Dodaj do ulubionych

i znowu...

05.05.04, 13:13
dopada mnie to uczucie..
łzy w oczach..
może lepiej ,żeby mnie tu nie było..
nie mam nic do powiedzenia światu..
a to, co mam nie przechodzi przez gardło
ściśnięte lękiem, płaczem..
albo ktoś inny powie to dużo lepiej..
głośniej, wyraźniej, piękniej..

i po co?
beze mnie Ziemia będzie się dalej kręcić
w ogromnej przestrzeni kosmosu..
ja - puch marny..
zawsze za mało, za krótko, nie wystarczająco dobrze..
chwast -
one pięknie kwitną,
ale rzadko mają ku temu okazję,
wyrywane jako szkodniki,
bo nie pasują do reszty..

płaczę
wtulając się we własne ramiona
najbezpieczniejsze miejsce..
na pewno?
kulę się w sobie
i już mnie prawie nie ma..
coraz mniej..
coraz mniej..
cień prawie..
lecz nigdy do końca
a chciałabym
bardzo -
nie istnieć..
Obserwuj wątek
    • ryzykant1 Re: i znowu... 05.05.04, 13:15
      a było już dobrze...eh. tzymaj się
      • rzeznla_nr_5 Re: i znowu... 18.05.04, 01:30
        ryzykant1 napisał:

        > a było już dobrze...eh. tzymaj się
    • tinu Re: i znowu... 05.05.04, 13:16
      a cio to??
      jeśli mam mówić o formie - to będę chwalić

      ale - czemu w takie minorowe tony znowu??
      • tinu nevada zgłoś się 05.05.04, 13:31
        bo mam wyrzuty, że Cię zaraziłam
        a przecież nie mogłam??
        mogłam - bo jeśli ten pierwiastek w sobie nosiłam - to - ...

        falowanie nastroju - skoki, hopki, linoskoczki...
        • nevada_blue Re: nevada zgłoś się 05.05.04, 13:41
          Tinu - to się przecież nie przenosi światłowodem..
          ani żadnym innym kabelkiem..
          za dobrze było przez ostatnie dni - musiało iedyś pęknąć..
          i znów to samo..
          błędne koło..
          za oknem słoneczko i wiosna, a ja ryczę od rana i nie wiem czemu..
          po prostu mi źle..
          zaraz pewnie zawinę się w kocyk,
          schowam głowę i będę udawać, że nie widze tego świata..
          i że mnie na nim nie ma..

          ale Ty czekaj -
          dobre chwile jeszcze nadejdą
          na pewno :]
          • ryzykant1 Re: nevada zgłoś się 05.05.04, 13:44
            pomyśl o kwiatuszkach i aniołkach a będzie lepiej.
          • tinu tak się nie bawimy 05.05.04, 13:45
            ja mam czekać - a Ty nie musisz??
            obłęd

            nie wyrażam zgody - a w nastroju jestem bojowym
            • tinu Re: tak się nie bawimy 05.05.04, 13:46
              ale jeśli możesz trochę pospać - to spróbuj
              trochę
              • tinu pisanie kaskadowe 05.05.04, 13:53
                na pocieszenie:
                wczoraj - błeee na wszystkich frontach
                dzisiaj się odrobinę wyprostowało / uspokoiło

                inna rzecz, że w tej chwili trochę wariuję - świat dostarcza emocji
                sprzecznych - a ja je wszystkie rozdmuchuję i pompuję do niewyobrażalnych
                rozmiarów
              • nevada_blue Re: tak się nie bawimy 05.05.04, 13:53
                nikt z nas nic nie musi - ani Ty, ani ja..
                nie martw się o mnie..
                nie dziś - obiecuję..
                a nawet gdyby mnie napadło..
                przyjrzałam się znów swoim kostkom - jest na nich jeszcze trochę miejsca..
                na historię dzisiejszego dnia..
                może rzeczywiście spróbuję zasnąć..
                odezwę się na pewno :]
                dziekuję Ci
                i ściskam ciepło :]
                • vinja Re: tak się nie bawimy 05.05.04, 14:37
                  Nevado , nie daj się tym upiorom ...
                  Nie warto poddawać się takim bestiom...
                  Pisz , pisz jak najwięcej , bo pięknie piszesz...
                  Uwierz...
                • aneta10ta Re: tak się nie bawimy 05.05.04, 22:01
                  Nie mogłbyś się odpieprzyć się od tych kostek?
                  Jeśli już musisz rżnąć, chwyć się za jakąś materię nieożywioną.
                  Pozdrawiam
                  Aneta
                  • nevada_blue Re: tak się nie bawimy 05.05.04, 22:42
                    chciałabym, ale nie mogę..
                    nie potrafię kierować negatywnych emocji na zewnątrz..
                    albo bardzo rzadko..
                    nie umiem skrzywdzić nic i nikogo - szczególnie fizycznie
                    i w bezpośrednim starciu..
                    dlatego, jeśli muszę, wyładowuję sie na sobie..
                    nie umiem się bronić, nawet sama przed soba..
                    tak to już jest..
                    przykro mi..
                    • vinja Re: tak się nie bawimy 05.05.04, 22:45
                      nevada_blue napisała:

                      > chciałabym, ale nie mogę..
                      > nie potrafię kierować negatywnych emocji na zewnątrz..
                      > albo bardzo rzadko..
                      > nie umiem skrzywdzić nic i nikogo - szczególnie fizycznie
                      > i w bezpośrednim starciu..
                      > dlatego, jeśli muszę, wyładowuję sie na sobie..
                      > nie umiem się bronić, nawet sama przed soba..
                      > tak to już jest..
                      > przykro mi..
                      >

                      A możesz wytłumaczyc , dlaczego akurat...kostki ?
                      • nevada_blue Re: tak się nie bawimy 05.05.04, 22:53
                        bo nie widać, Vinja..
                        zaczęłam standardowo - od rąk..
                        ale kostki dyskretniejsze i nikt nie zadaje głupich pytań..
                        • vinja Re: tak się nie bawimy 05.05.04, 22:58
                          nevada_blue napisała:

                          > bo nie widać, Vinja..
                          > zaczęłam standardowo - od rąk..
                          > ale kostki dyskretniejsze i nikt nie zadaje głupich pytań..
                          >
                          Biedne kostki...
                          Miałam kiedyś kochanka , który uwielbiał moje stopy , pieszczoty zaczynał od
                          stóp , szczególnie lubił dotykać kostki ...
                          Tak mi się przypomniało - nie na temat ...ech...
                          • zoltanek Re: tak się nie bawimy 05.05.04, 22:59
                            mów dalej.....
                            • vinja Re: tak się nie bawimy 05.05.04, 23:02
                              zoltanek napisał:

                              > mów dalej.....
                              ...oj , dużo by opowiadać...ale to nie to forum
                              • zoltanek Re: tak się nie bawimy 05.05.04, 23:04
                                no trudno, takie życie
    • hellio Re: i znowu... 05.05.04, 15:18
      Nevada, czy jest w Tobie jakaś część Ciebie, która mogłaby stanąć w Twojej
      obronie? Kto ma ją znaleźć, kto ma ją wzmocnić? To ta część "kuli się w Tobie"
      i jest jej "coraz mniej". Spróbuj ją obronić, choćby "nie wystarczająco
      dobrze". Może powiedz coś do niej? Może na początek przynajmniej przyznaj, że
      ona jest. Zrobi się od tego trochę silniejsza...
      Cieplo pozdrawiam, H
      • nevada_blue hellio... 05.05.04, 22:51
        dziękuję Ci
        ja wiem, ze taka część mnie istnieje i kiedy jest lepiej staram się ją jakoś
        przytulić i przeprosić.. staram się wtedy sprawić sobie jakieś drobne
        przyjemności, żeby to moje zahukane "ja" nabrało nieco siły..
        ale kiedy robi się gorzej, jak dziś - to ja tę swoją "część" niszczę i dlatego
        jest jej coraz mniej, a ona próbuje się skulić i być niewidoczna, żeby jakoś
        jednak przetrwać.. coś jakbym usiłowała schować się sama przed sobą, żeby nie
        zrobić sobie większej krzywdy..

        to nie był dziś dobry dzień..
        ale trochę już lepiej chyba..
        pozdrawiam serdecznie,
        [nevada]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka