Dodaj do ulubionych

Płynie...

07.01.11, 09:05
U nas wszystko płynie. Temperatura +5 stopni. Spacer ze zwierzyną bardzo krótki, bo nawet kotom łapy się rozjeżdżały, nie mówiąc już o mnie :) Ślisko, mokro, brrr... mało przyjemnie. Gdyby to była połowa lutego, to nawet bym się już cieszyła, ale teraz trochę za wcześnie...
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Płynie... 07.01.11, 11:45
      Płynie. Wreszcie można wietrzyć jak Panbuk przykazał :)
      • se_nka0 Re: Płynie... 07.01.11, 13:12
        Płynie,śnieg w oczach znika, same brudy widać .
        • lellapolella Re: Płynie... 07.01.11, 14:34
          u mnie, jak mówi chłop, plus zero:) wczoraj duło i podwiewało pod dachówki, w efekcie od bladego świtu cieknie mi z sufitu po jednej stronie domu:/Plusy: mam wreszcie trochę ruchu, bo nie nadążam z wykręcaniem szmat, no i jaka satysfakcja, że malowanie odłożyliśmy na później, kiedy zimowa nuda będzie już nie do zniesienia! :)
          • yoma Re: Płynie... 07.01.11, 14:38
            Wiadro podstaw :) Współczuję...
            • lellapolella Re: Płynie... 07.01.11, 15:30
              nie da rady, nie kapie z sufitu, tylko płynie po ścianie, cała strona, w sumie 3 pomieszczenia. Dobra, czas na strych powalczyć ze szmatami, zara będzie ciemno a wtedy już na pewno moja głowa zostanie na krokwi:)
              • se_nka0 Re: Płynie... 13.01.11, 10:10
                Bez gumowiaków i parasola nie da się dziś ruszyć. Delikatnie korzystam ze spacerów, bo myślę tylko, żeby się nie zaziębić, nie złapać kataru.Nie zmarznąć, nie zmoknąć. He, he jak francuski piesek, ale zdrowa muszę do wtorku dotrwać. Czego i wszystkim życzę.
                • leloop Re: Płynie... 13.01.11, 10:15
                  Senko,
                  dzielna jesteś :)
                  • yoma Re: Płynie... 13.01.11, 10:17
                    Otóż :)
                    • bakali Re: Płynie... 13.01.11, 10:30
                      U mnie po śniegu zostało tylko wspomnienie. Świat wygląda jak na wiosnę: wyłania się przyduszona trawa, słońce nieśmiało grzeje, ptaszki śpiewaja. Pięknie jest.
                      • yoma Re: Płynie... 13.01.11, 10:37
                        U mnie resztki. Wiosnę zapowiadają na niedzielę. Ma być słonecznie i ciepło.
                        • dorkasz1 Re: Płynie... 13.01.11, 12:06
                          U mnie szaro, buro, brzydko, mokro i wogle...
                          • leloop Re: Płynie... 13.01.11, 14:30

                            > U mnie szaro, buro, brzydko, mokro i wogle...
                            podobnie :( ale ciepło, cienki polar w zupełności wystarcza ale i tak z chałupy się nie chce wychodzić :/
                            • yoma Re: Płynie... 13.01.11, 16:00
                              Spaaaaać
                              • se_nka0 Re: Płynie... 13.01.11, 16:31
                                Wykonać !!! :)
                                • yoma Re: Płynie... 13.01.11, 16:39
                                  Wykonuj. Ja nie mogę, bo mi się rytm dobowy przestawi :)
                              • horpyna4 Re: Płynie... 13.01.11, 18:16
                                Mądre zwierzęta przy takim krótkim dniu zapadają w sen zimowy. W ogóle uważam, że wstawanie wcześnie do pracy o tej porze roku jest niefizjologiczne i przez to szkodliwe.
                                • yoma Re: Płynie... 13.01.11, 18:38
                                  Święte słowa, pani Horpyno, święte :)
    • moonshana Re: Płynie... 13.01.11, 16:57
      co płynie to płynie, a co zamarznięte to grozi połamaniem kończyn. dziś na spacerze z psem odstawiłam balet na lodzie. łąki częściowo oblodzone, częściowo błoto-po-kolana. lazłam po tym oblodzonym i sama się zadziwiłam: nie wiedziałam że w tym wieku mam tak giętkie kości i taaaakie figury potrafię wykonać.
      • yoma Re: Płynie... 13.01.11, 17:10
        Aparatu nie miałaś? :)
        • moonshana Re: Płynie... 13.01.11, 17:24
          w sensie: fotograficznego -aby uwiecznić figury, czy ortopedycznego - na wszelki wypadek ?:)
          • yoma Re: Płynie... 13.01.11, 17:30
            Fotograficznego, aby uwiecznić :)
            • moonshana Re: Płynie... 13.01.11, 17:50
              nie miałam, ale z tyłu mnie coś boli. przypuszczalnie od tych nagłych wymachów kończyn górnych.albo sobie coś nadwyrężyłam, albo dawno nie używane mięśnie krzyczą: jesteśmy!jesteśmy!!!
              • yoma Re: Płynie... 13.01.11, 18:38
                Myślę, że to drugie, weź gorącą kąpiel :)
                • lellapolella Re: Płynie... 14.01.11, 14:46
                  Moonshana, u mnie też tak...mówię Zośkowi: powoli, chłopie, chcesz łapy połamać albo se te cholerne stawy biodrowe powykręcać? a potem on biegnie a ja piruetuję;)
                  • dorkasz1 Re: Płynie... 14.01.11, 18:24
                    Dobrze, że u mnie takie pustkowie... Strach pomyśleć co by ze mnie zostało, jakby ta moja psio-kocia banda zaczęła mnie ciągać po tym lodzie co to jest gruby jak ... nie wiem co. A tak każdy źwierz idzie spokojnie na swoją stronę, gdzie załatwia swoje sprawy. Żadnego ciągania smyczy i wymuszania kierunku. Wracamy już zgodnie całą kupą, 16 łap i dwie nogi. Czasem dodatkowo 4 łapy sąsiadki Berty, która jest psiapsiółką naszej Milki picasaweb.google.com/dorkasz1/Zwierzaki#5432648008752164066
                    • yoma Re: Płynie... 14.01.11, 19:12
                      Fajne :) Na 65 kwintesencja otrząsania się.

                      BTW nie wiecie, co to za zielsko za Bertą, foto nr 67? Pełno tego rośnie, że wstyd nie wiedzieć...
                  • moonshana Re: Płynie... 14.01.11, 19:19
                    toteż właśnie. zaraz znów idę na spacer z dziadem. chodniczkiem będziem się przemieszczać, chodniczkiem. jak się bydlę zachować nie potrafi, to na łąki chodzić nie będzie. a mnie jeszcze to coś z tyłu boli, do ciężkiego walca.
                    • krista57 Re: Płynie... 14.01.11, 20:25
                      Dorkasz..tak oglądałam zwierzaki a łapczywie bardziej co zielone .
                      Wklej proszę jeszcze raz link z ogrodem .Zgubiłam go gdzieś.

                      Przy okazji zamordowała warzywa-jak mówi mój znajmy-czyli rozpaćkały się przy gotowaniu.
                      • dorkasz1 Re: Płynie... 15.01.11, 09:39
                        Kristo, miło że się odnalazłaś... ależ proszę bardzo picasaweb.google.com/dorkasz1/NaszOgrod#

                        Yoma, te cholerne chaszcze za Bertą, to nawłoć ogrodowa porastająca cały teren naszego osiedla. Jesienią jest cudnie, żółciuśko, a później powstają tryliardy nasionek, które się sieją, sieją, sieją... Za Bertą właśnie gotowe nasionka, które czekają na wiosenne wiatry, które je rozniosą na cały świat. A ja później plewię, plewię, plewię... Albo wyrywam już gotowe z długaśnymi rozłogami.
                        • yoma Re: Płynie... 17.01.11, 20:09
                          Aaaaaaaaa...

                          No i wszystko jasne, bo mnie nawłoć nie kocha. Dzięki :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka