Dodaj do ulubionych

Psychoterapia

15.02.11, 08:54
Jest na forum ktoś, kto chodził na psychoterapię? Chodzi mi o wymianę doświadczeń. Chodzę na indywidualną.
Obserwuj wątek
    • blackglass Re: Psychoterapia 15.02.11, 09:00
      Ja chodziłam.

      2 razy na indywidualna.
      Pierwsza pechowa bo Pan psychoterapeuta był tylko z nazwy i nic poza tym,przez jego nieudolna terapię oraz bark kompetencji trafiłam do szpitala z silnymi objawami, które on bagatelizował.

      Teraz też chodzę i jestem bardzo zadowolona- ten pan jest suuuper kompetentny i zna się an tym jak nikt ;)
    • inna-mala-4 Re: Psychoterapia 15.02.11, 09:38
      Ja chodziłam przez kilka miesięcy, ale ... trochę pomogło trochę mnie wkurzało
    • polaroid_life Re: Psychoterapia 15.02.11, 18:29
      ja chodze od 4 miesiecy.... terapeutka z nfz, przez ten okres przechodzilem rozne fazy od zadowolenia bo chec szczerej rezygnacji, zdenerwowanie na osobe terapeuty jest ponoc "zdrowym" objawe i swiadczy od tym ze zaczynamy "trawic" rozne rzeczy a ze ich zrodlem zludnie wydaje sie terapeuta /bo ni jako to on doprowadzil do ich "odkrycia"/ naturalna reakcja jest ucieczka i niechec...

      trudno mi jest jednoznacznie ocenic jej udzil w tym jak teraz funkcjonuje, jest mi zdecydowanie lepiej i na pewno jest w tym jakis jej wklad poza tym od roku biore antydepresanty....

      • bj2d Re: Psychoterapia 16.02.11, 08:29
        A wiecie, jak to długo ma trwać? ja nie bardzo... to odgrzebywanie przeszłości... Ma sens?
        • tlenoterapia Re: Psychoterapia 16.02.11, 10:25
          Zapytaj o to terapeutę .Moze cie zbyć w piec wizyt, postawi rozpoznanie i zadowolona zakończy terapie.
    • evee1 Re: Psychoterapia 17.02.11, 01:55
      Ja bylam dwa razy, raz na grupowej (4 miesiace), raz na indywidualnej (rok). To byly terapie kognitywno-behawioralne (CBT), jedna (indywidualna) z elementami wnikania w psychike i rozgrzebywania przeszlosci. COs tam mi daly, ale nie wyleczyly mnie.
      Jak bede miala czas (na emeryturze?), to moze sie wybiore na jakas psychoanalize. Ale moj "rodzinny" psychiatra, specjalista od tejze twierdzi, ze to tez niekoniecznie gwarantuje sukces.
    • canoine Re: Psychoterapia 17.02.11, 06:10
      Ja chodzę. To nie jest pierwsza moja terapia, ale pierwsza "serio". Indywidualna. Od ponad dwóch lat. Ale ja tępa jestem i oporna i wolno chwytam.
      • blackglass bj2d 01.03.11, 13:54
        bj2d napisała:

        > A wiecie, jak to długo ma trwać? ja nie bardzo... to odgrzebywanie przeszłości.
        > .. Ma sens?

        Odgrzebywanie przeszłości nie ma sensu!
        Nie zmieni to ciebie, twojego sposobu myślenia czy twojego życia!

        Ja osobiście doradzam ci pójść na terapie poznawczo-behawioralna, mi pomogła i to w bardzo krótkim czasie za to baaardzo odradzam wszelkie psychoanalizy poprostu są nieskuteczne...
        • ania_i_ja Re: bj2d 01.03.11, 17:45
          blackglass napisała:

          > Odgrzebywanie przeszłości nie ma sensu!
          > Nie zmieni to ciebie, twojego sposobu myślenia czy twojego życia!


          Bzdura!
          • babetschka Re: bj2d 01.03.11, 19:02
            ania_i_ja napisała:

            > blackglass napisała:
            >
            > > Odgrzebywanie przeszłości nie ma sensu!
            > > Nie zmieni to ciebie, twojego sposobu myślenia czy twojego życia!
            >
            >
            > Bzdura!

            za przedmówcą, nie dam rady nic wiecej napisac...
            ale potwierdzam - bzdura totalna

            • bj2d Re: bj2d 02.03.11, 07:59
              Mnie się też wydaje, że to ma sens. Ja po trzech miesiącach wiele spraw widzę już inaczej
            • blackglass Re: bj2d 03.03.11, 11:43
              babetschka napisała:

              > ania_i_ja napisała:
              >
              > > blackglass napisała:
              > >
              > > > Odgrzebywanie przeszłości nie ma sensu!
              > > > Nie zmieni to ciebie, twojego sposobu myślenia czy twojego życia!
              > >
              > >
              > > Bzdura!
              >
              > za przedmówcą, nie dam rady nic wiecej napisac...
              > ale potwierdzam - bzdura totalna


              Zamiast jedynie negować i nie podając żadnych argumentów poprosiłabym cie o to żebyś napisała jak to u ciebie wyglądało i co zmieniło.
        • evee1 Re: bj2d 03.03.11, 02:52
          W moim przypadku akurat CBT byla kompletnie nieskuteczna i to nie tylko w krotkim czasie. Psychoanalizy, w kazdyn razie takiej na caly etat ;-), jeszcze nie probowalam, wiec nie wiem czy by mi pomogla. Mi pomagaja tabletki :-).
          • blackglass Re: bj2d 03.03.11, 11:39
            babetschka napisała:

            > ania_i_ja napisała:
            >
            > > blackglass napisała:
            > >
            > > > Odgrzebywanie przeszłości nie ma sensu!
            > > > Nie zmieni to ciebie, twojego sposobu myślenia czy twojego życia!
            > >
            > >
            > > Bzdura!
            >
            > za przedmówcą, nie dam rady nic wiecej napisac...
            > ale potwierdzam - bzdura totalna

            Co tak agresywnie??
            Piszę z własnego doświadczenia, dla mnie tego rodzaju terapia nie ma sensu, nic nie daje.U mnie była to strata czasu!
            Mam znajomą która od lat przechodzi ta terapie i rozwaliła ona jej życie na maleńkie kawałeczki i nie umie na razie się z tego podnieść. Ja potem przeszłam poznawczo-behawioralna i to dla mnie strzał w 10.
            Szybkie efekty w bardzo krótkim czasie, szybka poprawa stanu istnienia , życia, postrzegania, myślenia, odczuwania.Dla mnie genitalna!!!! W bardzo krótkim czasie zmieniła moje życie na duży PLUS!
            • lucyna_n Re: bj2d 03.03.11, 11:54
              szybka poprawa bywa często krotkotrwała, ale moim zdaniem ważne żeby wogole coś w temacie robić i nie dać się zamknąć chorobie w czterech często samotnych ścianach.
              Ludzie są rożni i dla każdego inna metoda będzie "lepsza", nie ma się co licytować, a znajoma niepozbierana sama nie widzi że jej to nie pomaga? do kaloryfera chyba jej psychoanaltyk nie przykuł że nie może spróbować z innej mańki skoro to nie działa.
              • blackglass Re: bj2d 03.03.11, 12:30
                Lucyna mam nadzieje ze moja nie będzie krótkotrwała ( na razie nie jest) ten rodzaj trapi dał mi to czego potrzebowałam ( czego nie dawała tamta). Myślę, ze to tez kwestia dobrego psychoterapeuty.
                Tego stanu co teraz, takiej zmiany nie miałam ani po psychoanalitycznej ( u mnie pogarszała stan) ani po samych lekach. Ja będę go polecać bo mi pomógł :)
                ZA to przez psychoterapeute, jego nieudolność i brak kompetencji i elementarnej wiedzy z zakresu psychologii trafiłam do szpitala z bardzo silnymi objawami :(


                A teraz cytat i źródło żeby nie być gołosłownym- oprócz na własnym doświadczeniu zdanie popieram pewnymi badania ;)
                www.adalta.pl/psychoterapia-poznawczo-behawioralna.html
                "Jak dowodzą badania psychoterapia poznawczo-behawioralna jest najbardziej skuteczną formą pomocy w depresji (Dobson,1989), lęku uogólnionym (Butle, Fennell, Robson, Gelder, 1991), lęku napadowym (Barlow, Craske, Gerney, Klosko, 1989), fobii społecznej (Gelernter i In., 1991, Heimberg i In., 1990), nadużywaniu substancji psychoaktywnych (Wody i In. 1989), zaburzeniach odżywiania (Agras i In. 1992, Fairburn, Jones, 1991), problemach w związkach (Bancom, Sayers, 1990) oraz depresji u pacjentów hospitalizowanych (Bowers, 1990).

                Psychoterapia poznawczo-behawioralna stosowana jest także w takich zaburzeniach jak: zaburzenie obsesyjno – kompulsyjne, zaburzenia stresowego pourazowego, zaburzenie osobowości, depresji nawracającej, przewlekłego bólu, hipochondrii, schizofrenii.

                Ten nurt psychoterapii skierowany jest do pacjentów w różnym wieku, od dzieci w wieku przedszkolnym do osób w wieku podeszłym. Badania Persons, Burns i Perloff wskazują, że skuteczna jest w leczeniu pacjentów o różnym wykształceniu, dochodach i pochodzeniu."


                A co do znajomej celem terapii jest zrozumienie przyczyn swoich problemów itp. ona już je zna. Ten rodzaj trapi nie "powie" jej co dalej, co i jak z tym żyć itp. Dlatego mi terapia psychoanalityczna wydaje się być nieskuteczna.
                Ja osobiście nie potrzebowałam szukać przyczyn, rozumieć, ja potrzebowałam wiedzieć co robić aby zmienić swoje życie, myślenie, postrzeganie świata itp. I poznawczo behawioralna mi to dała :)

                • blackglass Re: bj2d 03.03.11, 12:35
                  blackglass napisała:
                  > ZA to przez psychoterapeutę, jego nieudolność i brak kompetencji i elementarnej
                  > wiedzy z zakresu psychologii trafiłam do szpitala z bardzo silnymi objawami :(


                  Mało "wyraźnie" to napisałam, żeby nie było nieporozumień. Do szpitala trafiła przez psychoterapeutę ( psychoanalityczna) trudno mi tu powiedzieć czy mój stan tak bardzo się pogorszył przez rodzaj terapii czy przez niedouczonego terapeutę.
                • lucyna_n Re: bj2d 03.03.11, 12:38
                  wiem jaka jest różnica i na czym polegają te terapie
                  uważam jednak że co jednemu miód drugiemu trucizna, nie ma uniwersalnej metody dla wszystkich.
                  • blackglass Re: bj2d 03.03.11, 12:58
                    lucyna_n napisała:

                    > uważam jednak że co jednemu miód drugiemu trucizna, nie ma uniwersalnej metody
                    > dla wszystkich.

                    To jasne jak słońce ;)
                    Biorąc po uwagę choćby same założenia tych metod to oczywiste.

                    Jeśli ktoś chce znaleźć przyczynę "swoich niepowodzeń" to psychoanalityczna a jeśli ktoś chce zmienić swoje życie tu i teraz bez mieszania w to przeszłości to tylko poznawczo behawioralna ;)

                    Naturalne jest tez to ze ludzie uważają za najlepsza tą która im pomogła ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka