szadoka
29.04.15, 18:37
chyba zamordowałam mojego wielkiego hibiskusa. Od kilku dni zostawiałam go na zewnątrz i dziś jak wróciłam pracy znalazłam go ledwie żywego. Wygląda jakby był przesuszony. Nie jest oczywiscie, bo go podlewalam wieczorem, i deszcz też go podlał. Wszystkie liście wiszą smętnie. Możliwe , że go przeziębiłam? Nie było mrozu przecież. Jest szansa że się ogarnie czy już po nim?