ya-rn
27.03.15, 14:19
W jednej z telewizji śniadaniowych, około 9.36 rano, dziennikarz omawiał sprawę pilota, który podobno świadomie rozbił samolot.
Dziennikarz podał informację, że pilot przerwał, z powodu depresji, szkolenie dla pilotów, potem wrócił na szkolenie, ale miał być pod częstą kontrolą lekarza. I oburzył się: Jak to możliwe, że ktoś taki był dopuszczony do pilotowania samolotu? Zezłościło mnie to oburzenie dziennikarza.
Ktoś taki, czyli kto?
Może warto przyjąć, że życie bywa nieprzewidywalne?
I jak to możliwe, że media, bez żadnych konsekwencji, publikują dane o chorobach, leczeniu i jego wynikach?