Dodaj do ulubionych

nie mam siły

29.05.11, 21:49
jestem średniego wzrostu facetem, żyjącym w średniej wielkości mieście. Mam pracę, którą średnio lubię i średnie zarobki. Moja facjata też przedstawia się średnio, co w kombinacji ze średnim poczuciem humoru i przeciętną inteligencją skutkuje średnim powodzeniem u kobiet. w niedzielny wieczór, popijam średniej jakości piwo i zastanawiam się - po jakiego jest te życie? Wpadłem w bierność, marazm i poczucie beznadziei. terapeuta mówi - zmiany na każdym etapie są możliwe. A ja nie mam siły
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: nie mam siły 30.05.11, 00:02
      ee to jesteś ponad przeciętność bo większość ludzi jest mierna.
      Może dzisiaj nie masz siły a za jakiś czas coś tam w Tobei zaskoczy i nagle porwie cię fala zmian i życie się odmieni, kto wie? nic nie trwa wiecznie, nawet marazm.
    • canoine Re: nie mam siły 01.06.11, 14:03
      terapeuta ma rację.
      • marmoladunia Re: nie mam siły 09.06.11, 09:10
        To nie wygląd świadczy o Twoich kłopotach , tylko to,ze nie umiesz podrywa dziewczyn.
        Są szkoły , które tego podrywania uczą . Poszukaj takiej.
        Są faceci brzydale na maxa a mimo to dziewczyny mogą wiązać w snopki.
        W tę niedzielę pewna ładna Kasia, koleżanka mojej córki, wychodzi za mąż za takiego brzydala, że jestem w szoku.
        Opiszę Ci go, to może Ciebie podbuduje ;). Niski, zęby ma tylko z przodu , żółte i w czarne kropki, potrzebujące aparatu, bo zgryz krzywy. Rudawy, z cerą w czerwone placki i piegi.
        Białe rzęsy. Aha mało włosów.
        Gdyby to podsumować dosadnie , to ja mająca wnusia , nie chciała bym go, zanim nie poznałabym jego charakteru. Bo zapewne dla Kasi liczy się głównie charakter.
        Opisałam go , trochę skrępowana, ale tylko po to ,zebyś pozbierał te swoje siły i zrobił coś ze sobą.
        Trzymam kciuki za zmiany!!
        Może wyślij do mnie swoją fotkę , to Ci jeszcze więcej rozumu do głowy nawbijam ;).
        Pozdrawiam cieplutko i czekam na zmiany w twoim postępowaniu.

        • lucyna_n Re: nie mam siły 09.06.11, 11:45
          wydaje mi się że wolałby rozsyłać fotkę paniom co nie mają jeszcze wnusiów. Na mnie np z przeproszeniem zachwyt starych dziadków nie robił nigdy podbudowującego wrażenia.
          • marmoladunia Re: nie mam siły 09.06.11, 13:41
            Lucynko, po pierwsze jestem młodą babcią. Przywaliłaś mi tym starym dziadkiem, sugerując, że ja stara babcia nie zrobiła bym wrażenia na załamanym młodzieńcze.
            Zupełnie nie o to mi chodziło. Chciałam mu ,że tak powiem "łopatologicznie" próbować wyjaśnić, że bez sensu są jego smutki.
            Jestem osobą dorosłą i wiem bardzo dużo o tym , jak to bez sensu nie raz w młodości wymyślało się sobie doły z niczego..
            Upraszam Ciebie o czytanie tekstów ze zrozumieniem.
            Młody, przepraszam za tę fotkę. Sam widzisz,że młode czekają w kolejce do niej.;).
            • lucyna_n Re: nie mam siły 09.06.11, 15:43
              Po pierwsze strasznie nie lubię jak się stare baby ze mną spoufalają, a po drugie skąd ci przyszło do glowy że ja jestem młoda?
              uprasza się o czytanie ze zrozumieniem zanim wytknie się komuś czytanie bez zrozumienia (btw najbardziej wyświechtany frazes forumowy ever)
              Ty młodemu nie możesz podnieść poczucia własnej atrakcyjności, bo nawet tzw mloda babcia to jednak dla młodego zawsze stara baba i cześć i wrażenie na załamanym młodzieńcu możesz zrobić, owszem, nawet piorunujące, aż do paniki i popłochu włącznie:))
              Dobra , bywają szczęśliwe związki z dużą różnicą wieku, ale to jednak wyjątki.
            • ania_i_ja Re: nie mam siły 13.06.11, 15:13
              marmoladunia napisała:

              > Jestem osobą dorosłą i wiem bardzo dużo o tym , jak to bez sensu nie raz w mło
              > dości wymyślało się sobie doły z niczego..

              tu akurat nikt nie wymyśla "dołów z niczego"
    • martini-7 Re: nie mam siły 03.06.11, 16:28
      czyli generalnie nie jest z Tobą źle, średni to zawsze lepiej niż żaden... ja np znałam gościa który trzy dekady życia przeczołgał się przez życie robiąc wszystko co "wypadało" a potem nagle się obudził że wypadałoby mieć kobietę do kochania, no i nie wiem co sobie wyobrażał, może to że dodadzą mu ją do dyplomu na ukończenie uczelni (może jako wyróżnienie bo nieźle się uczył) i nagle szok, bo okazało się że nie jest nawet średni, szanse miał u zakompleksionych kobiet ale i te wolały z nim flirtować niż się wiązać bo, nie zły był z niego kumpel i przyjaciel, ale do czasu, bo okazał się zaborczy i porywczy, laski które udawało mu się na randkę zaprosić uciekały potem bo nękał je telefonami i był przekonany że to troska o nie, ogólnie coś nie bardzo był, a i problemy z higieną miał a to była katastrofa, więc jeśli laska nie była zakompleksiona i nie była z tych co każdą sierotę przygarnie to ciężko z nim było, nie wiem jak jest teraz bo na moje szczęście należy do przeszłości razem z innymi pseudo znajomymi, Tobą więc aż tak źle nie jest, więc daj sobie szansę i do przodu, kurde terapeuta ma rację możliwość na zmianę jest zawsze, póki żyjesz póty możesz coś zmienić, głupio to brzmi ode mnie ale tak to już jest, więc powodzenia i do roboty :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka