Dodaj do ulubionych

Clonazeponowy Koszmar

17.04.10, 17:43
Cześć, mam ogromne problemy z odstawieniem "clona".Kiedyś zażywałem do 10, 2mg
dziennie teraz biorę rano 2 tabletki 2mg. W styczniu próbowałem rzucić go
natychmiast...poległem w 6 dniu nie brania a co czułem...masakra gorzej niż
chyba od ostrych dragów.Bałem się ludzi, czułem się wypalony emocjonalnie,
drętwy...gdyby przyszło mi grać w piłkę nożną nie wiem czy bym w nią trafił.
Psychodela okrutna, jeszcze tę lęki.
Jeżeli ktoś przechodził tą drogę bardzo byłbym wdzięczny o wskazówki(może
jakieś zastępcze leki?,)


Raportuj ten post
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: Clonazeponowy Koszmar 17.04.10, 18:35
      takie są skutki ćpania
      na hyperze nie napisali co zamiast?
      • spidway Re: Clonazeponowy Koszmar 17.04.10, 20:51
        no psychiatra powiedział że ograniczając w 6 miechów dojdę do siebie mam taką
        nadzieje, łykam na razie tylko 2, potem przejdę na półtora
        Takie życie...
        • lucyna_n Re: Clonazeponowy Koszmar 17.04.10, 21:43
          tak całkiem serio, to rzeczywiśce jedyna metoda to zawziąć się i konsekwentnie
          ograniczać a jak już raz zredukuje się dawkę za nic nei wracać do wyższej.
          Dopiero jak dojdziesz do połowy tabletki 0,5 możesz bezpiecznie prrzestać
          zażywać wogóle bez obawy silnych objawów odstawiennych. Przy mocno zredukowanej
          dawce można próbować przejść na słabiej uzależniające i łatwiejsze w odstawieniu
          relanium tylko trzeba dokładnie znać przelicznik. Generalnie powinno się to
          wszystko odbywać w kontakcie z lekarzem, czasem przepisują SSRI na czas
          odstawiania clono i po żeby zmniejszyć lęki itp, ale nie na każdego tak to
          działa, czasem skutki uboczne są tak samo dolegliwe jak odstawienne clono.
          No, lekko nie będzie, ale da się.
          • spidway Re: Clonazeponowy Koszmar 17.04.10, 22:33
            Dzięki, no lekko nie będzie...raz spróbowałem rzucić to całkowicie na jak
            pisałem wcześniej istny koszmar, wczoraj czytałem że pod żadnym pozorem nie
            wolno benzo rzucać od tak...a więc do dzieła myślę że na nowy rok już będzie
            dobrze, już nawet mam skutki uboczne clona takie luki w pamięci jakbym jarał
            jakieś radomskie zioło przez lata:D
            no to do dzieła

            POZDRAWIAM
            • lucyna_n Re: Clonazeponowy Koszmar 18.04.10, 15:22
              życzę Ci powodzenia
    • berta-live Re: Clonazeponowy Koszmar 17.04.10, 23:21
      A co psychiatra na to? Może jest coś co może dać Ci w zastępstwie. Mam na myśli
      jakiś lek z innej grupy. Zwłaszcza, że bez powodu nie zacząłeś tego łykać, więc
      zapewne i tak dostaniesz jakieś inne leki o ile już ich nie masz.
      • spidway Re: Clonazeponowy Koszmar 18.04.10, 09:21
        Psychiatra mówi mi że w 6 miesięcy się tego pozbędę jak z każdym mocnym
        narkotykiem:(ograniczając dawki na razie mi to nie idzię za dobrze ale zacznę od
        maja.Lek zastępczy hmmm no właśnie nie wiem jaki bo rolka jest za słaba,
        musiałbym zatopić innym benzo(nie ma nawet takiej mowy :D)

        Pozdro
        • lucyna_n Re: Clonazeponowy Koszmar 18.04.10, 15:23
          nie ma co się pieścić i zamieniać siekierkę na kijek, odstawiaj powoli ale nie
          odpuszczaj sobie, inni dali radę to ty też możesz.
          • spidway Re: Clonazeponowy Koszmar 18.04.10, 21:52
            lucyna_n, dzięki krzyż na drogę:D za parę miesięcy napiszę Ci jak mi idzie...

            Pozdrawiam
            • lucyna_n Re: Clonazeponowy Koszmar 19.04.10, 12:54
              obyś za parę miesięcy zapomniał że wdepnąłes w to paskudztwo.
              Trzymam kciuki bo wiem jak to trudno.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka