tadeusz_ski.51
29.03.12, 17:31
poobiednią drzemkę i mi się śniło, że dwóch ludzi zastrzeliłem. Niby że w tym śnie przyszli po mnie. Funkcjonariusze po cywilnemu czy coś z tych służb. Więc ja za klamkę i na klatce schodowej ustrzeliłem jednego, ja na górze byłem a oni na dole. Skrycie zszedłem niżej, patrzę, wystaje łeb drugiego, coś majstrował z pistoletem, więc ja trach i leży. Zbiegłem na dół i w długą... coś tak z 10 minut uciekałem, ponieważ byłem przekonany, że zrobią obławę. Uciekałem tak aż się zmęczyłem i obudziłem...