Dodaj do ulubionych

Pytanie do Pani Doktor o problem bezsenności

15.01.04, 17:56
Witam!
Jak już nadmieniłem w wcześniejszym wątku stosuję wyłącznie coaxil jako lek
na dystymię. Wcześniej przez wiele lat stosowałem benzodiazepiny i byłem od
nich uzależniony. Od roku nie biorę żadnych leków z tej grupy. Udało mi się
po ciężkiej pracy nad sobą uwolnić od nich. Nadal mam bardzo duży problem z
bezsennością. Leki typu mianserin czy lerivon nie działają na mnie nasennie
lecz ogłupiają. Boję się stosować leków takich jak stilnox lub imovane. Czy
jest jeszcze jakiś pomysł na mój problem. Bardzo intensywnie pracuję naukowo
i bezsenna noc to znaczne obniżenie mojej jakości pracy. Serdecznie dziekuje
Pani Doktor za odpowiedź na wcześniejszy mój wątek.
Pozdrawiam serdecznie. Jerzy
Obserwuj wątek
    • diasy Re: Pytanie do Pani Doktor o problem bezsenności 15.01.04, 18:56
      dlaczego boisz sie tych leków, one nie gryzą ;)
      i nie uzależniają tak, jak benzodiazepiny. niestety nie masz gawrancji, że
      przywrócą Ci zdrowy sen, jednak zawsze troche pomogą.
    • iwona.grobel Re: Pytanie do Pani Doktor o problem bezsenności 22.01.04, 14:17
      Witam Pana.
      Proszę mi przypomnieć, czy ma Pan problem przede wszystkim z zaśnięciem, czy
      też zasypia Pan w miarę łatwo, ale dość szybko się wybudza?
      I jeszcze jedno pytanie: Czy mianseryna (Lerivon, Norserin itd.) działa tak na
      Pana nawet w małych dawkach 5-10 mg? Bo właśnie takie dawki zwykle działają
      korzystnie na sen nie zaburzajac innych funkcji, ale oczywiście nie u
      wszystkich.
      Porusza Pan obszerny problem. Spróbuję odpowiedzieć w skrócie. Po pierwsze
      gratuluję uwolnienia się od benzodiazepin, bo to nie zawsze jest łatwe. Leki z
      tej grupy może Pan używać bardzo doraźnie, rzadko, i to tylko te krótko
      działające, jak np. midazolam (Dormicum). Stilnox czy Imovane są o wiele
      bardziej bezpieczne, jeśli chodzi o uzależnienie, można je stosować, byleby nie
      codziennie przez dłuższy czas.
      Tak naprawdę w leczeniu bezsenności zawsze zaczynamy od przestrzegania zasad
      tzw. higieny snu. I dopiero jeśli to nie pomoże, próbujemy wspierać lekami.
      Pozwolę sobie na uwagę, że skoro intensywnie pracuje Pan naukowo, podejrzewam,
      że właśnie z higieną snu nie jest najlepiej. Jesli jej zasady nie są Panu
      znane, prosze napisać.
      Wracając do Pana pytania - czasem skuteczne sa np. małe dawki słabych
      neuroleptyków, jak Tisercin, Diphergan, Promazyna albo innych leków
      przeciwdepresyjnych, jak np. Pramolan, a czasem melatonina. Trzeba spróbować.
      Pozdrawiam.
      • jeszp1 Re: Pytanie do Pani Doktor o problem bezsenności 22.01.04, 14:50
        Witam!
        Staram się przestrzegać zasad higieny snu, na ile to możliwe. Leki typu
        lerivon nie działają na mnie nasenne w małych dawkach ( od 10 do 30 mg)
        podobnie jak melatonina. Muszę przyznać, moje problemy ze snem obecnie nie są
        tak duże jak w okresie wychodzenia z uzależnienia od benzodiazepin. Wtedy nie
        spałem prawie przez 3 miesiące. Muszę przyznać, że nawet tytuł profesorski,
        który uzyskałem 3 lata temu ( w stosunkowo młodym wieku) nie cieszy mnie tak
        bardzo jak wyjście z uzależnienia, co uważam z wiekszy sukces. Zauważyłem, że
        ogromny wpływ na bezsenność w moim przypadku ma pogoda i pora roku. Najwieksze
        problemy ze snem mam w czasie głębokiego niżu oraz jesienią. Na szczęście
        nauczyłem się cierpliwości i nawet gdy zdarzy się bezsenna noc nie robię wtedy
        problemu. W zasadzie ważnym dla mnie problemem jest to, czy okazjonalnie ( 1-2
        razy w miesiącu) mogę przyjąć stilnox lub imovane, wtedy gdy na drugi dzień
        szczególnie zależy mi na dobrej formie.
        W zasadzie uzyskałem już odpowiedź od Pani Doktor, za co serdecznie dziękuję i
        życzę zdrowia i wytrwałości w odpowiedzi na nasze pytania.
        Pozdrawiam serdecznie. Jerzy
    • hyubi Re: Pytanie do Pani Doktor o problem bezsenności 22.01.04, 21:56
      Witam Panie profesorze!
      Ja też mam problem z zasypianiem i również jestem uzależniony od leków
      psychotropowych. Jestem trochę zaskoczony, że leczy się Pan z bezsenności
      podobnymi lekami do tych, od których jest Pan uzależniony, choć o odmiennej
      budowie. Ja mam około dwóch lat abstynencji od leków a i tak na samą myśl o ich
      braniu robi mi się ciepło i jak to mówią mam "błysk w oku". Zazdroszczę Panu
      tak silnej woli. U mnie zażycie jakichkolwiek leków powoduje tzw. "nawroty"
      zachowań takich jak podczas brania. Podczas takich „nawrotów” staję się
      nerwowy, czegoś mi brakuje, wszystko mnie drażni, nic mi nie wychodzi i nic mi
      się chce robić. Nie mogę się zmusić nawet wykonywania moich obowiązków.
      Z drugiej strony zazdroszczę również Panu tytułu. Ja marzę o zrobieniu
      doktoratu, ale nawet nie wiem jak się za to zabrać. I boję się trochę, że przez
      te prochy mam na tyle "wypłukany" mózg, że nie dam rady. Praca naukowa to
      jedyna rzecz jaka mnie naprawdę fascynuje, ale te wszystkie powikłania związane
      z zażywaniem leków powodują, że nie mogę się na tyle skupić na ile bym chciał i
      przez to jestem jakby „spowolniony” i wiecznie zmęczony. Dlatego też bardzo
      mnie interesuje jak wpływał na Pana coaxil. Nie powodował on opisanych przeze
      mnie „nawrotów” i (lub) chęci zażycia leków typu Relanium, Oxazepam, Nitrazepam
      itp.? Czy leki tego typu pozwalają Panu zasnąć, odpocząć i zrelaksować się?
      Pozwalają, że tak powiem odżyć trochę i ruszyć z miejsca? Bardzo byłbym
      wdzięczny za opisanie Pańskich odczuć podczas stosowania tych leków. Z góry
      dziękuję i pozdrawiam.
      • jeszp1 Re: Pytanie do Pani Doktor o problem bezsenności 23.01.04, 18:15
        Witam!
        Leki z grupy benzodiazepin, głównie clonazepam i wiele innych -azepamów,
        zapisał mi kiedyś neurolog na problemy nerwicowe i brałem je w sposób ciągły
        przez 12 lat. Aby wyjść z uzależnienia musiałem wziąć urlop zdrowotny.
        Clonazepam odstawiałem cały rok, w którym to czasie z dawki 6 mg doszedłem do
        0,5 mg. Na całkowite odstawienie dostałem 1,5 miesiąca zwolnienia. Myśle, że
        słowo "piekło na ziemi" to nie przesadzony stan mojego umysłu w tym czasie.
        Wszystkie wcześniejsze lęki były śmiesznie małe. Coaxil był i jest od czasu
        odstawienia benzodiazepin jedynym lekiem. Jak do tej pory nie biorę żadnych
        stilnoxów, i moje pytanie do Pani doktor w tym temacie było tylko teoretyczne.
        Dojrzewam też do odstawienia coaxilu. Wydaje mi się, że po rocznej abstynencji
        lepiej mi się myśli. Wraca mi dobra koncentracja i mniej się męczę. Ale to
        temat rzeka. Do tej pory nie wiem, czy depresja, którą u mnie zdiagnozowano
        wynikała z uzależnienia, czy niezależnie. Obecnie czuję sie świetnie i poza
        problemami ze snem nie mam żadnych większych lęków. Popieram Twój pomysł
        robienia doktoratu. Ważne jest aby mieć duży cel w życiu i małymi kroczkami
        zdobywać go.
        Pozdrawiam serdecznie. Jerzy
    • iwona.grobel Re: Pytanie do Pani Doktor o problem bezsenności 22.01.04, 22:16
      Panie Jerzy,
      z taką czestotliwoscią może Pan bez większych obaw przyjmować Stilnox lub Imovane. Zapomniałam poprzednio dodać, że korzystnie na sen wpływają tez zwykle
      małe dawki trazodonu (Trittico) i mirtazapiny (Remeron).
      Jeszcze raz gratuluję, tym razem też profesury.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka