Dodaj do ulubionych

myśli o nienawiści

IP: *.man.polbox.pl 04.02.02, 14:48
miałam nagłą myśl że nienawidzę najbliższej mi osoby. nie wiem czy depresja
wraca (ostatnio ciągnę bez prochów, raz lepiej raz gorzej ale jakoś żyję) czy
coś w tym jest. czy mieliście coś takiego, proszę napiszcie.
Obserwuj wątek
    • Gość: cleo i czy się męczyć IP: *.man.polbox.pl 04.02.02, 18:41
      nie wiem czy ciągnąć dalej bez prochów i walczyć o każdy dzień czy iść na
      łatwiznę... za pół roku chcę zajść w ciążę to mnie powstrzymuje przed
      zgłoszeniem się do psychiarty po raz kolejny. nie jest najgorzej, mam lepsze
      chwile, przetrwałam nawet dość ostry kryzys i wyszłam na "prostą". nie jestem
      jednak tak zadowolona z życia jak mogłabym być. brać leki czy nie brać...?
      • Gość: panna Re: i czy się męczyć IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 18:52
        co ja widzę? smuci mnie to bardzo. Myślałam Cleo że udało Ci się, trzymałam za
        Ciebie kciuki. Ale jak widać to gówno lubi powracać. Ja też z tego jeszcze nie
        wyszłam, z tym że cały czas coś biorę z mniejszym lub większym powodzeniem.
        Ale myśl o tym, że się nienawidzi b.bliskiej osoby zdarza się każdemu, nawet
        super zdrowemu człowiekowi. Myślę że masz jakieś inne problemy, może spróbuj
        psychoterapii, bo niestety znana jest prawda że jak się odstawi prochy to lubi
        ten syf powracać. Zależy jaki to jest rodzaj depresji oczywiście.
        Pozdrawiam Cię i trzymaj się. Napisz co u Ciebie
        • Gość: cleo Re: i czy się męczyć IP: *.man.polbox.pl 04.02.02, 19:19
          dzięki że odpisałaś

          Gość portalu: panna napisał(a):

          > co ja widzę? smuci mnie to bardzo. Myślałam Cleo że udało Ci się, trzymałam za
          > Ciebie kciuki. Ale jak widać to gówno lubi powracać. Ja też z tego jeszcze nie
          > wyszłam, z tym że cały czas coś biorę z mniejszym lub większym powodzeniem.

          wiesz nie jest tak strasznie źle, z ironią stwierdzam że plusem przeżytego kiedyś
          horroru jest to że obecnie każdy smuteczek jest od tego lepszy ;-)

          > Ale myśl o tym, że się nienawidzi b.bliskiej osoby zdarza się każdemu, nawet
          > super zdrowemu człowiekowi.

          tja tylko ja tak zupełnie bezpostawnie, nie po jakiejś kłótni tylko ot tak...tak
          jak czytałam o matce która miała myśl żeby zamordować swoje dziecko choć je
          bardzo kochała...

          Myślę że masz jakieś inne problemy, może spróbuj
          > psychoterapii, bo niestety znana jest prawda że jak się odstawi prochy to lubi
          > ten syf powracać. Zależy jaki to jest rodzaj depresji oczywiście.
          > Pozdrawiam Cię i trzymaj się. Napisz co u Ciebie

          kurczę próbuję psychoterapii ale znów następny terapeuta mnie zawiódł i to jest
          bardzo dołujące bo nie mam czego się trzymać. jak pomyślę że mam następnej obcej
          osobie opowiadać te historie od nowa to mnie mdłości biorą...a może nie jest tak
          źle, może jeszcze jestem w stanie zachować rozsądek i sama przywrócić sobie
          radość życia. nadzieja nie umarła i to jest ważne. napisz Ty też jak się czujesz.
          • Gość: panna Re: Do Cleo IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.02, 19:15
            Ja czuję się raz lepiej raz gorzej, niestety moim największym problemem jest
            agorafobia czy jak kto woli fobia społeczna której się nabawiłam , w ogóle jest
            wiele rzeczy ale o tym wolałabym pogadać na priv, jeśli masz ochotę to pisz:
            sylwka25@poczta.gazeta.pl
            Jestem na etapie szukania dobrego lekarza i terapeuty, bo mój to gnojek
            urzędowy który zbywa mnie byle czym na 5-minutowej wizycie, a pani psycholog
            pożal sie Boże.
            Pozdrawiam :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka