obligatoriusz
29.05.11, 21:49
jestem średniego wzrostu facetem, żyjącym w średniej wielkości mieście. Mam pracę, którą średnio lubię i średnie zarobki. Moja facjata też przedstawia się średnio, co w kombinacji ze średnim poczuciem humoru i przeciętną inteligencją skutkuje średnim powodzeniem u kobiet. w niedzielny wieczór, popijam średniej jakości piwo i zastanawiam się - po jakiego jest te życie? Wpadłem w bierność, marazm i poczucie beznadziei. terapeuta mówi - zmiany na każdym etapie są możliwe. A ja nie mam siły