lifeisaparadox
02.03.11, 18:40
Ostatnio chodzi mi po głowie ten temat, a właściwie zawsze wokół tego krążyłem.
Spotkałem się z różnymi poglądami, terapeuci uważają że odpowiednie ułożenie myślenia człowieka sprawia że i substancje w mózgu zaczynają odpowiednio krążyć. Niewłaściwe myślenie i zachowania wbrew swoim pierwotnym odczuciom zaburzają współ-funkcjonowanie z otoczeniem. Substancje w mózgu buzują, neuroprzekaźniki wariują, a przecież człowiek bardzo ułożony z solidnym kręgosłupem nie choruje psychiczne a także ma większą odporność organizmu.
Idąc w drugą stronę, ktoś z zaburzonym funkcjonowaniem po podaniu leków zaczyna funkcjonować właściwie.
Istnieją różne dziedziny myślenia, a jak zwykle jest pytanie co było pierwsze, jajko czy kura. Mózg i neuroprzekaźniki czy kręgosłup i solidne wartości z którymi się ktoś identyfikuje.
Jak myślicie?