melancho_lia
10.04.12, 07:46
Pisałam wczesniej, ze nie lubię tego czasu, że miałam urodziny w Lany Poniedziałek...
O moich urodzinach pamietał mąż, dzieci i moi rodzice. Reszta złożyła mi życzenia "przy okazji"- Smacznego jajka, a przy okazji wszystkiego najlepszego z okazji urodzin...
Postanowiłam nie usmiechac się sztucznie jak do tej pory, skupiłam się na zabawie z dziećmi w tle słysząc że "no czemu się nie usmiechasz, takie brzydkie zdjęcie będzie...; a czemu ci smutno (rzucone na forum ogólnym i następnie zdziwienie, ze nie chcę się tłumaczyć przed 15 ciotkami ze swoich problemów). Oczywiście usłyszałam, że pewnie w ciązy jestem (nie piję alkoholu- no to przeciez tylko ciąża tłumaczy, nie), jak zaprzeczyłam to od razu było pytanie: no a kiedy trzecie dziecko? (oczywiście wszystko przy stole, przy wszystkich).
Jak im wszystkim odrzekłam, ze to chyba nie ich sprawa i że nie jest elegancko zadawać takie pytania to usłyszałam: no nie bądź taka obrażalska; juz nic nie można powiedzieć...
Na szczęście dzień urodzin miałam miły (to znaczy ten czas, który spędziłam tylko z mężem i dziećmi), chociaż tyle. Nawet tort zrobiłam...