bikerka
14.09.02, 19:40
Witam
Moj problem jest troche krepujacy. Otoz od pewnego czasu peka mi zwieracz
odbytu i krwawi przy wyproznianiu sie. Nie uprawialam nigdy seksu analnego
ani dokonywalam jakichkolwiek manipulacji mechanicznych w stej strefia.
Problem jest od jakiegos miesiaca .Wiaze to (byc moze nieslusznie) ze swoja
dieta odchudzajaca. Jestem na diecie trzeci miesiac .Schudlam ponad 10kg.
Nigdy dotad nie mialam zaparc ani problemow z wyproznianiem sie.
Dbam by w moich posilkach bylo wszystko ,czego potrzebuje organizm. To, co
jem jest jakims wariantem Montignaca. Nie jem wiec slodyczy, produktow z
bialej maki, ziemniakow .A za to bardzo duzo warzyw, sporo owocow. Staram
sie, by poziom bialka byl odpowiedni. Tluszcze ograniczam, ale kazdego
dnia spozywam 1-2 lyzki oliwy z oliwek. Na sniadanie jem musli sporzadzone
przeze mnie z wszelkich platkow zbozowych, otreb, siemienia lnianego, śliwek
kalifornijskich, moreli suszonych .To z mlekiem 0%. Blonnika wiec w brod.
Codzienie lykam jeszcze tabletka multiwitamin (teraz Spirulina Pacificka,
wczesniej Vitafem). Wspieram to wszystko zalecona przez lekarza meridią
(10).
Jedynym odczuwalnym skutkiem ubocznym jej zazywania jest wysuszenie sluzowki
jamy ustnej ( a moze nie jedynym ?). Pije duzo wody mineralnej niegazowanej ,
chociaz ostatnio zbyt malo, bo niespelna litr.
Duzo sie ruszam. Niemal kazdego dnia ok. godziny ćwiczę, lub 1,5 godz jeżdzę
rowerem. Na poczatku odczuwalam pewne dolegliwosci ze strony siodelka, ale
po zakupie odpowiednich spodenek z wkladka ochronna, problem zniknal.
Skad wiec ten problem z krwawieniami? Czy to wynika z wysuszonej meridią
sluzowki koncowki ukladu pokarmowego, rowerka, za malej ilosci spozywanych
plynow, mimo wszystko jednak jakiegos bledu dietetycznego, czy jeszcze z
czegos ?
Nie wiem, co z tym zrobic. Nie chcialabym zarzucac diety, bo wedlug
wszelkich wskaznikow nadal mam nadwagę.
Prosze Pania Doktor o opinie i porade.
Pozdrawiam
Beata