planasana
06.03.04, 10:15
Kusi mnie, zeby pociagnac jeszcze watek o uciekaniu w chorobe, bo tamten
przerodzil sie w prywatne dyskusje, a ja ciekawa jestem jak to z Wami jest.
Przyszlo mi do lba, ze duzo latwiej i w pewnym sensie przyjemniej jest
zwolnic sie z zycia, obowiazkow i robienia tego, czego sie nie lubi.
Duzo milej jest wiecej pospac, otoczyc sie dobrym jedzonkiem, prostymi
serialami telewizyjnymi. Duzo latwiej zaszyc sie w domu, bo latwiej sie
nazrec, niz stworzyc zwiazek z mezczyzna czy wyjsc do ludzi.
A jedzenie, telewizja, sen to dla mnie BEZPIECZENSTWO.
Moze bredze, ale napiszcie, prosze, co myslicie.
p.s. na imprezie bylam :) bylo bardzo milo :) i prawie nikt nie zauwazyl, ze
sie zmienilam :)