Dodaj do ulubionych

za chwilę wychodzę...

18.03.04, 12:54
idę na tą pierwszą wizytę do psychiatry.
trochę opadły mnie wątpliwości. co ja jej powiem? jak zacznę? czy ona mi
pomoże?
a jeśli mnie nie zrozumie?
trzymajcie kciuki. mam tremę :|
Obserwuj wątek
    • awanturka Re: za chwilę wychodzę... 18.03.04, 15:40
      Trzymam kciuki z całych sił.
      Koniecznie napisz jak było.
      -awanturka
    • awanturka Re: za chwilę wychodzę... 18.03.04, 15:40
      Trzymam kciuki z całych sił.
      Koniecznie napisz jak było.
      -awanturka
      • mr_hyde Czemu Ty zawsze piszesz po dwa razy? 18.03.04, 15:50
        To jakieś natręctwo?
        • awanturka Re: Czemu Ty zawsze piszesz po dwa razy? 18.03.04, 16:00
          Przepraszam, chyba rzeczywiście muszę porozmawiac o tym z lekarzem ;)

          A tak powaznie, to mam pewne kłopoty z komputerem i tak czasem wychodzi.
          A podobno, jak głosi pojawiajacy sie czasem komunikat, "nie można wysłac drugiego listu z tego samego formularza".
          Jak widac jestem specjalistka od rzeczy niewykonalnych i bycie nia wychodzi mi jeszcze całkiem niezamierzenie.

          Mam nadzieję, że mr_hyde i reszta ludzi na forum wybacza mi tę moja "specjalnośc".

          Pozdrowienia! (Może tym razem uda mo się nie wysłac tego samego dwa razy)
    • szara_godzina Re: za chwilę wychodzę... 18.03.04, 21:13
      byłam. wrażenia bardzo pozytywne.
      młoda pani doktor rozmawiała ze mną dość długo i cierpliwie, chociaż w
      pierwszym momencie ZNOWU się rozpłakałam. poleciła mi udać się do psychologa,
      wykonać skalę depresji becka - w następny piątek rozpocznę terapię, trochę mi z
      tym dziwnie :) - i mam się do niej zgłosić za 3 tygodnie.
      zapisała mi także bioxetin i uspokajające coś czego nie mogę odszyfrować z
      recepty (clolanten?) na stany paniki przedegzaminacyjnej. farmaceuta w aptece
      postraszył ;) mnie że to silny lek od kórego można się uzależnić. na razie go
      nie potrzebuję.
      wstępna diagnoza pani doktor brzmiała: nerwica. a jaka, to ustalą kolejne
      spotkania.
      no i tak...
      mam w sobie dużo lekkiej nadziei.
      • awanturka Re: za chwilę wychodzę... 18.03.04, 21:59
        Zrobiłaś krok w dobrym kierunku! (chyba sama o tym wiesz doskonale)
        Wszystkiego najlepszego! -awanturka
      • niutka Re: za chwilę wychodzę... 19.03.04, 07:49
        Ten lek, ktorego nie mozesz odczytac to cloranxen. Faktycznie on uzaleznia,
        dlatego powinno sie go brac doraznie. Tez go mam ale staram sie z niego nie
        korzystac.

        Pozdrawiam
        Niutka
        • aneta10ta Re: za chwilę wychodzę... 20.03.04, 11:54
          Uzależnienia mają swój urok.
          Pozdrawiam
          Aneta
      • uri_ja Re: za chwilę wychodzę... 19.03.04, 08:01
        ...to jeszcze raz ja...clozapen! uwazaj, jeśli jest dobra, będzie chcała, żebyś
        go brała najwyżej 4 tygodnie, do momentu, aż nasycisz się dostatecznie
        bioxetinem, później trzeba odstawić!!1 i zmierzyć się z życiem. Szczerze
        pisząc, nie polecam młodych lekarzy(?), ja sie przejechałam (prawie na tamten
        świat), ALE MOŻE TWOJA LEKARKA JEST DOBRA? Serdecznie pozdrawiam.
        ******************************************
        myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
        stary dowcip, wiem...
        • szara_godzina Re: za chwilę wychodzę... 19.03.04, 12:51
          uri_ja napisała:

          > ...to jeszcze raz ja...clozapen!

          a jednak - po zgłebieniu ulotki w świetle dwóch proponowanych nazw, lek okazał
          się cloranxenem (jak mogłam nie zauważyć tego x'a).
          pani doktor nie kazała mi tego brać codziennie, tylko zaleciła na podbramkowe
          sytuacje stresowe.

          z notatnika zażywacza: dzisiaj pierwsza tabletka bioxetinu, dobrze się czuję
          (nie kaszlę, nie pluję ;-D) i czekam na kolejne 2 tygodnie podczas których lek
          ma zacząć działać. trochę martwi mnie możliwy spadek libido, za to humor
          podnosi potencjalny spadek apetytu (w ramch pożegnania z chęcią pochłaniania
          zjadłam takie śniadanie, że się zataczam z przejedzenia ;)).

          napiszę co będzie dalej.
          • uri_ja Re: za chwilę wychodzę... 20.03.04, 02:08
            ...nie wazne jak się nazywa , ważne jest działanie tych leków, szara_godzino!
            poza tym nie polecam bioxetinu w terapii depresji nerwicowej!!! skutek może być
            odwrotny, bioxetin pogłębia lęk i nie leczy tego rodzaju depresji!!! Pani Iwono
            ratunku! szara_godzino, prześlij dawkowanie, to są 20 flueksytyny! bardziej już
            trafiony jest ten drugi lek, którego się tak boisz, tym bardziej, ze jest
            wstępna (dopiero) diagnoza, radzę szczerze porozmawiać z panią doktor. i
            wiadomosci które mam tez są przetestowane, mnie pasli seronilem i bioxetinem 3
            lata, do rozwalenia wątroby, a to nie są cudowne proszki na wszystkie rodzaje
            depresji!!! a napewno nie w przypadku podłoża "nerwicowego"! HELP!!!
            ******************************************
            myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
            stary dowcip, wiem...
            • awanturka Re: za chwilę wychodzę... 20.03.04, 08:00
              Nie strasz dziewczyny!

              Ja biorę bioXetin już 10 lat (20 - 60 mg na dobę) i z watroba wszystko w porzadku.

              Nie słyszałam też o zadnych przeciwskazaniach do leczenia depresji nerwicowej.
              Rzeczywiście wzmożenie niepokoju i lęku może sie pojawic, ale zanika po pełnym rozwinięciu się działania leku.

              Tak naprawdę to ,co do tego jak jaki lek na kogoś zadziała, niewiele wiadomo.
              Poprostu się próbuje. A z diagnoza nie warto czekac. Ja leczę się już 20 lat i nie mam jednoznacznej diagnozy. Ważniejsza od diagnozy jest skutecznośc zastosowanego leczenia!
              • uri_ja Re: za chwilę wychodzę... 20.03.04, 08:32
                awanturka napisała:

                > Nie strasz dziewczyny!
                >
                > Ja biorę bioXetin już 10 lat (20 - 60 mg na dobę) i z watroba wszystko w
                porzad
                > ku.
                Nie straszę, a Ty masz szczęście!!!
                > Nie słyszałam też o zadnych przeciwskazaniach do leczenia depresji nerwicowej.
                > Rzeczywiście wzmożenie niepokoju i lęku może sie pojawic, ale zanika po
                pełnym
                > rozwinięciu się działania leku.
                Nieprawda!!!
                > Tak naprawdę to ,co do tego jak jaki lek na kogoś zadziała, niewiele wiadomo.
                > Poprostu się próbuje. A z diagnoza nie warto czekac. Ja leczę się już 20 lat
                i
                > nie mam jednoznacznej diagnozy. Ważniejsza od diagnozy jest skutecznośc
                zastoso
                > wanego leczenia!
                no właśnie, nie masz ostatecznej diagnozy więc pewnie masz depresję endogenną,
                a nie pomylałaś, że leczysz się od !10lat! bioxetnem! i jeszcze(?) na Ciebie
                nie zadziałał! coś niespójna jesteś w zeznaniach. jeśli nie wiesz nic o
                przeciwskazaniach w leczeniu depresji o podłożu nerwicowym bioxetnem, to nie
                moja wina...poczytaj może oprócz ulotek coś więcej. Ja nie jestem ekspertem od
                nerwic, ale od tej akurat wydaje mi się jestem, ponieważ ją mam. jest jedną z
                łagodniejszych w przebiegu, o ile poda się właściwe leki w małych dawkach,a
                niewłaściwe... no cóż, nie chcę żebyś pomyślała, że Cię napadam, ale może czas
                zmienić lekarza, ja swojego niedawno wycięłam skalpelem!!! spójrz w wątki
                extra22.
                • uri_ja awanturka 20.03.04, 08:34
                  zapomniałam napisać POzdrawiam!
                  ******************************************
                  myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
                  stary dowcip, wiem...
                • awanturka Re: za chwilę wychodzę... 20.03.04, 09:16
                  Rzeczywiscie mam depresje endogenna. BioXetin w tyn sensiena mnie zadziałał, że od kiedy go biorę nawroty mam rzadsze i mniej głębokie.
                  W moim wypadku okazał sie byc "cudownym lekiem". W tej chwili funkcjonuję o niebo lepiej niż wtedy gdy byłam leczona innymi lekami.

                  Nie odebrałam Twojego postu jako napaści. Wszyscy tu mamy na forum jakieś doświadczenia i przemyślenia i o nich piszemy. Nikt tu przecież nie jest prawdziwym ekspertem.
                  - awanturka
                  • awanturka Re: za chwilę wychodzę... 20.03.04, 09:41
                    A tak dla pełnej jasności (żeby nie było,że placzę się w zeznaniach). Bioxetin w dawce 20 mg przyjmuje jako dawkę tzw. podtrzymujaca wtedy gdy czuje się całkiem dobrze (co wcale nie jest takie rzadkie), dawka zostaje podwyższona gdy zaczynam się czuc gorzej. To że biorę go od 10 lat to nie żaden dowód na jego nieskutecznośc. Musiałabyś mnie widziec w czasie kiedy go nie brałam! W każdym razie na pewno nie spotkałybyśmy się na forum, bo poprostu nie byłabym wstanie nic pisac.
                    - awanturka
            • awanturka Re: za chwilę wychodzę... 20.03.04, 09:23
              Teraz bedzie o cloranXenie. Ten lek nie leczy depresji! Jego działanie można porównac do działanie środków przeciwbólowych stosowanych przy chorobach somatyczntch. Przynosi ulgę i pozwalaja przetrwac stany wzmożonego napiecia i lęku zanim lek antydepresyjny rozwinie swoje działanie.
              • uri_ja Re: za chwilę wychodzę... 20.03.04, 10:53
                awanturka napisała:

                > Teraz bedzie o cloranXenie. Ten lek nie leczy depresji! Jego działanie można
                po
                > równac do działanie środków przeciwbólowych stosowanych przy chorobach
                somatycz
                > ntch. Przynosi ulgę i pozwalaja przetrwac stany wzmożonego napiecia i lęku
                zani
                > m lek antydepresyjny rozwinie swoje działanie.
                awanturaka, nie gniewj sięna mnie, ale naprawdedepresja na podłożu nerwicowym a
                depresja endogenna todwie różne choroby, i ten lek szarej_godzinie pomoże
                bardziej niż bioxetin, który u niej moze wywołać stany psychotyczne. PO
                ******************************************
                myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
                stary dowcip, wiem...
                • uri_ja Re: za chwilę wychodzę... 20.03.04, 10:56
                  uri_ja napisała:

                  > awanturka napisała:
                  >
                  > > Teraz bedzie o cloranXenie. Ten lek nie leczy depresji! Jego działanie moż
                  > na
                  > po
                  > > równac do działanie środków przeciwbólowych stosowanych przy chorobach
                  > somatycz
                  > > ntch. Przynosi ulgę i pozwalaja przetrwac stany wzmożonego napiecia i lęku
                  >
                  > zani
                  > > m lek antydepresyjny rozwinie swoje działanie.
                  > awanturaka, nie gniewj sięna mnie, ale naprawdedepresja na podłożu nerwicowym
                  a
                  >
                  > depresja endogenna todwie różne choroby, i ten lek szarej_godzinie pomoże
                  > bardziej niż bioxetin, który u niej moze wywołać stany psychotyczne. PO CO
                  WYTACZAĆ DZIAŁA NA MUCHY?,
                  > ******************************************
                  > myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
                  > stary dowcip, wiem...
                  • uri_ja Re: za chwilę wychodzę... 20.03.04, 11:00
                    uri_ja napisała:

                    > uri_ja napisała:
                    >
                    > > awanturka napisała:
                    > >
                    > > > Teraz bedzie o cloranXenie. Ten lek nie leczy depresji! Jego działani
                    > e moż
                    > > na
                    > > po
                    > > > równac do działanie środków przeciwbólowych stosowanych przy chorobac
                    > h
                    > > somatycz
                    > > > ntch. Przynosi ulgę i pozwalaja przetrwac stany wzmożonego napiecia i
                    > lęku
                    > >
                    > > zani
                    > > > m lek antydepresyjny rozwinie swoje działanie.
                    > > awanturaka, nie gniewj sięna mnie, ale naprawdedepresja na podłożu nerwico
                    > wym
                    > a
                    > >
                    > > depresja endogenna todwie różne choroby, i ten lek szarej_godzinie pomoże
                    > > bardziej niż bioxetin, który u niej moze wywołać stany psychotyczne. PO CO
                    >
                    > WYTACZAĆ DZIAŁA NA MUCHY?, a ja i tak dokończę, to już nie do Ciebie,
                    znudziło mi się, a ponieważ mam dosyć dyskusji to uważaj(to tez nie do Ciebie,
                    wiem jak teraz wyglądamój list, jak pełnej schizy). zmusiłeś mnie do ostrych
                    działań,dostaniesz ode mnie w prezeńcie jutro bipa!zgodny z prawem, legalny i
                    czysty program (awanturka to nadal nie do Ciebie), mnie się pisania nie
                    przerywa!
                    > > ******************************************
                    > > myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
                    > > stary dowcip, wiem...
                    >
                    >
                    • awanturka Re: za chwilę wychodzę... 20.03.04, 11:25
                      Masz racje, nerwica i depresja endogenna to dwie różne choroby. I byc może moje doświadczenia u osób chorych na nerwice niewiele sie przydadza. Chociaz ja też byłam przez pierwsze 10 lat mojego chorowania leczona na nerwicę właśnie.
                      Z ta diagnoza różnie bywa...

                      Pozwól, że przekopiuje fragment mojego starego watku.
                      Pytanie było kierowane do eksperta na forum, odpowiedzi eksperta nie dostałam._______________________________________________________________________________

                      " ....Chciałabym dowiezdziec się jak wyglada sprawa z diagnozą psychiatryczną.

                      Moja konkretna sytuacja - zaburzenia psychiczne od dzieciństwa, diagnozy:
                      nerwica (z różnymi przymiotnikami), depresja (znowu z różnymi przymiotnikami),
                      choroba afektywna jednobiegunowa, ostatni lekarz się skłania ku chorobie
                      afektywnej dwubiegunowej.

                      Jak ja mam to wszystko rozumiec?

                      Widzę następujace możliwosci:

                      1. Na różnych etapach zycia chorowałam na co innego i nie było to z sobą
                      powiązane (ta możliwośc wydaje mi się najmniej prawdopodobna).

                      2. Kolejna choroba była jak gdyby przedłużeniem poprzedniej, z niej w pewien
                      sposób wyewoluowała.

                      3. Mój przyoadek był nietypowy, stwarzał duże trudności diagnostyczne, a każda
                      następna diagnoza była bliższa prawdy.

                      4.Mój przypadek jest typowy, poprostu tak już jest, że jak człowiek trafia do
                      psychiatry z objawami lęku i obniżonym nastrojem to niejako "na dzień dobry"
                      diagnozuje sie u niego nerwicę, a dopiero potem rozważa sie inne możliwości
                      (każda następna gorsza od poprzedniej).

                      Chcę tu wspomnieć, że w moim subiektywnym odczuciu "rodzaj" objawów mojej
                      choroby nie ulegał zmianie, zmieniała się tylko ich głębokość.

                      Bardzo proszę o odpowiedź..."
                      _______________________________________________________________________________

                      Jestem ciekawa Twojego zdania w tej sprawie.

                      Aha!

                      Żeby była całkowita jasnośc; absolutnie nie chcę powiedziec, że szara_godzina ma depresję endogenna, takiej diagnozy nikomu nie życzę!!
                      • uri_ja Re: za chwilę wychodzę... 20.03.04, 12:46
                        awanturka napisała:

                        > Masz racje, nerwica i depresja endogenna to dwie różne choroby. I byc może
                        moj
                        > e doświadczenia u osób chorych na nerwice niewiele sie przydadza. Chociaz ja
                        te
                        > ż byłam przez pierwsze 10 lat mojego chorowania leczona na nerwicę właśnie.
                        > Z ta diagnoza różnie bywa...
                        >
                        > Pozwól, że przekopiuje fragment mojego starego watku.
                        > Pytanie było kierowane do eksperta na forum, odpowiedzi eksperta nie
                        dostałam._
                        > ______________________________________________________________________________
                        >
                        > " ....Chciałabym dowiezdziec się jak wyglada sprawa z diagnozą psychiatryczną.
                        >
                        > Moja konkretna sytuacja - zaburzenia psychiczne od dzieciństwa, diagnozy:
                        > nerwica (z różnymi przymiotnikami), depresja (znowu z różnymi przymiotnikami),
                        > choroba afektywna jednobiegunowa, ostatni lekarz się skłania ku chorobie
                        > afektywnej dwubiegunowej.
                        a masz jakieś epizody euforyczne? jak Cię tak zdiagnozowali? w trakcie brania
                        leku?
                        > Jak ja mam to wszystko rozumiec?
                        >
                        > Widzę następujace możliwosci:
                        >
                        > 1. Na różnych etapach zycia chorowałam na co innego i nie było to z sobą
                        > powiązane (ta możliwośc wydaje mi się najmniej prawdopodobna).
                        Nie, zawsze to była moim skromnym zdaniem depresja.
                        > 2. Kolejna choroba była jak gdyby przedłużeniem poprzedniej, z niej w pewien
                        > sposób wyewoluowała.
                        nie, ewolucji nie było
                        > 3. Mój przyoadek był nietypowy, stwarzał duże trudności diagnostyczne, a każda
                        > następna diagnoza była bliższa prawdy.
                        nie do końca, Ty nie byłas moim zdaniem trudnym przypadkiem,lekarze trudni do
                        zdiagnozowania.
                        > 4.Mój przypadek jest typowy, poprostu tak już jest, że jak człowiek trafia do
                        > psychiatry z objawami lęku i obniżonym nastrojem to niejako "na dzień dobry"
                        > diagnozuje sie u niego nerwicę, a dopiero potem rozważa sie inne możliwości
                        > (każda następna gorsza od poprzedniej).
                        może tak było, teraz kazdy lekarz widzi depresję endogenną, zapominając o
                        innych jej odmianach......
                        > Chcę tu wspomnieć, że w moim subiektywnym odczuciu "rodzaj" objawów mojej
                        > choroby nie ulegał zmianie, zmieniała się tylko ich głębokość.
                        i tu masz całkowitą rację
                        > Bardzo proszę o odpowiedź..."
                        no to masz. POzdrawiam.
                        _______________________________________________________________________________
                        >
                        > Jestem ciekawa Twojego zdania w tej sprawie.
                        patrz wyżej, między zdaniami
                        > Aha!

                        > Żeby była całkowita jasnośc; absolutnie nie chcę powiedziec, że
                        szara_godzina
                        > ma depresję endogenna, takiej diagnozy nikomu nie życzę!!
                        Ja też, POzdrawiam raz jeszcze.


                        ******************************************
                        myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
                        stary dowcip, wiem...
                        • awanturka Re: za chwilę wychodzę... 20.03.04, 12:55
                          Wielkie dzięki za odpowiedź! - Pozdrowienia!
            • szara_godzina uri_jo 20.03.04, 17:01
              uri_ja napisała:

              > ...nie wazne jak się nazywa , ważne jest działanie tych leków, szara_godzino!
              > poza tym nie polecam bioxetinu w terapii depresji nerwicowej!!! skutek może
              być

              proszę, nie bądź moim doktorem, nie diagnozuj tego co mnie męczy i nie mów, co
              powinnam kiedy zażywać. mówię prosto z mostu i może nawet odbierzesz to jako
              niegrzeczne, ale niesamowicie irytuje mnie taka postawa, że po trzech-czterech
              postach rozszyfrowujesz co mi jest - i ordynujesz. jesteś lekarką? farmaceutką?
              bioxetin jak zdążyłam się zorientować stosowany jest na szeroką gamę schorzeń.
              a Ten Drugi Lek dostałam tak jak napisała bodaj awanturka, na doraźne sytuacje
              a nie do stałego stosowania. nie staram się być lepsza od lekarza i modyfikowac
              terapii na własną rękę.
              sądzę że robisz to w dobrej wierze, ale zastanów się, czy podważanie
              kompetencji lekarza zrobi więcej złego czy dobrego. nie sądzę żeby propozycja
              zażywania leków w innych proporcjach i kolejności była dobra pomocą.

              co do bioxetinu, mam go wstępnie brać przez kilka dni, a potem zdecydować o co
              najmniej półrocznej kuracji. dzisiaj drugi dzień zażywania. ciągle chce mi się
              jeść ;) (a bu), nastrój dobry. dawkowanie standardowe jak sądzę, 20mg (1
              tabletka) dziennie, rano. odliczam dni do następnego piątku, idę do psycholożki.

              lek miał zacząć działać po 3-4 tygodniach. no to masz babo placebo - ja JUŻ
              czuję się lepiej. hura hura hura
              • uri_ja Re: uri_jo 21.03.04, 09:49
                nie Słońce, na tym forum nie odbieram nigdy niczego "niegrzecznie", ani o nic
                się nie obrażam!!! mój zawód pozostanie tajemnicą, poza tym masz rację, do
                postawienia diagnozy...tylko zauważ, jakie problemy u awanturki były z
                postawieniem diagnozy! poza tym, chcę Ci napisać, że odpisałam Ci ponieważ masz
                taki sam rodzaj depresji jak ja a dostałaś lek, który mnie ( jak zwykle
                podkreślam mnie) wpędził...tu odsyłam do postów z wątków Carl'i i dlatego się
                po prostu martwie o Ciebie!!! wiesz, lekarze krzyczą głośno, już w Polsce też,
                że parę leków z tej grupy jest nadużywanych i zbyt łatwo podawanych przez
                psychiatrów. masz rację placebo... nasycanie tym lekiem trwa nie od 4-6
                tygodni, tylko conajmniej 4 tygodnie w tej dawce do 2 miesięcy. Dawka
                standardowe DZIAŁO, powinnaś brać 10 polskiego leku o nazwie po prostu
                fluoksytyna. idź jeszcze raz do lekarza, nawet z moimi postami i niech
                zaprzeczy chociaż jednemu słowu! POzdrawiam Cię serdecznie, lek przeciwlękowy
                Ci jest bardziej potrzebny niż poprawiacz nastroju!!! martwię się o Ciebie
                nadal, pisz do mnie...nigdy się nie obraże.jeszcze raz PO...
                ******************************************
                myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
                stary dowcip, wiem...
                • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: uri_jo 21.03.04, 14:44
                  uri_ja napisała:

                  > > standardowe DZIAŁO, powinnaś brać 10 polskiego leku o nazwie po prostu
                  > fluoksytyna.
                  -------------------------------------
                  raczej FLUOKSETYNA. (?)
                  • uri_ja Re: uri_jo 21.03.04, 18:13
                    ...jasne, jak ją zwał, tak zwał, nie polecam na TEN rodzaj depresji! jest
                    przecież wiele leków z innych grup, które mają szersze dziełanie i w razie
                    prawie każdej diagnozy Szara_Godzina się łapie, a oni nic tylko prozak na
                    zmianę z bioksetynem i abarot, popyhając sprawę seronilem, kurcze! czy jest
                    jakiś lekarz na sali!!!!
                    ******************************************
                    myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
                    stary dowcip, wiem...
                    • szara_godzina HALO 21.03.04, 22:28
                      uri_ja napisała:

                      > ...jasne, jak ją zwał, tak zwał, nie polecam na TEN rodzaj depresji!

                      spokojnie. spokojniutko. tylko bez nerw i paniki :)
                      zdaje się że dobre intencje wyprowadziły cię na manowce :D
                      lekarze jeszcze dokładnie nie określili mojej choroby, więc ja sam nie wiem czy
                      to TEN czy INNY rodzaj i czego rodzaj.
                      dzięki, serdeczne dzięki za troskę (jedno z nielicznych które znam, nie licząc
                      prywatnych, forów, na którym oszołomów można spotkac w mniejszej skali) ale
                      uri_jo, czy nie wzięłaś sobie mojej sprawy za bardzo do serca? :)
                      ja się nie czuje przytłoczona przez lekarkę, nie jest mi źle z bioxetinem -
                      zresztą co jak co, ale potrafiłabym zgłosić zastrzeżenie do źle działającego
                      leku (tzn gdybym się źle po nim czuła).
                      dziękuję za troskę, ale luz w kolankach :)
                      • uri_ja Re: HALO 22.03.04, 07:03
                        ...zaczynam wierzyć!!!POzdrawiam...a te manowce, Szara_Godzino,oby tylko tak
                        człowiek błądził ;-)
                        ******************************************
                        myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
                        stary dowcip, wiem...
              • awanturka do szarej _godziny 21.03.04, 15:26
                szara_godzina napisała:

                > lek miał zacząć działać po 3-4 tygodniach. no to masz babo placebo - ja JUŻ
                > czuję się lepiej. hura hura hura

                Bardzo sie cieszę!! Może byc jeszcze różnie, ale to dobry sygnał na poczatek. Pamiętaj, że depresja rzadko wycofuje się tak,że było gorzej a potem robi się lepiej i już tak zostaje. Przewaznie jest tak " lepiej - gorzej - lepiej - gorzej" tylko,że okresy kiedy jest gorzej maja tendencje do skracania się a okresy poprawy do wydłuźania. Więc nie wpadnij czasem w panikę, gdyby było znowu gorzej, takie "falowanie" nastroju na poczatku leczenia to zjawisko normalne.

                A tak dla Twojej informacji fluoxetyna występuje pod następujacymi nazwami
                bioxetin, seronil, fluoxetin, deprexin, prozac. To wszystko ten sam lek tylko produkowany przez inne firmy. Prozac to fluoxetyna produkowana przez firme farmaceutyczna, która "odkryła" ten lek i jest bardzo drogi i nie refundowany. Pozostałe odpowiedniki sa refundowane i tansze.

                Pozdrawiam! - awanturka
          • awanturka Re: za chwilę wychodzę... 20.03.04, 11:33
            Przepraszam,ze urzadziłyśmy sobie (ja i uri_ja) taka mała prywatna dyskusje w ramach Twojego watku. Pewnie narobiłysmy Ci w głowie niezłego mętliku.
            Myślę o Tobie. I czekam na dalsze wiadomosci o tym jak rozwija sie sytuacja.

            Pozdrowienia! - awanturka
            • awanturka mój poprzedni post był do autorki watku ! 20.03.04, 11:35
        • aneta10ta Re: za chwilę wychodzę... 20.03.04, 11:58
          uri_ja napisała:

          > Szczerze
          > pisząc, nie polecam młodych lekarzy(?)
          Młodym dentystom nie trzęsą się ręce.
          Aneta
          • uri_ja Re: za chwilę wychodzę... 20.03.04, 12:39
            aneta10ta napisała:

            > uri_ja napisała:
            >
            > > Szczerze
            > > pisząc, nie polecam młodych lekarzy(?)
            > Młodym dentystom nie trzęsą się ręce.
            > Aneta
            złapałaś mnie, ale nie do końca...widziałaś znak zapytania? może polecisz mi
            jakiegoś młodego, wspaniałego i bezpłatnego lekarza? 12? nie! zostanę przy
            swojej, doświadczonej Pani Doktor, która nie ma stu lat (a przynajmniej nie
            wyglada), ale przynajmniej ma duże doświadczenie. poza tym...stomatologia, z
            tego co wiem nie jest dziedziną psychiatrii?!?!
            • aneta10ta Re: za chwilę wychodzę... 20.03.04, 19:51
              uri_ja napisała:

              > aneta10ta napisała:
              >
              > > uri_ja napisała:
              > >
              > > > Szczerze
              > > > pisząc, nie polecam młodych lekarzy(?)
              > > Młodym dentystom nie trzęsą się ręce.
              > > Aneta
              > złapałaś mnie, ale nie do końca...widziałaś znak zapytania? może polecisz mi
              > jakiegoś młodego, wspaniałego i bezpłatnego lekarza?
              Takich kontaktów się nie ujawnia.
              > stomatologia, z
              > tego co wiem nie jest dziedziną psychiatrii?!?!
              Przeżyłaś ropne zapalenie miazgi w święta?
              Pozdrawiam
              Aneta
              • uri_ja Re: za chwilę wychodzę... 21.03.04, 09:37
                aneta10ta napisała:

                > uri_ja napisała:
                >
                > > aneta10ta napisała:
                > >
                > > > uri_ja napisała:
                > > >
                > > > > Szczerze
                > > > > pisząc, nie polecam młodych lekarzy(?)
                > > > Młodym dentystom nie trzęsą się ręce.
                > > > Aneta
                > > złapałaś mnie, ale nie do końca...widziałaś znak zapytania? może polecisz
                > mi
                > > jakiegoś młodego, wspaniałego i bezpłatnego lekarza?
                > Takich kontaktów się nie ujawnia.
                > > stomatologia, z
                > > tego co wiem nie jest dziedziną psychiatrii?!?!
                > Przeżyłaś ropne zapalenie miazgi w święta?
                > Pozdrawiam
                > Aneta
                AAAA...teraz zrozumiałam, DOBRE!!!!!
                ******************************************
                myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
                stary dowcip, wiem...
    • uri_ja Re: za chwilę wychodzę... 19.03.04, 07:56
      szara_godzina napisała:

      > idę na tą pierwszą wizytę do psychiatry.
      > trochę opadły mnie wątpliwości. co ja jej powiem? jak zacznę? czy ona mi
      > pomoże?
      > a jeśli mnie nie zrozumie?
      > trzymajcie kciuki. mam tremę :|
      Trzymamkciuki, chociaż już nie za pierwszą (jest dzień póżniej), ale za
      następne wizyty,i za Ciebie oczywiście i przede wszystkim. Trzymaj się
      też...Pozdrawiam serdecznie!!!!
      ******************************************
      myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
      stary dowcip, wiem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka