Dodaj do ulubionych

wszystko jest bez sensu :(((

21.04.04, 15:06
Odkąd odszedł ode mnie chłopak (niecałe 2mies. temu) wszystko jest bezsensu.
Ogarnia mnie totalna beznadzieja i pustka. Najgorsze są samotne wieczory,
które przepłakuję popijając melisse. I nawet nie mam w domu komputera, żeby
móc z kimś wieczorami pogadać. Czuje się taka samotna i nieszczęśliwa. Cały
świat mi przewartościował. Wiem, ze powinnam zrobić wiele rzeczy zeby się
wygrzebac, ale nie mam siły. Czy ten stan kiedyś minie...?
Pozdrawiam wszystkich zdołowanych. Trzymajcie się.
Obserwuj wątek
    • zoltanek Re: wszystko jest bez sensu :((( 21.04.04, 15:30
      Kilka wątków niżej jest temat o najfajniejszych sposobach samobójstwa. Wybierz
      sobie coś.
      • abyss0 Re: wszystko jest bez sensu :((( 23.04.04, 16:23
        > Kilka wątków niżej jest temat o najfajniejszych sposobach samobójstwa.
        >Wybierz sobie coś.

        ale jestes fajny i zabawny.bardzo mi zaimponowales i chcialbym byc taki jak ty


        ps jestes kolejnym frajerem ktory robi gowno z tego forum
    • pan_coito Re: wszystko jest bez sensu :((( 21.04.04, 16:32
      > Wiem, ze powinnam zrobić wiele rzeczy zeby się
      > wygrzebac, ale nie mam siły.

      To prawda - powinnaś. Co prawda "zajmij się czymś" zostało gruntownie wyśmiane
      w wątku o najgorszych radach dla depresyjnych, ale ja w sytuacji bliźniaczo
      podobnej do Twojej zająłem się wieloma rzeczami (szczegóły pominę) pomimo
      niezmiennie beznadziejnego nastroju, który depresją co prawda nie jest - ale Ty
      też nie napisałaś, że ją masz.
      Sensu życia nie da Ci psychiatra i nie dadzą Ci go medykamenty.
      • astralnie Re: wszystko jest bez sensu :((( 21.04.04, 16:35
        pan_coito napisał:


        > Sensu życia nie da Ci psychiatra i nie dadzą Ci go medykamenty.

        Brawo. Kłaniam się nisko.
      • awanturka Re: wszystko jest bez sensu :((( 22.04.04, 12:03
        pan_coito napisał:
        > "zajmij się czymś" zostało gruntownie wyśmiane
        > w wątku o najgorszych radach dla depresyjnych,

        Uwazam, że to rada bez sensu dla osób z depresja (kliniczna), ale w tej sytuacji to nie depresja tylko naturalny smutek i przygnebienie. Zdrowa psychika poradzi sobie z tym prędzej czy później. I "zajmij sie czymś" to akurat może byc bardzo dobra rada w tej sytuacji mimo, ze taka banalna..

        - awanturka
      • awanturka Re: wszystko jest bez sensu :((( 22.04.04, 12:03
        pan_coito napisał:
        > "zajmij się czymś" zostało gruntownie wyśmiane
        > w wątku o najgorszych radach dla depresyjnych,

        Uwazam, że to rada bez sensu dla osób z depresja (kliniczna), ale w tej sytuacji to nie depresja tylko naturalny smutek i przygnebienie. Zdrowa psychika poradzi sobie z tym prędzej czy później. I "zajmij sie czymś" to akurat może byc bardzo dobra rada w tej sytuacji mimo, ze taka banalna..

        - awanturka
    • randybvain Kolejna bluszczyca 21.04.04, 23:14
      Jesteś już którymś z rzędu przypadkiem na tym forum, którego rzuca chłopak i to
      jest powód do depresji. I tu masz odpowiedź, dlaczego cię rzucił. Twoja miłośc
      stała się pasożytnictwem, a ty organizmem, który nie moze żyć bez żywiciela -
      to jest chłopaka, niezależnie od tego, jak bardzo chamsko postąpił. Żywiciel
      musiał pozbyć się wampira - tak to widzę.
      jak już się na mnie obraziłaś, to zastanów się, po co było się tak uzależniać
      od drugiego człowieka? Patrząc na to dziś, czy warto?
      --
      Aurë entuluva!
      • katka16 Re: Kolejna bluszczyca 22.04.04, 11:40
        Mój drogi, myslę że przesadzasz z tak krytycznym sądem. Tu chodzi o zawiedzione
        zaufanie, nadzieje, smutek po stracie kogoś kogo sie kochało i z kim sie
        wspólnie żyło przez kilka lat. Myślę, że nigdy nie miałeś złamanego serca i nie
        potrafisz tego zrozumieć. Nie byłam nigdy bluszczem, po prostu kochałam i
        wiazałam przyszłość z tym człowiekiem.
        • zoltanek Re: Kolejna bluszczyca 22.04.04, 11:43
          sranie w banie na tapczanie
    • kocioo mam to samo... 23.04.04, 15:39
      tyle ze go nie ma od poniedziałaku mija 5 dzien:(((
      umarłam mentalnie i zyć mi sie juz nie chce
      tesknota mnie rozwala i te wieczory:(
      kupa źle mi na maxa, a on pracuje , w wekeend idzie sie bawic sam, a ja oszaleje
      • zoltanek Re: mam to samo... 23.04.04, 16:20
        sranie w banie na tapczanie. Bleh
      • czarnywujek Re: mam to samo... 23.04.04, 16:29
        hej dziewczyny, ja tez mam to samo.
        moja ukochana nie dzwoni do mnie od 10 dni a ja nawet nie wiem dlaczego
        nie chce do niej dzwonic bo jak słysze jej obojętny glos to mi sie cos w mozgu
        robi i potem chce isc zabijac.
        ok, przesadzam.
        słówko do zoltanka: zoltanek bracie, hau, co ty taki negatywny w tej tematyce
        jestes, dziewczyny tu cierpią, ja tez juz zajoba dostaje; stary, milosc to nie
        je bajka.
        pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka