Dodaj do ulubionych

nie daje sobie już rady, co robic??

29.09.04, 18:27
Nie wiem co mam robić. Czuję się beznadziejnie, mam wszystkiego dość, same
kłopoty, od których nie mogę sie uwolnić. Nie widze już sensu na to by
próbować to zmieniać, bo niec nie zdziałam. Nie chce iść nawet do lekarza, bo
też pewnie nic nie da. Bezsens co robić?
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: nie daje sobie już rady, co robic?? 29.09.04, 18:28
      isc jednak do tego lekarza.
      • amik74 Re: nie daje sobie już rady, co robic?? 29.09.04, 18:33
        nic mi lekarz nie pomoze. Wiem, że uszę sobie pomóc sam a w zasadzie to nie mam
        zadnych powodów by sobie pomagać.
        • lucyna_n Re: nie daje sobie już rady, co robic?? 29.09.04, 19:48
          a probowalas sie leczyc czy tylko tak sobie myslisz ze lekarz nic nie pomoze?
          Wiadomo ze nie zalatwi za Ciebie problemow ale jezeli jest sie w depresji to nawet proste sprawy
          potrafia czlowieka przerastac a co dopiero powazniejsze problemy.
          Nadal doradzam wizyte u psychiatry i ewentualnie leki antydepresyjne , moze wtedy tez zobaczysz
          powody dla ktorych warto sobie pomoc.
    • looserka Re: nie daje sobie już rady, co robic?? 29.09.04, 19:52
      Zbyt enigmatycznie piszesz o sobie i swoich problemach, by można było choć
      pokombinować nt."co robić?"
      Może więcej szczegółów.
      Co się dzieje?
      • amik74 Re: nie daje sobie już rady, co robic?? 29.09.04, 20:14
        Jakoś mam uprzedzenie do lekarzy, raz w czasie studiów miałem jakies kłopoty i
        poszedłem do studenckiej przychodni do psychiatry i krótko mowiąc ten lekarz
        mnie olał. Dlatego starciłem wiarę w pomoc lekarzy.
        A moje problemy są dość skomplikowane. Chyba trochę doskwiera mi samotność,
        pogrązony w kompleksach bardzo odizolowałem się od ludzi. Na dodatek mam teraz
        bardzo skomplikowaną i nieprzyjemną sytacje w pracy. Starciłem wiarę, że coś
        się zmini na lepsze i ułoży, brak perspektyw na przyszłość kompletnie podcina
        mi skrzydła i tracę siłe do życia. W zasadzie to przechodzą mi przez głowę
        różne myśli odnośnie egzystencji w tym beznadziejmym świecie.
        • looserka Re: nie daje sobie już rady, co robic?? 29.09.04, 20:40
          Hej,Mskaiq,gdzie jesteś???:)

          Bo ja Ci mogę jedynie polecić przełamanie oporów (to,że za pierwszym razem
          trafiłeś na konowała to nie musi byc regułą) i podjęcie jakieś terapii - może
          grupowej?
          Chyba zapętliłeś się za bardzo w swoim życiu i teraz sam nie potrafisz wyjśc na
          prostą - trzeba jednak poszukac pomocy.Masz racje - pomoóc sobie możesz tylko
          Ty sam, tzn. nikt bez twego udziału tego nie dokona, ale czasem potrzebny jest
          ktoś kto pokieruje Cie troche po labiryncie.
          Nie zrażaj się - pozwól sobie pomóc.
          Pozdrawiam
        • lucyna_n Re: nie daje sobie już rady, co robic?? 29.09.04, 21:01
          No tak, wspolczuje trafienia na granit przy pierwszym podejsciu, ale nie wszyscy lekarze maja takie
          podejscie, nie ma sensu sie zrazac jedna niezbyt owocna wizyta, moze zreszta psycholog bylby lepszy
          na poczatek?
    • gloot1 Problemem nie jest masa kłopotów, problemem jest 29.09.04, 20:40
      Twój podły nastrój i brak napędu. Mozna być oklapnietym w najlepszych warunkach i brac byka za rogi w bardzo złych. Wal do psychiatry. Na dzień dobry jakaś chemia, tylko tak!
      • amik74 Re: Problemem nie jest masa kłopotów, problemem j 29.09.04, 20:51
        Na razie łykam deprim podobno działa po dłuższym stosowaniu. Ale wiem, że chyba
        potrzeba czegosć innego. Macie rację, zabrnałem zbyt daleko, ale przełamanie
        bariery pójscia do lekarza też jest dla mnie trudne.
        • lucyna_n Re: Problemem nie jest masa kłopotów, problemem j 29.09.04, 21:04
          deprim to wiesz... slabe i w zasadzie moze podzialac jedynie w lekkim dolku jesienno zomowym
          spowodowanym brakiem slonca, ale jak juz takie rozne nazwijmy to egzystencjalne mysli chodza Ci po
          glowie to trzeba sie podeprzec czyms konkretniejszym, albo zaczac psychoterapie. A najlepiej i jedno i
          drugie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka