny, dzieki ponownie,
      pytanie tylko o te produkty, czy jednak trzymac sie jakiegos schematu wprowadzania kolejnych rzeczy?
      mozna gdzies o tym sensownie poczytac co w jakim miesiacu mozna bezpiecznie podac?
      i co z tym glutenem nieszczesnym?
      • murwa.kac Re: Mam stracha 25.06.13, 14:33
        najsensowniejsza dla mnie tabelka:

        www.borstvoeding.com/voedselintroductie/schema/engels.html
        w dalszym ciagu orientacyjnie, ale z tych spotkanych gdzies po drodze na necie - ta zdaje sie byc najlepsza.
        • laff.irynda Re: Mam stracha 25.06.13, 21:34
          No i tu się pojawia definicja "orientacyjnie" smile
          U nas cebula - surowa jedzona od 9-10 miesiąca jest. smile A najlepszy z możliwych obiadków to własnoręcznie zwijane tortille (kurczak, sałata lodowa, papryka, ogórek zielony i kwaszony, feta, oliwki, cebula surowa, pomidor, sos czosnkowy lub tzatziki, ketchup). M dostaje kawałki warzyw i mięska na talerzyk i do tego paseczki tortilli. CHoć ostatnio koniecznie chciała gryźć mojego zawijańca. smile

          Mieszać Ci więcej nie będę. Zacznij od standardu - ziemniaczek, marchewka i brokuł.... A resztę to i tak cię dziecko poprowadzi. smile

          Ja korzystałam z tabelek na Osesek.pl bo tam znalazłam informację jakie przyprawy kiedy "można" wprowadzać. A jakoś tego się najbardziej bałam, choć teraz z perspektywy czasu nie wiem dlaczego. smile
    • kluska77 Re: Mam stracha 27.06.13, 00:48
      Ale weź, nic się nie stanie jak zaczniesz trybem mieszanym, przecież pierwsze miesiące to tak naprawdę próbowanie jedzenia i tym ważniejsze, by dziecka nie zniechęcić. Jeśli boisz się anemii, zawsze możesz dać trochę papkowatej maziaji z mięsem, a BLW prowadzić niezależnie. U nas był problem z przełykaniem, więc byliśmy skazani na papki, kilka razy się poddałam i było mi z tym źle, ale po jakimś czasie zaskoczyło i teraz mała sama odstawia się od papek. Resztki słoików zużywamy jako sosy do makaronu i warzyw. Pamiętaj, że książka to tylko książka, a każde dziecko jest wyjątkowe i po swojemu zaczyna poznawać kulinarny świat. smile
      • awidyna Re: Mam stracha 27.06.13, 08:38
        BLW to nie restrykcyjne wytyczne wink to tylko propozycja jedzenia inaczej wink najważniejsza jest intuicja. Ja już wcześniej napisałam, ze u mnie problem niejako rozwiązał się sam jesli chodzi o zupki wink Dałam Małej słoiczek z jabluszkiem (jakiś nowy trend bo teraz goście sloiczki noszą wink) i jak zaczęłam karmić to Mała aż się wyrywała a ja nie wiedziałam, ze to łyżkę chciała wink no i sama je. Nawet w BLW jest napisane że łyżką można, ale nie karmić tylko dziecko samo niech sobie nią je. Wczoraj zrobiłam jej zupkę z cukinii, ziemniaczka, indyka i natki pietruszki to zjadła, ze jej się uszy trzęsły. Moja rola to wyłącznie zamaczanie w zupie łyżki. Przy obiedzie zjadła różyczkę brokuła a potem jeszcze jabłuszko rozmiękczone w mikrofali. Jedno nie wyklucza drugiego wink Ważne aby nie wmuszać w dziecko jedzenia, i aby starało się poznawać różne smaki "pojedynczo", różne konsystencje i miało wybór. U mnie np marchewka odpada całkowicie bo Mała nawet do ręki jej nie chce wziąść. nie lubi i koniec, więc nie daje i nie wmuszam.
        • marcowa_aprilla Re: Mam stracha 27.06.13, 20:29
          tak, wiem ze nierestrykcyjne i nie wzbraniam sie jakos strasznie od sloikow/papek
          chyba najbardziej sie boje ze dajac jedzenie tak sobie zaniedbam jakies kwestie zdrowotne, wlasnie typu malo zelaza czy cos
          i niepotrzebnie sie naczytalam o zupkach, deserkach i jakies to trudne mi sie wydaje to karmienie, ze trzeba o tym wielce myslec, planowac, specjalnie gotowac
          • awidyna Re: Mam stracha 28.06.13, 06:58
            wink rozumiem Cię. Mnie może jest o tyle łatwiej, że jestem "żywieniowcem" i znam wszystkie triki jak przygotować i ugotować aby produkty nie straciły swoich wartosci odżywczych, i jakie produkty zawierają poszczególne składniki odżywcze. Ale nie bój się, nie zagłodzisz dziecka w tydzień wink Większość składników magazynuje się w organizmie. A Twoje dziecko ma anemię? Jak z wagą? Wszystko ok? Bo jesli tak to naprawdę zaufaj sobie i dziecku i rozszerzajcie dietę wink
            • marcowa_aprilla Re: Mam stracha 28.06.13, 09:46
              nic mi nie wiadomo zeby mial aneemie, warto to spr profilaktycznie? wazy 9200 , ubranka rozm 80 smile wiec chyba zapasy ma....
              • awidyna Re: Mam stracha 28.06.13, 10:39
                No to jest "kawał chłopa" wink Morfologię warto zrobić przed rozszerzaniem diety, pewnie pediatra da skierowanie. Waga nie powie nam czy ma anemię czy nie. A jak jest informacja, ze czegoś brakuje, wówczas można trochę pokierować dietą maluszka i będzie bez stresu wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka