Dodaj do ulubionych

nie panuję nad głodem

22.03.15, 11:57
mam napady wilczego głodu nad którymi nie panuję. okresowo jestem w stanie to okiełznać i nie jesć nic przez kilka dni, po czym to wraca.
obecnie nie radzę sobie z tym w ogóle. co robić.
Obserwuj wątek
    • zoliborski_goral Re: nie panuję nad głodem 22.03.15, 22:02
      Badałeś cukier?
      • lelum3 Re: nie panuję nad głodem 23.03.15, 08:08
        Podwyższony poziom cukru ma związek z napadami wilczego apetytu?
      • ragnarv Re: nie panuję nad głodem 23.03.15, 22:27
        nie badałem.
    • lucyna_n Re: nie panuję nad głodem 23.03.15, 10:20
      niejedzenie przez kilka dni to idealny sposób na "wyprodukowanie" ataku na lodówkę.
      Trzeba jeść, systematycznie i różnorodnie, węglowodany głownie złożone, wtedy skoki cukru nie będą powodowały gwałtownego wyrzutu insuliny i prawdopodobieństwo wystąpienia nieposkromionego napadu głodu jest mniejsze. Jednak najważniejsze jednak są emocje, bo nie ważne co jesz, ważne co je ciebie.
      • lelum3 Re: nie panuję nad głodem 23.03.15, 14:13
        lucyna_n napisała:

        > Jednak najważniejsze
        > jednak są emocje, bo nie ważne co jesz, ważne co je ciebie.
        I tu się z Tobą zgadzam. W ciągu 2 dni potrafię zniweczyć efekt tygodniowej diety. Trudno mi zapanować nad pocieszaniem się jedzeniem.
        • lucyna_n Re: nie panuję nad głodem 23.03.15, 15:10
          można sie pocieszać, można sie nagradzać, jeść z nudów, ze stresu, powodów jest od cholery, też nie umiem trwać na diecie niskokalorycznej, staram się jeść jakoś tak w miarę zdrowo, ale też czasem dopada mnie pokusa i to najczęściej na słodycze niestety, nie na sałatkę warzywną :(
          do tego psychotropy, niedoczynność tarczycy, wiek:) i bardzo łatwo jest załapać zbędne kilogramy a bardzo trudno powiedzieć im papa.
          • kara.mija Re: nie panuję nad głodem 23.03.15, 15:13
            Święte slowa lucyna_n
          • lelum3 Re: nie panuję nad głodem 23.03.15, 15:29
            lucyna_n napisała:

            > i bardzo łatwo jest załapać
            > zbędne kilogramy a bardzo trudno powiedzieć im papa.
            Hough!
          • nativeau Re: nie panuję nad głodem 23.03.15, 15:50
            jak chcesz przestan jesc to po prostu przestan jesc. Masz za duzo czasu (i pieniedzy) na glupstwa.
            • lelum3 Re: nie panuję nad głodem 23.03.15, 16:49
              nativeau napisał:

              > jak chcesz przestan jesc to po prostu przestan jesc.
              Zaiste, odkrywcze!
      • nativeau Re: nie panuję nad głodem 23.03.15, 15:47
        niejedzenie przez kilka dni to idealny sposób na "wyprodukowanie" ataku na lodówkę

        Bzdury, jakas stara wiedza z lat 50-tych albo streszczenie ostatniego programu TV (karm swoj metabolizm czyli ciagle wp..laj bo sie twoj metabolizm na ciebie pniewa.. Cierpisz na megalomanie, na zlotych zegarkach tez sie znasz?
    • ekspert_gabclinic Re: nie panuję nad głodem 24.03.15, 03:05
      Ragnarv a mógłbyś powiedzieć coś więcej? Kiedy dostajesz tych napadów, jak do tej pory byłeś to w stanie "okiełznać"? Ziagnozowano kiedyś u Ciebie napady kompulsywnego jedzenia? Przyjmujesz jakieś leki np Ketrel lub Lerivon?

      Pozdrawiamy,
      Zespół Gabclinic.com
      • ragnarv Re: nie panuję nad głodem 26.03.15, 10:28
        napady mam od jakiegoś roku. duzo przytyłem, potem schudłem, potem tyłem i tak w kólko.
        obsesyjnie ćwiczę żeby nie utyć.
        • ragnarv Re: nie panuję nad głodem 26.03.15, 10:32
          to sie nasiiło jak mi zaczęto wypominać że jem za dużo. jak ktoś mi mówil że za duzo żrę itd. to na złość jadłem, bardzo mnie bolały uwagi że utyłem, jadłem a potem miałem wyrzuty do siebie i czulem się winny.
          • ekspert_gabclinic Re: nie panuję nad głodem 29.03.15, 19:26
            Witam,
            Psychogenne przejadanie się i kompulsywne objadanie się są coraz częściej rozpoznawanymi zaburzeniami odżywiania. Różnice między tymi rozpoznaniami dotyczą np. stosunku do jedzenia, w napadowym objadaniu stosunek do jedzenia jest przeważnie negatywny, a normalnie zjadane posiłki niewielkie, w kompulsywnym objadaniu się napady nie są jedyną formą objadania, jest tendencja do ciągłego podjadania i jedzenia tłustych, kalorycznych posiłków. W każdym przypadku psychogennego objadania się napady objadania się są formą radzenia sobie z negatywnymi emocjami, napięciem, niepokojem, lękiem, złością, smutkiem.
            Najważniejsze jest ustalenie przyczyny napadów objadania, sytuacji które je wywołują. Polecam udanie się do specjalisty, prawdopodobnie potrzebna będzie psychoterapia. Standardowe leczenie napadów objadania się polega na terapii behawioralnej w połączeniu z wyrobieniem właściwych nawyków żywieniowych. Tak jak już tutaj napisano, dieta jest bardzo ważna, trzeba jeść często i małe posiłki, wtedy wahania poziomu glukozy we krwi i co za tym idzie poziomu insuliny są mniejsze, więc prawdopodobieństwo wystąpienia napadu objadania jest mniejsze. Poza psychoterapią możliwe jest także leczenie farmakologiczne, w zaburzeniach odżywiania z objadaniem się stosuje się z dobrym efektem lek przeciwdepresyjny – fluoksetynę (w dawkach 20-60 mg/d).

            Pozdrawiam serdecznie,
            dr Anna Żebrowska
            specjalista psychiatra Gabclinic.com

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka