06.07.04, 20:17
Ja już mam wszystkiego dosyć!! Po tak długim leczeniu farmakologicznym (
vide: poprzednie posty), idę do pabu na browarki. Brałem ostatnio przez ca.
2 m-ce: rano Asentrę ( 50 mg), po 2-3 godzinach Oxazepam na uspokojenie –
bardzo mnie nosiło, wewnętrzne drżenie mięśni i dostawałę szczękościsku,
wieczorem Depamidę – która na mnie tak działała, że byłem „bezmózgowcem”,
spowalniała i ograniczała myślenie, lepiej spałem i miałem uczucie jakbym był
baranem na rzeź. poprawa ZNIKOMA. Koniec tego, nie wiem jak zniosę okres do
następnej porady ale może na Oxazepanie się uda:-( Dzisiaj idę poszaleć!
Miłego wieczoru:-)
Obserwuj wątek
      • future.schock Do Lucyny_n 06.07.04, 22:17
        Qwa, nawet do buntu sie nie nadaję. Już jestem w domciu. Towarzycho mnie
        nudziło, brakowało mi tematów i myślami byłem gdzieś co nie potrafię nawet
        określić. Browarek nie smakował - może było ciut za dużo:-). Nie przystoi! ale
        powiem krótko - pitolę wszystko. Jakiego dziś mam dooła:-(((

        Może mi się rano nie udadzą pomki ale wyprowadzę pieska na długi spacer,
        bynajmiej tak myslę dzisiaj.
        • lucyna_n Re: Do Lucyny_n 06.07.04, 22:23
          Ja sie do buntu nadaje ale po alkoholu robi mi sie cos takiego ze... , w sumie czasem sie robi a czasem
          nie i sama nie wiem kiedy co.
          Wogole nudy dzisiaj, z checia bym wylazla z chaty i zaryzykowala jednego browca ale nie mam z kim
          dziecka zostawic.
          Wogole to moze maila mi napisz bo nie mam gg. Tez mi dzisiaj jakos tak..
          • future.schock Re: Do Lucyny_n 06.07.04, 22:51
            lucyna_n napisała:

            > Ja sie do buntu nadaje ale po alkoholu robi mi sie cos takiego ze... , w
            sumie
            > czasem sie robi a czasem
            > nie i sama nie wiem kiedy co.
            > Wogole nudy dzisiaj, z checia bym wylazla z chaty i zaryzykowala jednego
            browca
            > ale nie mam z kim
            > dziecka zostawic.
            > Wogole to moze maila mi napisz bo nie mam gg. Tez mi dzisiaj jakos tak..
            Wiesz, mam mniejszy problem z opieką ale większy z kasą - dzieci prawie
            samodzielne a ja się czuję przy nich jak niedołężne maleństwo:-( Zadaję sobie
            pytanie gdzie się podziała moja przedsiębiorczość, czy i kiedyś wróci?.
            P.S.
            Jeszcze, tak- jeszcze, pamiętam dobre czasy, że mi nie przeszkadzało jechać
            wiele godzin aby się napić browarka w miłym towarzystie a dziś ....:-(((
            • lucyna_n Re: Do Lucyny_n 06.07.04, 23:36
              mam nadzieje ze chociaz niedolezna ale dociagne do momentu ze moje dziecko bedzie samodzielne,
              czasem zaczynam watpic czy dam rade:(
              z ta przedsiebiorczoscia, no nie wiem nigdy nie bylam , zyciowa traba ze mnie , moglabym miec choc
              przez kilka lat jakas lepsza passe bo pod mostem wyladuje. Zreszta i tak wyladuje jak moj stary mi
              kiedys bryknie, ile mozna w koncu z taka upierdliwa baba wytrzymac.
              Ja wlasnie planuje jechac kilka godzin zeby sie browarka napic ale juz sie trzese przed podroza, przed
              spotkaniem i browarkiem bynajmniej nie:)
              • future.schock Re: Do Lucyny_n 06.07.04, 23:49
                Zreszta i tak wyladuje jak moj stary mi
                kiedys bryknie, ile mozna w koncu z taka upierdliwa baba wytrzymac.
                ciach
                Też sobie zadawałem czasami pytanie, innym razem proponowałem rozstanie, aby
                się ze mną nie męczyła. Uparta „bestia” , nawet jak mam doła to wozi mnie do
                lekarza. Tylko najbardziej przeraża mnie fakt że nabywa cechy podobne obecnie
                moim i zlewa to wszystko, w myśl przysłowia z kim stajesz to sam zostajesz.:-(

                • lucyna_n Re: Do Lucyny_n 07.07.04, 00:00
                  no to sobie mozemy podac rece, ja tez jestem niezla ryzykantka,
                  kilka razy juz nawet spakowalam staremu walize i wystawilam z drzwi wysylajac do matki zeby sobie
                  zycie ulozyl a nie marnowal z wariatka, nie pojechal, zostal i jeszcze przepraszal ze nie wykazal
                  zrozumienia. Nie wiem jakim cudem na takiego faceta udalo mi sie trafic. Jest kochanym czlowiekiem
                  juz w sumie 10 lat jestesmy razem a od 7 jest jazda. Uzyl chlopak jak pies kija, rok sielanki, nastepnie
                  ciaza (i ja marudna jak krolewna:)) potem maly plakal cale dnie i noce, a jak dziecko zaczelo wreszcie
                  po 1,5 roku przesypiac nocki to mnie dopadla deprecha i to jak dopadla!!!, gdyby wiedzial toby chyba z
                  krzykiem sprzed oltarza uciekl.
                  Ale tak calkiem serio wciaz mam wyrzuty sumienia ze mu cala mlodosc zmarnowalam na jego miejscu
                  chybabym zalowala, on twierdzi ze mnie uwielbia i ze mu nie jest nudno przynajmniej:)) ale zludzen
                  wielkich nie mam, spotka kiedys zdrowa hoza Mojre i pooojdzie! a ja mu tylko papa bede mogla zrobic.
                  Usciskaj zone , fajna musi byc babka:))
                  • eulogete Sezon na chandrę? 07.07.04, 00:57
                    No dobra ,ja też mam dołą
                    a mąż (mniej więcej)wyrozumiały
                    oddając mu sprawiedliwość - więcej
                    i autko mi kupuje (autoironie znaczy się czyli malucha...)
                    • lucyna_n Re: Sezon na chandrę? 07.07.04, 01:10
                      ee zaraz tam chandre, po prostu pisze jak jest, fakty takie wlasnie sa i wnioski nasuwaja sie same.
                      Scenariusz do przewidzenia
                      ja ciagle na prochach to mi nawet nie warto na prawo jazdy pieniedzy wydawac i autka miec nie bede,

                      mam za to kilogram czeresni ktore uwielbiam i herbate z cytryna z poswieceniem w srodku nocy
                      zrobiona na pocieche (bo moj Stary taka godzine uwaza za srodek nocy) W sumie jest mi juz calkiem
                      znosnie, troche mnie potelepalo wieczorem jak zwykle, ale zadbano o mnie, przytulono, wzielam
                      tabletki i przeszlo, zawsze przechodzi. A teraz chce mi sie spac ale nie chce mi sie wstac od kompa ,
                      moze zasne z glowa na klawiaturze.
                      • eulogete Re: Sezon na chandrę? 07.07.04, 01:18
                        Nie warto spać na klawiaturze, klawisze odciskają się na czole i potem człowiek
                        głupio wygląda... Smigaj na poduszkę.

                        A kiepski nastrój coś zbiorowy dzisiaj - Zoltanek jak jeżozwierz, rzeźnia sam
                        siebie przechodzi, nie poznaję forum... Ostatnie takie hocki były chyba za
                        romana i przy udziale tebe i cośtam na duplikacie - a tu starzy bywalcy takie
                        numery...
                        • lucyna_n Re: Sezon na chandrę? 07.07.04, 01:28
                          z tebispolka to przereklamowana sprawa, na innych forach to Ci dopiero ten ktos jechal po bandzie:))
                          swoja droga ze tez akurat nie na Rzeznie tylko na mnie padlo,a moze reszta czytala z ukrycia i smiala
                          sie w kulak :))
                          Chlopaki jada po wszystkim co sie pojawi, ale przyznasz ze kapiele blotne byly niezle:))
                            • lucyna_n Re: Sezon na chandrę? 07.07.04, 02:15
                              ee tam masz ochote jechac to jedz, ja juz mam dystans do tego forum , wiekszosc ludzi miauczy ze
                              zaraz skona albo robia wojny a potem pewnie wylaczaja kompa ida spokojnie spac, rano do pracy, po
                              poludniu na ploty i nic im nie jest, a ja niby taka wesola i bezproblemowa zostaje sobie sama jedna
                              chora z moimi lękami i w dodatku zaatakowana przez trolla:))) chora nie przez forum tylko tak sobie
                              ale jednak nadal nieuleczalnie.
    • eulogete Re: BUNT 07.07.04, 02:22
      No to jak się wyzaliłeś, to trzeba zacząć myśleć logicznie
      skoro leki nie pomagają to czas na zmiany
      chyba ze to chwilowy dołek (pół forum ma właśnie jakiś dół)
      dołek minie, kazdy kiedyś mija,
      może leki zmienisz
      może poszalejesz na jakiejś terapii... Przejdzie
      A że znajomi ni eoczuwają na tej samej fali - cóż życie jest okrutne
      ja oglądam teledysk z hipciem od emanona i myślę sobie, że fajny, a reszta
      zarykuje się ze śmiechu, Dziwni jacyś.
      • future.schock Re: BUNT 10.07.04, 00:59
        eulogete napisała:
        ciach
        Dziwni jacyś.

        Masz rację, tylko w moim przypatku większość lekarzy twierdzi, że psychoterapia
        jest nie pożądana i przyniesie szkody!!!Nie ta osobowość czy też charakter.
        Dół mi zmalał.
        Dziękuję
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka