gosia_1985
05.01.11, 15:46
Siedziałam dłuższą chwilę przy klawiaturze i zastanawiałam się nad tematem wątku...
Mam pustkę w głowie. Czuję przede wszystkim smutek, rozdrażnienie, totalne lenistwo, leżałabym tylko w łóżku, a ja mam pewne obowiązki- którym nie potrafię podołać.
Wczoraj umyłam tylko naczynia- wow. Dziś wstawiłam pranie- ale naczyń już chyba raczej nie umyję. Każde wyjście do pracy to walka ze sobą. Bywają momenty że wpadam w stany euforii, np puszczam muzykę i bawię się przy niej lepiej niż w jakimkolwiek klubie, ale za chwilę wpadam w dół. Najgorsze jest uczucie bezradności, ten smutek, nie umiem podjąć decyzji, a gdy już ją podejmę-zmieniam zdanie. Mój stan jest wywołany pewną sytuacją, która się wydarzyła, jednak za dużo byłoby pisania- więc się wstrzymam.
Nie jestem pewna czy to depresja.
Byłam wczoraj u psychiatry. Dostałam leki- Asertin 50, Deprexolet 10 mg na noc oraz hydroxyzynium
Jak na razie biorę tylko Asertin i hydroxyzynium, ponieważ wypadły mi w tym tygodniu zmiany nocne, więc moje obawy są chyba słuszne.
Wczoraj mój pierwszy dzień- cała tabletka Asertin. Atak paniki- szybka praca serca, bardzo dziwny ucisk w głowie, po jakimś czasie jakoś minęło. Cały dzień leżałam w łóżku, nie chciało mi się nawet wstać po szklankę wody. Nie czułam smutku- obojętność- piękną obojętność.
Dobrze się czułam w łóżku, nie chciało mi się z niego wychodzić... Niestety trzeba było się zebrać do pracy. Chwyciłam za telefon, wykręciłam numer do koleżanki- prosiłam ją aby w moim imieniu załatwiła u kierownika że zgłaszam opiekę nad dzieckiem. Koleżanka zaprotestowała- stwierdziła że tego nie zrobi i jakoś mnie przekonała do wyjścia. Nocka była ciężka, byłam jak pijana, miałam sucho w ustach, bałam się ludzi, których przecież znam, czułam się wyizolowana, wszystko jakoś płynęło jakby obok mnie. Nad ranem czułam jak działanie tabletki ustaje i poczułam ulgę, zastanawiałam się po co mi to? Te leki..Minęła obojętność a w myślach strasznie wyzywałam osobę która przyczyniła się do mojego stanu, wzrosła we mnie agresja.
Bałam się drugiej dawki- wzięłam tylko pół tabletki. Uczucie paniki oczywiście, bo jakże by inaczej. W zasadzie czuję się normalnie. Już sobie popłakałam, z łóżka jakoś wstałam. Prze...rąbane żeby nie powiedzieć inaczej :/