5izabela20
10.04.12, 19:13
..dlatego tutaj piszę.
Choć mam włączony do leczenia od kilku tygodni nowy lek, tzn Doxepin, to jednak on tylko "łagodzi" lęk, a nie usuwa go zupełnie. To, co przeżywam, to takie jakby nagłe "impulsy" lęku, które mijają ...tak do godziny, ale bywa, że i po kilku sekundach. Zdaję sobie sprawę, że "przyczyny" lęku, to tak naprawdę nie przyczyny, tylko "myśli wywołujące". Swoją drogą, to nie ma za dużo powodów, do poczucia bezpieczeństwa w moim wypadku, mimo to jednak nie chciałabym cierpieć: zamykam sie w sobie coraz badziej, robię się podejrzliwa, uważąm że nikt mnie nie lubi i..może nawet chce mi coś złego zrobić? Każdy dzwonek do drzwi wyzwala panikę - wiem dobrze, że to absurd. I boję się nadal. Czy Ktoś ma może jakiś pomysł na taką sytuację?
PS> Chciałabym zwiększyć Doxepin, bo biorę mała dawkę ( 20 mg/d), ale mam leków zaledwie na tydzień i co gorsza - brak widoków na możliwość wykupienia następnych...