Dodaj do ulubionych

moja diagnoza i początki leczenia - aaaaaa

07.02.10, 09:17
Jezu! Jestem po pierwszej wizycie u psychiatry. Rozpoznanie - depresja lękowa,
fobia społeczna, kompulsyjność. Świetnie - wiedziałam że jestem nie do końca
normalna, ale żeby tak? Oczywiście za jakiś czas wskazana terapia u
psychologa, jak się "ustawię".
Leki? Efectin i xanax. Czy to możliwe żeby już teraz (2 dni) były takie skutki
jak "ADHD", podwyższenie lęku, drżenie, bezsenność, kołatanie serca?, jeszcze
większa pogoń myśli? Pewnie że nie rzucę leków po tych kilku dawkach ale do
jasnej cholery tak się żyć nie da normalnie - z jednej strony nie mam siły na
nic, z drugiej zero koncentracji, "noszenie", prawie omdlewam, ale nie umiem
spokojnie uleżeć nawet.
Nie chciałam zwolnienia z różnych powodów, ale jak na razie widzę że może to
być dramatyczne - iść "normalnie" do pracy...
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: moja diagnoza i początki leczenia - aaaaaa 07.02.10, 16:40
      tak to normalne początkowe skutki uboczne, na to wlaśnei ma trochę pomagać xanax
      (afobam jest chyba tańszy) jak mogłaś chodzić do pracy to jeszcze z tobą nei
      tak źle. Weź sobei dwa tygodnie urlopu na niby grypę i przeczekaj te początkowe
      objawy, potem powinno być lepiej, albo zacznij od mniejszej dawki.
      a rozpoznanie to znowu nic takiego strasznego, to najczęstsze chyba zaburzenia
      diagnozowane przez psychiatrów, najlżejsza kategoria.
      • onemama Re: moja diagnoza i początki leczenia - aaaaaa 07.02.10, 18:43
        Lucyno - chodziłam udając, udając normalność, udając że pracuję. Kwestia tego
        typu że w otoczeniu w pracy są niestety psychologowie - nie chciałabym się
        przyznawać do swojej choroby, ani do ich nie wiem - rad, informacji, obserwowania.
        Na prawdę mówisz ze to najlżejsze rozpoznanie? W jakiś sposób mi to zapala
        iskierkę nadziei - że nie jestem zupełnie kopnięta i nienormalna.
        • mskaiq Re: moja diagnoza i początki leczenia - aaaaaa 07.02.10, 21:15
          Nie jestes kopnieta i nienormalna. Masz tylko problemy z kompulsja,
          strachem czy fobia spoleczna.
          Sa to wszystko problemy ktore daja sie korygowac, potrzebujesz
          psychoterapeuty ktory pomogl Ci zrozumiec dlaczego te problemy
          pojawiaja sie u Ciebie i nauczyl Cie pozbyc sie ich.
          Serdeczne pozdrowienia.
        • lucyna_n Re: moja diagnoza i początki leczenia - aaaaaa 07.02.10, 21:22
          z taką diagnozą to do rzetelnej choroby Ci daleko. Masz po prostu gorszy okres w
          życiu, coś tam się skumulowało i objawiło się w taki właśnie nieprzyjemny
          sposób. Rozładowały Ci się baterie, czas je zacząć żmudnie ładować a nie
          szafować silami na prawo i lewo bez opamiętamia. To nie jest żaden straszliwy
          wyrok. Wiem że w pracy też nie czułaś się dobrze ale wiesz mimo wszystko jeżeli
          człowiek jescze w jakikolwiek sposób nie wypada ze swojej codziennej rutyny,
          wypełnia choć z trudem obowiązki to to znaczy że nie jest tak bardzo źle, że nei
          odpadł od życia i w razie poprawy łatwo wróci do normy, nie będzie trzeba
          pokonywać przepaści między soba a spoleczeństwem. Jak to Czechow zdaje się
          zgrabnie ujął przyjacielu chcesz być zdrowy i normalny wracaj do stada.
          Psychologów się nie bój, wkręć im kit o infekcji , rozstroju żołądka i ogólnym
          osłabieniu lub anemii, i łykną bez popitki, oni prędzej swoje ucho zobaczą niż
          depresję u kogoś kto się do niej wyraźnie słownie nie przyzna.
          • iso1 Re: moja diagnoza i początki leczenia - aaaaaa 08.02.10, 19:32
            zgadzam się z Lucynką
            najlepiej idź na L4
            ja przez pierwszy tydzień łykania Efectinu "gryzłem ściany"
            po tygodniu pojawiły się myśli samobójcze
            myślałem że się wykończę
            męczyłem lekarza telefonami
            on prosił mnie o cierpliwość
            i miał rację bo po 12 dniach było już ok

            UWAGA:
            poproś lekarza o zmianę Efectinu na tańszy odpowiednik ALVENTĘ
            ja brałem przez kilka miesięcy Efectin i dopiero inny lekarz przepisał ALVENTĘ -
            od razu ulga w portfelu

            a mskaiqa nie czytaj bo on bredzi na tym forum od kilku już lat



    • tlenoterapia Re: moja diagnoza i początki leczenia - aaaaaa 08.02.10, 19:38
      > jak "ADHD", podwyższenie lęku, drżenie, bezsenność, kołatanie serca?, jeszcze
      > większa pogoń myśli? Pewnie że nie rzucę leków po tych kilku dawkach ale do
      > jasnej cholery tak się żyć nie da normalnie - z jednej strony nie mam siły na
      > nic, z drugiej zero koncentracji, "noszenie", prawie omdlewam, ale nie umiem
      > spokojnie uleżeć nawet.

      Witaj.
      To mi wyglada na zespol serotoninowy.Niewlasciwe dzialanie leku.

      pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_serotoninowy
      Radze wyjasnij to szybko z lekarzem.Zadzwon do niego albo innego.

      A jesli o diagnoze chodzi to takie typowe ludzkie problemy nezwane
      medycznie.Nic ciekawego dla psychiatry sa "lepsze".
    • onemama Leczenie farmakologiczne-tydzień pierwszy 12.02.10, 11:21
      Mija dziś. Ciężko.
      W końcu wybłagałam o kilka dni urlopu.
      Sypianie - dramat, albo po 3 godziny, albo zasypiam na 10 minut a potem budzę
      się i przez 30 minut do godziny wiercę się.
      Jednego dnia ataki paniki, drugiego niemożność zrobienia czegokolwiek - leżę i
      patrzę w jeden punkt.
      Czasem mam wrażenie że jestem chodzącą neurozą a czasem zupełna bezwolność.
      To z objawów somatyczno - psychicznych.
      Z psychicznych - tak samo, bez zmian - źle, beznadzieja, strach.
      Kiedy to minie...
      • lucyna_n Re: Leczenie farmakologiczne-tydzień pierwszy 12.02.10, 12:12
        a przed leczeniem było dobrze? też byly ataki paniki prawa? też były dni kiedy
        nie mogłaś nic zrobić. Leczysz się jak dobrze policzyć 6 dni, póki co bierz
        jakiś uspokajacz żeby trochę przespać i przetrwaj jeszcze kilka dni, może
        zaczniesz odczuwać poprawę już jutro albo pojutrze, chyba że jakoś bardzo
        dramatycznie się czujesz no to w takim razie telefon do lekarza, bo nie każdy
        lek każdemu służy.
        • onemama Re: Leczenie farmakologiczne-tydzień pierwszy 12.02.10, 12:36
          Tak, było i przedtem źle bardzo. Wiem że to dopiero kilka dni, ale już się boję
          czy dam radę kolejny dni wytrzymać, zanim będzie lepiej. Szczerze mówiąc mam
          chęć zadzwonić do lekarza, nie wiem - wprosić się na wizytę nieumówioną. Jak tak
          łażę po forach i czytam opinie o effectinie to widzę że to normalne że tak się
          czuję. Bliscy mają nie już dość :( Spróbuję doczekać do poniedziałku, potem
          zdecyduję co dalej - lekarz czy co... Trzymajcie kciuki żebym wytrwała i żeby
          się już nie pogarszało.
          • lucyna_n Re: Leczenie farmakologiczne-tydzień pierwszy 12.02.10, 13:51
            weź zadzwoń do tego lekarza, po co się chcesz bić z myślami przez weekend.
            Niech lekarz zadecyduje czy takie efekty uboczne są dopuszczalne czy nie a nei
            na forum się diagnozujesz, bez sensu. Zadzwoń i zapytaj co masz w tej sytuacji
            robić, czy masz brać lek dalej czy może jakieś dodatkowe dawki benzo? powiedz o
            tym niespaniu.
            • wikinka efectin 12.02.10, 19:52
              ja bioreę efectin od tygodnia przez pierwsze 2 dni maskara .Potworny lęk
              ,suchość w ustach ,śpię normalnie ale ten lęk nie do opisania cały dzień.3 dnia
              zmniejszyłam dawkę tzn podzieliłam ten proszek w kapsułce na pól i tak biorę od
              kilku dni.Nie czuję się lepiej ale nie ma tego lęku.od jutra spróbuję znowu
              całą.Do lekarza nie zadzwonię.Mogę o tym zapomnieć .Ci z przychodni nawet nie
              udostępniają swoich numerów,zresztą jak chodziłam prywatnie kilka lat to też
              nie,Żaden lek na początku stosoawnia nie dawał u mnie takich skutków ubocznych.a
              brałam wiele w sumie efectin tez kilka lat temu przez póltora roku ale nie
              działo się nic takiego.Mam nadzieję,że jak teraz tak cierpię to chociaż mi pomoże.
              • iso1 Re: efectin 12.02.10, 20:14
                Uwierz mi że skutki uboczne miną !
                Wytrzymaj 2 tygodnie !!!
                Daj sobie taki termin.
                Ja się z Tobą założę że po 10-12 dniach będzie już tylko lepiej !
                Wiem bo przez to przechodziłem 2 razy
                • wikinka Re: efectin 12.02.10, 20:35
                  wierzę w to dlatego nie przestałam od razu btać efectina.nie wiem tylko czy
                  takie "spidujące" leki są dla mnie dobre.może lepsze byłyby jakieś spokojniejsze?
                • lucyna_n Re: efectin 12.02.10, 21:33
                  to że Ty tak zareagwaleś na ten lek nei daje nikomu innemu żadnej gwarancji że
                  zareaguje podobnie.
                  • wikinka Re: efectin 13.02.10, 12:33
                    wiem przecież.Miał już ktoś tak po efectinie ,że po którymś dniu z kolei czuje
                    się jak pijany? pijane oczy i trochę kręci się w głowie.kurcze po ssri nie
                    miałam tych objawów na poczatku.
      • bez_echa Re: Leczenie farmakologiczne-tydzień pierwszy 13.02.10, 12:35
        Minie Ci. Ja, biorąc ten lek przez pierwsze 3 tygodnie, myślałam, że ocipieję. W
        czasie pracy nie raz miałam ochotę wybiec z wrzaskiem i skoczyć z wieżowca.
        Takiego nawału natrętnych myśli nie miałam nigdy wcześniej ani nigdy później.
        Ale żyję:) więc Ty też dasz radę. Pozdrawiam
        • lucyna_n Re: Leczenie farmakologiczne-tydzień pierwszy 13.02.10, 14:59
          to że Ty dałaś radę nie oznacza że inni też dadzą
          część jednak skacze.
          • bez_echa Re: Leczenie farmakologiczne-tydzień pierwszy 13.02.10, 17:22
            Niestety tak bywa :( Pisałam chcąc pomóc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka