praca z procesem w depresji

16.05.11, 21:28
Na depresję polecam psychoterapeutkę, Anię Twardowską. Pro­wa­dzi tera­pię indy­wi­du­alną, dla par i grup wg metody Arnolda Min­della - nie wiem czy znacie psychologię procesu, to bardzo ciekawa praca, kiedy człowiek nie potrafi się skontaktować ze swoimi emocjami a intelektualnie opanował już wszystkie możliwe wyjścia. Mnie pomogło, więc się dzielę.
    • zoliborski_goral Re: praca z procesem w depresji 16.05.11, 22:19
      Twierdzisz że Ania jest lepsza niż dziurawiec???
      • lucyna_n Re: praca z procesem w depresji 17.05.11, 02:13
        niemożliwe, nic nie jest lepsze od dziurawca.
        • blackglass Re: praca z procesem w depresji 17.05.11, 09:00
          I znowu złośliwości...nie widziałam osób tak pełnych "jadu" jak tu...a w życiu nie spodziewałabym się tego po osobach z depresją.
          • ichnia Re: praca z procesem w depresji 17.05.11, 09:03
            blackglass napisała:
            > I znowu złośliwości...

            Po prostu nie rozumiesz specyficznego poczucia humoru...:)
            • blackglass Re: praca z procesem w depresji 17.05.11, 14:25
              Taaa...
              dla mnie nie jest to zabawne a złośliwe i to gooopio złośliwe.
              A słyszałam że te złośliwości używający ich nazywają się specyficznym poczuciem humoru...

              Nie akceptuje takie "poczucia humoru", może być dla niektórych nieprzyjemny dla innych krzywdzący itp.

              Naprawdę bywam na wielu "tematycznych forach" nigdzie nie ma takich "przemądrzałych i wrednych" bab. Serio. I tam są zasady...myślę ze tu też być powinny ze względu na specyfikę tematyczną.
              A moderator to tu w ogóle jest ?
              • lucyna_n Re: praca z procesem w depresji 17.05.11, 17:00
                załóż sobei własne forum i będziesz tam sobei pisać i czytać tylko to co lubisz, nie wszyscy są grzeczni i smętni tylko dlatego że chorują na depresję
              • zoliborski_goral Re: praca z procesem w depresji 17.05.11, 17:46
                Nie przesadzaj. Zabawne po prostu jest porównanie takich metod jak dziurawiec i praca z procesem. Niektórzy proponuja też modlitwę jeszcze jakieś egzotyczne halucynogeny lub ćwiczenia gimnastyczne. Rozrzut jest spory.
              • ichnia Re: praca z procesem w depresji 18.05.11, 08:44
                blackglass napisała:
                > Taaa...
                > dla mnie nie jest to zabawne a złośliwe i to gooopio złośliwe.

                To Twoje zdanie i masz do niego prawo :)
          • lucyna_n Re: praca z procesem w depresji 17.05.11, 16:59
            sama chyba jesteś jadowita, skoro wszędzie ten jad widzisz.
            • blackglass Re: praca z procesem w depresji 18.05.11, 08:49
              lucyna_n napisała:

              > sama chyba jesteś jadowita, skoro wszędzie ten jad widzisz.

              Ale nie mi wielokrotnie zwracano tu uwagę ale tobie...nie daje Ci to do myślenia?
              • ania_i_ja Re: praca z procesem w depresji 18.05.11, 10:02
                cóż-osoby z depresją często mają obniżoną samoocenę,brak wiary w siebie i bardzo niskie poczucie wartości. Objawia się to jak widzę tym , że we wszystkim (żarty) upatrują złośliwość,jadowitość czy atak na siebie i swoje zdanie. U siebie np zauważyłam że w trakcie terapii i zdrowienia zaczęłam się śmiać z rzeczy które kiedyś były dla mnie ciężkie .... wyluzowałam poprostu.
                • blackglass Re: praca z procesem w depresji 18.05.11, 11:22
                  ania_i_ja napisała:
                  > cóż-osoby z depresją często mają obniżoną samoocenę,brak wiary w siebie i bardz
                  > o niskie poczucie wartości. Objawia się to jak widzę tym , że we wszystkim (żar
                  > ty) upatrują złośliwość,jadowitość czy atak na siebie i swoje zdanie. U siebie
                  > np zauważyłam że w trakcie terapii i zdrowienia zaczęłam się śmiać z rzeczy któ
                  > re kiedyś były dla mnie ciężkie .... wyluzowałam poprostu.

                  Hmm czyli uznawanie niektórych ( nie wszystkich droga pani) zachowań złośliwymi to poprostu brak wiary w siebie niskie poczucie wartości. Zabawne.Rozbawiłaś mnie :D

                  Dla mnie lucyna zachoruje się niegrzecznie, jakby pozjadały wszystkie rozumy i wiedziała lepiej wszystko niż sami "chorzy". Pozwolę sobie powtórzyć ze czytałam ze nie raz dostała "bęcki" za swoje zachowanie i powinna się nad tym zastanowić kiedy kilka osób zwraca jej uwagę.No cóż pewnie musi popracować nad ta swoja agresją bierna i to mocno .

                  Mi osobiście takie "poczucie humoru" nie odpowiada teraz kiedy mam deprechę ale i nie odpowiadało kiedy byłam jeszcze "zdrowa"hmm właściwe zawsze...i jaka diagnoza pani "doktor" w takiej sytuacji ;)






                  • ania_i_ja Re: praca z procesem w depresji 18.05.11, 14:59
                    blackglass napisała:

                    > Hmm czyli uznawanie niektórych ( nie wszystkich droga pani) zachowań złośliwymi
                    > to poprostu brak wiary w siebie niskie poczucie wartości.

                    napisałam "często", czyli nie zawsze,więc dobrze zrozumiałaś.

                    >Zabawne.Rozbawiłaś mnie :D

                    cięszę się,smiać się to trudne w depresji,więc chyba nie jest z Tobą tak źle.


                    >czytałam
                    > ze nie raz dostała "bęcki" za swoje zachowanie i powinna się nad tym zastanow
                    > ić kiedy kilka osób zwraca jej uwagę


                    czytałaś? Sama też coś ci doradzała? A poza tym nie o Lucy piszę.


                    >i jaka dia
                    > gnoza pani "doktor" w takiej sytuacji ;)

                    nie jestem panią "doktor" tylko osobą z depresją , która co nieco już wie o chorobie.




                    • blackglass Re: praca z procesem w depresji 18.05.11, 15:07
                      pominęłaś najistotniejsze

                      > Mi osobiście takie "poczucie humoru" nie odpowiada teraz kiedy mam deprechę ale
                      > i nie odpowiadało kiedy byłam jeszcze "zdrowa"hmm właściwe zawsze.

                      Po prostu i już.

                      Jest pewne powiedzonko jeśli jedna osoba zwróci Ci uwagę możesz to olać ale jeśli już 2 i więcej powinieneś się and sobą zastanowić. To tak apropo Lucyny...
                      Ja luzuje w wielu sprawach ale takiego zachowania jak ona bardzo nie lubię, nie toleruje, szczególnie na takim forum...
                      • lucyna_n Re: praca z procesem w depresji 18.05.11, 17:17
                        aleś się na mnie zafiksowała
                        ale z agresją to nie masz problemu co?
                      • tlenoterapia Re: praca z procesem w depresji 18.05.11, 23:52
                        W sumie to praktyczniej jest sie zajac wlasnymi uczuciami i emocjami jakie powstaja w kontakcie z innymi ludzmi ,niz jak to robisz probowac zmieniac innych zeby nie denerwowali - nikogo nie zmienisz .
                        Tak to juz jest ze sami musimy za swoje emocje odpowiadać.
                        Z jakiś powodów odpowiedzi na forum Ciebie zdenerwowały, a innych rozbawiły, wiec sama widzisz ze reakcje mogą być rożne.
                        Przecież nikt nie jest w stanie przewidzieć ,ze takimi emocjami zareagujesz bo równie dobrze mogłaś inaczej sie poczuć i co innego odpisać.
                        • blackglass Re: praca z procesem w depresji 19.05.11, 09:02
                          Po pierwsze nie czepiam się tego Waszego " dziwnego poczucia humoru" a raczej innych reakcji na forum.
                          Może poczytajcie dokładniej. Wielu ludzi tak reaguje na wasze wpisy.
                          Szczególnie wpisy Lucyny...

                          lucyna_n napisała:
                          > aleś się na mnie zafiksowała
                          > ale z agresją to nie masz problemu co?

                          Cóż za słownictwo "sfiksowała"...ani nie zwariowałam ani nie oszalałam na Twoim puncie Lucynko a jedynie możne uwzięłam się, bo nijak nie widziałam tak "wrednego" depresanta jak Ty.Ot tyle.

                          Nie Lucyna nie mam- nie zdiagnozowano u mnie żadnego typu agresji, a jedynie bardzo silne zdolności empatyczne...
                          • ania_i_ja Re: praca z procesem w depresji 19.05.11, 09:26
                            blackglass napisała:

                            > Może poczytajcie dokładniej. Wielu ludzi tak reaguje na wasze wpisy.
                            > Szczególnie wpisy Lucyny...

                            tzn ty tak reagujesz pod wpływem innych postów? Czy to twoje zdanie. Bo już nie wiem.

                            >jedynie możne uwzięłam się, bo nijak nie widziałam tak "wredn
                            > ego" depresanta jak Ty.Ot tyle.

                            oj "mocne"

                            > Nie Lucyna nie mam- nie zdiagnozowano u mnie żadnego typu agresji, a jedynie ba
                            > rdzo silne zdolności empatyczne...

                            tekst roku w porównaniu z tym co pisałaś wcześniej. A to znaczy że jesteś empatyczna,no chyba że ktoś ma inne zdanie. Dobre...
                            • blackglass Re: praca z procesem w depresji 19.05.11, 09:41
                              ania_i_ja napisała:

                              > blackglass napisała:
                              >
                              > > Może poczytajcie dokładniej. Wielu ludzi tak reaguje na wasze wpisy.
                              > > Szczególnie wpisy Lucyny...

                              > tzn ty tak reagujesz pod wpływem innych postów? Czy to twoje zdanie. Bo już ni
                              > e wiem.

                              Ojej moje zdanie, ale jak poczytasz forum zobaczysz że wiele osób już to pisało coś w stylu " chciałam pomóc a mnie skopano"...Naprawdę tego nie widzicie?

                              > >jedynie możne uwzięłam się, bo nijak nie widziałam tak "wredn
                              > > ego" depresanta jak Ty.Ot tyle.

                              > oj "mocne"

                              Nie jest mocne, stwierdzenie faktu. Naprawdę. Depresanci których znam znałam, widziałam osobiście, rozmawiałam, przebywałam...byli zgoła inni niż Lucyna...nie byli wredni i nie zachowywali się jakby wiedzieli lepiej niż cały świat.


                              > > Nie Lucyna nie mam- nie zdiagnozowano u mnie żadnego typu agresji, a jedynie ba
                              > > rdzo silne zdolności empatyczne...
                              >
                              > tekst roku w porównaniu z tym co pisałaś wcześniej. A to znaczy że jesteś
                              empatyczna,no chyba że ktoś ma inne zdanie. Dobre...

                              Oj następna, która wie lepiej niż ja czy psycholog czy psychiatra...czy to na tym forum to zaraźliwe jak się dłużej pobędzie ? Jeśli się nie zgadzasz podam ci namiar na "lekarzy" podważ ich diagnozę :)

                              Dziwne boli Was jak ktoś Was oceni ( no oczywiście agresja bierna na taką sytuacje jest myślę klasyczna) ale w druga stronę kiedy wy jesteście " wredni' to jest ok?

                              Fajne, fajne :)



                              • zoliborski_goral Re: praca z procesem w depresji 19.05.11, 10:44
                                Chyba czujesz nieodwzajemnioną miętę do lucyny :-D tylko ta lucyna i lucyna...
                                • blackglass Re: praca z procesem w depresji 19.05.11, 10:52
                                  mówisz "mniete" czuję, "mnietę" może być poczuła gdyby Lucyna okazała się przystojnym Lucynem ;)
                                  • zoliborski_goral Re: praca z procesem w depresji 19.05.11, 11:05
                                    To z pewnością oddana matka i żona...Dlatego nie oczekuj zbyt wiele...
                                • lucyna_n Re: praca z procesem w depresji 19.05.11, 12:46
                                  miętę, jąką miętę? dziurawiec miał być przeca!
                                  • blackglass Re: praca z procesem w depresji 19.05.11, 13:25
                                    dziurawca to ja do Ciebie Lucynko niestety nie czuje :P
                                    • ania_i_ja Re: praca z procesem w depresji 19.05.11, 13:29
                                      ...a miało być o pracy z procesem ... ;)
                                      • lucyna_n Re: praca z procesem w depresji 20.05.11, 01:07
                                        no sytuacja idealna do przedstawienia terapeucie
                                        "baba napisała sobie coś tam zupełne beznamiętnie, a ja uznałam to za atak" "Ludzie piszą mi że jestem agresywna a ja myślę że jestem empatyczna."
                                        • blackglass Re: praca z procesem w depresji 20.05.11, 08:19
                                          To przedstaw to swojemu terapeucie Lucynko.
                                          • ania_i_ja Re: praca z procesem w depresji 20.05.11, 09:28
                                            tak czy siak terapeuta zapyta: "i jak się pani z tym czuje?" ;))
                                            • lucyna_n Re: praca z procesem w depresji 20.05.11, 17:57
                                              hyhy, no
                                              ale jak będzie psychoanalityczny to nic nie powie i zonk.
    • ufaube Re: praca z procesem w depresji 20.05.11, 18:17
      roza_maja napisała:

      > Na depresję polecam psychoterapeutkę, Anię Twardowską. Pro­wa­dzi tera­pię indy
      > ­wi­du­alną, dla par i grup wg metody Arnolda Min­della

      a może jakiś tel do tej Pani albo gdzie ona przyjmuje ?
      I jeszcze jedno, czy ta metoda mogłaby pomóc młodej osobie ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja