beel68 27.05.04, 21:33 Właśnie dziś byłam u psychiatry i przepisał mi ten lek (Efectin). Powiedzcie, co o nim wiecie. A tak w ogóle to mam doooooła :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
exmisia Re: efectin 28.05.04, 09:15 Ten lek bardzo mi pomógł. Uważam, że jest na prawdę rewelacyjny. Zaczyna działać po ok. 7-10 dniach. Efektem ubocznym był lekki wytrzeszcz:) i ogromne pokładny energii (otoczenie może uznać, że bierzesz amfetaminę). Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
sniegi Re: efectin 28.05.04, 11:29 exmisia napisała: > Ten lek bardzo mi pomógł. Uważam, że jest na prawdę rewelacyjny. Zaczyna > działać po ok. 7-10 dniach. Efektem ubocznym był lekki wytrzeszcz:) i ogromne > pokładny energii (otoczenie może uznać, że bierzesz amfetaminę). > Pozdrawiam biorę ten lek od dłuższego czasu, teraz zwiększono mi dawkę do 150mg ale nie czuję się wcale doładowany- tak jak rozumiem jest w twoim wypadku. Jest kolosalnie lepiej niż wtedy kiedy go nie brałem, ale dalej ciągnie się za mną wszystko koszmarnie źle. Nawet do psychiatry nie jestem się w stanie zapisać, nic nie jestem w stanie załatwić, poza tymi rzeczami które jakoś tam są "krytyczne" to znaczy, ze jednak nie jest dla mnie aż tak dobry? czy problem tkwi gdzieś indziej? m. Odpowiedz Link Zgłoś
a.nn Re: efectin 28.05.04, 11:36 Bralam efektin przez 9 miesiecy.Przez 7 - dawke 150 i 2 ostatnie- dawke 75. Pierwsze pierwszy miesiac czulam sie koszmarnie - wszystko mnie bolalo, mialam nudnosci, ciagle chodzilam spiaca,w ogole nie wiedzialam co sie wokol mnie dzieje.Laczylam to z lekiem na koncentracje, po ktorym bylo lepiej - lucetam.Teraz nadal jeszcze biore depakine na wyrownanie wahan nastrojow. Musze powiedziec, ze efectin mi bardzo pomogl.Do dobrego samopoczucia jeszcze dluga praca, ale jest na tyle dobrze, ze moglam 3 miesiace temu w ogole podjac terapie psychologiczna.I powoli zaczyna chciec sie zyc:)Tylko oby sie to utrzymalo!!Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
micia Re: efectin 28.05.04, 16:11 Ja biorę efectin ER (o przedłużonym uwalnianiu) od 1,5 roku. Bardzo mi pomaga. Teraz zredukowałam dawkę ze 150 do 75. Na początku też miałam działania uboczne. Najbardziej przeszkadzały mi rozszerzone źrenice (jak po atropinie). Było to głównie wieczorem. Teraz już nic ubocznego nie zauważam. Micia Odpowiedz Link Zgłoś
brednia Re: efectin 28.05.04, 16:54 dla mnie jest zajebisty, najfajniejsze bylo to, ze po 10 dniach od zaczecia go brania budze sie sam rano o 8 i nie chce mi sie spac, nie czuje super chce mi sie dzialac, od ilus tam miesiecy spalem po 15 i wiecej godzin na dobe i dalej bylem zmeczony bez energi a tu nagle ciach i jest spoko, dalej go biore 175mg:) pa zadnych efektow ubocznych nie mielem ale u mnie to normalka bo dobrze toleruje leki jesli chodzi o skutki uboczne, dodam ze to byl 3 lek na depresje i ten w koncu mi pomogl, chociaz nie jest wszystko ok ale jest o wiele lepiej niz bylo pozdrawiam nara Odpowiedz Link Zgłoś
planasana Re: efectin 28.05.04, 20:50 Ja po efectinie wpadalam w manie. A bralam 75 R o przedluzonym dzialaniu. Dosc dlugo czekalam na efekt, ale jak juz zadzialal, do bylo to odczuwalne. Nie moglam jesc, potem czulam sie troche oslabiona, bylam dosc agresywna, zbyt pewna siebie, mialam rozszerzone zrenice, a jakze. Mialam straszny power, siedzialam po nocach w pracy, zaliczylam sesje, bylam wygadana i elokwentna, czulam sie sexy i bylam potwornie towarzyska, gadalam za duzo, chlalam i palilam i wpadlam w rodzaj samozachwytu. Mania jak nic. Po ok. 3 miechach sama nagle odstawilam i to byl blad. Teraz lekarz nie chce mi dac efectinu, zebym nie wpadla w manie. Biore seroxat i gowno dziala. Odpowiedz Link Zgłoś
babazgaga Re: efectin 29.05.04, 15:04 Ech, plasano, ja bym tego jednak manią nie nazwała. Ja tez tak mam, wcinam Efectin ER 75, jestem wygadana i elokwentna, czuję się sexi i jestem towarzyska, chleje i pale (no nie, piąty dzien bez papierosa dzis), do samozachwytu wcale nie tak daleko, ale to OK. Ja taka bylam kiedys, w starych dobrych czasach bezdepresyjnych. I tak do tego podchodze:):) Odpowiedz Link Zgłoś
planasana Re: efectin 29.05.04, 16:27 babozgago, czy sugerujesz, ze dzieki prochom, takim jak chocby efectin, stajesz sie taka, jaka jestes naprawde ? Ale ja sama czulam, ze to nie jestem ja, ze ta towarzyskosc, glosnosc, pobudzenie sa ZA BARDZO, rozumiesz ? Czulam, ze to nie ja, bo przed chorowaniem bylam raczej niesmiala dzieweczka (choc na dobra sprawe od dziecka bylam jakas depresyjna, wiec kiedy bylo to "przed") Odpowiedz Link Zgłoś
iwona.grobel Re: efectin 03.06.04, 11:32 Efectin, czyli wenlafaksyna, to lek z grupy inhibitorów wychwytu zwrotnego takich neuroprzekaźników jak serotonina i noradrenalina. Ma działanie przeciwdepresyjne (poprawia nastrój i aktywność) i przeciwlękowe. Zalecany jest więc przez lekarzy w stanach depresyjnych i niektórych zaburzeniach lękowych, jak np. zespół lęku uogólnionego. Odpowiedz Link Zgłoś
thistle1 Re: efectin 03.06.04, 13:03 mam pytanie.przez 3 miesiące brałam efectin i zolafren.strasznie przytyłam i teraz nie wiem czy po efectinie czy po zolafrenie.czy tyjecie po efectinie?w poniedziałek wybieram się do psychiatry i chcę to wiedzieć.chcę zmienić na lek,po którym się nie tyje,jeśli takiego nie ma,nie będę brać żadnego antydepresanta,bo nie mam zamiaru nie zmiescić się w drzwiach:-) Pani Iwono,jak to jest z tymi lekami i tyciem? pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
szara-mama Re: efectin 03.06.04, 15:46 Witam! Biorę Efectin ER 75 od 24.05.04. Cztery pierwsze dni nie były przyjemne, ból głowy, metaliczny posmak w ustach i senność. Piątego dnia poczułam się lepiej i radośniej a przyszłość przestała się wydawać tak koszmarna. No i u mnie Efectin ma działanie odchudzające, bo przez cały dzień "funkjonuję" na jednej kanapce, co mnie najbardziej cieszy. Sz.M. Odpowiedz Link Zgłoś