Dodaj do ulubionych

znikam tak nagle

24.03.04, 23:01
Chcialabym zapytać wszystkich, którzy mogą na ten temat cokolwiek powiedzieć:
czy znany wam jest objaw polegający na... no wlaśnie, na "zniknięciu". Bywa
tak, że będąc w grupie ludzi, niezależnie od tego, czy rozmawiam z nimi, czy
jestem tylko jako obserwator, mam nagle wrażenie, że przestaję "BYĆ"
(fizycznie), że moja osoba ulega redukcji do pary oczu, które śledzą tok
wydarzeń. Rzadziej zdarza się, że w podobny sposób "znikam", kiedy nie
znajduję się w towarzystwie ludzi, ale po prostu idę ulicą. Dodam, że
rozpoznano u mnie depresję. Czy to jakiś typowy objaw?
Obserwuj wątek
    • villete Re: znikam tak nagle 30.03.04, 21:07
      Ja czasami też mam takie wrażenie ....to jest najprawdopodobniej spowodowane
      niedotlenieniem mózgu....
      Ps.Pozdrawiam.
    • tms82 Re: znikam tak nagle 30.03.04, 21:24
      evavere napisała:

      > Bywa
      > tak, że będąc w grupie ludzi, niezależnie od tego, czy rozmawiam z nimi, czy
      > jestem tylko jako obserwator, mam nagle wrażenie, że przestaję "BYĆ"
      > (fizycznie), że moja osoba ulega redukcji do pary oczu, które śledzą tok
      > wydarzeń.
      Ja to nazywam "dziwny swiat". Uczucie jakbym gral w jakims filmie.

      > Dodam, że
      > rozpoznano u mnie depresję. Czy to jakiś typowy objaw?
      Jesli rozpoznano to znaczy, ze ja masz :) Jesli napisze tu jeszcze kilka osob
      to pewnie bedzie znaczyc, ze typowy. Poki co juz nie jestes sama :)
      Pozdrawiam
      TMS
      • evavere Re: znikam tak nagle 30.03.04, 23:29
        Dziękuję za wasze posty. To niedotlenienie mózgu mnie przerazilo, brr...
        TMS - ja też miewam czasem uczucie tzw. dziwnego świata, ale moje znikanie to
        chyba jeszcze trochę co innego. Inaczej mówiąc, rozróżniam dwie sytuacje: 1. to
        ŚWIAT staje się dziwny, 2. Świat pozostaje jaki byl, tylko mnie już (fizycznie)
        w nim nie ma. Nie wiem, które uczucie jest gorsze. W wersji pierwszej lepsze
        jest to, że przynajmniej mogę polegać na samej sobie - ale z kolej świat
        NORMALNY daje nadzieję powrotu do niego, a do czego wracać, gdy świat zwariowal?
        Dziwnie się pisze o takich rzeczach z dystansu (leki). Jakbym pisala książkę o
        kimś obcym.
        W każdym razie trzymaj się i życzę jak najmniej dziwności, a jak najwięcej
        normalności. Tylko co to wlaściwie jest ta normalność? :)
      • evavere Re: znikam tak nagle 30.03.04, 23:29
        Dziękuję za wasze posty. To niedotlenienie mózgu mnie przerazilo, brr...
        TMS - ja też miewam czasem uczucie tzw. dziwnego świata, ale moje znikanie to
        chyba jeszcze trochę co innego. Inaczej mówiąc, rozróżniam dwie sytuacje: 1. to
        ŚWIAT staje się dziwny, 2. Świat pozostaje jaki byl, tylko mnie już (fizycznie)
        w nim nie ma. Nie wiem, które uczucie jest gorsze. W wersji pierwszej lepsze
        jest to, że przynajmniej mogę polegać na samej sobie - ale z kolej świat
        NORMALNY daje nadzieję powrotu do niego, a do czego wracać, gdy świat zwariowal?
        Dziwnie się pisze o takich rzeczach z dystansu (leki). Jakbym pisala książkę o
        kimś obcym.
        W każdym razie trzymaj się i życzę jak najmniej dziwności, a jak najwięcej
        normalności. Tylko co to wlaściwie jest ta normalność? :)
        • zoltanek Re: znikam tak nagle 31.03.04, 00:04
          Grasz w counter-stike. W tej grze op śmierci możesz nadal chodzić po mapie,
          oglądać rozgrywke jako spectator, ale jesteś niewidoczny. Może realia tej gry
          przenosisz do rzeczywistości. Tak, to może być strach przed śmiercią.
          • serfing Re: znikam tak nagle 01.04.04, 16:12
            Znikasz powiadasz?hmm to moze byc objaw malej samoocena twojej osoby przez
            siebie a tak wogle radze isc tobie do psychoanalityka.Hey
    • mskaiq Re: znikam tak nagle 01.04.04, 16:31
      Probuj wracac, mozesz. Ja kiedys potrafilem przestac isniec na chwile bo
      tracilem swiadomosc mozna to nazwac naglym zasnieciem. Kiedy sie to pojawialo,
      zmuszalem sie do pozostania przy swiadomosci i ignorowalem to. Zakazdym razem
      zmuszalem sie do bycia i zachowania spokoju tak jakby nic sie nie dzialo. Jesli
      wrocisz strachem ze cos jest zle z Toba to wtedy zaczyna sie powazny problem.
      Zaczynasz sie bac, pojawia sie panika i wszystko sie nasila.
      Nie wolno sie bac, strach to depresja, trzeba wierzyc, to wielka umiejetnosc
      ale bardzo pomaga. Nic nie moze Ci stac pod warunkiem ze Sama nie zaczniesz sie
      niszczyc a mozesz.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • evavere Re: znikam tak nagle 01.04.04, 23:54
        Dzięki za rady :)
        Częściowo już wcielalam w życie podobne rozwiązania. Np. gdy idąc ulicą czulam,
        ze znów nachodzi mnie uczucie tej nierealności wlasnego istnienia, to
        wyobrażalam sobie kogoś z moich bliskich idącego obok mnie. I wtedy mówilam do
        niego "Nie pozwól mi zniknąć" (ściągnięte z "Buszującego w zbożu". Pomagalo.
        • gazeg Re: znikam tak nagle 02.04.04, 00:03
          moja kolezanka mowila ze ma wrazenie ze wiatr ja gdzies poniesie bo jest taka
          mala lekka jak listek. I ze potem nie bedzie umiala znalezc drogi zpowrotem do
          domu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka