Dodaj do ulubionych

Czy wasi znajomi wiedzą że macie depresję ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 22:10
Mi często wydaje się że podejrzewają , a jak mam dól to mówię że poprostu żle
się czuję. Uważam że jeśli bym się przyznał że mam depresję i teraz akurat
jest żle ) to mógł bym ich stracić .
Nie chodzi o rodzinę tylko znajomych. Czy macie odwagę przyznać się do tej
choroby ? Czy nie boicie się utraty przyjacół a potem plotek na swój temat ?
Obserwuj wątek
    • Gość: sylwek Re: Czy wasi znajomi wiedzą że macie depresję ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 22:15
      czesc,ja mialem opory przed tym.i tak nie ktorzy nie wiedza.wiedza ci do
      ktorych mam zaufanie.
    • lucyna_n Re: Czy wasi znajomi wiedzą że macie depresję ? 01.09.04, 22:19
      wiedza ale mysla ze to to samo co melancholia i nic nie czaja.
      troche zaluje ze kiedys w przyplywie entuzjazmu probowalam im to tlumaczyc bo czesc z nich zaczela
      traktowac mnie jak niebezpiecznego wariata kiedy uslyszala ze lecze sie psychiatrycznie.
    • kamila551 Re: Czy wasi znajomi wiedzą że macie depresję ? 01.09.04, 22:21
      Moi znajomi nie wiedza ze mam nerwice i niech tak zostanie-ja juz nikomu tego
      nie powiem.Raz zrobilam glupote i powiedzialam kolezance o swojej chorobie i
      ona to wykorzystala,powiedziala na swoich urodzinach przy wszystkich,ze jestem
      chora na glowe bo..... to i to,dlatego przestrzegam wszystkich przed
      zwierzaniem sie.Ja duzo znajomych stracilam przez to ze do nich nie chodzilam-
      ale jak komus wytlumaczyc,ze te dojscie jest takie trudne-dlatego pomysleli,ze
      ich nie lubie,no i takim sposobem,zostalo scisle grono,glupio jest tez spotkac
      na ulicy znajomych no i jak im wytlumaczyc-dlaczego nieprzychodze.JA sie boje o
      tym mowic a wstyd to swoja droga tez jest.POZDRAWIAM.
      • lucyna_n Re: Czy wasi znajomi wiedzą że macie depresję ? 01.09.04, 22:23
        ja sie nie wstydze, mnie ta ignorancja juz zaczela meczyc. Ile mozna z geby cholewe robic?
      • Gość: D@rek Re: Czy wasi znajomi wiedzą że macie depresję ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 22:33
        Ja też kiedyś za dużo powiedziałem i potem ktoś mnie nazwał ,,GŁUPEK,,
        Może bym powiedział naibliższym znajomym do których mam zaufanie lecz różnie to
        w życiu bywa . Dziś .Kiedyś . Zawsze razem !!! ale to też ludzie , może
        coś mi strzeli (nie wiadomo) i potem różni ludzie będą mnie palcem wytykać...
    • future.schock Re: Czy wasi znajomi wiedzą że macie depresję ? 01.09.04, 22:28
      Ludzie w Polsce, jeżeli chodzi o choroby psychiczne to myslą jak w
      ciemnogrodzie.
      Z przykroscią i ze wstydem muszę sie przyznać, że zaliczałem się do tego grona
      do czasu, aż sam zachorowałem na depresję i zmieniłem zdanie:-(
      Nie informowałem o chorobie nawet bliskich osób w tym kolezankę - lekarza
      pierwszego kontaktu. Leczyłem się w innym mieście.
      • kamila551 Re: Czy wasi znajomi wiedzą że macie depresję ? 01.09.04, 22:33
        zgadzam sie zwami ludzie np z nerwica lub depresja sa traktowani jak ciezko
        chorzy wariaci,watpie ze kiedys sie to zmieni-dlatego lepiej milczec,ale nie
        zawsze mozna to ukryc ja sie tez obawiam tego ze ktos zauwarzy np moja
        trzesiawke
    • beekeeper Re: Czy wasi znajomi wiedzą że macie depresję ? 01.09.04, 22:35
      w moim bezpośrednim otoczeniu wie o tym tylko jedna osoba. i nie mam zamiaru
      tego zmieniać. w ogóle uważam za szczególną naiwność mówienie o takich sprawach
      komukolwiek spoza wąskiego kręgu najbliższych osób w nadziei że nas ludzie
      zrozumieją, spojrzą łagodniej na pewne sprawy etc. gówno prawda – przy
      najbliższej okazji taka wiedza zostanie wykorzystania przeciw nam.
      • kamila551 Re: Czy wasi znajomi wiedzą że macie depresję ? 01.09.04, 22:38
        wiesz czasem myslisz ze to zaufana osoba i sie zwierzasz-a okazuje sie zupelnie
        co innego.POZDR.
      • lucyna_n Re: Czy wasi znajomi wiedzą że macie depresję ? 02.09.04, 08:02
        nie mowilam o chorobie w celu uzyskania wspolczucia, to faktycznie byloby naiwne, ale jakos
        musialam wytlumaczyc znajomym dlaczego nagle przestalam moc wychodzic z domu, nie chcialam
        klamac bo wiedzialam ze po pierwsze nie umiem a po drugie ile mozna klamac?
    • brednia Re: Czy wasi znajomi wiedzą że macie depresję ? 01.09.04, 22:51
      wydaje mi sie ze nie ma sensu, z trzech moich znajomych (ponoc bardzo dobrych
      znajomych - moze przyjaciol) ktorzy wiedza ze mam depreche dwoch z nich
      probowalo rozmawiac na ten temat ze mna i wyszlo ze jestem leniem i olewam
      studia a trzeci nigdy sie nie odezwal na ten temat po tym jak mu to powiedzialem
      ale nie mam im tego za zle bo po prostu tego nie rozumieja

      p.s sam jak bylem w najgorszym okresie dla siebie nie rozumialem ze to jest
      choroba, teraz gdy jest co raz lepiej dopiero widze ze to co kiedys dzialo sie
      ze mna to byla prawdziwa deprecha
      pozdrawiam
    • bialeoko Re: Czy wasi znajomi wiedzą że macie depresję ? 01.09.04, 23:48
      to teraz ja się pochwalę. otóż w takim razie mam świetnych znajomych!!!
      najzajebistszych na świecie!!! wszystko wiedzą, byli w świrowni mnie odwiedzać
      i mnie i tak lubią (oni nie są loco ;)i w dodatku się mną 'opiekują', mogę na
      nich zawsze liczyć i w ogóle... są cholernie wyrozumiali, dla wszystkich schiz
      itp. Życzę takich przyjaciół Wam wszystkim.
      co prawda po załamaniu odpadły jakieś 2 osoby z mojego otoczenia, ale to chyba
      nawet zdrowa selekcja 'automatyczna'. pozdr.
    • gloom Re: Czy wasi znajomi wiedzą że macie depresję ? 01.09.04, 23:57
      Ja powiedzialem tylko najblizszym i najblizszym przyjaciolom. I co sie okazalo?
      Zalapali, o co chodzi, bez wyjatku. A najlepszy kumpel okazal sie zaleczonym
      depresantem, czego zreszta juz wczesniej sie domyslalem. Tym, co do ktorych mam
      najmniejsze podejrzenia, ze zareaguja zgodnie ze srednia ogolnopolska, nie
      mowie. Zwlaszcza ze nie znosze tego falszywego ciepelka wspolczucia na
      obliczonego na 5 minut i publicznosc. Jak to dobrze byc dobrym, hehehe
    • lira_korbowa Nie mam. Proszę o inny zestaw pytań. 02.09.04, 00:22
      • lucyna_n Re: Nie mam. Proszę o inny zestaw pytań. 02.09.04, 08:04
        jak to mozliwe? musisz ich nabyc zebys wiedziala jak fajnie reaguja jak sie im mowi ze "nie przyjde bo
        mam wizyte u psychiatry" hehe:)))
        • lira_korbowa Re: Nie mam. Proszę o inny zestaw pytań. 02.09.04, 10:24
          Nooo, to było trochę na wyrost. Ale gdybym się przyznała w środowisku, to
          fiuuuuuu - i kto by mnie wtedy utrzymywał?
          Co więcej, Lira-Terminator jest ostatnią instancją, arbitrem, itp. do którego
          to wszyscy walą ze swoimi problemami.
          I tak sobie siedzi w fortecy, przyjmując łaskawie poselstwa, aby im udzielić ze
          swej pełni.
          • lucyna_n pod latarnia najciemniej 02.09.04, 10:39
            Wiem niestety ze tak jest jak jest i nie ma sensu sie do niczego przyznawac,

            ale spryciula z Ciebie no no:)
            • lira_korbowa Jaka znowu spryciula?! 02.09.04, 11:07
            • lira_korbowa replay 02.09.04, 11:10
              Się nacisłó, żesz.
              Ja się tam wcale nie proszę, co więcej, może bym i co pisnęła - ale mnie się
              prawa do tego nie daje.
              Raz próbowałam coś kwiknąć - zostało to przyjęte ze zgrozą, przerażeniem i
              oburzeniem. Przecież nie można ludziom odbierać punktu oparcia, nie?
              Hłe, hłe.
              • lucyna_n Re: replay 02.09.04, 11:29
                tak mogliby sie zalamac i popasc w depresje hehe:))
    • o-ren_ishi Re: Czy wasi znajomi wiedzą że macie depresję ? 02.09.04, 01:46
      Tylko najblizsi.
      A teraz. To nikt. Nawet ja.
    • cassis Re: Czy wasi znajomi wiedzą że macie depresję ? 02.09.04, 10:50
      Wie tylko moja jedna przyjaciółka, która również bierze antydepresanty. Innym
      ani słowa!
      • subrealism Re: Czy wasi znajomi wiedzą że macie depresję ? 02.09.04, 17:03
        Myślę, że nie ma się czym chwalić. O mojej chorobie wiedzą tylko dwie
        najbliższe mi osoby, a tak naprawdę to tylko mój psychiatra bo tylko on wie co
        to takiego depresja.
    • thistle1 Re: Czy wasi znajomi wiedzą że macie depresję ? 04.09.04, 21:17
      o mojej fobii społecznej i depresji wie tylko jedna najblizsza osoba.przez
      miesiąc urlopu chodziłam na terapię na dzienny oddział leczenia nerwic,którą
      przerwałam ze względu na pracę.pani psychiatra namawiała mnie,abym wzięła sobie
      miesiąc wolnego.postukałam się w głowę.miałabym mojej dyrekcji powiedzieć,że
      biorę wolne,bo idę leczyć się do 'czubków'???jestem nauczycielką.nauczycielka i
      nie teges?wyleciałabym z pracy.znajomym może bym powiedziała o swojej
      chorobie,gdybym ich miała:-(
      • lira_korbowa Re: Czy wasi znajomi wiedzą że macie depresję ? 04.09.04, 21:21
        Chyba Cię barrrrrrrdzo dobrze rozumiem... Uszki wzwyż, mimo wszystko!
    • Gość: majki Pewnie, ze tak! IP: 193.194.84.* 05.09.04, 12:48
      Przeciez i tak widzieli, ze cos jest nie tak. Poza tym, czego tu sie wstydzic.
      Takze nie ukrywalem, mowilem jak jest, dlaczego do nich nie chodze, potem dlaczego czasem zasne w kinie i jakie to nowe prochy mam :).
      Nie dosc, ze mi to pomagalo, to pomoglo i im - zrozumieli, jaka to choroba z pierwszej reki majac informacje. Zmienili swoje spojrzenie na pewne sprawy itd.
      I nadal tego nie kryje.

      No, oczywiscie mowie o znajomych, kolegach i przyjaciolach. Obcym na ulicy, sasiadom z ktorymi sie tylko klaniam, czy przelozonym to nie mowielem. Ale katarem tez bym sie nie chwalil.

      Tak to wygladalo u mnie.
    • ewa13 "Gdzie są moi przyjaciele...zawsze było ich 05.09.04, 14:23
      niewielu, teraz jestem sam.."
      Przed znajomymi ukrywam. Przed rodziną także. Przyjaciółka (powinnam chyba
      powiedzieć dawna )wie o mnie dużo, kilkakrotnie mówiłam jej o swoim stanie w
      sposób ogólny , bez mówienia o leczeniu. Odsunęła się. Nie mam do niej
      pretensji ,wykazała tym samym instynkt samozachowawczy. Ma swoje problemy , boi
      sie ,że mogłabym oczekiwać od niej pomocy. A poza tym depresja jest w pewnym
      stopniu " zaraźliwa", wiecie napewno co mam na myśli. Od takich normali,
      zdrowi ludzie się odsuwają jak od trądu, bo takie stany źle działają na
      nich .Po co sobie komplikować życie rozpamiętywaniem jego czarnych stron. Im
      bardziej depresja jest stanem cichym i przewlekłym, pozbawionym spektakularnych
      ataków, tym znajduje mniejsze zrozumienie. Mam wrażenie,że schizofrenicy
      są ,że się tak wyrażę, "lepiej" postrzegani. Bo w ich przypadku chorobę widzi
      się jako coś niezależnego od nich,coś na co nie mają chorzy wpływu. Zdrowi mogą
      się bać ich stanu, bo go nie rozumieją , ale nie kwestionują choroby.
      W przypadku depresji jest inaczej.
      A może mają rację , może rzeczywiście to my jesteśmy winni?
    • ja_oscar Re: Czy wasi znajomi wiedzą że macie depresję ? 05.09.04, 16:11
      Niestety ja ukrywam jak mogę...Choć i tak łatwo się zorientować...Włóczę się od
      szpitala do szpitala...I jak to wytłumaczyć synowi?...On tak ufnie o wszystkim
      opowiada na podwórku...Więc nawet przed nim udaję że jest o.k. On wie ze jestem
      jakos tam chory, na bezsenność...i tyle...Duszę się w tym...
      • anula36 Re: Czy wasi znajomi wiedzą że macie depresję ? 05.09.04, 23:03
        wiem o jednej mojej kolezance-miala juz 2 proby samobojcze ( na bazie lekow)i
        szczezre mowiac czasami sie o nia martwie np jak dlugo nie dzwoni, to ja
        dzwonei do niej,martwie sie,ze znowu bedzie sama w domu i palnie kolejne
        glupstwo...lubie ,ja chialabym jakos pomoc,czuje sie bezradna,jedyne co moge
        zrobic to wyciagnac ja z domu na kawe,do kina, na jakis wypad.
        • ewa13 Re: Czy wasi znajomi wiedzą że macie depresję ? 05.09.04, 23:50
          I to jest bardzo, bardzo ważne,że do niej dzwonisz,że się interesujesz.Ciężko
          jest ,gdy człowiek zostaje sam. Gdy telefon milczy. Są oczywiście stany
          depresyjne,że człowiek nie chce się z nikim kontaktować ,że jest w czarnej
          dziurze ale uwierz ,ważne jest że chcesz pomóc i robisz coś konkretnego. Gdzieś
          to osobie chorej zapada do wnętrza, nawet jeżeli sobie tego w danej chwili nie
          uświadamia. Czy Twoja koleżanka się leczy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka