16.07.10, 20:56
Witam.
Wszystko wskazuje na to, że chory jestem na dystymię.
Poza samym opisem choroby ciężko jest znależć jeakieś konkrety z
praktyki leczenia tej choroby, dlatego zwracam się z prośbą do osób
mających jekieś doświadczenia z leczeniem o relacje.
Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: Dystymia 17.07.10, 11:42
      A czym ona sie u Ciebie objawia. Jakie sa jej objawy u Ciebie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • kuwra1 Re: Dystymia 19.07.10, 15:45
        Witam.
        Żeby się nie rozpisywać nadto powiem tak: mam praktycznie komplet
        objawów klinicznych występunktowanych tutaj:
        pl.wikipedia.org/wiki/Dystymia
        Ponadto występuje u mnie współtowarzyszące zaburzenie osobowości
        także niemalże w klinicznej postaci:
        pl.wikipedia.org/wiki/Osobowo%C5%9B%C4%87_unikaj%C4%85ca
        dodatkowo zauważam u siebie pewne prokrastynacji
        pl.wikipedia.org/wiki/Prokrastynacja
        • lucyna_n Re: Dystymia 19.07.10, 15:46
          przede wszystkim to chyba masz zaburzenie hipochondryczne.
          • kuwra1 Re: Dystymia 19.07.10, 15:54
            Si tacuisses philosophus mansisses
            • lucyna_n Re: Dystymia 19.07.10, 17:25
              nie wiem co to znaczy, ale wraziejakbyco to wcale nie uważam hipochondrii za
              błachy problem, ludzie z tą przypadłością bardzo się męczą i nikt ich nie
              rozumie a wszystkich wkurzają. Co do dystymiii to możesz z nią żyć podobnie jak
              z hipochondrią aż do samej śmierci. Tego jednego jestem pewna na 100%.
            • dala.tata Re: Dystymia 19.07.10, 18:49
              mozesz to zastosowac rowniez do siebie i zastanowic sie nad tym, co mowi lucyna.
              bo to wcale nie jest takie glupie.

              a jesli masz problemy (a nie dystymie), potrzebujesz pomocy, to idz do lekarza
              lub do psycyhologa lub do psychoterapeuty. ten pierwszy powie, co 'naprawde' masz.

              jesli natomiast chcesz koniecznie potweirdzenia, ze 'masz dystymie', to jesli ci
              to tylko pomoze, masz ode mnie. MASZ DYSTYMIE. pomoglo?
            • kuwra1 Re: Dystymia 19.07.10, 19:24
              Drodzy państwo. Ja rozumiem, że jesteśmy na forum, gdzie różni
              ludzie mogą mieć bardzo poważne problemy w kontekście moich,
              nazwijmy to, facecji.
              Jeżeli jednak naprawdę nie macie państwo zupełnie nic do powiedzenia
              w poruszonym temacie to proponuję milczeć lub zajmować się własną
              psychoterapią na innych wątkąch.
              Proszę moderatora o ulokowanie wypowiedzi moich 2 powyższych
              dyskutantów/tek tam gdzie ich miejsce - w śmietniku.
              • dala.tata Re: Dystymia 19.07.10, 19:54
                kolego kuwro pierwsza, oba inkryminowane posty sa w pelni relewantnymi
                odpoweidziami na twoje wczesniejsze posty. a ze nie chcesz ich przyjac do
                wiadomosci, nie podobaja ci sie, na dodatek nie uzalaja sie nad toba, no to
                musisz z tym zyc.
                • kuwra1 Re: Dystymia 28.07.10, 03:13
                  Słuj żabciu. nie jest moim celem uprawianie pyskówek. Na tym kończę
                  dyskusję z Tobą.
                  • dala.tata Re: Dystymia 28.07.10, 23:25
                    kolego kuwro pierwsza, alez ty nie dyskutujesz. ty jedynie obrazasz. ale jesli
                    nazwanie mnie zabcia ci ulzy, kolego kuwro pierwsza, na zdrowie!

                    kuwra1 napisała:

                    > Słuj żabciu. nie jest moim celem uprawianie pyskówek. Na tym kończę
                    > dyskusję z Tobą.
                    • lucyna_n Re: Dystymia 29.07.10, 00:07
                      hyhy ropuszek
    • mskaiq Re: Dystymia 20.07.10, 12:36
      Przyczyny destymii bardzo czesto zdaniem psychonalizy wiaza
      sie z nieodwracalnymi separacjami ktore zmusily dorastajace
      dziecko do przeciecia wszystkich wiezow i stlumienia
      regresyjnych pragnien poniewaz nie moglo czuc sie bezpiecznie
      z rodzicem.
      Mysle ze potrafisz dostrzec co sie dzieje z Toba a taka
      swiadomosc jest bezcenna. Swiadczy rowniez o tym ze potrafisz
      patrzec na siebie z dystansu i oceniac swoje problemy.
      Nie tak wielle ludzi potrafi to zrobic.
      Wedlug mnie wszystkie problemy ktore opisujesz maja podloze
      psychologiczne. Na Twoim miejscu poszukalbym dobrego psychoterapeuty
      i przerobil z nim wszystkie problemy ktore masz.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • kuwra1 Re: Dystymia 28.07.10, 03:38
        Witaj mskain:)
        Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź.
        Z pewnością psychoterapia pomoże w temacie.
        Jednak spotkałem się z opiniami fachowców, że zacząć należy od
        farmakoterapii (to jest warunek, żeby ruszyć organizm do działania).
        Ponieważ w moim przypadku (poza całym plikem objawów osiowch) moim
        problemem jest bezsenność i brak łaknienie, więc na pierwszy rzut
        zażyczyłem sobie Mirtor (Mirtazpina). To na noc. Zastanawiam się co
        zaaplikoać na dzień (problem z aktywnością). Nie chciałbym ciąć
        szerokim spektrum (Amipramina)Zastanawiam się nad Amitryptyliną
        (dużo niepożądanych objawów ubocznych), bądź SSRI - Seronil
        (Fluoksytna) - rusza niepokój i bezsenność, którą jednk na noc
        skutecznie niuweluję Mirtorem. Gdybyś była tak miła i skomentowała
        mój wywód byłbym wdzięczny oczywiście. Pozdrawim serdecznie.
        • mskaiq Re: Dystymia 28.07.10, 13:42
          W przypagku bardzo ciezkiej depresji, kiedy osoba nie jest
          w stanie wstac z lozka, umyc sie, wykonac najprostszych
          czynnosci wtedy leki moga mobilizowac taka osobe do dzialan
          ktore uwazala za niemozliwe.
          Takich osob na tym forum bylo sporo.
          Mysle ze nie jestes w takim stanie, wedlug mnie kontrolujesz
          siebie bardzo dobrze.
          Z tego co piszesz rozumiem ze nie masz obecnie problemow ze
          spaniem i laknieciem bo pomaga Ci Mirtazpina a problemem
          jest aktywnosc.
          Jestem bardzo aktywny ale ta aktywnosc zawdzieczam temu ze
          potrafie radzic sobie z moim ego. Ktos napisal o ego:
          >Ego to idea bycia niezależnym, autonomicznym, odrębnym od innych.
          >Jest to idea, że by mieć trzeba brać. Jest to idea, że mogę zyskać
          >dzięki stracie innych. Jest to także idea straty. Ego to jest to
          >coś w nas co lubi mieć rację, co chce mieć rację. Ego jest ideą
          >nierówności, zakłada, że są lepsi i gorsi, a ego oczywiście chce
          >zaliczać się do tych lepszych, najlepszych.
          >Dlatego ego musi ciągle porównywać się z innymi. Jeśli wypada
          >lepiej, jest skłonne do poczucia wyższości, poczucia bycia lepszym,
          >poczucia sukcesu i zadowolenia. Jeśli wypada gorzej to zwiększa swą
          >determinację we współzawodnictwie, albo wpada w depresję, poczucie
          >małości, itp
          W moim przekonaniu to ego ma bardzo duzy wplyw na nasza aktywnosc,
          depresje, brak albo nadmiar zadowolenia.
          Serdeczne pozdrowienia.


      • kuwra1 Re: Dystymia 28.07.10, 03:52
        PS. Zaznczam, że nie jestem lekarzem a tylko skromnym iżynierem,
        który zawiódł się totalnie na psychiatrach.
    • agp.1 Re: Dystymia 02.08.10, 13:05
      ja mam z tym problemy od dość dawna, w zasadzie nie pamiętam początku. W każdym
      razie byłem u psychiatry rok temu, dostałem leki i dość wyraźnie lepiej się po
      nich poczułem. Po ok. 7 m-cach odstawiłem i poczułem sie jeszcze lepiej !
      Niestety od jakichś 2 m-cy mam kolejny spadek, niewielki ale jednak i
      zastanawiam się czy znów nie pojsc po prochy.
      Napisz jak Ty byłeś leczony, chętnie porozmawiam
      • cierpliwyipokorny Re: Dystymia 05.08.10, 12:14
        Witam,
        Dystymię mam od 2-lat wykrytą. Nie mogłem spać byłem coraz bardziej
        nerwowy. Zgłosiłem się do szpital, gdzie zajmują się bezsennościa.
        Po testach i wywiadzie lekarz rozpoznał dystymię. Dostałem Cital
        który cały czas biorę. Wiele się zmieniło. Zaczołem normalnie
        sypiać, jestem spokojniejszy. Tylko że pewne problemy zostały nie
        załatwione i dziś mam depresję. Z którą chcę sie również uporać.
        Gdybym nie trafił do szpitala i nie otrzymał leków. Może bym dziś
        już nie był w stanie tu nic napisać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka