Dodaj do ulubionych

Co to za choroba

28.08.11, 19:55
Mam takie pytanie odnośnie swojego ojca- kiedyś w przeszłości nadużywał alkoholu ok. 30 lat temu, obecnie nie widzę żeby pił. Mieszkam na wsi razem z rodzicami w domku jednorodzinnym. Zauważyłem że coś dzieje się z ojcem złego- ma pobudzenie psychomotoryczne- potrafi po kilkanaście razy dziennie wychodzić z domu, chodzić wszędzie po ogrodzie, koło domu, w polu. Po przyjściu siedzi koło domu, za chwilę wstaje dalej chodzi koło domu albo wraca do mieszkania. I jest to po kilkanaście razy w ciągu dnia, nie ma godziny żeby nie usiedział w pokoju. Na zapytanie czego tyle razy wychodzi wypiera się, reaguje agresją i często odpowiedź jest nerwowa. Siedząc noga dosłownie wpada w drgania mu, tak jakby grał na perkusji. Do tego zaczął dziwaczeć, nie pogada z nim bo wszystko jest filozofią, każda czynność bardziej skomplikowana to wg niego musi być dokładnie zaplanowana.A prostą czynność potrafi skomplikować. Nigdy tak nie robił, nie był dokładnym człowiekiem. Z każdego zarzutu wypiera się że to nie on albo coś się komuś przewidziało. Skarży się też często na bezsenność, wachania nastroju, lęki czasem mówi że ma depresję. Pije 2,3 kawy dziennie. Zbliża się już do 60 lat. Mimo wszystkiego pomaga jeszcze od czasu do czasu w domu ale są okresy że nic nie pomaga. Jakiej choroby mogą to być objawy albo jaką można wykluczyć?
Obserwuj wątek
    • lifeisaparadox Re: Co to za choroba 29.08.11, 18:32
      Na pewno nie możesz traktować mojej wypowiedzi jako diagnozy, to jest kwestia tylko i wyłącznie lekarza specjalisty.
      Mam takie ogólne wrażenie że to może być Choroba Alzheimera, bo w niej występują: zaburzenia pamięci, zmiany nastroju, zaburzenia funkcji poznawczych, zaburzenia osobowości i zachowania. Także pobudzenie psychoruchowe, depresja, omamy czy urojenia występują.

      Późny wiek bardziej skłania do możliwości Alzheimera, postać wczesna (przed 65 rokiem życia). Zazwyczaj inne zaburzenia bardziej występują w młodości i wieku dorosłym, tak że gdybym miał coś obstawiać to własnie to.
      • second_constant Re: Co to za choroba 29.08.11, 21:13
        no z tego co z nim rozmawiam ja czy choćby matka to nie dojdzie z nim żeby go skłonić do leczenia, brał jakieś tam pseudoleki przeciwdepresyjne od lekarza rodzinnego które mu nie pomagały. Do specjalisty to już nie ma o czym myśleć, też nie pójdzie. Ale to jest cała masa objawów, nie tylko te wahania nastroju. A pytam się bo tak jak piszę nici z leczenia i tak niestety trzeba wegetować z takim człowiekiem a chciałbym tylko chociaż móc coś przypuszczać jakiej choroby to mogą być symptomy bo to jest też ważne dla mnie czego mogę się spodziewać w przyszłości...
        • lifeisaparadox Re: Co to za choroba 29.08.11, 23:03
          No naprawdę jedynym wskaźnikiem może być lekarz psychiatra, albo neurolog.
          To co i jak napiszesz nigdy do końca nie odzwierciedli tego jakie wrażenie można odnieść po bezpośrednim kontakcie z nim.
          Nie piszesz bezpośrednich objawów w stylu - czy jest przesadnie podejrzliwy, oskarża innych o coś czego nie zrobili, odmawia jedzenia twierdząc że jest w nim trucizna, rozmawia z duchami, nagle stał się bardzo religijny, niewyraźnie mówi itp. Opisujesz go bardzo z zewnątrz, ogólnikowo, a to na nic właściwie nie wskazuje.
          • second_constant Re: Co to za choroba 30.08.11, 20:43
            Dodam to co jeszcze zauważyłem a z leczeniem, może być bardzo trudno, bo skłonienie człowieka upartego i despotycznego to nie lada sztuka. Podejrzliwy był i nadal jest, często objawiało się to tym że mówił że dodaje mu się coś do jedzenia i jest truty, opowiadał też że podejrzewa jakiś spisek który jest przeciwko niemu robiony i za tym stoi matka i ja. Religijny nie był nigdy do przesady ot chodzi normalnie do kościoła. Czasem ma jakieś natręctwo np przez kilka tygodni chodzi po kilkanaście razy dziennie myć ręce bo boi się że czymś się zarazi. Potem mu to przechodzi. Lubi często podsłuchiwać czyjeś rozmowy, robi dużo notatek na kartkach o tym co kto powiedział, no i non stop notatki z audycji radiowych to jest codziennie. Ma też skłonności do narzucania swojej woli, taka mała mania władzy powiedział bym. Czasem też mówi że coś słyszał w nocy, jakieś dźwięki, potrafi to wyolbrzymiać zresztą jak z wielu rzeczy np jeśli deszcz jest i wiatr to zaczyna panikować często. No i ciągły pesymizm i czarnowidztwo ale to już było od zawsze. Często tez narzeka że ma jakieś dolegliwości i też wyolbrzymia je tak jakby miał hipochondrię chwilową. Poza tym jest nadwrażliwy na krytykę, reaguje bardzo nerwowo na jakiekolwiek uwagi. Mimo iż ma swoje pieniądze i w domu dostaje to co chce to uważa że jest niewolnikiem. A i rozmawia też do siebie, opowiada do siebie też co zrobił np przed chwilą, ,,mruczy pod nosem", narzeka na wszystko co się dzieje wokół niego. Bywa obrażony na cały świat i wszystkich a każdy wyrządza mu krzywdę. A w domu każdy jest zmanipulowany. Bywa cyniczny w rozmowie. No i dodam podejrzliwośc niewierności mojej matki, jak i to że wciąż jest oszukiwany. Przeczytałem też kilka tematów podobnych z podobnymi opisami i znalazłem podobny opis osobowości paranoicznej. I niestety z takim człowiekiem póki co trzeba żyć. Dzięki lifeisparadox za zainteresowanie tematem, może w kwestii leczenia coś drgnie ale póki co to nieskutecznie.
            • lifeisaparadox Re: Co to za choroba 30.08.11, 21:37
              Czego by tu nie zdiagnozować, ktoś z takimi objawami zdecydowanie powinien zacząć brać regularnie leki neuroleptyczne.
              Paranoja i alkohol jakoś zawsze idą w parze. Czy to aby nie jest schizofrenia paranoidalna? Te notatki spisywane z audycji radiowych i rozmawianie z sobą samym może sugerować właśnie tą chorobę.

              Niestety tak ten świat jest poukładany, że jedyną możliwością przymusowego skierowania na leczenie jest albo wyrok sądowy, albo bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia - swojego bądź osób z otoczenia. Jeśli coś takiego się wydarzy, nie ma się co patyczkować i trzeba natychmiast dzwonić na pogotowie bez rozważania tego jak ojciec zareaguje.
              Po takim leczeniu szpitalnym jest bardzo duża szansa na powrót do normalności i przewartościowanie wszystkiego na nowo, bez dawnych urojeń prześladowczych.
              Pewnie już czytałeś że osoby z tego kręgu zaburzeń, a tym bardziej tak rozkręceni jak Twój ojciec, mogą prędzej czy później stać się agresywni i przejść do rękoczynów. Trzeba ten moment wykorzystać do przymusowego leczenia.
              Z resztą sam powinieneś się umówić na wizytę do lekarza psychiatry i z nim porozmawiać, da Ci to dużo więcej informacji i możliwości dowiesz się jak postępować, co możesz zrobić itp.

              Powodzenia życzę
    • alwaysthesun80 Re: Co to za choroba 05.09.11, 22:47
      Ja mysle,ze to moze byc poczatek schizofrenii.mam dwoje rodzicow na to chorujacych i pamietam podobne objawy na samym początku u nich.w zasadzie to to co piszesz to jakbym widziala opis dotyczacy mojej matki i ojca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka