Gość: kasia
IP: *.autocom.pl
30.08.04, 20:18
byłam wreszcie u psychiatry - sugeruje nerwicę lękową konwersyjną. Zakazał mi
się dalej badać. Nie wyklucza także poczatków depresji. dostałam bioxetin.
Dzisiaj także, po wizycie, powiedziałam o tym mojemu narzeczonemu.
Powiedziałm mu rownież, że mój tata choruje na depresję.
Zostawił mnie samą w pokoju, poszedł gotować obiad. Nic nie mówi. Czuję się
podle. Myslałam, że mnie przytuli. Może czuje się oszukany, bo kiedys byłam
zdrowa.
Wczoraj powiedziałam o planie wizyty u psychiatry moim rodzicom. Moja mama
wpadła w panikę, zaczęła krzyczec, płakać, że urodziła zdrowe dziecko, a ono
teraz idzie do psychiatry. Bardzo się na mnie wściekła, musiałam wyjść z domu.
Tata, choruje na depresję, powiedział, że mnie wspiera i że gdyby on poszedł
wczesniej, moze Dzisiaj byłoby lepiej.
Gówno.