Dodaj do ulubionych

niepokoje...

08.03.10, 08:35
Witam wszystkich,
bywa, że odczuwam nieuzasadniony niepokój, nie ma on bliżej określonej
przyczyny. Po prostu się pojawia i jest. Stan ten najczęściej pojawia się rano
i wieczorem. Nie zawsze jest tego samego nasilenia, jednakże to dość
"dokuczliwe" uczucie. Jak sobie z tym radzicie?

pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: niepokoje... 08.03.10, 13:13
      mamy czyste sumienie i nie miewamy niepokojów
      :)
      • martini-7 Re: niepokoje... 08.03.10, 14:10
        bardzo mnie to cieszy :)
        ale z moim sumieniem chyba też nie może być najgorzej bo śpię jak dziecko :)
        • o0.oo Re: niepokoje... 25.03.14, 19:20
          To chyba podstawowe uczucie w zaburzeniach w których wystepuje lęk. Według mnie to hormony.
    • opcja-0 Re: niepokoje... 09.03.10, 10:51
      poczytaj na Opcji, tam znajdziesz wiele rad jak pokonać złe nastroje i niepokoje
      • martini-7 Re: niepokoje... 09.03.10, 11:27
        dziękuję, poczytam :)
    • evee1 Re: niepokoje... 09.03.10, 22:28
      Ja miewalam tak samo (teraz nie mam, bo na mnie dobrze dzialaja
      antydepresanty). Staralam sie wtedy czyms zajac, z kims pogadac,
      robic cos co mnie zajmowalo. Tylko ja akurat wtedy spac nie moglam ;-
      (.
      Widocznie sumienie mnie dreczylo :-(. Ciekawe, ze po tabletkach mi
      przeszlo.... ;-).
      • lucyna_n Re: niepokoje... 09.03.10, 22:45
        no, po tabsach automatyczne rozgrzeszenie następuje.
    • mskaiq Re: niepokoje... 10.03.10, 10:48
      Niepokoj potrafi rozwinac sie w lek. Kiedy sie pojawiaja niepokoj
      zajmnij sie czytaniem, pisaniem, sluchaniem muzyki.
      Chodzi o to aby nie myslec o niepokoju, wtedy zniknie. Im wiecej
      poswiecasz mu uwagi tym staje sie silniejszy i moze przerodzic sie w
      lek.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • martini-7 Re: niepokoje... 10.03.10, 11:39
        tak też staram się robić, czytam, słucham muzyki, ale te niepokoje bywają
        "przebiegłe" przychodzą np. gdy stoję i czekam na autobus... może to głupio
        zabrzmi ale czasem kłócę się z nimi w myślach, kiedy nie mam czym się zająć,
        mówię im, że nie są prawdziwe, że są wytworem mojej wyobraźni i przemęczenia,
        mówię sobie że to co czuję nie jest prawdziwe i zaraz minie, nawet pomaga czasem :)
        • stichdzonas Re: niepokoje... 10.03.10, 12:34
          Nie wiem jak ty, ale ja miałem co chwile niepokoje o takie bzurne rzeczy typu, że moja rodzina zbankrutuje, że gdzieś się źle zachowam itp., itd. Mój sposób na to, to zajęcie się czymś co daje pożytek. Nie musisz od razu ratować świat przed zagładą, zrób jakiś dobry uczynek komuś, zarób trochę kasy, sprzedaj coś lub sporzytkuj. To cieszy i przynajmniej masz się czym zająć. Jedyna opcja to poczekać aż tabletki zaczną działać albo zmienić na inne, bo to o czym pisałem to tylko metody zastępcze żeby jakoś przeżyć. I jeszcze jedna sprawa: nie zmuszaj się do niczego, jak nie możesz wyjść z domu albo nie chcesz czegoś robić to nie rób, bo działanie przeciwko sobie może powodować niepokój i myśli samobójcze.
        • mskaiq Re: niepokoje... 10.03.10, 12:53
          No sa przebiegle ale mozesz byc od nich przebieglejsza. Wez ze soba
          ulubiona muzyke i sluchaj kiedy czekasz na autobus.
          Te niepokoje nie sa wytworem Twojej wyobrazni i przemeczenia a
          wytworem ciala. Regularnee cwiczenia a takze dieta z duza iloscia
          owocow bardzo pomaga ale w pelni nie likwiduje niepokoju.
          Ignorowanie niepokoju pozwala pozbyc sie go na dobre.
          Serdeczne pozdrowienia.

          • martini-7 Re: niepokoje... 10.03.10, 13:01
            coś w tym jest... czasem kiedy porządnie poćwiczę, czuję się lepiej, ponoć to
            zasługa endorfin... staram się ignorować niepokój i nawet się czasem udaje,
            stwierdzam że skoro sobie nagle przyszedł to musi sobie pójść... traktuję go
            czasem jak nieproszonego gościa...
            • ewagos Re: niepokoje... 14.03.14, 07:43
              czy bierzesz jakieś leki antydepresyjne? mnie też ten niepokój najbardziej dręczy jeśli się pojawi bo bardzo się go boję, czasami nie mogłam spać z powodu tego niepokoju, to dziwne uczucie i pojawia się w nerwicy ,gdy czułam się dobrze nigdy czegoś takiego nie miewałam
              • martini-7 Re: niepokoje... 14.03.14, 10:02
                ho ho, co to za przedwieczny wątek mój udało Ci się odnaleźć ;)
                kiedy to pisałam nie byłam na lekach, potem przez ułamek sekundy tak, ale sobie je odpuściłam i leczyłam się bez leków (głupio jakoś to brzmi)
                ogólnie stany niepokoju związane były z moimi przeżyciami, zbyt dużo w zbyt krótkim czasie sobie uświadomiłam na temat siebie, swojego życia, swojej rodziny i takich tam
                dziś też czasem się niepokoje zdarzają, ale przy tym co było to jest jak lekki stres ;)
    • nativeau Re: niepokoje... 16.03.14, 03:56
      $$$=niepokoj
    • basia.gfd Re: niepokoje... 25.03.14, 13:38
      witam zapraszam na specjalną darmowa konferencję na temat leczenia bezsenności

      zapisać można się na leczeniebezsennosci.pl
      • lucyna_n Re: niepokoje... 25.03.14, 14:46
        basia-srasia rozlazla sie po wszystkich wątkach, sekciarkie jakieś nagabywania pewnie znowu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka