28.09.14, 08:50
a jak twój imbir, z ciekawości?
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: Wadera 28.09.14, 09:31
      Ómarł, rósł sobie rósł, ale okazało się, że tylko w górę:(
      • yoma Re: Wadera 28.09.14, 10:25
        U, przykro mi. Mój w zwykłej, acz szerokiej doniczce rozrósł się jak wściekły.

        Żadnego kłącza nie puścił? Góra umiera po jakimś czasie...
        • wadera3 Re: Wadera 28.09.14, 20:07
          Odszczekuję, właśnie wróciłam z działki, miałam zamiar(m.in.) wywalić ów cały umarły imbir, i okazało się, że ten i ów się rozrasta i puszcza, tylko strasznie późno jakoś.
          Ja mam jakiś mikroklimat na tej działce, wszystko u mnie później.
          U ludzi, nawet w tej chwili marcinki w pełni kwitnienia, u mnie dopiero nieśmiało się otwierają, większość jeszcze w pączkach.
          • horpyna4 Re: Wadera 28.09.14, 22:09
            Akurat marcinki to otwierają się różnie, bo są różne. Jedne kwitną we wrześniu (nawet na początku września), inne w październiku. Różnice w porach kwitnienia są nawet między odmianami jednego gatunku.

            Oczywiście nie twierdzę, że u Ciebie nie jest wszystko później, tylko akurat po marcinkach trudno to stwierdzić. No, chyba że pochodzą z podziału jednego egzemplarza.
            • wadera3 Re: Wadera 28.09.14, 22:31
              Mam dwie i pół kępy marcinków, jedna podebrana od działkowych sąsiadów, znaczy przeszła na moja stronę, i właśnie ta ledwo kilka kwiatków ma, tymczasem u sąsiadów matka w pełni kwitnienia.
              Druga kępa przywieziona z podlaskiej Dużej Wsi, dopiero pączkuje, a trzecie pół, zaplątane wśród podlaskich floksów, nawet chyba nie ma ani jednego pączka.
              Mało tego kocimiętka całą wiosnę i lato ledwo wegetująca, nagle buchnęła i zielenią i kwiatami.Z mikrej kępki nagle zrobiła mi się kocimiętkowa wyspa.
              Smagliczka nadmorska powtarza kwitnienie, które wiosną było takie sobie, teraz zaś obsypana kwiatkami jakby nie październik się zbliżał tylko czerwiec.
              Nawet wychuchane kosmosy, czyli motylki, całe lato rosnące z niechęcią, i dorastające do max 30-40 cm, teraz poodbijały i mam krzewy kosmosowe wysokości około metra.
              Cuda, panie.
              A uschnięte sosny, o których pisałam nagle tu i ówdzie puszczają zielone odrostki.
              Na mojej działce siły nieczyste się panoszą.
              • horpyna4 Re: Wadera 29.09.14, 07:55
                E tam, pewnie działkę ktoś zauroczył, a teraz odczynił urok i wszystko "buchło".
                • wadera3 Re: Wadera 29.09.14, 09:41
                  Taaaa, co roku chyba zauracza i oduracza ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka