Uprzejmie proszę o przebrnięcie przez poniższy tekst i poradę co do samego modelu lub chociaż o odpowiedzi dotyczace samego użytkowania fotelików.
Im więcej czytam na ten temat, tym mniej wiem, co wybrać (a chcę zaplanować mniej więcej cały okres fotelikowania). Normalny człowiek idzie do Tesco i kupuje fotelik za 99zł w promocji i sądzi, że zrobił świetny interes. Ja nie umiem, a kończy mi się powoli czas
Priorytetem jest oczywiście bezpieczeństwo, ale także wygoda w użytkowaniu i cena. Fotelik od 0, 2 samochody: 3-drzwiowa Corsa, 5-drzwiowa Vectra, oba z isofixami na tylnej kanapie i wyłączaną poduszką pasażera (Corsa).
W tej chwili jestem na etapie:
Klippan Kiss2 - najnowsze odkrycie, 0-18, testy adac 4* + TestPlus (jako jedyny w tym zestawieniu, co czyni go fotelikiem idealnym?). Do wózka nie wepnę, ale na krótkie i "czyste" dystanse łupinkę mogę przewieźć jako walizkę - wysuwana rączka (chociaż przy mokrej nawierzchni lub przez ulicę wydaje sie to nietrafionym pomysłem - kurz, brud, spaliny). Do wózka chyba nie pasuje zadnego. Pasy+Isofix. Najbrzydszy fotelik, jaki widziałam, ale to akurat mało ważne

Z tylnego siedzenia Corsy raczej go nie wyjmę łatwo - raz, że mało miejsca (raczej nie przejdzie między siedzeniami bez cyrkowych akrobacji), dwa, że razem z dzieckiem nie będzie przecież ważył 5kg przez cały czas

Po kiss2 - fotelik 15-36. Kosztowo wyjdzie ok. 1400 za Kiss2 + ok. 1000 za 15-36 i zamykam się w dwóch fotelikach. Opinie/opisy użytkowania jedynie na zagranicznych stronach, w Polsce model chyba mało znany?
Kiddy Evolution Pro 2 - adac, pasy lub isofix. Ciężki, ogromny i toporny, ale ma genialną funkcję rozkładania siedziska na prawie płasko po wyjęciu z samochodu i pasuje do wózka - ale czy będę tego używać na tyle czesto, aby ta funkcja była priorytetem? 0-13. A potem? 9-36 mnie nie przekonują, więc po drodze jeszcze 2 foteliki. A więc koszt 750 (+600 baza) i ok. 2000 (?) w sumie na 9-x i 15-36. Opcja prawie najdroższa. Brak jakichkolwiek opinii użytkowników (tych, co już potrafią mówić i pisać)
Maxi Cosi + FamilyFix/2wayfix. Czyli jedna baza z dwoma całkiem niezłymi fotelikami (pebble/cabrio 0-13, pearl/inny 9-18). 0-13 pasuje do wózka, jest na tyle mały, że powinien dać się wyjąć z Corsy. Wygoda, ale także opcja, w której teoretycznie oszczędzam na bazie, ale i tak sumaryczny koszt pierwszych dwóch fotelików to 2000. A potem 15-36 za ok 1000. Firma/modele bardzo popularne i cenione - czy słusznie?
Cybex Sirona: adac, ładna

, 0-18, funkcja obrotu fotelika przy wpinaniu dziecka chyba mistrzostwo świata, ale niestety cena przeraża. Opinii nie czytałam.
I nie wiem, co wybrać. Wiadomo - najważniejsze bezpieczeństwo, ale dobrze by było, aby było także wygodnie
Jak długo używa się 0-13 jako nosidełka (z wpinaniem do wózka)? Zależy od wagi na pewno, trybu życia itd., ale czy jest to funkcja bardzo przydatna? Czy czesto to wykorzystujecie? Wydaje mi się, że w pewnym momencie - gdy dziecko jest już cięższe lub gdy zaczyna korzystanie ze spacerówki (czyli czasem juz po 6m) fotelika już się z samochodu nie wyjmuje, więc to, czy fotelik się wpina do wózka i czy latwo go wyjąć schodzi na dalszy plan. Jeśli jest to super przydatna funkcja - Maxi Cosi lub Kiddy. Jeśli nie - Sirona lub Klippan.
Jak (z Waszego doswiadczenia) wygląda w małych samochodach wpinanie dziecka do fotelika rwf na tylnym siedzeniu w 3-drzwiowym aucie? Czy jest to tak problematyczne, że fotelik obrotowy mógłby być wybawieniem? Wtedy ideałem jest Sirona. A jeśli można sie przyzwyczaić, to Klippan.
Przekonuje mnie też w fotelikach opcja z tylną nogą i przednim hm, wspornikiem, blokada? Wydaje się to zapewniać większą stabilność. Czy słusznie?
Nie wykluczam opcji całkowitej przesiadki do większej Vectry, wtedy problem wyjmowania fotelika i samego wkładania dziecka wydaje sie banalny i prosty, ale chyba wolałabym, aby fotelik był w miarę wygodny dla obu - bo wszystkie foteliki spełniają (przynajmniej wg adac i/lub TestPlusa wysokie normy bezpieczeństwa). Przewożenie na przednim fotelu w Corsie (co byłoby wygodne) nie przekonuje mnie (zresztą tam tylko pasy, a np. Kiddy na pasach tak się potwornie ruszał we wszystkie strony, że chyba tylko isofixowi ufam)
Fotelik muszę kupić w przyszłym tygodniu, inaczej będę zmuszona wrócić na piechotę po porodzie z dzieckiem w gondoli