24.02.13, 23:38
Śpię całymi dniami...wstaję do toalety, popołudniu na jakąś godzinę-dwie żeby coś ogarnąć w domu. Myję się raz na 2-3 dni. Na dwór nie wychodzę. I tak od dwóch tygodni bez przerwy. Mówię sobie, że jutro wstanę...a i tak zostaję w betach...

Obserwuj wątek
    • tlenoterapia Re: śpię... 25.02.13, 00:39
      Zbadaj dokładnie tarczyce -TSH,FT4,FT3, usg ,miałam kol. którą faszerowano psychotropami bo leżała w betach i spała,a to tak przy tarczycy może być.
      Cukrzycy tez maja śpiączki.
      Jeśli nie masz poczucia bezsensu, napięcia, lęków, grozy to raczej nie depresja.
      • sloncetoskanii79 Re: śpię... 25.02.13, 00:44
        Mam, mam leczę się na depresję i ostatnio się pogorszyło.
        Badania miałam robione wielokrotnie - wszystko jest ok.

        Może to po prostu lenistwo?
        • a_iii_ty Re: śpię... 25.02.13, 04:10
          dwa tygodnie ? moja zona jest w takim stanie juz ponad dwa lata ...
          • sloncetoskanii79 Re: śpię... 25.02.13, 11:27
            i pachnę jak menel....
            • iso_1 Re: śpię... 25.02.13, 11:31
              Ja miałem podobnie.
              Od dawna bierzesz leki antydepresyjne ?
              • sloncetoskanii79 Re: śpię... 25.02.13, 11:40
                Od 3 lat (3 razy były zmieniane w między czasie).
                • iso_1 Re: śpię... 25.02.13, 11:53
                  Współczuję.
                  Ale na pewno miałaś okresy lepsze ?
                  Wydaje mi się że dość często zmieniałaś leki.
                  Oczywiście zdaję sobie sprawę, że konkretny lek może nie działać na konkretną osobę ale moim zdaniem 3 leki w 3 lata to chyba nie przypadek.
                  Ja zaufałem lekarzowi i brałem leki długo. Efekty przychodziły powoli ale systematycznie było co raz lepiej.

                  • sloncetoskanii79 Re: śpię... 25.02.13, 12:06
                    tak, było lepiej.
                    Teraz zostałam bez pracy. Myślałam, że szybciej znajdę i dół mnie dopadł.
                    Ale dzisiaj się wykapie:-)
                    • iso_1 Re: śpię... 25.02.13, 12:14
                      Znam ten ból. Jestem 5 miesięcy bez pracy i czasami dół jest niemożliwy.
                      • mifune85 Re: śpię... 25.02.13, 12:29
                        iso_1 napisał:

                        > Znam ten ból. Jestem 5 miesięcy bez pracy i czasami dół jest niemożliwy.

                        Ja jestem bez pracy od 1,5 roku a od ponad pół roku nie mogłem jej nawet szukać:/Nie grozi mi bezdomność więc staram się z tym pogodzić bo dołowanie się tym stanem mi nie pomoże. Współczuje ludziom z depresją którzy nie mają pracy ale są również bez środków do życia. Dla mnie to byłaby sytuacja graniczna i nie do zniesienia
                        • sloncetoskanii79 Re: śpię... 25.02.13, 12:46
                          Ale czemu nie macie pracy - nie jesteście w stanie szukać, chodzić na rozmowy? .
                          Czy po prostu brak ofert?
                          • iso_1 Re: śpię... 25.02.13, 13:08
                            U mnie to już chyba kwestia wieku (44) oraz braku ofert.
                            • lucyna_n Re: śpię... 25.02.13, 13:42
                              44 dla faceta to chyba jeszcze nie jest wiek, chyba że jesteś modelem, przyznaj się Iso:)
                              • kl-ex Re: śpię... 25.02.13, 17:11
                                A Gołota też ma tyle lat i jak skończył w niedziele.
                                • lucyna_n Re: śpię... 25.02.13, 19:30
                                  myślałam że ma 60, a przynajmniej na tyle wygląda.
                          • lucyna_n Re: śpię... 25.02.13, 13:40
                            Tynie jesteś w stanie sie umyć bez ekstra motywacji a pytasz się dlaczego ludzie z depresją nie mają pracy? Dziwię się że się dziwisz, sama powinnaś wiedzieć dlaczego w depresji trudno utrzymać i znaleźć pracę.
                            • sloncetoskanii79 Re: śpię... 25.02.13, 14:36
                              Jak pracowałam byłam w stanie wstać i jakoś sie ogarnąć...wiem, że to głupie pytanie, ale może znalezienie pracy to jakiś sposób na wyjście z marazmu?

                              Najgorsze jest to, że wszyscy dookoła mają już dość mojego spania, nie mogę znieść tych telefonów "wstałaś", "co robisz", "co zamierzasz robić". Ogarnij się, masz doświadczenie, znajdziesz pracę, nie użalaj się nad sobą.
                              Jak widzę dzwoniący telefon i połączenie od rodziny to mną trzęsie...
                              • kl-ex Re: śpię... 25.02.13, 17:19
                                To przynajmniej nie musisz zażywać leków nasennych. Ja tak mam w zimie może nie aż tak ale muszę dospać w dzień ze 2-3 godziny. Być może brak poczucia obowiązku struktury poczucie że się jest niepotrzebnym.
                              • lucyna_n Re: śpię... 25.02.13, 19:31
                                jeżeli byłaś w stanie wstać, ogarnąć się i chodzić do pracy to nie miałaś silnej depresji.
                                • sloncetoskanii79 Re: śpię... 25.02.13, 22:55
                                  Bo zaczęłam brać leki to było lepiej...3 lata temu miałam takie ataki paniki, że nie byłam w stanie wyjść na ulicę.
                                  Teraz na szczęście już nie wracają takie stany...
                                  • lucyna_n Re: śpię... 26.02.13, 00:10
                                    ataki paniki nie są tożsame z depresją. Mogą być objawem nerwicy, lub zespołu lęku napadowego. Depresji mogą podobne objawy towarzyszyć, ale niekoniecznie. Lęk czasami daje paradoksalnie spory napęd, człowiek próbuje go zagłuszyć aktywnoscią i niektórzy wręcz rzucają sie na pracę, depresji wten sposób nie da się podejść, w ciężkiej depresji nei ma raczej możliwości utrzymać typowej pracy na etacie, jedynie wolne zawody, gdzie możliwa jest praca zrywami.
                                    • iso_1 Re: śpię... 26.02.13, 09:24
                                      "niektórzy wręcz rzucają sie na pracę, depresji wten sposób nie da się podejść, w ciężkiej depresji nei ma raczej możliwości utrzymać typowej pracy na etacie"

                                      Zgadzam się ale pod warunkiem gdy depresja jest na prawdę ciężka.
                                      W przeciwnym wypadku praca jest lepsza od terapii i leków.
                                      Oczywiście zdrowa praca, bez większych stresów, mobbingu, itp.
                                      • mifune85 Re: śpię... 26.02.13, 10:15
                                        iso_1 napisał:

                                        >
                                        > Zgadzam się ale pod warunkiem gdy depresja jest na prawdę ciężka.
                                        > W przeciwnym wypadku praca jest lepsza od terapii i leków.
                                        > Oczywiście zdrowa praca, bez większych stresów, mobbingu, itp.

                                        Zdrowa praca bez stresu zdarza się rzadko. A w depresji, nawet nie głębokiej bardzo trudno jest pracować. Kiedyś próbowałem pracować w depresji co nie skończyło się dla mnie dobrze.
                                      • lucyna_n Re: śpię... 26.02.13, 11:32
                                        w polsce nie ma pracy bez megagigastresiora dla szaraczków.
                                        w lekkiej depresji to chyba nie ma sensu się aż tak nad chorym pochylać żeby z nim rozstrzygać czy ma wziąć prysznic czy nie, pierwszy wpis sugerował raczej stan cieżki, ale jak się okazało jak to na tym forum, to na szczęście tylko zwykłe sralis mazgalis.
                                        • sloncetoskanii79 Re: śpię... 26.02.13, 13:33
                                          eh.
                                          • lucyna_n Re: śpię... 26.02.13, 16:14
                                            nic się nei martw, to dobrze że nie jest tak źle jak się wydaje, nie ma się co obrażać że nie jest się w stanie ciężkim. każdy kto tutaj jest w stanie pisać ma obecnie sralis mazgalis, w depresji głębokiej to się leży w charakterze wora pyrów, czy czegoś o podobnej aktywności, najczęściej w szpitalu a nie po forumach klika.
                                            Brak pracy przyjemny nei jest, ale to stan przejściowy.
                                            • canoine Re: śpię... 01.03.13, 14:39
                                              coś w tym jest. pierwszy raz w życiu (a choruję regularnie od lat nastu i pracuję od ładnych kilku) wzięłam zwolnienie z powodu depresji i dopiero po tych 2 tygodniach (+leki) się do czegoś dopiero zaczynam nadawać. ale z drugiej strony można też nawet w ciężkawym stanie pozornie nieźle funkcjonować - ja wchodzę na tryb automatyczny. co z tego, że gubię jaki jest dzień, nie pamiętam co było wczoraj i czy to było wczoraj czy dziś, czy tydzień temu, co ktoś do mnie mówił, co z tego, że przerasta mnie wszystko razem i z osobna, coś tam dziergam jakby w półśnie i zwykle jakoś udaje się przepchać do lepszych czasów. ale niech tylko pojawi się chociaż chwila wolnego, chociaż jedna rzecz, której nie muszę, weekend - kiedy nie mam szkoły i nie muszę iść do pracy - tragedia. rozpacz, marazm, koszmar. nagle tracę wszystkie umiejętności jazdy na automacie, które potrafię w miarę zachować w tygodniu. różnie to bywa.
                                        • mskaiq Re: śpię... 26.02.13, 19:51
                                          Znam wiele osób w Polsce, które czują się dobrze w pracy. W tej samej pracy są
                                          też osoby, które czują sie źle.
                                          To jak jest w pracy zalezy od umiejetności społecznych. Jesli ktos ma dobre nie
                                          ma żadnego problemu i tutaj w Polsce i w Australii. Kiedy nie ma takich
                                          umiejetności wszędzie jest źle.
                                          Pozdrawiam serdecznie.
                                          • iso_1 Re: śpię... 26.02.13, 20:48
                                            co za bzdety...
                                            • mskaiq Re: śpię... 26.02.13, 21:29
                                              Zobacz w jaki sposób komunikujesz się ze mną. Myślisz, że takie kontakty z innymi
                                              pomogą Ci znaleść pracę ?
                                              Pozdrawiam serdecznie.
                                              • iso_1 Re: śpię... 26.02.13, 21:34
                                                on nie może być zdrowy...
                                          • evee1 Re: śpię... 27.02.13, 03:58
                                            > To jak jest w pracy zalezy od umiejetności społecznych.
                                            Zapomniales chyba dodac, ze zalezy to umiejentosci spolecznych nie tylko pracownika, ale i osob, z ktorymi wspolpracuje. Jak ktos ma szefa-psychopate (a tacy zdarzaja sie takze w Australii), to na nic mu sie przydadza jego wlasne umiejetnosci, chocby i bez depresji.
                                            • mskaiq Re: śpię... 27.02.13, 07:54
                                              Nie zapomiałem tego dodać. Bardzo często umiejetności społeczne współpracowników
                                              bywają złe. Właśnie umiejętność radzenia sobie w takiej sytuacji jest konieczna, dzięki
                                              takim umiejetnościom można unikać trudnych sytuacji jakie stwarzają trudne osoby i
                                              obronić siebie.
                                              Kiedy współpracownicy maja dobre umiejetności społeczne to nawet nasz brak
                                              umiejętności społecznych nie jest taki zagrażający.
                                              Nawet szefem psychopatę mozna sobie ustawić kiedy sie wie jak radzić sobie z
                                              psychopatą. Agresja antyspołeczna jest wyrazem utraty kontroli a nie chęcią
                                              wyrządzenia krzywdy.
                                              Oczywiście, że w Australii są również trudni szefowie. Pracowałem i z bardzo
                                              dobrymi i bardzo złymi.
                                              Pozdrawiam serdecznie.
                                              • evee1 Re: śpię... 27.02.13, 11:32
                                                No tak, resilience. Ale chyba w zyciu (w pracy) nie tylko chodzi o to, zeby sie przez nie przeczolgac, ale zeby tez miec z tego jakas przyjemnosc. W pracy bullying nie powinien byc akceptowany, ale niestety niektorzy szefowie uwazani sa za efektywnych, bo prezentuja taka wlasnie postawe.
                                        • mifune85 Re: śpię... 28.02.13, 14:35
                                          lucyna_n napisała:

                                          > w polsce nie ma pracy bez megagigastresiora dla szaraczków.
                                          > w lekkiej depresji to chyba nie ma sensu się aż tak nad chorym pochylać żeby z
                                          > nim rozstrzygać czy ma wziąć prysznic czy nie, pierwszy wpis sugerował raczej stan cieżki, ale jak się okazało jak to na tym forum, to na szczęście tylko zwykłe sralis mazgalis.

                                          Ja nie mam magistra bo poważne kłopoty z psychiką pojawiły się u mnie na 4 roku(mam tylko licencjat) i nawet już nie próbuje tego faktu zmienić bo liczyć na to że będę przez 2 lata w takiej formie by dokończyć studia jest naiwnością kiedy popatrze na kilka ostatnich lat u mnie. Zresztą na moim kierunku(filologia angielska) tytuł magistra ma znaczenie tylko jeśli się chcę uczyć w szkole a to u mnie jest wykluczone. Bardzo wielu ludzi których którzy są mniej więcej w moim wieku i którzy nie mają tak poważnych zaburzeń psychicznych prowadzi bardzo smutne życie. Wszyscy po studiach i wszyscy bez pracy i z brakiem perspektyw. Czasami mam wrażenie że moje pokolenie trafiło w najgorszy z mozliwych czas na swój życiowy start...Ehh
    • sloncetoskanii79 Re: śpię... 28.02.13, 12:23
      więc może to, że nie mam siły i ochoty praktycznie na nic, to po prostu lenistwo?
      • lucyna_n Re: śpię... 28.02.13, 12:52
        tak
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka