Dodaj do ulubionych

Psychotropy a psyche

02.03.11, 18:40
Ostatnio chodzi mi po głowie ten temat, a właściwie zawsze wokół tego krążyłem.

Spotkałem się z różnymi poglądami, terapeuci uważają że odpowiednie ułożenie myślenia człowieka sprawia że i substancje w mózgu zaczynają odpowiednio krążyć. Niewłaściwe myślenie i zachowania wbrew swoim pierwotnym odczuciom zaburzają współ-funkcjonowanie z otoczeniem. Substancje w mózgu buzują, neuroprzekaźniki wariują, a przecież człowiek bardzo ułożony z solidnym kręgosłupem nie choruje psychiczne a także ma większą odporność organizmu.
Idąc w drugą stronę, ktoś z zaburzonym funkcjonowaniem po podaniu leków zaczyna funkcjonować właściwie.

Istnieją różne dziedziny myślenia, a jak zwykle jest pytanie co było pierwsze, jajko czy kura. Mózg i neuroprzekaźniki czy kręgosłup i solidne wartości z którymi się ktoś identyfikuje.

Jak myślicie?
Obserwuj wątek
    • awanturka Re: Psychotropy a psyche 06.03.11, 12:24
      To nie ma znaczenia co było pierwsze,

      Potem pojawia się sprzeżenie zwrotne (dysfunkcyjny sposób myslenia wpływa na neuroprzekaźniki a one z kolei wpływają na sposób myślenia),

      Sprzeżenie zwrotne napędza chorobę i robi się z tego błędne koło.

      I trzeba je przerwać : psychoterapią lub lekam.

      i i tutaj też nie ma znaczenia co było pierwsze - istotne jest, żeby wyjść z tego błędnego koła więc można stosować cokolwie, byle okazało skuteczne, w cięższych stanach lepiej sprawdzają się leki.
      • lifeisaparadox Re: Psychotropy a psyche 06.03.11, 19:37
        No właśnie, tutaj jest ta kwestia pomiędzy lekami a psychoterapią. Że istnieje szereg dysfunkcyjnego sposobu rozumowania który sprawia że ludzie lądują z pomieszaniem i poplątaniem na lekarstwach.

        Zależność między genetycznymi uwarunkowaniami a społecznymi i wychowawczymi to ciągle kwestia zastanawiająca wielu badaczy.
        • awanturka Re: Psychotropy a psyche 06.03.11, 21:13
          Tyle, że rozstrzygnięcie jej nie ma praktycznego znaczenia. najczęściej jest tak, że występują oba czynniki, choć w ciężkich (CHAD, schizofrenia) czynnik endogenny wyraźnie i zdecydowanie przeważa nad psychogennym.
          • lifeisaparadox Re: Psychotropy a psyche 10.03.11, 18:06
            Czytałem różne wypracowania na ten temat. Jednak zdecydowanie wysuwa się na prowadzenie hipoteza o dziedziczności, ale mimo wszystko rodziny w których geny robią swoje tyle że w mniej wyeksponowany sposób, do najzdrowszego środowiska dla chorego nie należą.
            Koło się zamyka.
            Właśnie czytałem odrobinkę o adopcji dzieci z rodzin obciążonych genetycznie sprawami z zakresu "dopaminy" i nie do końca wywnioskowałem na ile te czynniki psychogenne wpływają na statystyki zaburzeń.
            • czubata Re: Psychotropy a psyche 15.03.11, 23:11
              A ja oglądałam niedawno program o chadowych dzieciach i okazuje się że adopcja nie uchroniła od choroby,i to już w tak młodym wieku.Była tam bowiem rodzina co adoptowała chyba nawet wiedząc że dzieci są dziedzicznie obarczone chorobą psychiczną.W jednej z rodzin była trójka synów,i wszyscy troje zachorowali.Podobnie jest u mnie,jest nas troje,ja i siostra już jesteśmy zdiagnozowane (chad) a brat jest chory,to już jest dla nas oczywiste,ale jest oporny bardzo na lekarzy chociaż go zachęcamy aby się skonsultował z takowym.Wszystko zależy od tego jak silna jest kombinacja genów w danej rodzinie,no u nas musiała być silna.Ja dodatkowo miałam pecha,bo ponoć dzieci rodziców którzy nimi zostają w późnym wieku,są dodatkowo narażone na chorobę.Mój tata był po pięćdziesiątce gdy ja przyszłam na świat.Chociaż choroba i tak wydaje się być ze strony mamy,bo matka była chora,rodzeństwo matki,jeden wujek popełnił samobójstwo a drugi mawiają iż ma "nastroje" i wszyscy się go boją.Ja wujka też takiego pamiętam,teraz sobie już kojarzę czemu był taki "zmienny","nerwowy","porywczy" a zarazem jednak dobry i kochany.I zauważyłam że jednak chad wydaje się być bardziej dziedziczny niż schizofrenia,po prostu nie znam żadnego takiego przypadku gdzie chorowałoby na tę ostatnią kilka osób/rodzeństwo jednocześnie.
              • lifeisaparadox Re: Psychotropy a psyche 16.03.11, 21:53
                Myślę że jest wielu chad'owców którzy nigdy się nie leczyli ale byli popularni i lubiani, na przykład taki Piłsudzki. Bluzgał i był do rany przyłóż właśnie - takie cytaty coś np. "Polska to wspaniały kraj, tylko ludzie ku*wy" i inne tego typu kwestie których nie uświadczymy raczej nigdzie, jakieś przejścia z chorobami psychicznymi gdzie niby symulował, tak sobie myślę że może jest to ten typ człowieka który jakoś ułożył się ze swoimi "walorami".

                Ja sam jestem z rodziny z obciążeniami, pół życia próbowałem reanimować chorą matkę, sam chodzę do lekarza który też jest z rodziny z obciążeniami i jest dobry w tym co robi.

                Myślę sobie ile jest choroby w chorobie...
                • czubata Re: Psychotropy a psyche 16.03.11, 23:01
                  Piłsudzki to nic,ostatnio wyczytałam że Ted Bundy,sławny seryjny morderca,był chadowcem z diagnozą,a był tak sławny że miał swoich fanów i tu ciary po plecach,on chory był ale ci co go uwielbiali to chyba jeszcze bardziej.Dla mnie był psychopatą,psychopatia może nie wyklucza zaburzeń nastroju.
                  • lifeisaparadox Re: Psychotropy a psyche 17.03.11, 23:37
                    Wiesz no dzisiaj jest trochę głupia tendencja do rozróżniania na złe - chory, dobre - zdrowy. Kiedyś były demony i opętania, dzisiaj są psychiatryki i leki.

                    Jak dla mnie jest to fałszywe rozróżnianie, głupie uproszczenie i niedojrzałe rozumowanie.
                    • czubata Re: Psychotropy a psyche 18.03.11, 10:11
                      Tak,ale zastanawiam się na ile wpływ choroba miała na jego postępowanie-makabryczne rzecz jasna. Czy do tego można być zdolnym w chorobie? Podobno czynił te rzeczy gdy był w fazie depresyjnej.Ostatecznie muszę się zgodzić z tym że na oblicze choroby danego człowieka mają duży wpływ jego cechy osobowościowe.Przecież większość osób chorych jednak jest "zwyczajna".Ktoś mi kiedyś też napisał że w chorobie,gdy się przeżywa jakiś epizod,zwłaszcza manię,cechy osobowości się zaostrzają,stają się bardziej widoczne.I tu teraz zależy jakie się te cechy posiada,jakie skłonności.
                      • lifeisaparadox Re: Psychotropy a psyche 19.03.11, 20:23
                        No to z tego co piszesz wynika że choroba to tylko zaostrzenie cech danego człowieka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka